Kryptowaluty – Jak z 1000zł zrobić Milion – Sleeping Giant



.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Transkrypcja nagrania

Porozmawiamy dzisiaj na temat, który bardzo lubię. Będzie to coś, co ja osobiście od dawna z sukcesami stosuję, aby zarabiać jak najwięcej na moich inwestycjach w kryptowaluty.

Zatem jeśli interesuje Cię skuteczne i efektywne zarabianie na kryptowalutach, to jest to materiał właśnie dla Ciebie. Serdecznie zapraszam. I koniecznie pozostań z nami do końca.

Już na wstępie gorąco zapraszam Cię do subskrybowania naszego kanału. Subskrybuj kanał ZarFund Polska. Ponieważ materiałów o podobnej tematyce będzie tutaj w najbliższym czasie coraz więcej.
A teraz do rzeczy…

Co to jest SLEEPING GIANT?

Jeśli przetłumaczymy to z języka angielskiego na polski, sleeping giant to nic innego jak śpiący olbrzym.
Śpiący olbrzym.
Zatem już teraz możemy domyślać się o co chodzi i jak to działa.
Sleeping giant jest czymś co ukrywa w sobie niezwykły potencjał, ogromną siłę. Ale jest to siła jeszcze niewidoczna gołym okiem, ukryta i uśpiona.
Śpiący olbrzym jest jak taki Kopciuszek, który na naszych oczach zmienia się w księżniczkę. Jest jak larwa, z której dopiero za jakiś czas powstanie motyl.
Jednak zwykle jest tak, że sleeping giant potrzebuje czasu, aby rozwinąć skrzydła i pokazać światu, co potrafi. I niestety zanim to nastąpi, gdy siła olbrzyma jest jeszcze uśpiona, wtedy nikt go nie docenia, olbrzym pozostaje lekceważony… a nawet w ogóle niezauważony i zapomniany.

I co z tego wynika. Co to oznacza dla nas…?
W świecie kryptowalut, jak już każdy się domyśla, sleeping giant to taka kryptowaluta, taki altcoin, o którym większość ludzi jeszcze nawet nie słyszała. Mało kto wspomina o nim w ogóle na youtube, ani w ogóle w Internecie. Mało kto inwestuje w takiego altcoina. Nikt nie dostrzega tego, że stoi za nim być może świetny zespół developerów i bardzo mocny projekt. Projekt, który gdy wejdzie na rynek i rozwinie skrzydła, wówczas zacznie generować potężne obroty, może nawet swoją innowacyjnością zrewolucjonizuje jakąś branżę…
A wtedy… i do tego właśnie zmierzam… wtedy… jego cena poszybuje na orbitę.
A posiadacze coinów tego dnia zarobią nieprzyzwoicie ogromne pieniądze.
I jak to zwykle bywa…najwięcej zarobią ci, którzy zobaczyli ten potencjał i tą właśnie uśpioną siłę olbrzyma, wtedy, gdy jeszcze wszyscy w niego wątpili lub zwyczajnie nie rozumieli, zlekceważyli…

I właśnie na tym polega ten fenomen.
Cała sztuka polega na tym, abyśmy potrafili zobaczyć to, czego nie widzi nikt inny.
I dzięki temu będziemy mogli zdążyć przed innymi… i kupić, gdy cena coinów tarza się jeszcze po dnie.

Teraz, gdy bitcoin zrobił olśniewającą karierę… gdy wiele się mówi o bitcoinie…
Tak. Bitcoin stał się olbrzymem i pokazał swoje pazury. Inwestowanie w bitcoina dziś nie jest żadnym odkryciem… wszystkie te powiedzenia…: „trzymaj bitcoina”, „nie shortuj bitcoina”, „kup i zapomnij” i tak dalej…
I wprawdzie głęboko wierzę w dalsze wzrosty (myślę, że nagram materiał na temat bańki), to jednak dziś jest już trochę za późno na wymyślanie koła po raz kolejny… Dziś bitcoin jest bardzo frustrującą walutą… dla ludzi, którzy go nie kupili, kiedy był na to czas.
Ale bitcoin był śpiącym olbrzymem. Dostrzegali to tylko nieliczni. Kiedyś ludzie śmiali się z bitcoina, że co to w ogóle jest… jakiś wirtualny żeton…? Potem bitcoin zaczął się rozwijać, nie miał łatwo, przecierał szlaki… Kiedy cena spadła z ponad 1000 dolarów o 90% w dół… Znowu ludzie zwątpili w bitcoina…
A dzisiaj gazety rozpisują się raz po raz, opisują coraz to kolejne historie ludzi, którzy dzięki bitcoinowi stali się milionerami.

