Bitcoin – wylęgarnia fałszywych kryptowalut – forki i scam coiny



.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Transkrypcja nagrania

Dziś kilka słów o sytuacji bitcoina.
Jak wszyscy wiemy w biznesie ZarFund, gdzie zarabiamy już od ponad roku, wszystko kręci się wokół bitcoina. A w świecie bitcoina i w ogóle w całej branży kryptowalut przez ten rok wiele się wydarzyło. Sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie. Dlatego dzisiaj kilka słów o samym bitcoinie. Ponieważ to bardzo ważne dla naszego biznesu i z resztą nie tylko (tutaj w ZarFund – jeśli działasz tu z nami, to z resztą dobrze wiesz – a jeśli nie działasz jeszcze w ZarFund to możesz dołączyć jeszcze dziś i możesz łatwo zacząć zdobywać swoje bitcoiny i budować majątek. Jeśli chcesz znać szczegóły to napisz do nas koniecznie, a przekonasz się, że każdy dzień bez ZarFund to dzień stracony…)

A teraz do rzeczy…

Dlaczego to video zatytułowane jest tak a nie inaczej…?
Tak. Stary, dobry blockchain bitcoina nazwałem wylęgarnią scamerskich coinów…, oszukańczych projektów i nadużyć, których głównym celem jest wyłudzenie pieniędzy od naiwnych ludzi i wyssanie kapitału z bitcoina.
Każdy z nas choć raz słyszał ten słynny slogan:
BITCOIN JEST TYLKO JEDEN
Tak. Mamy na rynku tysiące kryptowalut i tokenów…, ale Bitcoin jest tylko jeden.
…ale czy na pewno…?
Po wydarzeniach jakie miały miejsce na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy być może nie jesteśmy już tego tak bardzo pewni…?
Bitcoin jest tylko jeden. Bitcoinów jest ograniczona ilość. Będzie zawsze tylko i wyłącznie 21 milionów sztuk. Bitcoina nie można dodrukować…
Nie można? Nie można dodrukować…
Ale można rozdzielić łańcuch i mamy dwa bitcoiny. I mamy już następne 21 milionów monet.
No ale przecież to bitcoin jest królem.
No tak. Ale który bitcoin ???

Bo mamy już dwa: bitcoin oraz bitcoin cash.
A zatem… który?
No… raczej ten pierwszy, ten stary oryginalny bitcoin. No raczej tak.
No… ale zaraz zaraz…
…bo przecież mamy już trzeciego bitcoina. Właśnie powstał trzeci, tak zwany Bitcoin Gold.
A zaraz powstanie czwarty Segwit2x. Jednak nie. Segwit2x jednak nie dochodzi do skutku jak się okazuje. Przynajmniej na razie…
Ale i tak będzie czwarty bitcoin. Będzie bitcoin clashic. Słyszeliście o bitcoin clashic? Kolejne kuriozum. Niektórzy nazywają go Bitcoin Cla SHIT. I właśnie tak się w zasadzie nazywać powinien.
A zatem, który bitcoin jest bitcoinem? A które bitcoiny to śmieci?
Bo na tym cały ten kabaret się jeszcze nie kończy.
Przed nami kolejne forki.
Powstaną kolejne bitcoiny…
– bitcoin diamond
– bitcoin silver
– bitcoin unlimited
– super bitcoin.
Ten ostatni brzmi nieźle. Hehe… Super Bitcoin.

Więc jak przeciętny człowiek może się w tym wszystkim połapać?

Kochani, mieliśmy ostatnio naprawdę niezłe widowisko. Chociaż to widowisko w zasadzie cały czas trwa.
Manipulacja rynkiem, panika wśród tłumu, miliony dolarów płynące nie zawsze we właściwym kierunku… Wiele osób niepotrzebnie straciło pieniądze wyłącznie przez strach, czyli przez zwykłe niezrozumienie zaistniałej sytuacji.

