Arbitraż – Jak zarabiać na giełdach kryptowalut

Czytaj lub oglądaj:




Aby skorzystać z rabatu zarejestruj się w Arbitool z tego linku:
https://app.arbitool.eu/register/xjzq4

I użyj kodu rabatowego: AMK5X2LVT29FNZ8V

.
.
.
.
.
.
.

Transkrypcja nagrania:

Porozmawiamy dzisiaj o zarabianiu na rynku kryptowalut. Nie będziemy jednak mówić ani o tradingu, ani o hodlingu.
Ponieważ istnieje inna metoda, która pozwala zarobić na kryptowalutach… po pierwsze bez ryzyka, a przynajmniej jest to ryzyko minimalne, natomiast zyski mamy w kieszeni bardzo szybko. I właśnie o to chodzi.
Bardzo mało ludzi potrafi tradować i skutecznie na tym zarabiać. Traderzy podejmują bardzo duże ryzyko i zawsze większość traci pieniądze.
Natomiast hodlowanie jest również ryzykowne, a ponadto wymaga stosownej wiedzy i wytrwałości. Największą wadą hodlingu jest to, że bardzo długo czekamy na zyski.

Jednak nie wszyscy o tym wiedzą…, ale są jeszcze inne możliwości. I takim rozwiązaniem jest arbitraż.
A więc bardzo szybkie wykorzystanie różnic cenowych przy bardzo małym ryzyku. I daje nam to bardzo szybkie zyski.
I chociaż… z jednej strony nie jest to żadne odkrycie. Wiele osób zajmuje się arbitrażem już od dawna i z sukcesami. Jest to ogólnie znana metoda działania.
Jednak z drugiej strony… na rynku kryptowalut ciągle rozmawiamy albo o tradowaniu albo o hodlowaniu. Natomiast mało kto wykorzystuje możliwości jakie daje nam arbitraż.
Może tak być dlatego, że nie każdy o tym w ogóle wie, albo po prostu nie każdy potrafi to robić. Dlatego chcę Ci dzisiaj pokazać doskonałe narzędzie do arbitrażu na kryptowalutach, które sprawia, że zarabianie może tutaj być naprawdę bardzo proste.
I właśnie o tym dzisiaj porozmawiamy.

Na początek kilka słów wyjaśnienia… dla tych, którzy nie wiedzą…
Arbitraż polega na tym, że kupujemy kryptowaluty na jednej giełdzie, a potem wysyłamy je na inną giełdę i sprzedajemy je drożej. W praktyce jest to bardzo proste, ponieważ bardzo często zdarza się tak, że ten sam token w tym samym czasie kosztuje na jednej giełdzie np. 1 dolar… i w tym samym czasie na innej giełdzie ten sam token kosztuje na przykład 1 dolar i 10 centów.
W takiej sytuacji… na tej tańszej giełdzie kupujemy na przykład 1000 tokenów w cenie 1 dolar za sztukę. Wysyłamy te tokeny na drugą giełdę i sprzedajemy je za 1100 dolarów. W ten sposób w jednej chwili zarobiliśmy 100 dolarów.
Dlatego jest to nie tylko bardzo proste, ale przede wszystkim zarabiamy przy bardzo małym ryzyku. Oczywiście pewne ryzyko zawsze istnieje, że… na przykład to, że trzymanie swoich kryptowalut na giełdzie zawsze niesie ze sobą pewne ryzyko, o czym wszyscy chyba wiedzą i inne tego typu kwestie. Jednak w przypadku arbitrażu najważniejszy jest czas. Trzeba tutaj działać szybko, ponieważ ceny kryptowalut na każdej giełdzie szybko się zmieniają.
Natomiast naprawdę świetną rzeczą jest to, że nie musimy tutaj spekulować, analizować wykresów, nie musimy przeżywać całego tego stresu, jaki przeżywa każdy trader. Po prostu kupujemy, sprzedajemy, kupujemy, sprzedajemy. I tak w kółko.

Zobaczmy przykład:

Powiedzmy, że kupiłeś walutę X za 5000 złotych i sprzedałeś ją na innej giełdzie 5% drożej, czyli dokładnie za 5250 złotych. Zarobiłeś 250 złotych bez żadnego wysiłku i bez czekania, aż cena będzie wyższa. Bo cena już jest wyższa, ale trzeba wiedzieć na której giełdzie.
Być może wydaje Ci się, że 5% dochodu to mało. W świecie kryptowalut 5% to nie jest dużo, ale przypominam, że nie jest to trading, ani hodling. To jest arbitraż. Jedną taką operację możesz przeprowadzić w ciągu godziny. W praktyce nie ma tutaj reguły i jest to również zależne na przykład od tego, jak szybko zaksięguje się Twój przelew na giełdzie i tak dalej.
Jednak mimo to… oznacza to, że możesz takich operacji przeprowadzić kilka w ciągu jednego dnia.
Oczywiście te 5% to również tylko przykład. Może to być mniej, może to być więcej.
…ale zostańmy przy naszym przykładzie 5% i policzmy i teoretycznie można zarobić inwestując 10 tysięcy złotych…

Kupujemy token X za 10 000zł i sprzedajemy 5% drożej, czyli za 10 500 zł.
Następnie przesyłamy te pieniądze z powrotem na tą tańszą giełdę i znowu kupujemy tokeny X, ale tym razem za 10 500zł. I sprzedajemy je na innego giełdzie znów 5% drożej i tym sposobem mamy już 11 025zł.
Robimy to po raz trzeci i mamy 11 576zł.
Robimy to po raz czwarty i mamy 12 155 złotych.
Za piątym razem osiągamy kwotę 12 762 złote.
I tak w kółko.
Po pięciu takich operacjach zarobiłeś 2762 złote czystego zysku.
Są to suche obliczenia i w praktyce realny zysk będzie zawsze trochę niższy, ponieważ trzeba odliczyć prowizje pobierane przez giełdy. Jednak biorąc pod uwagę możliwości… raczej nie jest to żaden problem…

