Inwestycje w kryptowaluty – Altcoiny 2018 Vibe Vice Viuly dtube Steem



.
.

.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Transkrypcja nagrania

O czym dzisiaj porozmawiamy?
Konkrety ciąg dalszy.
W ostatnim filmie mówiłem o pięciu nowych alcoinach, które moim skromnym zdaniem mają potencjał. Dlatego jeśli szukasz sleeping giant, jeśli polujesz na śpiące olbrzymy, to polecam Ci poprzedni odcinek. Link znajdziesz w opisie.
Jednak ostatnio dużo kupowałem. Jak mówiłem… black friday! Jak czarny piątek to czarny piątek.
I nie sposób o wszystkim powiedzieć w jednym filmie.
Osobiście posiadam około 100 różnych kryptowalut i altcoinów. Wiele wyprzedałem w styczniu, bo były takie górki, że po prostu wyraźnie był na to czas. Potem przyszły dołki i czas na to, żeby za te pieniądze coś kupić. Częściowo więc odkupiłem to co sprzedałem, a częściowo zainwestowałem w nowości na rynku, których nie brakuje na rynku.
Brakuje jedynie czasu, żeby zrobić dobry research i w całym tym zamieszaniu wybrać najlepsze perełki. Dlatego nie twierdzę również, że moje decyzje są najlepsze. Z całą pewnością coś przeoczyłem, czegoś nie zauważyłem, być może najlepsze olbrzymy gdzieś jeszcze chrapią, a ja o tym nie wiem.
Dlatego też zachęcam do komentowania. Jeśli inwestujesz, jeśli znasz ciekawe projekty, to podziel się z nami w komentarzu. Niech inni również skorzystają.
A ja teraz podzielę się także kilkoma projektami, które są moim zdaniem godne zainteresowania.

Na wstępie mała uwaga, że nie jest to porada inwestycyjna. Ja inwestuję na własne ryzyko.
I to co mówię jest wyłącznie moją subiektywną opinią.

A zanim zaczniemy, zapraszam Cię do subskrypcji naszego kanału. Jeżeli interesuje się zarabianie na kryptowalutach to SUBKSRYBUJ kanał ZarFund Polska.
A jeśli podoba Ci się to co robimy to łapa w górę.

A teraz czas na obiecane konkrety.

Numer 1.
Viuly.
Ostatnio dużo mówiłem o projektach związanych marketingiem, biznesem, finansami… platformy do tradingu, inwestowania, crypto-bankowość, usługi dla przedsiębiorstw. I tak dalej.
Takie tematy są mi bardzo bliskie, bo sam od dawna mam swoje biznesy, wszystko przez Internet. Dlatego do życia i zarabiania wystarczy mi laptop. Mogę zarządzać swoim biznesem praktycznie z każdego miejsca na świecie. I takie projekty bardzo mnie interesują, bo po prostu mogą być bardzo pomocnym narzędziem do generowania dochodów.

Natomiast dzisiaj postanowiłem dotknąć branży medialno-rozrywkowej. Interesują mnie przede wszystkim media, nad którymi nie ma władzy żaden rząd (o manipulacji w mediach mówiłem w jednym z ostatnich filmów) i nad którymi nie ma władzy również hegemonia Google, ani Facebook i ich znana wszystkim cyniczna polityka w zakresie… choćby cenzury i pazerne czerpanie korzyści z reklamy.
Dzisiaj wszyscy korzystamy w Google. Wszyscy korzystamy z Facebooka. Wydaje się, że trudno dzisiaj byłoby w ogóle funkcjonować bez Google.
Ale czy tak będzie zawsze…?
No właśnie… o tym też porozmawiamy…

Wracając do sedna…
Viuly to zdecentralizowana platforma, na której możemy dzielić się materiałami video.
Zupełnie jak YouTube. Na pierwszy rzut oka.
Jednak YouTube nie jest zdecentralizowany. Katuje nas reklamami i w zamian nie mamy z tego nic. Oczywiście… owszem… mamy dostęp do darmowych materiałów, możemy śledzić swoich ulubionych youtuberów i tak dalej. A w rzeczywistości im więcej tutaj obejrzysz filmików, tym więcej YouTube zarabia na reklamie. I poniekąd można powiedzieć, że jest to uczciwy układ.
Ale zobaczmy jak to wygląda w przypadku Viuly…
Przynajmniej w założeniach, bo projekt jest nowy… i zobaczymy jak to się będzie rozwijać. Jednak wstępne zasady funkcjonowania bardzo mnie przekonują.
Po pierwsze i najważniejsze…
Użytkownicy będą tutaj zarabiać pieniądze za to, co na YouTube robią za darmo. Widzowie będą otrzymywać wynagrodzenie za to, że oglądają filmiki. Oczywiście nie są to duże pieniądze, ale uważam, że jest to istotna przewaga, która może zadecydować o sukcesie projektu. Jeszcze zobaczymy. Ale myśląc logicznie, to oczywiste, że zamiast oglądać na YouTube za darmo, każdy będzie wolał oglądać to samo tutaj i dostawać pieniądze.
Pieniądze… ten prosty bodziec ekonomiczny działa zawsze.
To jest jedno.