Jednak do czego zmierzam…?
Po pierwsze do tego, że bitcoin jest tylko jeden. Jestem zwolennikiem prawdziwego, oryginalnego bitcoina. BTC. I właśnie ten się obroni. Wierzę, że tak się stanie. I chcę teraz dołożyć do tego małą cegiełkę od siebie.

Jednak czasy idealistycznych wizji dawno się skończyły. …że bitcoin jest zdecentralizowany, że żaden rząd nie będzie mieć nad nim kontroli, że niskie opłaty transakcyjne, anonimowe transakcje…,
że bitcoin jest po to, aby uwolnić nas od banków, polityków, aby uwolnić nas od inflacji i wszelkich ograniczeń, aby uwolnić nas od zagrożeń jakie niesie obecny system finansowy, od kontroli rządów…
i tak dalej.
Bitcoin zmieni świat i da nam wolność…

No tak, ale…
Bitcoin zmieni świat. Już zmienia. Na naszych oczach. I może sam w sobie nie zmieni, jednak z całą pewnością dał początek potężnym zmianom, które diametralnie przeobrażą wiele aspektów naszej rzeczywistości. Tak.

ale… no właśnie… to wszytko prawda…
…ale skończyły się już dawno same w sobie idealistyczne motywy. Owszem, bitcoin może się rozwijać i rozwija się, ponieważ wciąż rośnie społeczność, która w niego wierzy.
Ale rozwija się również dlatego i przede wszystkim, że są tutaj pieniądze do zarobienia.
I pojawia się coraz więcej ludzi, którzy chcą to po prostu wykorzystać. I nie jest to nic złego. Ja również chcę zarabiać i zarabiam na bitcoinie.
Dlatego musimy zauważyć ten fakt. Aby bitcoin istniał, aby mógł się rozwijać i rosnąć w siłę, potrzebne są, niezbędne 2 rzeczy:
– po pierwsze potrzebna jest społeczność i wiara tej społeczności w jego wartość
– po drugie bitcoin musi przynosić zyski, muszą być ludzie, którzy na tym zarabiają, bo właśnie zyski są dziś podstawową motywacją do podejmowania działań, które wspierają bitcoina i całą jego infrastrukturę.

Kiedyś bitcoiny kopało się hobbystycznie, bitcoin praktycznie nie miał wartości. Kopanie bitcoina było zajęciem pasjonatów i ludzi, którzy wierzyli w idee. Niekoniecznie w zysk. Każdy mógł kopać bitcoiny na zwykłym komputerze, jaki każdy ma w swoim domu. I w zasadzie poniekąd nadal każdy może kopać btc. Jednak nie jest to niestety opłacalne.
Trudność wydobycia znacznie wzrosła. Dzisiaj wydobycie jednego bitcoina kosztuje około 1000 dolarów. Koszty energii elektrycznej, sprzęt i tak dalej.

I teraz…
Wracając do tych wszystkich scamcoinów, shitcoinów i scamerskich forków, do których nawiązałem w tytule…

Wszystkie te pseudo bitcoiny, wszystkie te podróbki, które zostały i jeszcze zostaną wyforkowane z oryginalnego blockchaina… – każdy z nich ma swoje wzniosłe założenia, każdy pseudobitcoin jest oczywiście ubrany w piękną ideologię i jego powstanie jest niby uzasadnione.
Ale prawda jest taka, że każdy taki fork, i każdy taki nowy, kolejny bitcoin powstaje tylko i wyłącznie w jednym celu. Powstaje, bo ktoś chce na tym zarobić.
Bitcoin Cash, Bitcoin Gold, Bitcoin Clashic, Diamond, Silver …i kto wie co jeszcze przed nami…
Każdy z nich powstał, bo twórcy tych walut widzieli w tym łatwe pieniądze. I to bardzo duże pieniądze. To jest jeszcze niedojrzały rynek. Jest tu wiele nowych osób, które nie rozumieją jak działa bitcoin, bardzo łatwo podlegają manipulacji… A po drugiej stronie są ludzie, którzy potrafią to wykorzystać.

