Inwestycje w kryptowaluty – korekta i wahania to nie koniec świata




.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Transkrypcja nagrania

Pomówimy dzisiaj o aktualnej sytuacji na rynku kryptowalut. O ekscytującej zabawie dla zawodników o mocnych nerwach. O ostatnich wydarzeniach oraz o… pamperscoinie. Tak. Dobrze słyszałeś…
o pamperscoinie.

Zanim zaczniemy… pamiętaj, aby zasubskrybować nasz kanał. Jeśli chcesz być na bieżąco w temacie kryptowalut to SUBSKRYBUJ kanał ZarFund Polska. Naciśnij dzwonek – aby niczego nie przegapić.
I oczywiście daj łapę w górę, jeśli podoba Ci się to co tutaj robimy.

A teraz wracamy na coinmarketcap. Włos się jeży na głowie. Może lepiej na to nie patrzeć…?
A może właśnie WARTO popatrzeć… i dobrze zapamiętać na przyszłość.
Rynek nie szczędzi nam emocji. Skrajnych emocji. Jak mówiłem bawimy się tutaj w grę dla ludzi o silnej psychice i mocnych nerwach.
Co tu się dzieje…? Płacz i zgrzytanie zębów…
(płacz dziecka)
Co teraz robić? Kupować? Sprzedawać?
…powiem Ci zrobić…
albo wyłącz komputer i idź na długi spacer. Albo załóż sobie pampersa zanim wejdziesz na giełdę. Całkiem prawdopodobne, że Ci się przyda. Bo emocje dzisiaj wprawdzie sięgają zenitu, ale ostatecznie lądują do pieluchy.
Bo jak wspominałem w poprzednim filmie, teraz Janusz puka się w czoło… i co na narobiłem, co ja najlepszego narobiłem.

Dla wielu z nas, którzy mamy teraz kapitał na rynku, ostatni czas nie był zbyt łaskawy. Taką opinię ma większość uczestników rynku. Jednak ja się z tym nie zgodzę. No tak. Znów się z czymś oczywistym nie zgodzę i będę się czepiał.
Tak, bo ostatnie spadki są w dużej mierze bardzo zdrowe. Dzięki temu napompowany rynek trochę wróci do normy. A do tego my teraz mamy okazję żeby pospekulować, żeby zrobić zakupy. Bo kiedy będziemy kupować? Na górce? Teraz jest na to czas. Moim skromnym zdaniem oczywiście.

Jednak nie w tym problem. Problem w tym, że mamy kapitał zamrożony. I co teraz. No chyba TYLKO pampers.
Nasze zyski właśnie topnieją z godziny na godzinę jak wiosenny śnieg. Jeśli ktoś ulepił tej zimy wielkiego krypto bałwana… Wszyscy znamy ten widok, co się z tym bałwanem dzieje, gdy przychodzi wiosna… Smutny widok. Nasze zyski znikają. I co zrobisz z tym fantem? Co zrobisz?
W zasadzie to też zależy czy sam nie jesteś bałwanem.
Oczywiście kolejny durny żart. Nie chcę nikogo oceniać, ani tym bardziej potępiać. Bo po pierwsze nikt nie jest upoważniony, uważam, do tego aby oceniać innych. A po drugie tutaj każdy ma swoją indywidualną sytuację. I każdy musi podejmować własne decyzje.
Jeśli Twoje zyski teraz topnieją, to możesz zamknąć pozycję i spokojnie wyjść z rynku, bo i tak jesteś na plusie. Albo możesz czekać. Bo teraz i tak wszystko jest w dołku. A sprzedawanie w dołku lubi nie wyjść na zdrowie.
Jednak wiele osób jest w gorszej sytuacji. Ludzie, którzy nie mieli zysków. Oni nie patrzą teraz jak zyski maleją. Oni patrzą jak rosną ich straty. Tracą pieniądze i patrzą jak z godziny na godzinę mają ich coraz mniej.
I wszystko przez głupi kaprys rynku…? Nie. Wszystko przez to, że kupili w złym momencie.
I to jest dopiero rzeka zużytych pampersów.