I teoretycznie 5 takich operacji możemy zrealizować w ciągu jednego dnia. W praktyce być może mniej, ponieważ jest to zależne od tego, ile czasu możesz na to poświęcić, a po drugie… jak wiemy, ceny kryptowalut na giełdach szybko się zmieniają. Dlatego raz Ci się uda, drugi raz jeszcze zarobisz… Minie jakiś czas i trzeciej operacji już nie będzie sensu robić, bo cena danej kryptowaluty na obydwu giełdach będzie już taka sama…
Ale wtedy szukamy innych tokenów, na których w danej chwili da się w ten sposób zarobić. Takie sytuacje mają miejsce każdego dnia. I nawet przy jednej takiej transakcji dziennie… myślę, że jednak warto zainteresować się arbitrażem.

Jedyny problem polega na tym, że mamy na rynku półtora tysiąca różnych kryptowalut i tokenów. Mamy również bardzo wiele giełd kryptowalutowych. Dlatego trudno się w tym wszystkim połapać.
I kiedy chcemy znaleźć jakąś dobrą okazję do arbitrażu… zabiera to ogromną ilość czasu. A jednocześnie ceny kryptowalut zmieniają się zbyt szybko. I dlatego wiele dobrych okazji przechodzi nam koło nosa, bo nie jesteśmy w stanie tego wszystkiego kontrolować.
Być może dlatego niektóre osoby wolą kupić, hodlować i mieć święty spokój.

Jednak istnieje bardzo proste rozwiązanie tego problemu.
Istnieje gotowe narzędzie, które automatycznie monitoruje cały rynek. Narzędzie Arbitool na bieżąco monitoruje ceny kryptowalut na różnych giełdach. I nie musimy tego sami sprawdzać ręcznie. Narzędzie to skanuje cały rynek i dosłownie pokazuje nam palcem, gdzie są pieniądze do zarobienia. Mamy gotowe rozwiązanie jak na dłoni.

W rzeczywistości jest to profesjonalne narzędzie do arbitrażu na giełdach kryptowalutowych, które skanuje różne giełdy i wyszukuje różnice cenowe na różnych kryptowalutach. I pokazuje te różnice użytkownikowi. A jednocześnie oblicza nam koszty i czas transferów, a także pokazuje głębokość rynku – dzięki temu łatwo możemy podjąć decyzję ile danej kryptowaluty kupić tak aby na drugiej giełdzie można było ją szybko sprzedać.
Serwis posiada również rozbudowany system ostrzeżeń oraz informuje o przybliżonym czasie transferu danej waluty z jednej giełdy na drugą… wraz z uwzględnieniem ilości wymaganych potwierdzeń na giełdzie, na którą ma dotrzeć transfer.
Krótko mówiąc narzędzie pokazuje na której giełdzie trzeba teraz kupić i na której sprzedać.
I wylicza nam ostateczny zysk po uwzględnieniu kosztów transakcji na giełdach oraz kosztu transferu.
Krótko mówiąc… prowadzi nas za rękę, jak przedszkolaka. Mając dostęp do takich informacji, mamy pełną świadomość co dzieje się na rynku, możemy podejmować szybkie decyzje, szybko działać i skutecznie zarabiać na arbitrażu.

Arbitool działa w czasie rzeczywistym. Dlatego zawsze mamy informację na czas i możemy zareagować od razu – dosłownie w tym samym momencie, kiedy pojawi się nowa okazja do zrobienia dochodowej transakcji.
Dlatego oszczędzamy mnóstwo czasu, nie musimy godzinami przeglądać cen na różnych giełdach. Przecież nikt nie ma czasu na takie rzeczy. Być może też właśnie dlatego arbitraż jest tak mało popularny w świecie kryptowalut.
Jednak narzędzie Arbitool w mojej ocenie diametralnie zmienia postać rzeczy. Mamy tutaj wszystkie informacje podane jak na tacy i nie musimy poświęcać czasu na wyszukiwanie okazji. Możemy bez żadnego wysiłku monitorować i widzieć cały rynek w czasie rzeczywistym. A to oznacza, że żadna okazja nie przejdzie nam koło nosa. Nie stracimy żadnej okazji. I możemy zarabiać na arbitrażu za każdym razem bez żadnego wysiłku z naszej strony.

Jeśli zastanawiasz się dlaczego ktoś daje nam takie narzędzie i takie cenne informacje podaje nam na tacy? Odpowiedź jest prosta dostęp do platformy jest płatny. Jednak abonamenty zaczynają się już od kilku dolarów, więc z powodzeniem możesz je samodzielnie wypróbować. I zacząć zarabiać na arbitrażu handlując kryptowalutami i nie czekać miesiącami na zyski, tak jak robią to hodlerzy.
Oczywiście ja również jestem zwolennikiem hodlowania, ale nie znaczy to, że nie możemy korzystać z innych możliwości, które pozwalają dobrze zarobić i które stoją przed nami otworem. Dlatego uważam, że zdecydowanie warto zainteresować się arbitrażem i poznać możliwości jakie tutaj mamy.
W opisie znajdziesz link do narzędzi oraz do strony, gdzie możesz się zarejestrować i zacząć zarabiać na arbitrażu.

Zobaczmy więc jak to działa w praktyce.