Dla mnie wszystkie dotychczasowe forki bitcoina to zwykły śmietnik. Jakieś Goldy, Clasziki…
Co to jest? Dla mnie to są śmieci i ich miejsce jest na wysypisku.
Nie róbmy śmietnika na marketcap. Tam jest i tak już wystarczająco shitcoinów.

Pamiętamy zamieszanie, jakie było gdy powstał bitcoin cash. Lipiec, sierpień. Panika, dezorientacja. Zaraz potem kolejny zwrot akcji. Okazało się, że segwit2x został odwołany. Mało tego. Okazało się, że bitcoin rzeczywiście zostanie zdetronizowany.
A zwycięzcą ma zostać bitcoin cash, który nie tylko ma zająć królewski tron bitcoina… ale nawet jego nazwę. I co się dzieje przez jedną prymitywną plotkę?
Kurs bitcoina zachowywał się jak kierowca, który jedzie na jakimś kwasie…
Dramat. Naprawdę interesujący show.
Bitcoin Cash zabrał bitcoinowi nie tylko część jego wartości. Kapitał przepływał jak woda górską rzeką. Bitcoin Cash zabrał również dużą część mocy. Sieć bitcoina nagle skurczyła się. Opłaty transakcyjne zaczęły absurdalnie rosnąć. A wydajność sieci, nawet szkoda komentować… Na potwierdzenie jednej transakcji zdarzyło mi się czekać tydzień. Całe 7 dni.

Z wydajnością sieci bitcoin są problemy nie od dziś. To też jest wykorzystywane jako argument do tworzenia śmieci, takich jak bitcoin cash, który według mnie jest niepotrzebny i bezużyteczny.

Kiedy sieć danej kryptowaluty nie posiada wystarczającej mocy obliczeniowej, gdy sieć nie jest wystarczająco wydajna, żeby sprawnie funkcjonować… w takiej sytuacji każda kryptowaluta po prostu umiera. Traci wartość i egzystuje gdzieś w wirtualnych czeluściach, w zapomnieniu, jak zombie.
A takie forki dzielą społeczność. Dzielą górników. Zabierają bitcoinowi kapitał i moc obliczeniową. Takie forki jak bitcoin cash czy gold.
A chłopaki z bitcoin gold… to znaczy jego twórcy, też wywinęli niezły numer. Może nie każdy słyszał. Wyforkowali nowego pseudobitcoina z oryginalnego łańcucha. Zrobili sobie premaining, czyli chodzi o to, żeby tylko i wyłącznie twórcy bitcoin golda mieli możliwość wykopania 8000 pierwszych bloków, czyli 100 000 monet !!! Co to oznacza? Oznacza to, że zanim życie tej pseudo kryptowaluty na dobre się zacznie, to oni będą mieć już 100 000 sztuk, które wykopią zanim ktokolwiek inny będzie mieć do tego dostęp. Dziś (gdy nagrywam ten film) bitcoin gold kosztuje około 300 dolarów. Łatwo więc policzyć, że chłopaki w prosty sposób zarobili jakieś 30 milionów dolarów…
Dlatego wybaczcie, ale komentarza nie trzeba. Oczywiście deklaracje, że to na rozwój projektu, że to, że tamto… Ale jaki rozwój…? Po co rozwijać śmietnik? Śmieci się utylizuje, a nie handluje nimi na giełdzie. Więc może te 30 milionów chłopcy przeznaczą na utylizację śmiecia jaki stworzyli. Tak czy inaczej… zarobili? zarobili. Kwestia tylko po jakim kursie będą sprzedawać swoje monety. Reszta się nie liczy. Tak? Tak się robi pieniądze z niczego.
Jedni naciągacze drukują dolary, inni drukują złotówki, a jeszcze inni tworzą sobie fałszywe kryptowaluty.
I co dalej? Co zrobi społeczność? Co zrobią z tym fantem górnicy? To jest oczywiste, że jeśli będzie się opłacać kopanie bitcoin golda, to będą go kopać. Wówczas sieć prawdziwego bitcoina może znowu ucierpieć, stracić część mocy obliczeniowej.
Każdy robi to, co jest dla niego opłacalne. I to jest zrozumiałe. Ale i tak wartość danej monety wycenia rynek. A większość uczestników tego rynku nie zajmuje się kopaniem bitcoinów (ani w ogóle żadnych innych kryptowalut i altcoinów). Większość ludzi inwestuje długoterminowo, traduje lub po prostu używa bitcoina i innych kryptowalut w takich celach, do jakich zostały stworzone.

