Bańka i Krach Na Giełdzie Kryptowalut
Co robić? Opinie i Wnioski



.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Transkrypcja nagrania

Kilka słów o rynku kryptowalut. O dzisiejszej sytuacji na rynku. Kilka wniosków i wskazówek do dzisiejszej sytuacji, ale również na przyszłość. Jak inwestować, co brać pod uwagę i w jaki sposób analizować ceny kryptowalut, aby nie dać się zwieźć i zawsze mieć obiektywną ocenę.
Tak. Chcę porozmawiać o tych wahaniach, upadkach i wzlotach na rynku. Ale nie będę mówić o polityce w Chinach, o weryfikacji kont, ani o maklerach. Chciałbym ująć ten temat w szerszej perspektywie. I wyciągnąć z ostatnich wydarzeń naukę nie tylko na dziś, ale również na przyszłość.

Jeśli interesują Cię materiały na ten temat to SUBSKRYBUJ nasz kanał. Będą się tutaj pojawiać wciąż nowe filmy o kryptowalutach. Dlatego gorąco zapraszam do subskrybowania kanału ZarFund Polska.

Ostatnimi czasy, bez względu na to co dzieje się na rynku, bez względu na nastroje, dominacja bitcoina konsekwentnie spada. I wszystko wskazuje na to, że wciąż będzie spadać. Wahania kursu, wahania samej ceny bitcoina są ogromne. Chociaż… tak wiem, przyzwyczailiśmy się już, w końcu to przecież bitcoin, sorry no przecież taka branża. Co tam jakieś 50% w górę czy w dół. My tu czekamy na tysiące procent zysku. Kto by sobie zawracał głowę jakieś tam kilkadziesiąt procent spadku. Przeczekamy i będzie dobrze.
Właśnie te absurdalne procenty są tutaj bardzo elektryzujące. Ja to rozumiem.
Dlatego można zaakceptować brak stabilności na rynku. Coś za coś.
Dlatego przeczekamy korektę. Odrobimy straty. Będziemy żyli długo i szczęśliwie.
Jak się jednak okazuje i co gołym okiem widać na wykresie… jakoś nie widzę tego „PRZECZEKAMY”.
Tłumy ludzi w panice się wyprzedają. Sprzedają na stracie w wielkim popłochu. I ciągną przez to cenę coraz niżej i niżej. Kto przeczeka ten przeczeka. To jest prawo rynku.
Ale mam do tego kilka wniosków.
Po pierwsze
Naprawdę niezwykłym fenomenem jest dla mnie, gdy dzisiaj wciąż słyszę, że bitcoin to store of value. Wiele osób trzyma bitcoina długoterminowo i głęboko wierzy, że bitcoin to store of value. I sobie to powtarza.
Ja również mam pewną ilość BTC na long term. Ale zdajmy sobie sprawę, czym jest store of value. To jest takie aktywo, taki instrument, który pozwala nam na bezpieczne przechowywanie wartości w danym okresie czasu. W taki sposób, że nasze środki utrzymują nie tylko stabilną wartość, ale ponadto chronią nasze pieniądze przed destrukcyjnym działaniem inflacji, która zjada nasze pieniądze w przypadku walut fiducjarnych.
Dlatego uciekamy do krypto i to jest uzasadnione.
Ale jak możemy nazywać store of value coś co z dnia na dzień jest gotowe spaść o kilkadziesiąt procent? Czy to ma jakiś sens? Jeśli przechowuję wartość 100 tysięcy złotych w bitcoinie. A za tydzień się budzę i widzę, że mam już tylko 50 tysięcy, to jakie store of value?