I co teraz możemy zrobić? Jak leczyć rany po tej bitwie? Zaraz o tym powiem i powiem co ja konkretnie robię.
Ale najpierw… przychodzi mi na myśl…
Jeśli ktoś nie zdążył zrealizować zysków, jeśli notuje coraz większe straty… Ja dostaję teraz maile od ludzi, którzy narobili do pieluchy… Co robić… co robić…
Nie długo powstanie PAMPERS COIN.
Właśnie to jest to czego teraz potrzebujemy. Pampers coin uleczy całe zło.
Powinna powstać taka kryptowaluta, której kurs rośnie zawsze wtedy, kiedy wszystko spada.
I odwrotnie tak samo. Kiedy bitcoin spada, kiedy wszystkie altcoiny spadają, to właśnie wtedy cena Pampers Coina gwałtownie rośnie. Po co uciekać z rynku na czas korekty, wystarczy powymieniać wszystkie alty na PampersCoina i zarabiamy dalej.
Nawiasem mówiąc, to by było niezłe narzędzie do hedżowania pozycji. Może warto zrobić ICO i stworzyć PampersCoina? Wystarczy, że większość uzna jego rolę i funkcję za obligatoryjną i to by się mogło sprawdzić. Przynajmniej przez jakiś czas.
Heh, tak z przymróżeniem oka…
Ale idąc tym tokiem… to w zasadzie mamy na rynku tylko dwie kryptowaluty, a biorąc pod uwagę bardzo mocno spekulacyjny charakter dzisiejszego rynku… to nawet nie ma co nazywać tego kryptowalutami, to są zwykłe tokeny. Zupełnie tak jak żetony w kasynie.
I mamy tylko dwa tokeny. Na każdej giełdzie. Tylko dwa. Jak to możliwe…? Skoro na coinmarketcap widzimy około półtora tysiąca kryptowalut i tokenów…?
No tak. Ale mamy ich tylko dwa rodzaje…
Mianowicie są to:
PUMPERS COIN oraz DUMPERS COIN.
Jeśli znamy zjawisko pump and dump… Czyli to o czym mówiłem już kilkukrotnie w poprzednich nagraniach…
Nieustannie mamy jakieś alty mocno pompowane w danym czasie… I to są wtedy PUMPERS COINY. Zaraz potem są one dampowane, wyprzedawane i ich cena jest wręcz zrzucana z przepaści… I to są wtedy DUMPERS COINY. Ot i cała tajemnica. Kupujemy pampersy, sprzedajemy dampersy.
Gotowa recepta na sukces.

A tak na poważnie… Sorry, ale w taki dzień jaki widzimy teraz, nie będę kolejną osobą, która płacze, że spadki, że straty, że krach… i koniec świata.
Może trochę sarkastycznie o recepcie na sukces, ale ja już od jakiegoś czasu mówię o mojej strategii, mówię jak ja to robię, jak inwestuję w kryptowaluty i jestem zawsze na powierzchni.
…podczas gdy ciągle dostaję maile i pytania, co byś dzisiaj kupił, co polecasz na ten miesiąc…
Ja w zasadzie nigdy nie polecam niczego na dziś, niczego na ten miesiąc. Kiedy ja kupuję altcoina, takiego czy innego, robię to ze świadomością, że być może zamrożę kapitał na kilka miesięcy, na rok… Nie wiem na jak długo. Bo niejednokrotnie prawdziwe zyski przychodzą po miesiącach. Ale są to potężne zyski, po kilka, a nawet kilkadziesiąt tysięcy procent. Jednak czasem w międzyczasie dzieją się rzeczy, których nikt nie może przewidzieć. I wtedy reaguję według zaistniałej sytuacji.