Popyt i podaż. Rynek kreuje cenę. Tak?
Więc zobacz jak to wygląda w tym przypadku…
Im większy popyt, tym wyższa cena. Im mniejsza podaż, tym jeszcze wyższa cena tak bitcoina, jak każdej innej kryptowaluty, każdego altcoina.
Podaż bitcoina, jak wszyscy wiemy, jest ściśle ograniczona. Będzie tylko 21 milionów sztuk, dziś w obrocie teoretycznie jest niecałe 17 milionów. Każda kolejna moneta wymaga czasu, pieniędzy, wiedzy i zaangażowania, aby ją wydobyć. Tymczasem coraz więcej ludzi chce mieć bitcoiny. Cena rośnie.
Więc jak zrobić coś z niczego?
Przecież wystarczy stworzyć nowego bitcoina… to znaczy pseudo bitcoina. Wystarczy stworzyć iluzję czegoś co ma wartość. Bo sedno sprawy tkwi w tym, że taki nowy altcoin jest wyforkowany z oryginalnego łańcucha. Dlatego nie ma teraz znaczenia to, że te coiny nie mają sensu ani wartości. Ważne jest to, że wiele osób widzi w tym jakąś wyimaginowaną wartość i oni są w stanie za to zapłacić. Dlaczego? Bo ten nowy pseudobitcoin ma wspólną historię w łańcuchu bloków prawdziwego bitcoina. Do tego ma w nazwie słowo bitcoin, co ma znaczenie chyba jedynie psychologicznie, ale jednak (jak widać) ma. A na koniec dystrybucja tego śmiecia ma już na starcie potężny zasięg, bo każdy kto posiada jakąkolwiek ilość bitcoinów w swoim portfelu (tych prawdziwych bitcoinów) – każda taka osoba otrzyma za darmo nową monetę, gdy fork dojdzie do skutku.
To wszystko sprawia, że rynek zachowuje się irracjonalnie. A jeśli jeszcze autorytatywne głosy z branży podsycają atmosferę, to cena rośnie. Mimo, iż celem tych głosów jest wyłącznie manipulacja rynkiem dla własnych korzyści finansowych.
Dodatkowo, w ten sposób łatwo jest wykorzystać pozycję i moc prawdziwego bitcoina, po to, aby nadać wartość i zwiększyć sztuczny prestiż nowej śmieciowej waluty – bo przecież pochodzi ona z tego samego łańcucha bloków. Tak? No tak, ale każdy kto rozumie o co tutaj chodzi, wie że to bez znaczenia.
Jest to długi temat.

I przede wszystkim chodzi mi dzisiaj o to, byśmy odróżniali ziarno od plew.
Bitcoin jest tylko jeden.
I wszyscy, jak sądzę, się o tym przekonamy. I w zasadzie już się przekonujemy.