Jak mówiłem, Arbitool na bieżąco skanuje giełdy i podaje nam tutaj przez cały czas aktualne informacje. Nie musimy logować się na każdą giełdę z osobna i sprawdzać jaki są kursy walut.
Tutaj mamy wszystkie informacje w jednym miejscu.
Mamy całą listę potencjalnych okazji, całe zestawienie gotowych propozycji. I możemy sobie wybrać wedle własnego uznania.

Tutaj widzimy, o jakie tokeny chodzi w danym przypadku, tutaj na jakiej giełdzie można je tanio kupić – oraz po jakim kursie, na jakiej giełdzie możemy je w tym momencie sprzedać z zyskiem – oraz dokładnie po jakim kursie. I na końcu gotowe obliczenie – ile procent możemy na tym potencjalnie zarobić.
I tutaj jeszcze informacja, że wpłaty i wypłaty dla danej waluty są na tych giełdach aktualnie aktywne, co jest bardzo ważną informacją w tym przypadku.

Widzimy tutaj od razu, gdzie są możliwe pieniądze do zarobienia. Wiemy na którą giełdę się zalogować i jaką kryptowalutę kupić. Logujemy się na giełdę, kupujemy, sprzedajemy. I tyle.
I szukamy następnej okazji.

Przy każdej pozycji możemy kliknąć sobie tutaj… w przycisk „details”, żeby zobaczyć szczegóły.

I tutaj mamy gotowy kalkulator.
Tu wpisujemy kwotę. Mamy tu na przykład 1 bitcoin. Tutaj mamy kurs wybranego altcoina. Tutaj automatyczne przeliczenie, ile sztuk danego tokenu, możemy kupić za wybraną kwotę. Tutaj mamy wysokość prowizji pobieranej przez daną giełdę.
I tutaj od razu wyświetla się ile tokenów zostanie nam po wysłaniu ich na drugą giełdę, czyli od razu odliczona jest prowizja pobierana przez giełdę.
Tutaj mamy kurs, czyli za ile możemy sprzedać nasze tokeny na drugiej giełdzie.
I tutaj gotowy wynik – jaką kwotę otrzymamy po wymianie naszych tokenów z powrotem na bitcoiny.
I na końcu wyliczenie ile procent możemy zarobić.

Nasz kalkulator nie uwzględnia jednak prowizji pobieranej przez giełdy podczas samej wymiany bitcoina na altcoiny i altcoinów na bitcoina. Jednak te akurat prowizje są tak małe, że w zasadzie można je tutaj pominąć. Natomiast informacja o wysokości tych prowizji wyświetla się zawsze tutaj, więc jasno widzimy jak wygląda sytuacja.

I jeszcze jedna bardzo ważna sprawa.
Poniżej mamy dodatkowo jeszcze informacje o głębokości rynku. I to jest bardzo istotne w tym przypadku, ponieważ często może zdarzyć się, że transakcja jest tylko pozornie opłacalna. Zdarza się tak kiedy różnice kursowe są duże na różnych giełdach, czasem nawet bardzo duże. Ale rynek jest zbyt płytki, aby możliwe było sfinalizowanie dochodowej transakcji. Dlatego trzeba również na to zwrócić uwagę. A gotowa informacja o głębokości danego rynku pozwoli nam szybko i trafnie ocenić, czy warto działać oraz jaką ilość danej kryptowaluty kupić w danej sytuacji.

Funkcjonalność tego narzędzia, w mojej opinii jest rewelacyjna. Zestaw takich informacji, które są aktualizowane w czasie rzeczywistym, pozwala zaoszczędzić mnóstwo czasu i między innymi również dlatego możemy wyszukiwać na rynku i znajdować świetne okazje i prawdziwe perełki, ponieważ mamy tutaj bardzo szybki dostęp do informacji. A bez automatycznego narzędzia nie byłoby to możliwe.
Dlatego możemy szybko reagować i zgarniać z rynku najlepsze okazje, zanim zauważy je ktoś inny.
Tym bardziej, że dobre okazje nie zdarzają się codziennie…. Natomiast Arbitool sprawia, że mamy rękę na pulsie i możemy czujnie obserwować cały rynek i działać w odpowiednim momencie. Dlatego żadna okazja nie przejdzie nam koło nosa.

Jeśli chcesz wypróbować narzędzia Arbitool i zobaczyć wszystko od środka – zarejestruj sobie konto w serwisie. I działaj. Najtańszy abonament kosztuje 5 dolarów. Choć osobiście uważam, że potrzebny jest przynajmniej miesiąc, żeby przekonać się jak to wszystko działa.
Dodatkowo mam dzisiaj dla Ciebie specjalny kod rabatowy, dzięki któremu otrzymasz zniżkę. Każdy może z niego skorzystać. Znajdziesz go w opisie pod tym nagraniem. Znajdziesz tam również link do strony Arbitool.
A zatem życzę Ci powodzenia i samych sukcesów w arbitrażu na kryptowalutach!

Bitcoin – jak zacząć – jak kupić sprzedać wypłacić jaki portfel BTC – poradnik kurs dla początkujących PL



Link do rejestracji portfela 4coins:
4coins rejestracja darmowego konta

Dowiedz się, jak łatwo możesz zacząć zarabiać na bitcoinie:
Crowdfunding – jak skutecznie zacząć zarabiać na BTC, jak zacząć otrzymywać dotacje i zarabiać pieniądze na dowolny cel… bez żadnych zobowiązań…

.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Transkrypcja nagrania

Dzisiaj będzie coś dla początkujących.
Ponieważ do naszej Grupy dołącza coraz więcej nowych osób i coraz więcej osób zarabia tutaj z nami pieniądze na bitcoinie… ale wymaga to posiadania własnego portfela bitcoin oraz podstawowej wiedzy technicznej. I wiele nowych osób, które nie mają jeszcze doświadczenia, takiej właśnie wiedzy potrzebuje…
Dlatego dzisiaj przedstawiamy instrukcję jak założyć sobie portfel bitcoin, jak kupić bitcoiny, jak sprzedać bitcoiny, odbierać i wysyłać.