I co robię teraz, gdy widzę aktualne spadki…?
To proste. Część moich coinów sprzedałem na górce. Kiedy był na to czas. Tronixa sprzedałem powyżej 20 centów za sztukę. Potem odkupiłem i trzymam. Na temat TRONA mówiłem już kilka razy. IOTĘ sprzedałem około 5 dolarów, potem odkupiłem powyżej 3 dolarów, potem jeszcze spadła… trudno… i tak dobrze zarobiłem.
Ostatniego sprzedałem NEO… trochę za późno… gdzieś po 150 dolarów za sztukę, potem odkupiłem po stówie… I jestem zadowolony.
I tak dalej… sporo tego było, ale minęło, więc bez znaczenia. Tak więc sporo sprzedałem i część już odkupiłem w dołku, część jeszcze odkupię. Ale nie wszystko zdążyłem sprzedać. I teraz patrzę, jak zarobiłem na części altów, których nie zdążyłem sprzedać, a potem te zyski diabli wzięli.
Noi tyle w temacie. Musimy rozumieć, że nie można mieć wszystkiego. Nie można wszystkiego przewidzieć, a czasem nawet technicznie możemy nie zdążyć zrealizować jakiegoś zlecenia… otwarcia czy zamknięcia pozycji.
Moje akurat portfolio to z reguły kilkadziesiąt, sto i więcej różnych altcoinów. Nie da się tego monitorować dzień w dzień, bo to jest po prostu zbyt wiele informacji do przetworzenia. Zbyt czasochłonne.
Dlatego cieszę się z tych transakcji i zysków, które zrealizowałem na czas.
A te, które zostały… tracą od kilku dni, odchudzają mój portfel. A ja na to nawet nie patrzę. Nie sprawdzam codziennie kursu. Zakładam, że to tymczasowe. I zapominam o tych pozycjach na jakiś czas. To wszystko.
To co ja konkretnie teraz robię… patrzę co nowego warto w tym momencie kupić.
Bo jeśli czegoś nie zdążyłem sprzedać w dobrym momencie to przecież nie cofnę czasu. Trudno. Ten moment minął i kiedyś prawdopodobnie wróci. I zamiast marnować na to emocje… Teraz jest dla mnie czas na zakupy, a nie na cięcie ewentualnych strat.

A jakie konkretnie altcoiny kupuję…?
O kilku z nich mówiłem z ostatnich filmach. Trochę już kupiłem, trochę jeszcze może dokupię, gdy ceny będą jeszcze lepsze. I w kolejnych filmach będę mówił o altach, które właśnie kupuję lub którym się przyglądam.
Natomiast będę również poświęcać sporo miejsca nie tylko dla prostych gołych zimnych informacji…
że teraz kup to i to… i będziesz bogaty… Osoby początkujące tego właśnie oczekują. Widzą, że na kryptowalutach można zarobić bardzo dużo i bardzo szybko. Chcą kupić tu i teraz. Chcą kupić jak najszybciej, żeby jak najszybciej zarobić.
To właśnie jest pułapka. Bo to dobrze, że chcesz szybko zarobić. Ja też chcę… I zarabiam. Ale często jest tak, że nie tylko chcesz zarobić dużo i szybko… ale Ty chcesz zarobić ZBYT szybko… i dlatego popełniasz całą masę błędów. Mówiłem o tym w poprzednich nagraniach dość dokładnie.
Właśnie tutaj jest problem. Chcesz kupić jak najszybciej, ale nie wiedziesz co kupić. Ludzie pytają i czekają na gotową receptę. To tak jakby ktoś pytał o to, jakie jutro wypadną numery w totolotku.
To jest dokładnie takie właśnie podejście.
Nie ma gotowej recepty…
…Ale jest strategia, która działa. Tylko że wymaga dojrzałego podejścia do sprawy.
Owszem. Niektórzy grają na przykład na newsach. Czasem to działa. Często jednak widzę, jak ludzie kupują na newsach w momencie, gdy rynek dawno już daną informację zdyskontował. Wtedy kupujesz, a tu nagle korekta, bo pompa właśnie się skończyła… i strata…
…i różne tego typu sytuacje… gdzie mamy już po kwiatkach i pozostaje nam wsteczna analiza, gdzie patrzymy na wykres w lewą stronę… i wtedy każdy jest mądry… to była fala pierwsza… to BYŁA fala druga i taka dalej… ale co będzie… co będzie jutro, pojutrze… Ja wiem co było wczoraj. Wszyscy wiemy. Ale nie zarobimy już na tym co było.
Dlatego ja mogę powiedzieć co dzisiaj dokładnie kupuję, w co inwestuję i dlaczego to robię.
Ale ta informacja nie wystarczy Ci do sukcesu.
Ponieważ do sukcesu potrzebna Ci jest strategia. Przemyślana i sensowna strategia, dzięki której będziesz mógł mądrze budować swoje inwestycyjne portfolio i nie tylko skutecznie zarabiać pieniądze, ale również będziesz mógł bezpiecznie przetrwać w takich okresach, jak obecne spadki. Jak widzisz, większość jęczy, a ja się tym kompletnie nie przejmuję. Część mojego portfela stopniała.
Ja teraz kupuję nowe alty, które dadzą mi lawinę zysków w przyszłości. Bilans jest zawsze dodatni.
I właśnie o strategii mówiłem już wielokrotnie, o tym jak dobieram moje inwestycje, jak szukam ciekawych altcoinów… i tak dalej. I będę o tym jeszcze z pewnością mówić wiele razy. I uwierz mi, są to o wiele cenniejsze informacje, niż goła informacja, że dziś kup Pampers Coina, a jutro sprzedaj Dumpers Coina.
Jeśli będziesz mieć strategię i odpowiednio skonstruowane portfolio, to zawsze przetrwasz, nauczysz się minimalizować ryzyko, akceptować spadki… czekać na zyski… I będziesz na powierzchni.