I to o czym mówię, to co najbardziej mnie boli w tym wszystkim…
to jest to, że społeczność jest podzielona.
Prawdziwa siła tkwi w jedności. Trzymając się razem, możemy osiągnąć naprawdę bardzo wiele…
i osiągać coraz więcej. I widać to po tym, co dzieje się z bitcoinem dzisiaj.
Kiedy społeczność jest zgodna, wówczas idziemy razem w tym samym kierunku i każdy osiąga swój cel.
Wokół bitcoina społeczność z dnia na dzień buduje się coraz większa i coraz silniejsza. Bitcoin rośnie w siłę. I widać to gołym okiem.
Jednak pomiędzy tym wszystkim, powstają te dziwne podróbki bitcoina, bitcoin cashe, goldy, sroldy, clashici i próbują wyssać coś dla siebie.
Sieją zamęt, robią zamieszanie, wysysają kapitał i dzielą górników. Dzielą ich na wrogie obozy, przez co moc sieci również dzieli się i tworzy się jakby sztuczna konkurencja. Prąd kosztuje. Trzeba kopać to co się opłaca. Zwykli ludzie, którzy nie mają wiedzy mogą łatwo tracić orientację… i tracić pieniądze…
…bo…
…no bo który bitcoin jest ten dobry, który ten zły, który najlepszy, który jest tylko jeden…?
No jeden jest tylko jeden. I czas byśmy wszyscy to zrozumieli.
PRECZ Z FAŁSZYWYMI FORKAMI, PRECZ Z FAŁSZYWYMI BITCOINAMI
Oto to mam dziś do powiedzenia…
Trzymajmy się razem. Bitcoin jest tylko jeden.

I teraz zobaczmy. Bo jest na co popatrzeć.
Król się obronił. I broni się, a jego potęga rośnie.
Jeden fork, drugi fork, bla bla bla… całe to zamieszanie, manipulacja, panika i …nie wiadomo co się dzieje… do tego polityka w chinach, spadek mocy sieci (i to duży spadek), drogie transfery, zastraszanie ze strony rządów, bankierzy, JP Morgan ze swoimi prymitywnymi wypowiedziami…,
i co…?
Bitcoin przetrwał.
Bitcoin przetrwał to wszystko.
i co…?
I jest jeszcze mocniejszy.
Kurs bitcoina rośnie wbrew przeciwnościom.
Bitcoin broni się i rośnie w potęgę. I raz po raz osiąga kolejne szczyty.
Co to może oznaczać? Może bitcoin jest w bańce?
Ha. O tym być może niedługo nagram osobny materiał.
Bitcoin jest pożądany. I ludzie cenią go sobie coraz bardziej. Widzą jego wartość. Kupują go, by chronić swój kapitał. I to widać. Ludzie zaczynają dostrzegać wyższość bitcoina nad złotówką, euro, dolarem… i innymi fiducjarnymi walutami… bo bitcoin to coś więcej niż pieniądz…

W ostatnich dniach obserwujemy jak bitcoin (ten prawdziwy bitcoin) osiąga raz po raz kolejne ATH.
I w chwili obecnej cena bitcoina osiągnęła przekroczyła 11 tysięcy dolarów za jedną monetę.

To nagranie jest zupełnie spontaniczne, więc może też miejscami trochę chaotyczne i nie do końca zrozumiałe, zwłaszcza dla początkujących użytkowników bitcoina. Dlatego zachęcam do dyskusji w komentarzach. Jestem ciekaw również Waszej opinii i Waszych pytań.

Jednak jaki wniosek z tego wszystkiego?
Powtórzę jeszcze raz:
BITCOIN JEST TYLKO JEDEN.
I uważam, że żaden fork tego nie zmieni. Ani żadne pompki, jak ostatnio np. w Korei na bitcoin cashu.
Na wykresie bitcoina golda też dzieje się całkiem ciekawie. Kurs oscyluje dziś wokół 300 dolarów. Całkiem nieźle jak na taki jawny przekręt, jakim jest bitcoin gold. Jest to ciekawa alternatywa dla drobnych górników. Ale nie jest powiedziane, że część mocy wielkich kopalni również nie przesunie się na stronę różnych forkowanych podróbek bitcoina, jeśli tylko okaże się to opłacalne. A okaże się opłacalne tak długo, jak długo będą na rynku spekulanci, którzy za te śmieci będą gotowi zapłacić. I pompować cenę.
Jak już mówiłem, każda kryptowaluta proof of work potrzebuje prądu i potrzebuje mocy obliczeniowej, aby istnieć i funkcjonować. A każdy fork zabiera bitcoinowi właśnie te dwa fundamenty. I mieliśmy dobitny przykład jak niedawno bitcoin cash potrafił przez chwilę namieszać.
Oczywiście jestem przekonany, że oryginalny bitcoin się obroni. I w dłuższej perspektywie cały rynek dojrzeje do tego, by to zrozumieć.
Natomiast Bitcoin Cash, czy Gold. Obydwa te altcoiny są bardzo kuszącym celem spekulacji. Jeśli ktoś dobrze czuje się w tradingu, jeśli ktoś potrafi grać na giełdzie kryptowalut – to może nimi pohandlować i dobrze na tym zarobić. Póki co…
…ale… tutaj ważna uwaga zwłaszcza dla początkujących… będzie można również bardzo łatwo stracić. I to znacznie łatwiej stracić niż zarobić. Ponieważ losy tych pseudobitcoinów mogą być nieprzewidywalne. I z góry wiem, że znakomita większość ludzi na nich straci.