Obudźmy się. Ja jestem wielkim fanem bitcoina. Modlę się o wprowadzenie wreszcie lightning network. Modlę się o rozwiązania, które przywrócą bitcoina z powrotem do życia. I trzymam też BTC długoterminowo, jak wielu z nas.
Ale dla mnie to już nie jest store of value. Dla mnie to jest po prostu instrument, na którym spekuluję.
I jestem przekonany, że dla Ciebie również. Uważam, że nikt z nas nie trzyma bitcoina, aby przechować w nim wartość swoich pieniędzy. Trzymamy bitcoina, bo wierzymy, że jego cena będzie rosła i rosła i rosła. Osobiście ostawiam 50 tysięcy dolarów za sztukę, jeszcze w tym roku.
Jednak to nie jest żadne store of value. To jest czysta spekulacja. A to oznacza tyle, że jeśli na rynku pojawią się nastroje dla bitcoina mało przyjazne, jeśli bitcoin nie poradzi sobie z problemami technicznymi, jeśli do tego pojawią się niekorzystne regulacje prawne… to ludzie odwrócą się od bitcoina. Wystarczy, że przestaniesz wierzyć w możliwy zarobek na kursie BTC – i sprzedasz go od razu. Tak będzie. I nie będzie żadnego store of value.
I dokładnie tak samo wygląda to w przypadku altcoinów. Z tą różnicą, że wiele z nich ma wartość użytkową. Więc na tym polega ich wyższość.

I wniosek numer 2 polega na tym, jak po raz kolejny widzimy cały czerwony coinmarketcap…
Jak bardzo ten rynek jest emocjonalny. Dziś jak nigdy dotąd, mamy tak ogromną liczbę nowicjuszy na rynku, ludzi, którzy nie mają pojęcia za co się zabierają, ale ładują kapitał, bo są głodni łatwych pieniędzy. Uczyć się nie chciało, to się nie rozumiemy czemu rośnie, czemu spada.
Amator zawsze będzie działać emocjonalnie. I właśnie na całym rynku kryptowalut rządzą emocje.
Emocje. I dlatego ten rynek jest nieprzewidywalny.
Dlatego jeśli pytasz dlaczego dzisiaj ceny tak mocno spadły? Nie będę Ci opowiadać o chińskich politykach, o manipulacji kursem… i tak dalej. Bo to nie dlatego. Jeśli inwestowałbyś w kryptowaluty w sposób profesjonalny, to nie byłoby żadnych emocji. Jeśli tłumy amatorów nie popadali by nieustannie raz w euforię, raz w panikę… euforia, panika, euroria, panika… i tak w kółko…
To żadne durne newsy i żadna manipulacja nie miałaby tak dużego wpływu na to, co dzieje się na giełdzie. Dlatego uważam, że to nie banksterzy, maklerzy, ale to głupota i huśtawka nastrojów u przeciętnego Janusza, jest odpowiedzialna za absurdalne wahania.

I z tego wynika trzeci wniosek…
Zastanówmy się, jaki wobec tego powinien być realny kurs danego altcoina? Jaka jest jego prawdziwa wartość?
Bo jeśli chcemy coś kupić, to warto byłoby zrobić to świadomie. A świadoma inwestycja, świadomy zakup danego waloru, instrumentu, czy dowolnego aktywa… świadoma inwestycja jest wtedy, kiedy wiemy dokładnie ile to dobro jest warte. Jeśli inwestuję na przykład w mieszkanie pod wynajem to jestem w stanie ocenić wartość rynkową mieszkania, wiem ile kosztuje taka czy inna nieruchomość.
I co wtedy robię…? Staram się kupić go w takiej właśnie cenie, albo taniej. Wiem też ile zarobię na wynajmie. Mogę obliczyć kiedy mi się to zwróci i tak dalej. Wiem co robię.