Po drugie
Autorzy materiałów video mogą zarabiać na swoich treściach w taki sposób, w jaki sami będą chcieli. Dlatego jeśli prowadzisz swój kanał na platformie Viuly to możesz włączyć sobie opłaty. Wtedy Twoi follwersi, widzowie, użytkownicy będą musieli zapłacić Ci za dostęp, aby móc zobaczyć Twoje video.
Na przykład taki kanał jak ten. Co jakiś czas tworzymy jakiś materiał na temat kryptowalut. Ja wrzucam to video na YouTube i udostępniam Ci te informacje całkowicie za darmo.
Tymczasem na platformie Viuly mogę ustawić sobie cenę i opublikować płatny kurs.
Albo mogę ustalić, że cały kanał jest płatny w postaci na przykład miesięcznej subskrypcji.
I zarabiam na tym bezpośrednio na platformie i wynagrodzenie otrzymuję w kryptowalucie. Dla twórców jest to bardzo kusząca propozycja.
Twórca może też ustalić, że jego materiały są darmowe, można je oglądać za darmo. I wówczas będą się wyświetlać reklamy, a autor będzie otrzymywać 65% tego, co zapłaci reklamodawca.
Jeśli reklam nie będzie, to pod filmem zostanie wyświetlony przycisk „Donate” i widzowie będą mogli przesyłać dotacje dla autora.
Reklamodawcy natomiast mają dostęp do statystyk, narzędzia do targetowania i identyfikacji grupy docelowej pod względem choćby wieku, płci, geolokalizacji czy zainteresowań.
Wszystko rozliczane jest bez pośredników.
Wszystkie informacje są transparentne i zapisane na blockchainie.
I wszystkie transakcje rozliczane są z użyciem tokenu Viuly, który oparty jest na Ethereum i jest tokenem ERC20.
Platforma generalnie już działa. Można zobaczyć w domenie viuly.io
Są już filmy… możemy sobie wybrać kategorię… na przykład „Travel”… coś o podróżach… podróżujemy…
albo mamy kategorię „Biznes”…
albo kategorię „Natura”…
tutaj… o tutaj grzechem byłoby nie kliknąć…
aha… czyli taka natura…
OK… nie mam nic przeciw…
tutaj mamy politykę… muzyka… sport… ale uwaga… mamy też kategorię ICO…

Podsumowując…
Idea jest bardzo dobra. Uważam, że jest bardzo dobra. Ale nie jest nowa.
Viuly ma konkurencję. I to powiedziałbym, że mocną konkurencję.
Mam na myśli kryptowalutę Steem i platformę Steemit, gdzie możemy pisać artykuły i również na tym zarabiać, ale… przede wszystkim chodzi mi o serwis d.tube…
…na platformie d.tube również możemy publikować video, oglądać video… na pierwszy rzut oka przypomina youtube… ale na przykład… jeśli twórca na youtube dostanie lajka… no to dostanie lajka… i to jest bardzo pozytywne i motywuje do rozwijania kanału i w ogóle (więc łapa do góry).
Ale tutaj… na d.tube kiedy twórca dostaje lajka… to dostaje realne pieniądze… I to są znacznie lepsze pieniądze niż dochody z reklam, jakie mają autorzy na youtube.
Na temat Steemit i d.tube nie będę się rozgadywać. Jest wiele informacji na ten temat, nawet w polskim Internecie.
Chodzi o to, że Viuly ma konkurencję. Nie jest to projekt, który wnosi coś zaskakującego, czego nie było wcześniej.
Ja zainwestowałem w Steem już dawno dawno temu, sam nie pamiętam kiedy. I trzymam do dziś. Trzymam długoterminowo, bo wierzę, że Steemit będzie się mocno rozwijać.
Natomiast Viuly… zdecydowałem się na inwestycję, ponieważ kapitalizacja na dzień dzisiejszy …te kilkanaście milionów dolarów… jeszcze jest duży potencjał do wzrostu. A poza tym, myślę, że teraz akurat jest jednak lepszy moment na inwestycję w Viuly niż Steem.
I nie jest też z resztą powiedziane, że na rynku nie będzie miejsca dla kilku podobnych projektów jednocześnie.