Bańka i Krach Na Giełdzie Kryptowalut
Co robić? Opinie i Wnioski



.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Transkrypcja nagrania

Kilka słów o rynku kryptowalut. O dzisiejszej sytuacji na rynku. Kilka wniosków i wskazówek do dzisiejszej sytuacji, ale również na przyszłość. Jak inwestować, co brać pod uwagę i w jaki sposób analizować ceny kryptowalut, aby nie dać się zwieźć i zawsze mieć obiektywną ocenę.
Tak. Chcę porozmawiać o tych wahaniach, upadkach i wzlotach na rynku. Ale nie będę mówić o polityce w Chinach, o weryfikacji kont, ani o maklerach. Chciałbym ująć ten temat w szerszej perspektywie. I wyciągnąć z ostatnich wydarzeń naukę nie tylko na dziś, ale również na przyszłość.

Jeśli interesują Cię materiały na ten temat to SUBSKRYBUJ nasz kanał. Będą się tutaj pojawiać wciąż nowe filmy o kryptowalutach. Dlatego gorąco zapraszam do subskrybowania kanału ZarFund Polska.

Ostatnimi czasy, bez względu na to co dzieje się na rynku, bez względu na nastroje, dominacja bitcoina konsekwentnie spada. I wszystko wskazuje na to, że wciąż będzie spadać. Wahania kursu, wahania samej ceny bitcoina są ogromne. Chociaż… tak wiem, przyzwyczailiśmy się już, w końcu to przecież bitcoin, sorry no przecież taka branża. Co tam jakieś 50% w górę czy w dół. My tu czekamy na tysiące procent zysku. Kto by sobie zawracał głowę jakieś tam kilkadziesiąt procent spadku. Przeczekamy i będzie dobrze.
Właśnie te absurdalne procenty są tutaj bardzo elektryzujące. Ja to rozumiem.
Dlatego można zaakceptować brak stabilności na rynku. Coś za coś.
Dlatego przeczekamy korektę. Odrobimy straty. Będziemy żyli długo i szczęśliwie.
Jak się jednak okazuje i co gołym okiem widać na wykresie… jakoś nie widzę tego „PRZECZEKAMY”.
Tłumy ludzi w panice się wyprzedają. Sprzedają na stracie w wielkim popłochu. I ciągną przez to cenę coraz niżej i niżej. Kto przeczeka ten przeczeka. To jest prawo rynku.
Ale mam do tego kilka wniosków.
Po pierwsze
Naprawdę niezwykłym fenomenem jest dla mnie, gdy dzisiaj wciąż słyszę, że bitcoin to store of value. Wiele osób trzyma bitcoina długoterminowo i głęboko wierzy, że bitcoin to store of value. I sobie to powtarza.
Ja również mam pewną ilość BTC na long term. Ale zdajmy sobie sprawę, czym jest store of value. To jest takie aktywo, taki instrument, który pozwala nam na bezpieczne przechowywanie wartości w danym okresie czasu. W taki sposób, że nasze środki utrzymują nie tylko stabilną wartość, ale ponadto chronią nasze pieniądze przed destrukcyjnym działaniem inflacji, która zjada nasze pieniądze w przypadku walut fiducjarnych.
Dlatego uciekamy do krypto i to jest uzasadnione.