Dzisiaj również istnieją śpiące olbrzymy. Kryptowaluty, których nazwy nawet nie słyszałeś. Projekty, które dopiero raczkują, w które nikt nie inwestuje, cena spada czasem nawet całymi miesiącami…
po to… aby nagle eksplodować i olśnić całą widownię.
Są takie perełki. I nie chodzi tutaj o to, żeby zrobić 50 czy 100% w kilka dni.
Mówimy o projektach, gdzie prace nad ich realizacją potrzebują tygodni i miesięcy.
Ale gdy już nasz śpiący olbrzym obudzi się, pojawi się na rynku i zacznie realnie funkcjonować… to niejednokrotnie możemy spodziewać się, cena wzrośnie 100 razy, 200, czy 500 razy…
Na przykład znane wszystkim Ethereum. Kosztowało kiedyś kilkadziesiąt centów, powiedzmy pół dolara… i czekaliśmy… nie pamiętam… dwa czy dwa i pół roku wprawdzie… ale dziś kosztuje 1000
a nawet ponad 1000 razy więcej. A więc inwestując wtedy 1000 złotych, miałbyś dzisiaj okrągły milion złotych. I to się dzieje na naszych oczach.

Tajemnica tkwi również w tym, że wiele kryptowalut jakie pojawiają się na marketcap, to nie są jakieś tokeny, na których się spekuluje… i… w zasadzie wyłącznie na tym polega ich wartość. Chodzi między innymi o to, aby takich właśnie bezwartościowych tokenów się wystrzegać. I omijać je na kilometr. Musimy umieć to rozróżniać.

Na giełdzie widzisz tylko cyferki… widzisz nazwę danego altcoina, widzisz wykres, patrzysz jak cena rośnie, spada, rośnie, spada… Ale z czego wynika ta cena? Ze spekulacji, z jakiejś pompki…?
Czy z realnej wartości projektu?
No właśnie…
Kiedy mówię o śpiących olbrzymach, mówię o start-upach. A wiele z nich to bardzo dobre projekty, innowacyjne koncepcje, rozwój technologiczny… I duży potencjał ponadprzeciętnej stopy zwrotu.

I właśnie takich śpiących olbrzymów będziemy szukać. W następnym video pokażę Ci jak ja osobiście robię moje polowanie na sleeping giant. Jakimi zasadami się kieruję, aby je rozpoznać, selekcjonować z rozwagą i wybierać te najlepsze.
To będzie cykl kilku filmów, może 4, może pięć.
Będziemy mówić nie tylko jak szukać i wybierać śpiące olbrzymy. Będziemy również mówić o ryzyku inwestycyjnym, co robić, aby to ryzyko zminimalizować jak tylko się da. Pokażę Ci mój na to sposób, który jak dotychczas przynajmniej u mnie zawsze się sprawdzał. Pokażę Ci też przykłady konkretnych kryptowalut, w które ja inwestuję, jak również pokażę ci co nowego znalazłem, jakim altcoinom się przyglądam i które zamierzam kupić w najbliższych dniach.

Inwestycje w kryptowaluty – 4 tragiczne błędy na giełdzie kryptowalut



.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Transkrypcja nagrania

W poprzednim nagraniu rozmawialiśmy o podstawowych zasadach, jakich warto przestrzegać gdy inwestujemy w kryptowaluty, aby ograniczyć ryzyko i móc zacząć skutecznie działać, inwestować i mieć z tego jak największe zyski. Ja przy każdej inwestycji pamiętam o każdej z nich. Zatem jeśli jeszcze nie widziałeś lub nie widziałaś tego nagrania – to zachęcam do obejrzenia – link znajdziesz w opisie.
A dzisiaj przedstawię Ci kolejne 4 wskazówki, które pomogą Ci efektywnie i relatywnie bezpiecznie pomnażać swój kapitał na giełdzie kryptowalut.

Zanim zaczniemy, zapraszam Cię do subskrypcji naszego kanału. Jeżeli tematyka kryptowalut oraz kryptowalutowych biznesów jest dla Ciebie interesująca…
to SUBKSRYBUJ kanał ZarFund Polska, ponieważ takich właśnie materiałów będzie tutaj coraz więcej.