Dlatego porozmawiajmy o kolejnym projekcie, który przychodzi mi właśnie na myśl i który podoba mi się jeszcze bardziej…

Numer 2.
Vibe…
Jest to projekt, który ma w założeniach coś większego niż to, co ma w założeniach Viuly, czy d.tube.
Vibehub ma stać się platformą wirtualnej rzeczywistości, platformą rzeczywistości rozszerzonej.
Tutaj mamy już do czynienia z zupełnie nową jakością, ponieważ co coś więcej niż publikowanie treści.
Wyobraź sobie, że jesteś znanym muzykiem i możesz zagrać koncert dla wielu osób bez wychodzenia z domu. A każdy ma poczucie, że stoi przed Tobą osobiście. Albo odwrotnie… możesz iść na koncert i uczestniczyć w nim jakby na żywo – bez wychodzenia z domu. Albo na inne wydarzenie.
Myślę, że ta technologia odmieni oblicze komunikacji między ludźmi w Internecie. Konwersacje, czaty, randki, webinary…
Jednak myślę, że obraz wart jest więcej niż tysiąc słów, dlatego wstawię tutaj krótkie video i od razu zrozumiesz o czym rozmawiamy…

Tak. Właśnie w ten sposób możesz odwiedzić znajomego i pogawędzić przy kawie.
Jednak twórcy mają lepsze plany. Chcą zbudować cały rynek obrotu usługami wraz z bezpiecznymi transakcjami, mikropłatnościami przy użyciu tokenów Vibe. Twórcy zapowiadają ponadto, że nie będzie żadnych prowizji od transakcji między użytkownikami, a wszystkie umowy między użytkownikami oparte będą na smart contraktach.

Możemy więc udostępniać treść za pieniądze, ale także na przykład udzielać korepetycji, współpracować z innymi ludźmi, brać lekcje gry na gitarze albo lekcje karate czy też umówić się na randkę.
Ludzie bez wychodzenia z domu z dowolnego miejsca na świecie mogą się w ten sposób komunikować.
I osobiście widzę, że otwiera to zupełnie nowe możliwości zarówno w sferze społecznej, jak edukacyjnej, biznesowej i nie tylko.
Natomiast model zarabiania na treści również będzie oparty na modelu Steem, czyli podobnie jak na d.tube.

Na początek będzie
Vibehub Dating, czyli serwis randkowy w rzeczywistości wirtualnej… już sobie wyobrażam co się będzie działo…
Będzie Vibehub Workplace, czyli rynek wiedzy i szkoleń, jak już wspomniałem o korepetycjach. Tutaj każdy będzie mógł uczyć się i rozwijać w dowolnej dziedzinie albo zostać nauczycielem i przekazywać innym swoje umiejętności za pieniądze. Jeśli potrafisz szydełkować to zostań nauczycielem szydełkowania.
Będzie także Vibehub Gaming oraz Vibehub Music, gdzie nie tylko można udostępniać swoje utwory, ale grać koncerty na żywo, spotykać się z fanami, a także współpracować… jeśli grasz na gitarze, ale potrzebujesz wokalisty, to możesz go tutaj znaleźć.

Bardzo mi się to podoba i myślę, że masowa adopcja tej technologii to tylko kwestia czasu.
Mam na myśli koncepcję. Bo to czy Vibe ją zrealizuje… zobaczymy. Realizacja planu wybiega na koniec 2018 roku. O ile developerzy zrobią wszystko na czas.

Z punktu widzenia inwestycji i spekulacji… minusem jest dla mnie stosunkowo wysoka kapitalizacja, która wynosi teraz dobrze ponad 100 milionów dolarów. Ja kupowałem te tokeny na samym początku, ale mówię o tym również dziś, bo ten projekt pasuje do dzisiejszego odcinka. Lubię takie zwariowane, wizjonerskie projekty. I myślę, że ta koncepcja ma szansę na to, aby zadomowić się masowo i zyskać masową społeczność.

Zapraszam do komentowania, co o tym myślisz.
Najbardziej kontrowersyjny projekt chcę zostawić na koniec.
Natomiast podsumowując projekty, o których powiedziałem dotychczas… Koncepcja jak dla mnie jest świetna. Już sam model rozliczeń i zarabiania w serwisie Steemit oraz d.tube – w zasadzie na starcie całkowicie deklasuje konkurencję, jaką jest YouTube. Do tego technologia blockchain, decentralizacja, rozliczenia w kryptowalutach… Taki model… uważam, że jest to przyszłość.
Natomiast to co proponuje nam Vibehub… to jest już znacznie więcej niż sieć społecznościowa i platforma do dzielenia się treścią. Powiedziałbym… social media zupełnie nowej generacji.
Dlatego widać jasno jak dużym te projekty są zagrożeniem dla YouTube…
I pozostaje pytanie… co na to YouTube… czy będą bezradnie i bezczynnie patrzeć na to wszystko…
Oni wcale bezradni nie są. Mają potężny kapitał i potrafią bardzo dobrze zarządzać tym biznesem. To są ludzie, którzy stworzyli potęgę Google.
Zobacz… kiedy rządy chcą zrobić z nas niewolników, wprowadzają regulacje i tak dalej… wtedy bronimy się, buntujemy, narzekamy…
ale nawet nie zauważyliśmy kiedy Google zrobiło z nas niewolników… i jeszcze cieszymy się z tego.
YouTubem kierują przecież Ci sami ludzie. I wątpię, żeby chcieli oddać swoją pozycję.
Jednak YouTube z takim modelem rozliczeniowym jaki ma dzisiaj i z takim systemem reklam… raczej nie przetrwa w dłuższej perspektywie. Będzie jak lampa naftowa obok oświetlenia ledowego.
Dlatego jestem bardzo ciekawy jak to wszystko się potoczy. I w jakim kierunku ostatecznie się to rozwinie.
Jednak… faktem postaje to, że pionierzy pozostaną pionierami…