A w jaki sposób zrobić to w przypadku kryptowalut?
Moja odpowiedź brzmi… Nie da się tego zrobić. Kupujesz jakiegoś altcoina, bo widzisz w nim potencjał do wzrostu. Najczęściej w dupie masz co jakiś projekt może zrobić dla świata, jakie są tego konsekwencje, nie interesuje Cię globalny przełom technologiczny, jakiego jesteśmy świadkami. Najczęściej interesuje Cię wyłącznie to, żeby za jakiś czas sprzedać drożej. I to dużo drożej.
Dlatego kupujesz, inwestujesz swoje pieniądze… i robisz to na ślepo. Większość z nas kieruje się wiarą i nadzieją tak naprawdę. Wiara i nadzieja to wielkie cnoty. Ale nie jestem przekonany czy akurat w biznesie.
Jeśli wiele osób wierzy we wzrosty jakiegoś coina… to jego cena gwałtownie rośnie… A kiedy zaczyna tej wiary brakować, wtedy zaczyna się panika i cena gwałtownie spada. I to się nazywa pump and dump. Mówiłem już o tym w jednym z poprzednich video…

Dlatego jak ocenić realną wartość projektu? Jak wycenić biznes, który stoi za danym tokenem?
Dla mnie powinno wyglądać to dokładnie tak, jak w przypadku akcji danej spółki.
Jeśli zamierzam kupić akcje wybranej spółki to najpierw analizuję, jakie obroty generuje ta spółka, jakie przynosi zyski, jakie ma perspektywy na dalszy rozwój, co przełoży się potem na cenę akcji.
Jeśli ceny akcji odzwierciedlają realną wartość firmy, przedsiębiorstwa, spółki, a najlepiej nawet żeby kurs akcji był jeszcze niższy… to wtedy możemy mówić o rozsądnym zakupie.
Jeśli ceny akcji są wyższe niż wartość przedsiębiorstwa, to mówimy o pompie i omijamy to na kilometr.
Właśnie tak to powinno wyglądać, uważam, również w przypadku ICO, w przypadku tokenów, którymi obracamy na giełdach kryptowalut.
Jednak tutaj zwykle mamy za mało informacji, poruszamy się po niepewnym gruncie nowych technologii, nowych koncepcji i rozwiązań. Mówimy bardzo często o rozwiązaniach, których dotąd nie było. I niezwykle trudno ocenić zarówno obecną wartość, jak też perspektywy na bliższą czy dalszą przyszłość i potencjał wzrostu.
Doskonale obrazują to projekty w fazie ICO, gdzie ludzie inwestują, podczas gdy tak naprawdę nie ma jeszcze nic. Jest bezwartościowy token, który w przyszłości albo będzie coś wart albo nie.
Jak mówiłem. Są to inwestycje w oparciu o wiarę i nadzieję. I tylko po części jest to przewidywanie oparte na jakimś prawdopodobieństwie.

Jednak najlepsze jest to, że większość dzisiejszych inwestorów i spekulantów na rynku kryptowalut, nawet nad tym się nie zastanawia. Rynkiem rządzą emocje. I dlatego mamy teraz takie ceny na coinmarketcap, jakie mamy.
Dopóki rynkiem będą kierować emocje, tak długo będziemy obserwować na wykresach zwroty akcji jak w filmie sensacyjnym.
Euforia, panika, euforia, panika…
Bogaty Janusz, biedny Janusz, bogaty Janusz, biedny Janusz…

I w konsekwencji cena jakiegokolwiek altcoina nie ma nic wspólnego z jego realną wartością.
Kiedy na rynku panuje euforia, to ceny rosną i większość, jeśli nie wszystkie, kryptowaluty są przewartościowane. I wtedy, tak jak z tymi akcjami, wtedy nie kupujemy. Ale kto wtedy o tym myśli…? Pojawia się FOMO i potem biedny Janusz.
Kiedy na rynku panuje panika, wtedy nawet najlepsze projekty bywają niedowartościowane. Pojawia się panic sell i znowu Janusz jest biedny.

Dlatego kurs jakiegoś altcoina na giełdzie nigdy nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością. Jest wyłącznie odzwierciedleniem tego za ile ktoś inny jest w stanie Ci go sprzedać. A to jest zależne najczęściej od tego czy w jego głowie jest akurat więcej wiary czy strachu…

Zatem kiedy Janusz będzie bogaty? Otóż nigdy. Janusz zawsze będzie biedny. Bo nie chce mu się uczyć, nie ma żadnych kompetencji, dlatego nie radzi sobie finansowo i szuka łatwych rozwiązań. Jest i zawsze będzie tylko i wyłącznie dawcą kapitału dla tych, którzy kupują, kiedy od sprzedaje. I odwrotnie.