Ale jak możemy nazywać store of value coś co z dnia na dzień jest gotowe spaść o kilkadziesiąt procent? Czy to ma jakiś sens? Jeśli przechowuję wartość 100 tysięcy złotych w bitcoinie. A za tydzień się budzę i widzę, że mam już tylko 50 tysięcy, to jakie store of value?

Obudźmy się. Ja jestem wielkim fanem bitcoina. Modlę się o wprowadzenie wreszcie lightning network. Modlę się o rozwiązania, które przywrócą bitcoina z powrotem do życia. I trzymam też BTC długoterminowo, jak wielu z nas.
Ale dla mnie to już nie jest store of value. Dla mnie to jest po prostu instrument, na którym spekuluję.
I jestem przekonany, że dla Ciebie również. Uważam, że nikt z nas nie trzyma bitcoina, aby przechować w nim wartość swoich pieniędzy. Trzymamy bitcoina, bo wierzymy, że jego cena będzie rosła i rosła i rosła. Osobiście ostawiam 50 tysięcy dolarów za sztukę, jeszcze w tym roku.
Jednak to nie jest żadne store of value. To jest czysta spekulacja. A to oznacza tyle, że jeśli na rynku pojawią się nastroje dla bitcoina mało przyjazne, jeśli bitcoin nie poradzi sobie z problemami technicznymi, jeśli do tego pojawią się niekorzystne regulacje prawne… to ludzie odwrócą się od bitcoina. Wystarczy, że przestaniesz wierzyć w możliwy zarobek na kursie BTC – i sprzedasz go od razu. Tak będzie. I nie będzie żadnego store of value.
I dokładnie tak samo wygląda to w przypadku altcoinów. Z tą różnicą, że wiele z nich ma wartość użytkową. Więc na tym polega ich wyższość.

I wniosek numer 2 polega na tym, jak po raz kolejny widzimy cały czerwony coinmarketcap…
Jak bardzo ten rynek jest emocjonalny. Dziś jak nigdy dotąd, mamy tak ogromną liczbę nowicjuszy na rynku, ludzi, którzy nie mają pojęcia za co się zabierają, ale ładują kapitał, bo są głodni łatwych pieniędzy. Uczyć się nie chciało, to się nie rozumiemy czemu rośnie, czemu spada.
Amator zawsze będzie działać emocjonalnie. I właśnie na całym rynku kryptowalut rządzą emocje.
Emocje. I dlatego ten rynek jest nieprzewidywalny.
Dlatego jeśli pytasz dlaczego dzisiaj ceny tak mocno spadły? Nie będę Ci opowiadać o chińskich politykach, o manipulacji kursem… i tak dalej. Bo to nie dlatego. Jeśli inwestowałbyś w kryptowaluty w sposób profesjonalny, to nie byłoby żadnych emocji. Jeśli tłumy amatorów nie popadali by nieustannie raz w euforię, raz w panikę… euforia, panika, euroria, panika… i tak w kółko…
To żadne durne newsy i żadna manipulacja nie miałaby tak dużego wpływu na to, co dzieje się na giełdzie. Dlatego uważam, że to nie banksterzy, maklerzy, ale to głupota i huśtawka nastrojów u przeciętnego Janusza, jest odpowiedzialna za absurdalne wahania.