A na koniec jeszcze jeden projekt z tej kategorii… uwaga…

Vice Industry…
Będziemy mogli zarabiać prawdziwe pieniądze… oglądając brzydkie filmy 🙂
Tak. Było tylko kwestią czasu, aż taki pomysł się pojawi.
Projekt ma również korzystać z protokołu Steem. Serwis będzie oferować treści dla dorosłych i będzie płacić użytkownikom za ich konsumowanie. Zatem jeśli ktoś lubi oglądać filmy z tego gatunku… to już niedługo będzie mógł połączyć przyjemne z pożytecznym i na tym zarabiać.
Projekt na dzień dzisiejszy, choćby w kontekście wcześniej wymienionych… uważam, że nie ma tutaj nic odkrywczego. Po prostu zamiast zwykłych treści rozrywkowych, czy edukacyjnych, tutaj będą właśnie takie treści. Chociaż faktem jest, że pod tym względem jest to absolutna nowość i projekt nie ma na tą chwilę absolutnie żadnej konkurencji.
A co by było, gdyby połączyć to z serwisem randkowym Vibehub i wirtualną rzeczywistością…?
Generalnie myślę, że kiedy randki na platformie Vibehub zyskają na popularności, to kamerki odejdą w zapomnienie.
Ale teraz panie i panowie… wyobraźnię zostawmy z boku.
Projekt Vice Industry – zarabianie na oglądaniu porno, zarabiają zarówno producenci jak i widzowie. To jako dopełnienie dzisiejszego zestawu projektów.
Projekt może kontrowersyjny, może dla kogoś bulwersujący.
Ale na inwestycji w tokeny Vice Industry… jestem przekonany, że dobrze zarobię.
Aktualnie jeszcze nie kupiłem. W tym miesiącu projekt prowadzi ICO. W tej fazie nie zamierzam kupować. Nie lubię kupować w fazie ICO, ani też nie mam ochoty finansować tego typu przedsięwzięć. Ale zamierzam bacznie obserwować i zacznę polowanie zaraz po giełdowym debiucie. I kupię z całą pewnością.
W tej branży też leżą ciężkie miliardy dolarów. To jedne z najbardziej dochodowych branż w Internecie.
A dzisiaj właśnie powstaje najbardziej nowatorska platforma w tej branży.

Przypominam, że cały ten materiał to tylko moje spostrzeżenia. Tylko moja subiektywna opinia. Nie jest to porada inwestycyjna. I to Ty sam lub sama ponosisz odpowiedzialność za własne decyzje.

A już niedługo pojawią się tutaj kolejne materiały o kryptowalutach, o inwestycjach, o zarabianiu przez Internet i wiele więcej.

Kryptowaluty i nowe altcoiny – Dziś inwestuję w LAToken LOCI Sether Snovio Crypterium



.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Transkrypcja nagrania

Dzisiaj będą konkrety.
W filmach z serii sleeping giant mówiłem o poszukiwaniu śpiących olbrzymów, o tym jak dużo można na nich potencjalnie zarobić. Mówiłem jakimi zasadami ja się kieruję kiedy szukam nowych altcoinów z dużym potencjałem.
I obiecałem również, że będę mówił o konkretnych przykładach, w jakie ja konkretnie kryptowaluty inwestuję w danym czasie. Dlatego zgodnie z obietnicą… czas na konkrety.

Na wstępie mała uwaga, że nie jest to porada inwestycyjna. Ja inwestuję na własne ryzyko.
I to co mówię jest wyłącznie moją subiektywną opinią.

A zanim zaczniemy, zapraszam Cię do subskrypcji naszego kanału. Jeżeli interesuje się zarabianie na kryptowalutach to SUBKSRYBUJ kanał ZarFund Polska.
A jeśli podoba Ci się to co robimy to łapa w górę.

A teraz wracamy do tematu.

W jednym z filmów ostatnio mówiłem, że zbliża się black friday. I sam również wykorzystałem ten czas na analizę i na robienie zakupów.
I oto kilka altcoinów, które kupowałem.