I oto mamy na giełdzie… raz absurdalnie wysokie ceny. Raz absurdalnie niskie.
Dzisiaj mamy bardzo niskie, duże spadki. Janusz się przestraszył.
Ale nie ma tego złego. Bo za jego plecami już czają się ludzie, którzy mogą znacznie więcej, którzy wiedzą co robią. I przede wszystkim, którym duże wzrosty będą bardzo na rękę.
Dlatego niedługo market się zazieleni. Zobaczymy nowe szczyty na wielu altach.
A w międzyczasie Janusz weźmie wypłatę ze swojego etatu i znowu coś kupi na górce 🙂

I żeby nie było tak pesymistycznie… Cieszmy się promocjami. Mamy właśnie black friday. Czarny piątek na giełdzie kryptowalut.
I jak mówiłem w poprzednim nagraniu… NADSZEDŁ CZAS NA ZAKUPYYYY…

Takie jest moje stanowisko i moje wnioski wynikające z obecnych spadków. Dlatego nie tylko dziś, ale pamiętajmy o tym przyszłości, również wtedy gdy na giełdzie znowu zapanuje euforia. Ja wtedy sprzedam to co kupuję dzisiaj. Pamiętaj, że jest czas kiedy siejemy. I jest czas kiedy zbieramy plony.
ALE NIGDY ODWROTNIE !!! 🙂
Jeśli Ci się to przydało i pomogło w jakiś sposób, bardzo mi miło.
A jeśli tak, to ŁAPA W GÓRĘ.
Jeśli chcesz więcej takich video jak to – to łapa w górę.

Przypuszczam, że niedługo nagram kolejne video, w którym przedstawię jakieś nowe altcoiny, w których dostrzegam uśpioną potęgę. Przyglądam się aktualnie kilku projektom. Zamierzam wybrać te najlepsze i zainwestować. Będą to prawdopodobnie bardzo mało znane nowe projekty o ponadprzeciętnym potencjale.

Uwazajnakryptowaluty – niezła komedia – uwazaj na kryptowaluty



.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Zapraszam do wysłuchania kilku obiektywnych słów na temat kampanii uważajnakryptowaluty.
Nasz świat jest pełen absurdów.
Nasz świat jest tak pełen absurdów, że nie sposób byłoby nagrać video o każdym z nich.
…ale… jeśli dotyczy to bitcoina i kryptowalut w ogóle oraz tego co się wokół nich dzieje, to jednak warto chwilę porozmawiać.
Właściwie sam nie wiem od czego zacząć… bo… bo to jest dla mnie tak daleko idąca abstrakcja, że wręcz nie sposób to opisać…
Rzeczywistość wokół nas zdominowana jest przez kłamstwo, ściemę i scam. Tak jest i z tym się już nie dyskutuje. Media zniekształcają rzeczywistość na potrzeby rządu…

Ja osobiście nie oglądam telewizji. W ogóle. Polityczna żenada i kiepska rozrywka.
Ale nie do tego zmierzam.
Informacje często wyszukuję w Internecie. Mam również swoich ulubionych youtuberów, których oglądam regularnie. I bardzo sobie cenię to, że mogę wysłuchać obiektywnego zdania, obiektywnej opinii od osoby, która ma wiedzę i doświadczenie w jakiejś dziedzinie.
Youtube jest dla mnie bardzo ciekawą przestrzenią, gdzie każdy może założyć sobie kanał i po prostu mówić to co myśli. Może mówić o tym na czym się zna, dzielić się swoją wiedzą. Może również dzielić się swoją opinią. No właśnie – swoją opinią.
Ale czy na pewno swoją? Okazuje się, że opinię można kupić. A youtuber może swoją własną opinię zwyczajnie sprzedać za pieniądze. Noi cóż w tym dziwnego? Taki mamy świat. I tyle…