Dlatego usiądź wygodnie i już za kilka minut przekonasz się, jakie to jest proste.

Na wstępie mała uwaga… że nie jest to oferta, nie jest to porada inwestycyjna. I wszystko co mówię jest wyłącznie moją prywatną opinią.

A więc przygodę z bitcoinem oczywiście zawsze zaczynamy od stworzenia własnego portfela. Taki portfel będzie nam potrzebny żeby przechowywać w nim swoje bitcoiny oraz je wysyłać lub odbierać… praktycznie na takiej samej zasadzie jak konto bankowe.
Do wyboru mamy różne rodzaje portfeli, ale jeśli dopiero zaczynasz… na początek polecam Ci portfel 4coins. Nie polecam tego typu portfeli do obracania bardzo dużymi kwotami. Ale dla bardzo początkujących… myślę, że jest to dobry wybór, ponieważ jest darmowy, bardzo przyjazny i prosty w obsłudze, wszystko mamy w języku polskim, w razie pytań mamy do dyspozycji darmową infolinię oraz jest on połączony z kantorem, dlatego możemy tutaj szybko i łatwo kupić bitcoiny za złotówki, a także łatwo i szybko również sprzedać za złotówki.

Bitcoin – jak zacząć zarabiać i inwestować w 2018 – Rejestracja BTC Poradnik

Dołącz do społeczności crowdfundingowej – otrzymuj dotacje w bitcoinie i zarabiaj pieniądze. Rejestracja i Aktywacja Konta Na Platformie BTC Investments w Grupie ZarFund Polska – Poradnik Instrukcja Krok po Kroku.



Link do rejestracji z Grupie ZarFund Polska:
http://btcinvestments.co.za/ref/26da3348ae/register

Zobacz krótkie video z pełną prezentacją biznesu BTC Investments:
Jak zarabiać na bitcoinie BTC i zdobyć kapitał na inwestycje

Dla najbardziej początkujących:
Bitcoin – jak zacząć… Jak kupić, sprzedać BTC, jak założyć portfel bitcoinowy i zacząć szybko i łatwo obracać bitcoinami – przewodnik krok po kroku.

.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Transkrypcja nagrania

Dzisiaj przedstawię dokładną instrukcję krok po kroku…
– jak poprawnie zarejestrować swoje konto na platformie BTC Investments w Grupie ZarFund Polska
oraz
– jak poprawnie aktywować i skonfigurować swoje konto tak, aby wszystko działało jak należy.
I żeby jak najszybciej nasz biznes zaczął skutecznie funkcjonować.
Postaram się wyjaśnić wszystko jak najdokładniej, tak aby (nawet jeśli jesteś osobą bardzo początkującą…) zajmie Ci to dosłownie kilka… maksymalnie kilkanaście minut.

Jeśli trafiłeś tutaj przypadkiem… Dosłownie dwa zdania wyjaśnienia… co to jest BTC Investments…
Jest to platforma crowdfundingowa, gdzie każdy może się zarejestrować i odbierać dotacje.
W skrócie jest to chyba najprostszy sposób na zarobienie pieniędzy, jaki istnieje obecnie w Internecie.
Jeśli chcesz wiedzieć więcej, koniecznie zobacz prezentację – krótkie video, z którego wszystkiego się dowiesz. Link do tej prezentacji znajdziesz pod filmem.

Na wstępie mała uwaga, że nie jest to żadna oferta, nie jest to porada inwestycyjna. I wszystko co mówię, jest wyłącznie moją subiektywną opinią.

Aby zarejestrować się w Grupie ZarFund Polska, musimy mieć specjalny link do rejestracji. Taki link możemy dostać wyłącznie od osoby, która należy już do społeczności, która ma zarejestrowane i aktywne konto w ZarFund. Taki link możesz uzyskać od osoby, która pokazała Ci ten system.
Taki link znajdziesz również pod tym nagraniem.

Jak zarabiać na bitcoinie BTC i zdobyć kapitał na inwestycje



Link do rejestracji w Grupie ZarFund Polska:
http://btcinvestments.co.za/ref/26da3348ae/register

Video instrukcja krok po kroku – jak zacząć w BTC Investments:
Jak zacząć zarabiać pieniądze w ZarFund – jak poprawnie zarejestrować konto i zacząć otrzymywać dotacje BTC

Dla najbardziej początkujących:
Bitcoin od podstaw – jak kupić bitcoiny, jak sprzedać, wysyłać, odbierac i jak zacząć posługiwać się bitcoinem – poradnik video instrukcja krok po kroku dla początkujących

.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Transkrypcja nagrania

BTC – Jak zarabiać na bitcoinie i zdobyć kapitał na inwestycje – ZarFund PL
Dzisiaj mocno trzymamy się foteli, ponieważ są pieniądze do zarobienia i będzie konkret.

Jeżeli chcesz nauczyć się zarabiać na kryptowalutach realne pieniądze…
…jeśli chcesz zdobyć kapitał na inwestycje… lub na cokolwiek innego
…to patrz uważnie i oglądaj do końca

Zobaczysz biznes, który:
– nie wymaga ryzyka
– nie wymaga wiedzy, ani doświadczenia
– nie wymaga inwestycji…
– nie wymaga poświęcania czasu

Metoda, która jest nie tylko bardzo skuteczna, ale przede wszystkim bezpieczna, prosta, tania i sprawdzona.