Numer 1.
LAToken.
Jest to projekt może nie taki młody, ale wciąż świeży. Na coinmarketcap notowany od listopada. I myślę, że cieszy się mniejszą popularnością niż powinien.
Projekt, który proponuje nowy sposób inwestowania w tradycyjne aktywa poprzez ich tokenizację.
Chodzi o to, aby można było tokenizować realne aktywa, takie jak złoto, nieruchomości, dzieła sztuki, a także akcje spółek. Pozwoli to na łatwy trading na takich aktywach, a co najważniejsze pozwoli to wejść na te rynki inwestorom z małym kapitałem, pozwoli na inwestycje w realne aktywa bez konieczności wychodzenia z rynku krypto, co dotychczas nie było możliwe. A ponadto dostarczy znacznie większej płynności na rynkach, gdzie jest ona stosunkowo mała. I to wszystko przy znacznej redukcji kosztów i opłat manipulacyjnych dla inwestorów.
Tak więc wizja bardzo mi się podoba. Jest to rozwiązanie problemu, który istnieje w skali globalnej.
Mitchell Manoff – dyrektor generalny Corinthian Partners i doradca LAToken – stwierdził, że dostarczenie płynności aktywom, którym jej brakuje… daje nam rynek o wartości 1 biliona dolarów.
Dziś kapitalizacja wynosi około 30 milionów dolarów. I myślę, że wciąż jest dobry moment na wejście.

Numer 2.
Moim drugim celem jest Loci.
Jest to platforma do zarządzania prawami patentowymi. Ma umożliwiać publikowanie pomysłów i własności intelektualnej w sieci blockchain.
W praktyce projekt ten rozwiązuje istotny problem, związany z tym, że procesy patentowe bywają raz że kosztowne, to również wiążą się z pewnym ryzykiem. I borykają się z tym wynalazcy i autorzy często wartościowych idei, przez co niejednokrotnie wdrożenie ich w życie jest utrudnione albo nawet nowe wynalazki po prostu są ukrywane w szufladzie przez długi czas. Taki stan rzeczy ogranicza postęp (to jedno), a jednocześnie tracą na tym zarówno inwestorzy, którzy poszukują rozwiązań, jak również ich autorzy.
Loci rozwiązuje ten problem.
Platforma umożliwia w znacznie łatwiejszy sposób chronić własności intelektualnej, publikować, sprzedawać i zarabiać na swoich pomysłach i wynalazkach. Pomaga ustalić również wartość własności intelektualnej.
A handel pomysłami możliwy będzie przy użyciu tokenów LOCIcoin…

Moim zdaniem ten projekt odniesie sukces.
Kapitalizacja: około 40 milionów dolarów. Projekt jest notowany na coinmarketcap zaledwie od 4 dni.
Jeszcze jest szansa żeby kupić w dobrym momencie. Chociaż ten wykres akurat nie odzwierciedla realnej sytuacji. Kiedy ja kupowałem Loci – tokeny dostępne były wyłącznie na giełdzie Idex…
I były 3 razy tańsze niż teraz. Z resztą zobaczmy jak to wygląda na Idex… Widać, że obroty są tutaj bardzo małe, widać też jaka była cena, jeszcze niedawno. Jednak jeśli jest to skutek pompy po wejściu na Kucoin, to całkiem możliwe, że cena jeszcze spadnie i będzie jeszcze lepszy moment. Jeśli chcesz inwestować w Loci, to cóż… ja nie doradzam, zdecyduj sam.

Numer 3
Kolejna ciekawa dla mnie pozycja to Sether.

Platforma marketingowa połączona sieciami społecznościowymi, która ma szansę, jak sądzę, stać się prawdziwym marketingowym kombajnem opartym na blockchain. Jak twierdzą twórcy, ma to być najbardziej zaawansowana platforma tego typu. Zobaczymy.
Sether chce zaoferować narzędzia, dzięki którym marketing będzie tańszy i skuteczniejszy.
Poprzez czerpanie informacji o konsumentach z sieci społecznościowych, big data… i…
co w rezultacie pozwoli na znacznie lepszą optymalizację kampanii marketingowych, obniżenie kosztów oraz precyzyjną identyfikację grup docelowych.
Koncepcja, uważam, bardzo dobra. Osobiście korzystałem nie raz z narzędzi marketingowych Google, czy Facebooka i wielu innych… I widzę doskonale, że przydałoby się coś lepszego na rynku.