Z każdym kolejnym forkiem, myślę, że ludzie coraz bardziej będą świadomi tego co się dzieje. Widać to już teraz po tym jak wygląda kurs na przykład bitcoina silvera… wystarczy spojrzeć… Rynek wycenia ten fork bardzo brutalnie. Wprawdzie są to tylko futuresy…, ale generalnie daje to już bardzo dobry obraz tego, w którą stronę podąża rynek.
Podobnie bitcoin diamond…
Podobnie Bitcoin unlimited…
itd
Natomiast król wciąż trzęsie rynkiem. Jego dominacja obecnie wynosi ponad 56%.
Wykres mówi sam za siebie. Król jest silny jak nigdy dotąd.
Dlatego musimy zrozumieć, że te sztuczne forki, wszystkie te pseudbitcoiny to po prostu bezwartościowe zombie. Owszem, być może mają one jakąś wartość na giełdzie. Ale jest to wartość wyłącznie spekulacyjna. Łatwo robić pump and dump. I jak łatwo pojawiły się na rynku, tak szybko mogą zniknąć z obrotu.

Dlatego ja koncentruję się przede wszystkim na jednym prawdziwym bitcoinie. BTC. Trzymam moje bitcoiny. I patrzę jak ich wartość rośnie z tygodnia na tydzień. Z miesiąca na miesiąc.
I tego również z całego serca życzę Tobie.

Dlatego jeśli również Ty chcesz dziś rozpocząć swoją przygodę z bitcoinem… Jeśli chcesz zacząć zarabiać na bitcoinach… Być może chcesz inwestować w BTC… i mieć ich coraz więcej…
…ale na przykład nie wiesz od czego zacząć… a może nie masz pieniędzy na start… nie masz dużego kapitału żeby po prostu kupić bitcoiny…
to mam dla Ciebie bardzo dobrą wiadomość…

Bo w naszej Grupie, w Grupie ZarFund Polska mamy gotowy system. Jest to gotowy system, dzięki któremu zdobywamy i gromadzimy bitcoiny. I w ten sposób budujemy nasze majątki. Gdzie z każdym kolejnym dniem mamy coraz więcej bitcoinów. I z każdym kolejnym dniem każdy z nich jest wart coraz więcej.
Jest to sprawdzony i skuteczny system, który działa już ponad rok. I już od ponad roku zdobywamy kolejne bitcoiny w systemie ZarFund. I zarabiamy w ten sposób coraz więcej.
Nie trzeba żadnej wiedzy specjalistycznej (a dla zupełnie początkujących mamy gotowe poradniki krok po kroku w postaci prostych instrukcji video). Nie trzeba doświadczenia. A przede wszystkim NIE TRZEBA ŻADNEGO KAPITAŁU NA START. No może parę złotych jest potrzebne, ale są to śmiesznie niskie kwoty. A do zarobienia jest naprawdę dużo.
O tym jak to dokładnie działa, jak również o tym ile my JUŻ tutaj zarobiliśmy i zarabiamy – o tym wszystkim będą niedługo kolejne materiały video na naszym kanale.