Żadne hyipy, żadne revshare, żadne kopalnie… NIC Z TYCH RZECZY.

Zobaczysz coś, co nam przynosi regularne i konkretne dochody już od kilkunastu miesięcy.
Sprawdzone i zweryfikowane przeze mnie i przez wiele osób w naszej Grupie.
W Grupie ZarFund Polska.
W Grupie, która powstała właśnie po to, żeby wykorzystać te możliwości i wspólnie zarabiać konkretne pieniądze… w bardzo prosty sposób.
Bo w rzeczywistości… zarabianie pieniędzy to żadna sztuka… ciężko pracując przez pół życia…
Nam chodzi o to, żeby zarabiać bez dużego wysiłku, bez dużych nakładów…
i mieć zyski w możliwie krótkim czasie.
I można to osiągnąć, ale trzeba mieć odpowiednie informacje i odpowiednie narzędzia.

I właśnie to… w GRUPIE ZARFUND POLSKA… właśnie to jest nasza misja i cel.

Dlatego dzisiaj Tobie zdradzę co konkretnie robimy oraz w jaki sposób.
Więc dzisiaj również Ty, jeśli jeszcze nie działasz w naszej Grupie… możesz dziś dołączyć i zarabiać z nami.

Jestem pewien, że poczujesz miłe zaskoczenie, bo możliwości, które zaraz poznasz mogą okazać się szczególnie interesujące, nie tylko dla osób doświadczonych, które są już przyzwyczajone do bardzo wysokich dochodów z internetu,
ale również dla początkujących osób, które po prostu potrzebują zarobić jakieś pieniądze w stosunkowo krótkim czasie.

Na początek mała uwaga, że nie jest to żadna oferta, nie jest to porada inwestycyjna. I wszystko co mówię jest wyłącznie moją subiektywną opinią.

A teraz wyjaśniam o co dokładnie tutaj chodzi.
Wszystko jest tak proste, że mogę Ci to wytłumaczyć dosłownie w kilka minut.

Cała idea opiera się na crowdfundingu… i to takim w bardzo szczególnej wersji.
Tradycyjny crowdfunding jest to po prostu finansowanie społecznościowe. Z angielskiego…
Crowd – oznacza tłum
Funding – oznacza finansowanie
Polega to na tym, że jedna osoba przedstawia swój cel, na który zbiera fundusze. A inne osoby przesyłają jej dotacje. Przykładami naszych polskich społeczności crowdfundingowych są znane portale takie jak na przykład polakpotrafi.pl albo wpieram kropka to. Organizacje crowdfundingowe działają w bardzo prosty sposób. Każdy może przedstawić swój projekt, czyli określony cel, na który zbiera pieniądze. Członkowie społeczności przekazują na ten cel dobrowolne dotacje. A w zamian za te dotacje są w określony sposób nagradzane.

Również popularne ICO… to też jest rodzaj crowdfundingu. Twórcy ICO emitują tokeny. My kupujemy te tokeny i za nasze pieniądze twórcy rozwijają projekt. Gdy projekt zyska na wartości, wtedy my możemy sprzedać nasze tokeny znacznie drożej niż kupiliśmy. I w ten sposób zarabiamy pieniądze.
I każdy jest zadowolony. Takie są założenia ICO. A w rzeczywistości ICO zbierają w ten sposób od społeczności miliony dolarów…
Na stronie coindesk.com możemy znaleźć taką mapę ICO, które zebrały pieniądze poprzez crowdfunding.
Na przykład Tezos… zebrał od społeczności 232 miliony dolarów.
TenX… 83 miliony
Bankor… 153
Filecoin… 262 miliony
Telegram… 850 milionów dolarów!
I cała masa mniejszych, które zebrały po kilkanaście, czy po kilkadziesiąt milionów dolarów…
To jest istne szaleństwo.
Widać, że w tej branży płyną niesamowite pieniądze. I to pokazuje jak działa crowdfunding. Ale jeszcze bardziej pokazuje JAK OGROMNĄ SIŁĘ ma cała kryptowalutowa społeczność. Potężną siłę. …i ogromny kapitał.
A my jesteśmy częścią tej społeczności. I możemy to dzisiaj w prosty sposób wykorzystać…
I teraz o tym porozmawiamy.

Mianowicie pojawił się system ZarFund, który połączył crowdfundig z zupełnie nowymi rozwiązaniami. Ale jeszcze mało ludzi o tym wie.
Powstał system działający na takich zasadach, że dosłownie każdy może dołączyć, otrzymywać dotacje i zarabiać pieniądze. I mówimy o konkretnych pieniądzach.
To jest trochę tak, jakby każdy miał tutaj własne ICO, ale z tym, że tutaj nie musimy opisywać projektu, na który zbieramy pieniądze. Każdy z nas ma swoje życiowe cele… być może chcesz kupić sobie nowy samochód… albo nowe mieszkanie… może chcesz założyć firmę albo wysłać dzieci na studia… a może chcesz wreszcie raz na zawsze rzucić pracę na etacie i wybrać się w podróż dookoła świata…? Wszystko jedno.
Każdy z nas ma swoje cele. Dlatego tutaj tworzymy społeczność, gdzie każdy zwykły człowiek może realizować swoje marzenia…

Wystarczy wykonać trzy proste kroki. I zaraz powiem jakie.
Ale najpierw wyjaśnię Ci w jaki sposób to w ogóle jest możliwe…