Narzędzia oferowane przez Sether skierowane są zarówno dla agencji reklamowych, dla firm i przedsiębiorców, a także dla influencerów.
Możliwość tworzenia usług na blockchainie, jak programy lojalnościowe, targetowanie, programy rekomendacyjne (wszystko na smart contraktach) w połączeniu z możliwością czerpania, monitorowania i analizy informacji z sieci social media oraz technologii big data…
…w moim odczuciu może to stać się rzeczywiście potężnym narzędziem marketingowym. I w przyszłości sam najprawdopodobniej będę z tej platformy korzystać.
Nie będę rozwodził się o wszystkim przez godzinę. Po prostu mi się to bardzo podoba, inwestuję. Natomiast dla osób, które nie zajmowały się nigdy marketingiem online… rozumiem, że może być trudniej zrozumieć potencjał tego projektu. Dlatego proponuję poczytać i zgłębić temat samodzielnie. Bo myślę, że warto. Oczywiście nie jest to porada.
Na tą chwilę nie znalazłem konkurencji dla tego projektu.
Natomiast sam token… dlaczego jego cena miałaby rosnąć?
Otóż narzędzia marketingowe na platformie Sether będą komunikować z sieciami social media poprzez API. A dostęp będzie oferowany w formie subskrypcji. Noi paliwem tego kombajnu będą właśnie tokeny Sether.
Tymczasem platforma Sether jest już w fazie testów. Można się zarejestrować jako firma lub jako influencer. I przyjrzeć się z bliska.

Odnośnie inwestycji…
Na coinmarketcap nie jest jeszcze notowany… jak widać… ale jest na giełdzie IDEX. I widzimy tutaj… również aktualną cenę…
Tokeny Sether w fazie ICO można było kupić w cenie 0.003 ETH za sztukę.
Oczywiście były bonusy w zależności od etapu ICO. Jednak generalnie widać wyraźnie, że dziś tokeny Sether można kupić na giełdzie Idex taniej niż w fazie ICO.
Tyle w skrócie na temat projektu Sether, ponieważ to jeszcze nie wszystko na dziś.

Numer 4.
Crypterium.
Na temat Crypterium nagrałem niedawno osobne krótkie video. Dlatego nie będę teraz tego powtarzać. Nie będę mówić o samym projekcie. Chcę dzisiaj o nim wspomnieć ze względu na jego cenę.
Kurs wydaje się leniwie reagować na ogólną sytuację rynkową. W tamtym materiale mówiłem, że to długoterminowe przedsięwzięcie i przez jakiś czas być może niewiele się będzie działo. I dlatego cena może się powoli osuwać. Ja już wprawdzie kupiłem, ale zamierzam kupić więcej.
Myślę, że warto obserwować i czaić się na dobry moment.
Zawsze pamiętaj… Nie inwestuj całego kapitału od razu. Kupuj transzami. Bo nigdy nie wiesz, kiedy pojawi się świetna okazja, a Ty …wtedy nie będziesz mieć kapitału, żeby z niej skorzystać.
Na temat strategii zarządzania kapitałem będę jeszcze mówić, nagram osobny… przynajmniej jeden film.
Natomiast jeśli chcesz wiedzieć więcej na temat Crypterium… Na naszym kanale znajdziesz video na temat tego projektu. I zapraszam do zapoznania się z nim.

Numer 5.
Snovio.
Jest to projekt bardzo dla mnie bliski. Snovio rozwiązuje problem, który jest naprawdę palący dla wielu, wielu firm i przedsiębiorstw.
Mianowicie projekt Snovio ma pozyskiwać dla firm kontakty do potencjalnych klientów. To już drugi dzisiaj projekt, o którym mówię, który proponuje rozwiązania w obszarze marketingu.
Ta branża bardzo mi się podoba, sam działam w tej branży i wiem jakie są tutaj pieniądze.
Zastanówmy się przez chwilę. Wiele osób, być może również Ty miałeś pomysł na biznes. Świetny pomysł na biznes. Jednak nie odważyłeś się zainwestować pieniędzy, bo bałeś się, że nie wypali.
A od czego zależy… czy firma działa czy upada… Znakomita większość nowych firm upada po kilku miesiącach swojej działalności. Dlaczego? Prowadząc biznes można popełnić wiele błędów…
Ale żaden biznes nie może operować bez klientów. Żaden biznes nie może działać, istnieć i przetrwać bez klientów. W dzisiejszych realiach pozyskanie klienta jest coraz trudniejsze. Ludzie są zmęczeni reklamą i wciskaniem kolejnych treści marketingowych. Ludzie mają tego dość. Jednocześnie konkurencja rośnie.
Dlatego pozyskanie klienta jest coraz trudniejsze. I coraz bardziej kosztowne.
Sam działałem niejednokrotnie w różnych programach partnerskich.
Na przykład brokerzy forex płacą nawet półtora tysiąca złotych za pozyskanie jednego klienta.
Dobitnie to widać również w przypadku banków, funduszy leasingowych czy samochodów.
Za pozyskanie chętnego na jazdę próbną nowym samochodem potrafią zapłacić kilkadziesiąt złotych. Taki przykład. Nie za klienta, który kupuje, ale za osobę, która przyjdzie do salonu i za darmo przejedzie się autem.
Taka osoba to nie jest klient… to jest osoba, która kupi albo nie kupi. Ale wykazuje jakieś wstępne zainteresowanie. Dlatego jest jakieś prawdopodobieństwo, że kupi.
I takie osoby tworzą tak zwaną grupę docelową. Czyli to są właśnie potencjalni klienci. Tak zwane leady.
Kiedy mamy dostęp do kontaktów do tych ludzi, to nie musimy płacić za reklamę kierowaną do milionów ludzi, którzy i tak naszą reklamę traktują jak zwykły spam. To są pieniądze wyrzucone na śmietnik.
A kiedy mamy dostęp do wyselekcjonowanej grupy docelowej… możemy szybko, tanio i skutecznie dotrzeć do naszych najlepszych klientów.
Problem w tym, że bardzo mało firm i przedsiębiorstw potrafi to zrobić. I właśnie ten problem zamierza rozwiązać Snovio.
Snovio zajmie się generowaniem leadów.
Lead w marketingowym bełkocie to kontakt do osoby, która jest wstępnie zainteresowana Twoim produktem. Na przykład… jeśli masz własny salon samochodowy… to dla Ciebie lead… to jest osoba, która właśnie zamierza kupić samochód… ale na przykład jeszcze nie wie jaki… albo nowa firma transportowa… która właśnie zamierza wziąć w leasing 50 samochodów. Świetny lead.
Dlatego uważam, że usługi Snovio mogą być naprawdę bardzo wartościowe dla przedsiębiorców. A firmy zwykle lepiej płacą za usługi niż przeciętny Kowalski, któremu rozkleiły się buty i szuka szewca.