Z całym szacunkiem dla twórców, którzy mogą poczuć się dotknięci po tym co teraz powiem…
Można robić deale, można lokować produkty i tak dalej. Ja to wręcz popieram. Podoba mi się to, że youtuberzy zarabiają na swoich produkcjach, ponieważ często dzięki temu te produkcje są coraz lepsze, coraz ciekawsze, coraz lepiej nagrane i zmontowane. Widzowie otrzymują coraz lepszy i wartościowy kontent. I każdy jest zadowolony. OK.
Jednak jest tutaj jedno ale… i możemy to „ale” zamknąć tak naprawdę jednym słowem…
ETYKA…
Bo można zarabiać lokując produkt itd., ALE…
Jeśli ktoś oczernia innych za pieniądze… to już drodzy panowie… nie jest w porządku.
Przynajmniej moim skromnym zdaniem.

Drodzy panowie youtuberzy… Czy wy w ogóle macie jakiekolwiek pojęcie o kryptowalutach?
Czy macie pojęcie o temacie, na temat którego zabieracie głos. Zastanawiam się czy w przyszłości jeszcze ktokolwiek uwierzy w wasze słowa…
Z całym szacunkiem… to oczywiście tylko moje zdanie… moja skromna, ale prawdziwa opinia…

Kiedy mówimy tylko pół prawdy, kiedy z całego zdania wybieramy tylko te słowa, które są dla nas wygodne, kiedy mówimy wyłącznie o wadach, a zalety przedstawiamy w czarnym świetle…
wtedy możemy zdemonizować dosłownie wszystko… dosłownie wszystko. I nie ważne czy to w rzeczywistości jest dobre czy złe.
Nóż jest zły. Nożem można kogoś zabić. Dlatego każdy kto posiada nóż i używa noża jest zabójcą.
Ja mam w kuchni kilka bardzo ostrych noży. Używam ich na przykład żeby pokroić pomidora i kiełbasę w plasterki i robię sobie kanapkę. W ten sposób mogę również nakarmić bezdomnego, mogę pomóc głodnym i potrzebującym. Codziennie używam noża, ale nie jestem zabójcą.

Dlatego kryptowaluty są złe…, bo mogą być wykorzystane do prania brudnych pieniędzy, do handlu narkotykami, do finansowania terroryzmu… i kto wie do czego jeszcze? Czy tradycyjne pieniądze nie są do tego wykorzystywane? Oczywiście są. Od lat fiducjarne waluty, takie złotówka czy dolar, są wykorzystywane dokładnie w ten sam sposób. Więc dlaczego nagle zaczynamy szukać kwadratowych jaj gdy mówimy o kryptowalutach?
Nie mówi się na przykład o tym, że były przypadki gdzie bitcoin ratował ludzkie życie. W krajach, gdzie ciężko chorzy ludzie nie mieli potrzebnych leków, gdzie nie mieli możliwości nawet za nie zapłacić… dopiero dzięki bitcoinowi mogli zapłacić za leki, tam gdzie były one dostępne i zostały im w ten sposób dostarczone… O tym możecie poczytać sobie, poszukać w google. To żadna tajemnica. Tak. Były sytuacje, gdzie bitcoin ratował życie niewinnym chorym, potrzebującym ludziom.

I to jest potęga tej technologii. I to jest przyszłość. I tego się boją banki, rządy, wielcy finansiści. Bo za kilka lat banki nie będą już potrzebne. I tego się boją. I będą nam wciskać teraz ciemnotę. Bo chcą żebyśmy płacili ich kartami kredytowymi, żebyśmy się u nich zadłużali, płacili im prowizje, żebyśmy byli od nich uzależnieni.
Tego chcą.
Ale pozostaje pytanie, czy my tego chcemy…
Kryptowaluty mogą przynieść nam wolność finansową. Mogą sprawić, że znacznie trudniej będzie kontrolować społeczeństwo. Kontrolować nas. I to ich bardzo boli. Boją się tego. I właśnie widzimy desperacką próbę walki naszego systemu z kryptowalutami.