W systemie ZarFund cały przepływ dotacji zorganizowany jest według ściśle określonej hierarchii.
Dzięki temu jest porządek i sprawiedliwy przepływ dotacji, tak aby nikt nie został pominięty. Tak, aby każdy mógł mieć zyski. Aby każdy proporcjonalnie mógł zarabiać – zgodnie ze swoją pozycją w społeczności. Bo to jest przecież najważniejsze.
Społeczność ZarFund możesz sobie wyobrazić jako pewnego rodzaju sieć. Sieć wzajemnych powiązań pomiędzy uczestnikami społeczności ZarFund. A system jasno wskazuje, kiedy komu należy się dotacja.
Najpierw my przekazujemy dotację, a następnie otrzymujemy dwa razy więcej. Potem przekazujemy większą dotację i dzięki temu możemy otrzymać 4 razy więcej…
W ten sposób rozwija się proces… etap po etapie… i dochodzimy do… naprawdę… naprawdę takich pieniędzy… że zdecydowanie warto się nad tym zastanowić…
Zaczynamy od kilkuset złotych… by następnie otrzymywać po tysiąc, potem kilka…kilkanaście tysięcy złotych… A perspektywie wraz z rozwojem społeczności… możemy otrzymywać po kilka, kilkanaście bitcoinów…
I w tym momencie to już nie są żarty kochani…
Oczywiście… dochody nie mogą rosnąć w nieskończoność. Bo jest to zwyczajnie niemożliwe. Byłoby to niezgodne z wszelkimi prawami ekonomii. Po prostu. Jednak w kolejnych etapach są zyski, które będą wystarczające i satysfakcjonujące dla wszystkich, a z całą pewnością dla większości z nas.

I tutaj właśnie ukryty jest cały fenomen tej konstrukcji, ponieważ wszyscy są tutaj równi. I każdy z nas robi bardzo mało, ale działając w coraz większej grupie wykorzystujemy efekt dźwigni i właśnie to daje nam ogromne rezultaty.
Chcesz zrozumieć jak to działa?

Zapraszam Cię do zapoznania się z samą kwintesencją tego biznesu.

Krok pierwszy:
Rejestrujemy swoje konto w systemie ZarFund.
Krok drugi:
Żeby aktywować konto przesyłamy dotację w wysokości 0.011 BTC. I to jest jedyna inwestycja w tym biznesie.
I co najważniejsze… nie ma ryzyka, ponieważ tylko od Ciebie zależy czy zaczniesz tutaj zarabiać. Tylko i wyłącznie od Ciebie. Bo jeżeli wykonasz te 3 bardzo proste kroki, to masz praktycznie pewność, że zarobisz pieniądze.

Zatem wysyłamy dotację.
W zamian masz zajętą swoją pozycję w społeczności ZarFund. I ta pozycja jest zarezerwowana dla Ciebie.
A jednocześnie już w tym momencie automatycznie otrzymujesz prawo do otrzymania dwóch dotacji po 0.011 BTC, czyli łącznie dwa razy więcej niż zainwestowałeś.

Kiedy już otrzymasz dwie pierwsze dotacje, czyli łącznie 0.022 BTC. W tym momencie możesz zrobić co chcesz. Możesz zatrzymać te pieniądze. I na tym zakończyć przygodę. Ponieważ – pamiętaj, że tutaj nie masz żadnych zobowiązań. Każda dotacja jest całkowicie dobrowolna.
Jednak chodzi nam tu raczej o bardziej konkretne dochody. Dlatego z tych pieniędzy możesz wysłać kolejną dotację w wysokości 0.021 BTC. I w ten sposób osiągnąłeś awans drugi. Dzięki temu masz prawo do otrzymania 4 dotacji – każda z nich w wysokości 0.021 BTC, czyli łącznie możesz otrzymać 0.084 BTC.
W tym momencie możesz z tych pieniędzy wysłać dotację 0.04 BTC, aby przejść do trzeciego etapu.
Już w tym momencie zarobiłeś na czysto 0.044 BTC, bo właśnie tyle pozostało Ci w kieszeni po opłaceniu aktywacji etapu trzeciego. I to jest Twój czysty zysk.
A jednocześnie masz już aktywny awans trzeci i masz prawo do otrzymywania 8 dotacji po 0.04 BTC, czyli łącznie możesz dostać nawet 0.32 BTC już na etapie trzecim. A kiedy z tych pieniędzy opłacisz sobie etap czwarty, masz w kieszeni czysty zysk w wysokości 0.22 BTC.

I osiągnąłeś jednocześnie awans czwarty, gdzie masz do wzięcia nawet 1.4 bitcoina czystego zysku.
I dokładnie tak samo to działa na każdym kolejnym poziomie…

Najbardziej podoba mi się to, że te pieniądze płyną między nami. Tak jak to widzisz na tej ilustracji. Członkowie społeczności przesyłają pieniądze bezpośrednio między sobą. Marek przesyła Dorocie, Monika wysyła do Pawła… Bez pośredników! Zarobione pieniądze mamy od razu na naszym prywatnym portfelu i żadna firma, żaden pośrednik nie ma do nich dostępu. Dlatego nie ma sytuacji, że ZarFund zbankrutuje albo ucieknie z naszymi pieniędzmi. Nie ucieknie, bo nie ma naszych pieniędzy. I to jest najlepsza gwarancja tego, że ten biznes jest uczciwy i bezpieczny. I może tak działać praktycznie w nieskończoność.

Oczywiście to nie jest tak, że zostaniesz milionerem tutaj w tydzień, czy w miesiąc. Żeby nie było, że ja Ci tutaj obiecuję niestworzone rzeczy. Ja Ci niczego nie obiecuję, ale w świecie kryptowalut naprawdę są możliwości. Po prostu musimy myśleć rozsądnie, jak dorośli ludzie. Nie ma magicznego sposobu na miliony w jedną noc. Jednak tutaj mamy przemyślany plan.
A ja pokazuję Ci drogę, ogromną szansę i możliwości.
Już na etapie trzecim mamy do wzięcia 0.22 bitcoina na czysto. Gdzie etap trzeci niektórzy robią w ciągu tygodnia. Bo to jest proste do osiągnięcia. A to dopiero trzeci etap.
A kolejne etapy… myślę, że przyznasz mi rację, że kolejne kwoty robią wrażenie… Robią… a matematyki oszukać się nie da.