A teraz – żeby nie przedłużać wstępu – przechodzimy do dzisiejszego tematu…

Poprzednio były 4 wskazówki. A zatem zaczynamy od piątej…:

Zasada numer 5
Nigdy nie kupuj tak zwanych shitcoinów.
Nie kupuj tokenów, kryptowalut, które mają wartość wyłącznie spekulacyjną. Na takich coinach owszem czasem można zarobić, ale ma to krótkie nogi. Kiedy pompka się skończy i cena spadnie, możesz bezpowrotnie stracić swój kapitał i pozostać z coinami, które są zwyczajnie bezwartościowe.
Na rynku mamy setki altcoinów. Coinmarketcap notuje ich ponad tysiąc. Jest w czym wybierać.
Dlatego wybieraj kryptowaluty, za którymi stoją solidne obiecujące projekty, które dobrze rokują na przyszłość. Kryptowaluty, za którymi stoją wiarygodni ludzie i tacy, którzy wiedzą co robią.
Wybieraj kryptowaluty, które mają stabilną pozycję na rynku.
Wówczas, nawet jeśli wartość Twojej spadnie, to istnieje znacznie większa szansa na to, że za jakiś czas ją odzyska i wtedy zarobisz pieniądze.

Zasada numer 6
Nie inwestuj zbyt dużo. Wiem, że to banalna porada, ale raz po raz widzę kolejne osoby, które popełniają ten błąd. W obliczu możliwości osiągnięcia tak pokaźnych zysków, każdy ma pokusę, żeby zainwestować więcej. Żeby zarobić jak najwięcej. Zapominamy o ryzyku. Ale ryzyko o nas nie zapomina. Dlatego inwestuj tylko i wyłącznie taką sumę pieniędzy, której ewentualna utrata nie będzie dla Ciebie zbyt bolesna.

Zasada numer 7
Staraj się nie inwestować w ICO. Od jakiegoś czasu jest to prawdziwa epidemia. Kolejne ICO rosną jak grzyby po deszczu. Zbierają miliony dolarów. A inwestorzy bardzo często tracą pieniądze. Nie będę tutaj mówił o tym co to jest ICO. Nagram o tym osobne video.
Tutaj wspomnę tylko, że ICO to po prostu start-up, który wykorzystuje crowdfundingowy model pozyskiwania funduszy na rozwój nowego projektu. W praktyce zwykle wygląda to tak, że ludzie inwestują w tokeny ICO, bo chcą po prostu sprzedać je potem na giełdzie z ogromnym zyskiem i to zaraz po wejściu danego tokenu na giełdę.
Musimy pamiętać jednak, że projektów ICO jest cała masa. Nie każdy z nich wypali. Może nawet większość z nich nie wypali…
I wtedy stracisz pieniądze.
Po drugie, niejednokrotnie bywa tak, że tokeny danego ICO po ich wejściu na giełdę można kupić znacznie taniej niż podczas przedsprzedaży. Nie jest to reguła. Jeśli jednak chcesz inwestować w ICO – to przynajmniej zadaj sobie trochę trudu, aby je starannie selekcjonować. A jeśli wciąż nie jesteś pewien tego co robisz, to lepiej po prostu sobie odpuść.

Zasada numer 8
Nie panikuj. Jeśli już zainwestowałeś w wybranego altcoina – to zachowaj zimną krew. I bez względu na sytuację, wystrzegaj się zbędnych emocji. Kupiłeś – cena spadła… Trudno, stało się. Ale nie panikuj. Bo to właśnie panika często doprowadza inwestorów do ruiny. Zamiast tego spokojnie oceń sytuację i na chłodno podejmij decyzję, czy lepiej przeczekać korektę, czy może lepiej sprzedać ze stratą.
Dlatego jeśli będziesz przestrzegać pozostałych zasad, o których tutaj mówimy, nie będziesz musiał panikować. Jeśli przed zakupem dobrze przemyślisz co kupujesz, poczekasz na dobry moment wejścia i oczywiście jeśli zainwestujesz tyle ile możesz stracić. To nie będziesz mieć tego problemu.