Tak jak powiedziałem. Posiadam nóż, ale nie jestem mordercą, ani terrorystą. Jeśli chcecie walczyć z terroryzmem, to walczcie z terroryzmem, a nie z kryptowalutami. Terroryzm był i będzie z kryptowalutami czy bez. Więc po co szukać kwadratowych jaj. To są puste i sztuczne argumenty. I jak zwykle zakłamana strategia działania. Polityka jest polityką.

Ale od początku. O czym tu dzisiaj rozmawiamy…?
Przede wszystkim widzę tutaj naprawdę zadziwiający zbieg okoliczności…

W dniu 28 listopada dowiadujemy się o tym, że pan Krzysztof Pietraszkiewicz sugeruje wprowadzenie zakazu stosowania kryptowalut. Jeśli nie wiesz kim jest ten Pan – odpowiadam. Pan Krzysztof Pietraszkiewicz jest prezesem Związku Banków Polskich.
Hehe. Jeszcze jakieś pytania?
Pan Pietraszkiewicz powiedział, cytuję:
Gdyby się okazało, że sytuacja idzie
w złym kierunku i może doprowadzić do wielomilionowych strat naszych
obywateli (…), należałoby się zastanowić nad wprowadzeniem swoistego
zakazu funkcjonowania tego typu instytucji na rynku finansowym, by nie
narażać obywateli na straty.

Możemy o tym poczytać na stronie businessinsider.
Obawiam się jednak, że tutaj chodzi o coś zupełnie innego. Od kiedy to system tak bardzo dba o nasze interesy? Od kiedy to BANKI są takie troskliwe? Gdyby się o nas tak troszczyli i chcieliby naszego dobra, to by wprowadzili zakaz brania kredytów we frankach, kiedy był na to czas.
Oni chcą nas kontrolować. I trzepać grubą kasę. A kryptowaluty rozwijają się coraz bardziej i są dla nich coraz bardziej niewygodne.
Wypływa kasa z banków, bo ludzie widzą w kryptowalutach znacznie lepszą alternatywę.
I ciekawe jest to co się teraz dzieje. Generalnie żyjemy w ciekawych czasach.
Zazwyczaj bywa tak, że kiedy obligacje przynoszą zbyt niskie zyski w stosunku do rosnącej inflacji, to duża część kapitału płynie w kierunku metali szlachetnych. I wydaje się to logiczne. Jednak aktualnie obserwujemy pewne zmiany. Które warto zauważyć…
Żeby nie przedłużać, dam Ci po prostu link w opisie do tego artykułu…
Na stronie CryptoNews możemy przeczytać:
W ciągu ostatnich dwóch lat, za każdym razem, gdy stawki spadały, a stawki w tym tygodniu spadły, złoto zaczęło rosnąć…
… myślę, że ma to coś wspólnego z Bitcoinem.
… kryptowaluty zdecydowanie zjadają złoto…

Noi co Ty na to?
He?
Co ty na to?

Idziemy dalej.
Okazuje się, że Polskie Stowarzyszenie Bitcoin jest gotowe do pomocy w kampanii KNF.
KNF, czyli Komisja Nadzoru Finansowego.
Sądzę, że Polskie Stowarzyszenie Bitcoin mogłoby bardzo pomóc przede wszystkim merytorycznie. I dzięki temu przygotować solidny zastrzyk konstruktywnej i wartościowej edukacji dla ludzi, którzy nie mają doświadczenia w zakresie kryptowalut i potrzebują takiej wiedzy.
Jednak gdy patrzę na to wszystko dzisiaj…
No cóż…

Jednocześnie na stronie kryptowaluty.info.pl czytam taki artykuł…
Interpretacja urzędu skarbowego w Bielsku-Białej…
Nie komentuję. Domalujcie sobie sami…