Te wszystkie dotacje otrzymujemy od innych członków społeczności. Być może zapytasz dlaczego chcieliby oni wysyłać Ci tyle pieniędzy? Odpowiedź jest prosta. Z tego samego powodu, dla którego Ty również chcesz wysyłać dotacje innym. Wysyłasz komuś dotacje, bo chcesz otworzyć sobie kolejny awans. I w tym momencie ktoś dostaje od Ciebie pieniądze, a jednocześnie Ty możesz dzięki temu zarabiać więcej. Potem wysyłasz komuś jeszcze więcej pieniędzy i następna osoba zarabia, a Ty masz otwarty następny awans i dzięki temu możesz zarobić jeszcze więcej. Inne osoby też chcą zarabiać coraz więcej (to oczywiste tak?) i dlatego też muszą wysyłać komuś kolejne dotacje, żeby otwierać swoje kolejne etapy i żeby też móc zarabiać. I te osoby będą wysyłać dotacje między innymi do Ciebie.

I dlatego uważam, że ten system jest bardzo uczciwy. Genialnie przemyślany i jednocześnie bardzo prosty.
I właśnie dlatego społeczność rośnie, bo to jest szansa dla każdego zwykłego człowieka.
Taki boom jakim są kryptowaluty dziś, z bitcoinem na czele… To jest szansa, która prawdopodobnie się już nie powtórzy.

Jedyne co musisz zrobić… są to trzy proste kroki…
Krok pierwszy: Zarejestruj sobie konto
Krok drugi: Wyślij dotację 0.011 BTC
Jeśli chodzi o kwestie techniczne, mamy bardzo szczegółowe instrukcje video. Dlatego z łatwością poradzi sobie każda nawet najbardziej początkująca osoba.
Jeśli chodzi o to, gdzie masz wysłać tą dotację – wysyłasz ją do innej osoby, która ma już aktywne konto. I system automatycznie pokazuje Ci tą osobę.
Gdy już zalogujesz się do swojego konta wygląda to tak… klikamy „Upgrade to next stage”…
I tutaj widzimy konkretną osobę i adres portfela bitcoinowego, na który trzeba przesłać dotację.
Dokładnie tak samo inni będą widzieli potem adres Twojego portfela i automatycznie będą wiedzieli, że powinni właśnie Tobie przekazać pieniądze. I do tego wszystkiego również mamy bardzo dokładną instrukcję video, gdzie wszystko jest szczegółowo wyjaśnione.

3. I ostatni trzeci krok…
Należy przekazać tą informację dwóm osobom, które w ten sposób dzięki Tobie również będą mogły w ten sposób zarabiać pieniądze. A więc trzeba zaprosić 2 osoby, które dołączą do naszej społeczności, również wykonają te 3 proste kroki… i zaczną zarabiać w ZarFund tak jak my.

I teraz uważnie posłuchaj.
Być może myślisz teraz czy uda Ci się zaprosić te 2 osoby…?
Dlatego mam dla Ciebie bardzo dobrą wiadomość. Bo mamy na to gotowy system.
Po pierwsze, otrzymasz od nas własną stronę www. I ta strona prawie wszystko zrobi za Ciebie.
Na takiej stronie będą gotowe materiały video… Wygląda to tak jak tutaj widzimy…
Jest cała prezentacja (ta sama, którą właśnie oglądasz), są szczegółowe instrukcje krok po kroku, dla nowych osób… jak założyć konto, zrobić aktywację, nawet jak założyć portfel bitcoinowy, jak kupić i wysłać bitcoiny. Wszystko, wszystko co potrzebne. Dlatego nie musisz nic nikomu samodzielnie tłumaczyć. Wystarczy pokazać tą stronę ludziom. Ktoś wejdzie na stronę, obejrzy video. I załatwione. I będzie wiedział co ma robić. Wszystko jest gotowe.
Na Twojej stronie będzie oczywiście wyłącznie Twój link polecający oraz wyłącznie Twój adres email.
To wszystko otrzymasz całkowicie za darmo.
Ponieważ ja muszę mieć pewność, że każdy z łatwością wykona wszystkie 3 kroki. I w ten sposób nasza Grupa się rozwija, rozwija się społeczność ZarFund. Im więcej ludzi w społeczności tym większe przepływy finansowe i tym więcej dotacji dla każdego z nas.
Dlatego kiedy będziesz mieć już swoje aktywne konto w ZarFund, od razu skontaktuj się z nami. I od razu otrzymasz taką stronę.
Potem możesz po prostu wysyłać mailem link do Twojej strony do znajomych lub do kogo chcesz. Możesz umieszczać ten link w Internecie… na forach, na youtube, na steemit, na facebooku, na różnych grupach, czy w innych serwisach społecznościowych. Możliwości jest wiele.
A Ty potrzebujesz tylko 2 osób. Tylko 2 osoby raz w życiu. To wszystko. Dlatego sprawa jest prosta.
Bardzo wiele osób cały krok trzeci wykonuje w ciągu jednego dnia. Zaprasza 2 osoby, a nawet więcej wysyłając po prostu jednego maila do swoich znajomych. Albo wrzucając gdzieś posty czy komentarze z linkiem do swojej strony.
A osoby, które zaprosisz, również z łatwością zrobią te 3 proste kroki, ponieważ one również dostaną taką stronę. Dokładnie każda osoba w naszej Grupie będzie mieć własną indywidualną stronę www do budowania swojego biznesu. Całkowicie za darmo. Wystarczy do nas napisać.
Dlatego, jak widzisz… to naprawdę jest proste.
I to musi być proste, bo jak powiedziałem na wstępie… ten system jest stworzony tak, aby zarabiać mógł dosłownie każdy… Każdy zwykły, prosty człowiek, który nie ma wiedzy, ani doświadczenia, nie ma dużego kapitału, nie ma czasu na żadne dodatkowe zajęcie… Tutaj każdy może skutecznie wystartować i coś osiągnąć…
Dlatego pomyśl… Każdy chce zarobić w prosty sposób, jeśli ma taką możliwość…
A ZarFund jest właśnie taką szansą dla każdego.