I z tego wynika trzeci wniosek…
Zastanówmy się, jaki wobec tego powinien być realny kurs danego altcoina? Jaka jest jego prawdziwa wartość?
Bo jeśli chcemy coś kupić, to warto byłoby zrobić to świadomie. A świadoma inwestycja, świadomy zakup danego waloru, instrumentu, czy dowolnego aktywa… świadoma inwestycja jest wtedy, kiedy wiemy dokładnie ile to dobro jest warte. Jeśli inwestuję na przykład w mieszkanie pod wynajem to jestem w stanie ocenić wartość rynkową mieszkania, wiem ile kosztuje taka czy inna nieruchomość.
I co wtedy robię…? Staram się kupić go w takiej właśnie cenie, albo taniej. Wiem też ile zarobię na wynajmie. Mogę obliczyć kiedy mi się to zwróci i tak dalej. Wiem co robię.

A w jaki sposób zrobić to w przypadku kryptowalut?
Moja odpowiedź brzmi… Nie da się tego zrobić. Kupujesz jakiegoś altcoina, bo widzisz w nim potencjał do wzrostu. Najczęściej w dupie masz co jakiś projekt może zrobić dla świata, jakie są tego konsekwencje, nie interesuje Cię globalny przełom technologiczny, jakiego jesteśmy świadkami. Najczęściej interesuje Cię wyłącznie to, żeby za jakiś czas sprzedać drożej. I to dużo drożej.
Dlatego kupujesz, inwestujesz swoje pieniądze… i robisz to na ślepo. Większość z nas kieruje się wiarą i nadzieją tak naprawdę. Wiara i nadzieja to wielkie cnoty. Ale nie jestem przekonany czy akurat w biznesie.
Jeśli wiele osób wierzy we wzrosty jakiegoś coina… to jego cena gwałtownie rośnie… A kiedy zaczyna tej wiary brakować, wtedy zaczyna się panika i cena gwałtownie spada. I to się nazywa pump and dump. Mówiłem już o tym w jednym z poprzednich video…

Dlatego jak ocenić realną wartość projektu? Jak wycenić biznes, który stoi za danym tokenem?
Dla mnie powinno wyglądać to dokładnie tak, jak w przypadku akcji danej spółki.
Jeśli zamierzam kupić akcje wybranej spółki to najpierw analizuję, jakie obroty generuje ta spółka, jakie przynosi zyski, jakie ma perspektywy na dalszy rozwój, co przełoży się potem na cenę akcji.
Jeśli ceny akcji odzwierciedlają realną wartość firmy, przedsiębiorstwa, spółki, a najlepiej nawet żeby kurs akcji był jeszcze niższy… to wtedy możemy mówić o rozsądnym zakupie.
Jeśli ceny akcji są wyższe niż wartość przedsiębiorstwa, to mówimy o pompie i omijamy to na kilometr.
Właśnie tak to powinno wyglądać, uważam, również w przypadku ICO, w przypadku tokenów, którymi obracamy na giełdach kryptowalut.
Jednak tutaj zwykle mamy za mało informacji, poruszamy się po niepewnym gruncie nowych technologii, nowych koncepcji i rozwiązań. Mówimy bardzo często o rozwiązaniach, których dotąd nie było. I niezwykle trudno ocenić zarówno obecną wartość, jak też perspektywy na bliższą czy dalszą przyszłość i potencjał wzrostu.
Doskonale obrazują to projekty w fazie ICO, gdzie ludzie inwestują, podczas gdy tak naprawdę nie ma jeszcze nic. Jest bezwartościowy token, który w przyszłości albo będzie coś wart albo nie.
Jak mówiłem. Są to inwestycje w oparciu o wiarę i nadzieję. I tylko po części jest to przewidywanie oparte na jakimś prawdopodobieństwie.