I wreszcie patrzymy jak Narodowy Bank Polski zaczyna współpracować z Komisją Nadzoru Finansowego. I co robią? Kampanię, żeby bogobojnych naiwnych obywateli ustrzec przed ryzykiem związanym z używaniem kryptowalut. Ha. Jakie te kryptowaluty są złe. Jakie straszne. Sam diabeł chyba je stworzył.
Propaganda godna średniowiecza.
I wierzą w to ludzie, którzy w średniowieczu mentalnie nadal żyją…

…bo faktem jest, że kryptowaluty są nową technologią, którą łatwo jest demonizować, bo mało ludzi ją rozumie na dzień dzisiejszy. W Polsce mamy jeszcze trochę taki biskupin pod tym względem.
Więc łatwo to wykorzystać i robić nam wodę z mózgu – teraz zanim jeszcze całe społeczeństwo zrozumie korzyści jakie niosą nam kryptowaluty właśnie!

Z inicjatywy Narodowego Banku Polskiego oraz Komisji Nadzoru Finansowego powstała nawet strona internetowa poświęcona temu, aby nas wszystkich ostrzegać o tym, jakie to kryptowaluty są złe i niebezpieczne.
Nasz rząd jakoś nigdy nie starał się ostrzegać nas przed tym, że nóż w kuchni może być narzędziem zbrodni. Buty są złe, bo ktoś może Cię kopnąć i zrobić Ci krzywdę. O tym, że kredyty w bankach mogą doprowadzić Cię do ruiny. I tak dalej.
Jednak z jakiegoś powodu kryptowaluty trzeba skrytykować.
I to wszystko rzekomo z troski o nas? Tak? Z troski o obywateli?

I szkoda, że właśnie w tym samym momencie na kanałach kilku znanych youtuberów znalazły się nagle filmy – takie a nie inne – w taki a nie inny sposób opisujące kryptowaluty. Czyli po prostu youtuberzy ci wypowiedzieli się na temat kryptowalut w taki sposób, że w zasadzie po prostu pokazali same wady i zagrożenia.
I po prostu jednogłośnie przedstawili kryptowaluty jako zjawisko jednoznacznie negatywne.

Przynajmniej ja mam takie wrażenie. Może się mylę? Może źle to oceniam? Może tak, może nie. Jak już wspomniałem, to tylko moje zdanie. I moje zdanie jest takie, że osoba, która nie ma prawdziwej wiedzy w tym zakresie, osoba, która nie ma doświadczenia z kryptowalutami, która nie wie co to jest…
To osoba taka po obejrzeniu tych filmów może bardzo łatwo dojść do wniosku, że kryptowaluty są rzeczywiście złe, niebezpieczne, że to w ogóle jest jakieś gówno. I taka osoba może łatwo się zniechęcić. I dalej być niewolnikiem banków. Jakoś mam takie silne wrażenie, że tak może być.
I mam też wrażenie, że to nie przypadek.
Hehe. Tak mi się wydaje. Może się mylę? Powiedzcie sami co myślicie? Daj znać w komentarzu co sądzisz na ten temat.

W Japonii bitcoin jest oficjalnym środkiem płatniczym. Japonia przyjmuje ten temat na klatę. To jest innowacja. To jest technologia. To jest przyszłość. Taki kraj jak Japonia nie pozwoli sobie na wpadkę, jeśli chodzi o rozwój technologiczny.
A Polska jak była zacofana, tak będzie zacofana. Nie mówię, że Polacy… nie…
ale Polska jako kraj… cóż… walczy jak don kichot z wiatrakami…
i zamiast zaadoptować technologię i tworzyć przyszłość… będzie ją znowu kopiować kiedy będzie już wiele lat po wszystkim…
Lęk przed nieznanym
Konflikt interesów
I generalnie nieźle się ubawiłem patrząc na to co się dzieje.