Obserwuję ten projekt już od jakiegoś czasu.
Dzisiaj kapitalizacja wynosi około 20 milionów dolarów.
Projekt wciąż jest we wczesnych fazach rozwoju. Ja już zainwestowałem.
Snovio można kupić na kilku giełdach, z których Kucoin zdecydowanie prowadzi pod względem wolumenu.
Tyle w temacie tego projektu.

Przypominam, że cały ten materiał to tylko moje spostrzeżenia. Tylko moja subiektywna opinia. Nie jest to porada inwestycyjna. I to Ty sam lub sama ponosisz odpowiedzialność za własne decyzje.

Kryptowaluty – Jak z 1000zł zrobić Milion – Sleeping Giant



.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Transkrypcja nagrania

Porozmawiamy dzisiaj na temat, który bardzo lubię. Będzie to coś, co ja osobiście od dawna z sukcesami stosuję, aby zarabiać jak najwięcej na moich inwestycjach w kryptowaluty.

Zatem jeśli interesuje Cię skuteczne i efektywne zarabianie na kryptowalutach, to jest to materiał właśnie dla Ciebie. Serdecznie zapraszam. I koniecznie pozostań z nami do końca.

Już na wstępie gorąco zapraszam Cię do subskrybowania naszego kanału. Subskrybuj kanał ZarFund Polska. Ponieważ materiałów o podobnej tematyce będzie tutaj w najbliższym czasie coraz więcej.
A teraz do rzeczy…

Co to jest SLEEPING GIANT?

Jeśli przetłumaczymy to z języka angielskiego na polski, sleeping giant to nic innego jak śpiący olbrzym.
Śpiący olbrzym.
Zatem już teraz możemy domyślać się o co chodzi i jak to działa.
Sleeping giant jest czymś co ukrywa w sobie niezwykły potencjał, ogromną siłę. Ale jest to siła jeszcze niewidoczna gołym okiem, ukryta i uśpiona.
Śpiący olbrzym jest jak taki Kopciuszek, który na naszych oczach zmienia się w księżniczkę. Jest jak larwa, z której dopiero za jakiś czas powstanie motyl.
Jednak zwykle jest tak, że sleeping giant potrzebuje czasu, aby rozwinąć skrzydła i pokazać światu, co potrafi. I niestety zanim to nastąpi, gdy siła olbrzyma jest jeszcze uśpiona, wtedy nikt go nie docenia, olbrzym pozostaje lekceważony… a nawet w ogóle niezauważony i zapomniany.

I co z tego wynika. Co to oznacza dla nas…?
W świecie kryptowalut, jak już każdy się domyśla, sleeping giant to taka kryptowaluta, taki altcoin, o którym większość ludzi jeszcze nawet nie słyszała. Mało kto wspomina o nim w ogóle na youtube, ani w ogóle w Internecie. Mało kto inwestuje w takiego altcoina. Nikt nie dostrzega tego, że stoi za nim być może świetny zespół developerów i bardzo mocny projekt. Projekt, który gdy wejdzie na rynek i rozwinie skrzydła, wówczas zacznie generować potężne obroty, może nawet swoją innowacyjnością zrewolucjonizuje jakąś branżę…
A wtedy… i do tego właśnie zmierzam… wtedy… jego cena poszybuje na orbitę.
A posiadacze coinów tego dnia zarobią nieprzyzwoicie ogromne pieniądze.
I jak to zwykle bywa…najwięcej zarobią ci, którzy zobaczyli ten potencjał i tą właśnie uśpioną siłę olbrzyma, wtedy, gdy jeszcze wszyscy w niego wątpili lub zwyczajnie nie rozumieli, zlekceważyli…

I właśnie na tym polega ten fenomen.
Cała sztuka polega na tym, abyśmy potrafili zobaczyć to, czego nie widzi nikt inny.
I dzięki temu będziemy mogli zdążyć przed innymi… i kupić, gdy cena coinów tarza się jeszcze po dnie.