Jednak najlepsze jest to, że większość dzisiejszych inwestorów i spekulantów na rynku kryptowalut, nawet nad tym się nie zastanawia. Rynkiem rządzą emocje. I dlatego mamy teraz takie ceny na coinmarketcap, jakie mamy.
Dopóki rynkiem będą kierować emocje, tak długo będziemy obserwować na wykresach zwroty akcji jak w filmie sensacyjnym.
Euforia, panika, euforia, panika…
Bogaty Janusz, biedny Janusz, bogaty Janusz, biedny Janusz…

I w konsekwencji cena jakiegokolwiek altcoina nie ma nic wspólnego z jego realną wartością.
Kiedy na rynku panuje euforia, to ceny rosną i większość, jeśli nie wszystkie, kryptowaluty są przewartościowane. I wtedy, tak jak z tymi akcjami, wtedy nie kupujemy. Ale kto wtedy o tym myśli…? Pojawia się FOMO i potem biedny Janusz.
Kiedy na rynku panuje panika, wtedy nawet najlepsze projekty bywają niedowartościowane. Pojawia się panic sell i znowu Janusz jest biedny.

Dlatego kurs jakiegoś altcoina na giełdzie nigdy nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością. Jest wyłącznie odzwierciedleniem tego za ile ktoś inny jest w stanie Ci go sprzedać. A to jest zależne najczęściej od tego czy w jego głowie jest akurat więcej wiary czy strachu…

Zatem kiedy Janusz będzie bogaty? Otóż nigdy. Janusz zawsze będzie biedny. Bo nie chce mu się uczyć, nie ma żadnych kompetencji, dlatego nie radzi sobie finansowo i szuka łatwych rozwiązań. Jest i zawsze będzie tylko i wyłącznie dawcą kapitału dla tych, którzy kupują, kiedy od sprzedaje. I odwrotnie.

I oto mamy na giełdzie… raz absurdalnie wysokie ceny. Raz absurdalnie niskie.
Dzisiaj mamy bardzo niskie, duże spadki. Janusz się przestraszył.
Ale nie ma tego złego. Bo za jego plecami już czają się ludzie, którzy mogą znacznie więcej, którzy wiedzą co robią. I przede wszystkim, którym duże wzrosty będą bardzo na rękę.
Dlatego niedługo market się zazieleni. Zobaczymy nowe szczyty na wielu altach.
A w międzyczasie Janusz weźmie wypłatę ze swojego etatu i znowu coś kupi na górce 🙂

I żeby nie było tak pesymistycznie… Cieszmy się promocjami. Mamy właśnie black friday. Czarny piątek na giełdzie kryptowalut.
I jak mówiłem w poprzednim nagraniu… NADSZEDŁ CZAS NA ZAKUPYYYY…

Takie jest moje stanowisko i moje wnioski wynikające z obecnych spadków. Dlatego nie tylko dziś, ale pamiętajmy o tym przyszłości, również wtedy gdy na giełdzie znowu zapanuje euforia. Ja wtedy sprzedam to co kupuję dzisiaj. Pamiętaj, że jest czas kiedy siejemy. I jest czas kiedy zbieramy plony.
ALE NIGDY ODWROTNIE !!! 🙂
Jeśli Ci się to przydało i pomogło w jakiś sposób, bardzo mi miło.
A jeśli tak, to ŁAPA W GÓRĘ.
Jeśli chcesz więcej takich video jak to – to łapa w górę.

Przypuszczam, że niedługo nagram kolejne video, w którym przedstawię jakieś nowe altcoiny, w których dostrzegam uśpioną potęgę. Przyglądam się aktualnie kilku projektom. Zamierzam wybrać te najlepsze i zainwestować. Będą to prawdopodobnie bardzo mało znane nowe projekty o ponadprzeciętnym potencjale.