Podsumowując wszystko, o czym mówiliśmy w obydwu nagraniach:

Omijaj shitcoiny szerokim łukiem. Kupuj tylko wartościowe i wiarygodne altcoiny.
Wobec giełd stosuj zasadę ograniczonego zaufania. Nie trzymaj niepotrzebnie na giełdach zbyt dużych kwot. A kapitał, którym obracasz na bieżąco, podziel na kilka różnych giełd.
ICO traktuj z dystansem i rozwagą. Nie zawsze mają uczciwych organizatorów, a cena tokenów w przedsprzedaży może się niejednokrotnie okazać wcale nie taka atrakcyjna.
Nie trać czasu i energii na daytrading. No chyba, że naprawdę czujesz w tym swoją pasję. Jednak średnio i długoteminowe inwestycje dadzą Ci takie same albo lepsze rezultaty.
Nie panikuj, gdy widzisz duże wahania cen. Na rynku kryptowalut duże wahania co naturalne zjawisko. Musisz je po prostu zaakceptować.
Nie inwestuj pieniędzy, na których utratę nie możesz sobie pozwolić. Inwestuj kwoty, z którymi czujesz się bezpiecznie i komfortowo.
Nie przeceniaj analizy technicznej. Analiza techniczna jest bardzo pomocna, ale sama w sobie nie jest wystarczająca. Zawsze opieraj swoje decyzje również na analizie fundamentalnej.
Nie bądź pazerny. Kontroluj emocje i ćwicz cierpliwość. To są podstawowe cechy profesjonalnego inwestora.

Zdaję sobie sprawę, że przynajmniej niektóre ze wspomnianych tutaj kwestii, wydają Ci się oczywiste i banalne. I po części masz rację. Ale tylko po części, bo…
być może te zasady są wręcz zbyt oczywiste… tak bardzo oczywiste, że wciąż bardzo wiele osób o nich zapomina… i przez to zaczyna popełniać błędy… i tracić swoje pieniądze. Przez właśnie takie banalne błędy. I to dotyczy nie tylko nowicjuszy. Nawet doświadczeni traderzy popełniają takie błędy. Może to jest kwestia rutyny, zbyt dużej pewności siebie… i tak dalej…
Ale myślę, że przede wszystkim jest to kwestia emocji i braku samodyscypliny.
Dlatego myślę, że warto o tym mówić. I przypominać nawet dzień w dzień. I powtarzać do znudzenia.
Dlatego jeśli czujesz, że tego potrzebujesz, to oglądaj ten film jeszcze raz i jeszcze raz…
I za każdym razem zanim dokonasz jakiejkolwiek inwestycji na rynku kryptowalut, najpierw przypomnij sobie te zasady, zanim władujesz gdzieś swoje pieniądze.

Oczywiście nie chciałbym też, aby zabrzmiało to jakoś dramatycznie, jakie te kryptowaluty niebezpieczne, jak to strasznie trzeba uważać, żeby nie dać się zjeść…
Nie. Nic podobnego. Uważam, że inwestycje w kryptowaluty wcale nie są niebezpieczne. Osobiście zarabiam już na tym rynku od dłuższego czasu. I to zarabiam dobrze. I nie stała mi się żadna krzywda.
Po prostu trzeba to robić mądrze, trzeba wiedzieć co się robi. Trzeba zachować zdrowy rozsądek, poświęcić trochę czasu, żeby zdobyć rzetelną wiedzę. I wtedy przychodzą efekty. I przychodzą zyski.

Na koniec… jeszcze jedna, ostatnia już dzisiaj porada, która być może zainteresuje Cię najbardziej…

Mianowicie mówimy tutaj przecież cały czas o inwestycjach w kryptowaluty. Ale co robić, jeśli nie mamy kapitału… jeśli nie mamy pieniędzy na inwestycje…? Co wtedy możemy zrobić…?
Przecież żeby pomnażać kapitał, to trzeba mieć co pomnażać…

Zatem zdradzę Ci tajemnicę…
Jest na to sposób. Jest na to metoda, którą sam stosuję od ponad roku. Ja nie kupuję bitcoinów, ani kryptowalut za gotówkę. Mam system, dzięki któremu bitcoiny spływają do mnie zupełnie za darmo.
Nie muszę ich kupować, bo istnieją dzisiaj takie możliwości… wystarczy mieć oczy otwarte… i wystarczy chcieć.
Jeśli chcesz wiedzieć więcej, napisz do nas. A kto wie, może jeszcze dziś będziemy działać razem.