Teraz, gdy bitcoin zrobił olśniewającą karierę… gdy wiele się mówi o bitcoinie…
Tak. Bitcoin stał się olbrzymem i pokazał swoje pazury. Inwestowanie w bitcoina dziś nie jest żadnym odkryciem… wszystkie te powiedzenia…: „trzymaj bitcoina”, „nie shortuj bitcoina”, „kup i zapomnij” i tak dalej…
I wprawdzie głęboko wierzę w dalsze wzrosty (myślę, że nagram materiał na temat bańki), to jednak dziś jest już trochę za późno na wymyślanie koła po raz kolejny… Dziś bitcoin jest bardzo frustrującą walutą… dla ludzi, którzy go nie kupili, kiedy był na to czas.
Ale bitcoin był śpiącym olbrzymem. Dostrzegali to tylko nieliczni. Kiedyś ludzie śmiali się z bitcoina, że co to w ogóle jest… jakiś wirtualny żeton…? Potem bitcoin zaczął się rozwijać, nie miał łatwo, przecierał szlaki… Kiedy cena spadła z ponad 1000 dolarów o 90% w dół… Znowu ludzie zwątpili w bitcoina…
A dzisiaj gazety rozpisują się raz po raz, opisują coraz to kolejne historie ludzi, którzy dzięki bitcoinowi stali się milionerami.

Dzisiaj również istnieją śpiące olbrzymy. Kryptowaluty, których nazwy nawet nie słyszałeś. Projekty, które dopiero raczkują, w które nikt nie inwestuje, cena spada czasem nawet całymi miesiącami…
po to… aby nagle eksplodować i olśnić całą widownię.
Są takie perełki. I nie chodzi tutaj o to, żeby zrobić 50 czy 100% w kilka dni.
Mówimy o projektach, gdzie prace nad ich realizacją potrzebują tygodni i miesięcy.
Ale gdy już nasz śpiący olbrzym obudzi się, pojawi się na rynku i zacznie realnie funkcjonować… to niejednokrotnie możemy spodziewać się, cena wzrośnie 100 razy, 200, czy 500 razy…
Na przykład znane wszystkim Ethereum. Kosztowało kiedyś kilkadziesiąt centów, powiedzmy pół dolara… i czekaliśmy… nie pamiętam… dwa czy dwa i pół roku wprawdzie… ale dziś kosztuje 1000
a nawet ponad 1000 razy więcej. A więc inwestując wtedy 1000 złotych, miałbyś dzisiaj okrągły milion złotych. I to się dzieje na naszych oczach.

Tajemnica tkwi również w tym, że wiele kryptowalut jakie pojawiają się na marketcap, to nie są jakieś tokeny, na których się spekuluje… i… w zasadzie wyłącznie na tym polega ich wartość. Chodzi między innymi o to, aby takich właśnie bezwartościowych tokenów się wystrzegać. I omijać je na kilometr. Musimy umieć to rozróżniać.

Na giełdzie widzisz tylko cyferki… widzisz nazwę danego altcoina, widzisz wykres, patrzysz jak cena rośnie, spada, rośnie, spada… Ale z czego wynika ta cena? Ze spekulacji, z jakiejś pompki…?
Czy z realnej wartości projektu?
No właśnie…
Kiedy mówię o śpiących olbrzymach, mówię o start-upach. A wiele z nich to bardzo dobre projekty, innowacyjne koncepcje, rozwój technologiczny… I duży potencjał ponadprzeciętnej stopy zwrotu.

I właśnie takich śpiących olbrzymów będziemy szukać. W następnym video pokażę Ci jak ja osobiście robię moje polowanie na sleeping giant. Jakimi zasadami się kieruję, aby je rozpoznać, selekcjonować z rozwagą i wybierać te najlepsze.
To będzie cykl kilku filmów, może 4, może pięć.
Będziemy mówić nie tylko jak szukać i wybierać śpiące olbrzymy. Będziemy również mówić o ryzyku inwestycyjnym, co robić, aby to ryzyko zminimalizować jak tylko się da. Pokażę Ci mój na to sposób, który jak dotychczas przynajmniej u mnie zawsze się sprawdzał. Pokażę Ci też przykłady konkretnych kryptowalut, w które ja inwestuję, jak również pokażę ci co nowego znalazłem, jakim altcoinom się przyglądam i które zamierzam kupić w najbliższych dniach.