Jednak pewne jest to, że nadchodzą wielkie zmiany. I te zmiany zaczynają być rzeczywistością. Stoi za nimi technologia blockchain i kryptowaluty. I nie ważne czy rozumiemy czy nie rozumiemy z czym mamy do czynienia…
Będziemy świadkami wielkich przeobrażeń, zmian… i to rewolucyjnych zmian… w wielu branżach, w wielu dziedzinach naszego życia. Codziennego życia.

Dlatego jeśli trafiłeś lub trafiłaś tutaj przypadkiem, zachęcam Cię do tego, aby uczyć się na własną rękę, co to jest kryptowaluta, co to jest blockchain, dokąd prowadzi ta technologia…
bo wielka rewolucja w systemie finansowym, którą zapoczątkował bitcoin, rewolucja której boją się banki i rządy… to jest tak naprawdę dopiero początek dalszych zmian…

Dlatego za miesiąc za pół roku czy za rok…
im lepiej będziemy do tego przygotowani, tym dla nas lepiej.
Bo zawsze, Ci którzy są pierwsi – korzystają najbardziej, zarabiają najwięcej, wyprzedzają innych…
Bo byli pierwsi.
I jest mi bardzo przykro, jeśli zniechęca Cię do tego nawet Twój ulubiony youtuber…
Banksterom się nie dziwię. Ale… ale komu teraz ufać?
Ufaj sobie. I ucz się o kryptowalutach. Dobrze na tym wyjdziesz.
…z resztą… zobaczysz…
I to w zasadzie niech pozostanie puętą na dziś. Niech właśnie to zostanie przesłaniem na dziś.
I jeśli tylko jedną rzecz masz z tego filmu zapamiętać… to niech będzie to właśnie to.

Na koniec… żeby nie było znowu tak pesymistycznie… prawdę trzeba powiedzieć głośno…
ale prawdą jest również to, że my tutaj w Grupie ZarFund Polska zarabiamy na kryptowalutach i na bitcoinie… już dobrze od ponad roku. I mamy na to gotowy system. A to co przyniesie niedaleka przyszłość, jak sądzę jeszcze bardziej zaskoczy nas wszystkich. I to zaskoczy bardzo pozytywnie.
Oczywiście kryptowaluty są czymś nowym. Trzeba się z tym zapoznać. Przecież jeśli chcesz napisać do kogoś maila, to najpierw musisz poznać alfabet. Tak? No tak. I tak samo jest z kryptowalutami. Musimy znać alfabet, żeby nie robić byków. I tyle.
Tylko że w szkole nas tego nie uczyli. I nie uczą. Dzisiaj faktem jest to, że naprawdę musimy zadbać o siebie sami. I o swoją edukację.
Dziś akurat mówimy o technologii noi o pieniądzach.
Ale w każdej dziedzinie życia najważniejsza jest edukacja i rzetelna, obiektywna informacja. Właśnie to jest najważniejszym fundamentem sukcesu w każdej dziedzinie. Dlatego edukuj się zamiast słuchać polityków w telewizji i innych podobnych bzdur.
I tego sobie jak również nam wszystkim z całego serca szczerze dzisiaj życzę.

…a jeśli chcesz dowiedzieć się czym NAPRAWDĘ są kryptowaluty, jeśli chcesz poznać rzetelne informacje i przede wszystkim OBIEKTYWNE I PRAWDZIWE informacje o tym co to jest kryptowaluta, jak działają kryptowaluty, jakie są związane z tym nie tylko zagrożenia, ale również korzyści i możliwości zarabiania pieniędzy i nie tylko…
to subskrybuj nasz kanał, ponieważ właśnie takich informacji będzie tutaj coraz więcej.

A jeżeli ten materiał dał Ci chociaż trochę do myślenia, pomógł Ci w jakikolwiek sposób to łapa w górę.
Jeśli myślisz, że to jest potrzebne, i że może to kogoś zainspirować do refleksji, do zastanowienia się nad tym wszystkim to łapa w górę, bo wtedy ten materiał zobaczy jeszcze więcej osób.