Pamiętam, kiedy zaczynaliśmy działać w ZarFund… wtedy trzeba było ludziom tłumaczyć co to w ogóle jest bitcoin. Teraz ludzie wiedzą o co chodzi… i sami się garną, sami przychodzą i dopytują. Ludzie zaczęli rozumieć…
Z resztą… I to nic dziwnego… kiedy ktoś zaczyna działać w ZarFund… po miesiącu ma tysiąc złotych… dwa… trzy… Różnie…, ale …ludzie to widzą…
…ludzie to widzą i to ich przekonuje, bo widzą wreszcie jakiś konkret.

To jest właśnie geniusz tej prostoty… Tutaj nie stresujesz się tak jak na giełdzie, że ceny skaczą do góry i na dół. Tutaj po prostu patrzysz jak płyną do Ciebie dotacje, płyną bitcoiny.

Branża kryptowalut jest nieobliczalna. I trzeba to maksymalnie wykorzystać właśnie TERAZ.
Ja na rynku kryptowalut zamierzam zbudować kapitał na resztę życia i na emeryturę.
I mówię to bardzo poważnie. Takiego szaleństwa chyba jeszcze nie było w historii. Dlatego… jeśli nie teraz to nigdy. Właśnie teraz jest idealny czas.
Po naszej stronie jest właśnie tak bardzo silny trend, tak ogromna siła rosnącej społeczności w świecie kryptowalut… i ta siła teraz jest po naszej stronie. I widzę, że to dopiero początek, widzę co nadchodzi…

Trzy proste kroki:
Rejestracja – przesłanie dotacji – zaproszenie dwóch osób…
Te osoby robią to samo. Każdy wykonuje 3 proste kroki.. Wtedy ten biznes idzie jak burza. A dla Ciebie rozpoczyna się proces etap po etapie… droga do coraz wyższych dotacji…
Bo jak mówiłem… Nie sztuką jest zarabiać pieniądze. Chodzi o to, aby zarabiać bez dużego wysiłku, bez dużych nakładów… i żeby zyski mieć w kieszeni w możliwie krótkim czasie.

W opisie pod tym nagraniem znajdziesz link do szczegółowej instrukcji video – jak zacząć i jak postawić pierwsze kroki.

Jeśli masz jakiekolwiek pytania – śmiało do nas pisz.
I działaj. Przede wszystkim zacznij działać teraz. Wykorzystajmy ten czas.
Otrzymujesz tutaj gotowy system, od nas otrzymujesz narzędzia, stronę internetową, tworzymy dla Ciebie materiały. Bo chcemy pomagać, pracujemy zespołowo i mamy wspólny cel. I chcemy, abyś osiągnął sukces jak najszybciej…
Nie chodzi o to, żebyś osiągnął sukces. Chodzi o to żebyś osiągnął sukces… jak najszybciej.
Tak jak my wszyscy.

Inwestycje w kryptowaluty – Altcoiny 2018 Vibe Vice Viuly dtube Steem



.
.

.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Transkrypcja nagrania

O czym dzisiaj porozmawiamy?
Konkrety ciąg dalszy.
W ostatnim filmie mówiłem o pięciu nowych alcoinach, które moim skromnym zdaniem mają potencjał. Dlatego jeśli szukasz sleeping giant, jeśli polujesz na śpiące olbrzymy, to polecam Ci poprzedni odcinek. Link znajdziesz w opisie.
Jednak ostatnio dużo kupowałem. Jak mówiłem… black friday! Jak czarny piątek to czarny piątek.
I nie sposób o wszystkim powiedzieć w jednym filmie.
Osobiście posiadam około 100 różnych kryptowalut i altcoinów. Wiele wyprzedałem w styczniu, bo były takie górki, że po prostu wyraźnie był na to czas. Potem przyszły dołki i czas na to, żeby za te pieniądze coś kupić. Częściowo więc odkupiłem to co sprzedałem, a częściowo zainwestowałem w nowości na rynku, których nie brakuje na rynku.
Brakuje jedynie czasu, żeby zrobić dobry research i w całym tym zamieszaniu wybrać najlepsze perełki. Dlatego nie twierdzę również, że moje decyzje są najlepsze. Z całą pewnością coś przeoczyłem, czegoś nie zauważyłem, być może najlepsze olbrzymy gdzieś jeszcze chrapią, a ja o tym nie wiem.
Dlatego też zachęcam do komentowania. Jeśli inwestujesz, jeśli znasz ciekawe projekty, to podziel się z nami w komentarzu. Niech inni również skorzystają.
A ja teraz podzielę się także kilkoma projektami, które są moim zdaniem godne zainteresowania.

Na wstępie mała uwaga, że nie jest to porada inwestycyjna. Ja inwestuję na własne ryzyko.
I to co mówię jest wyłącznie moją subiektywną opinią.

A zanim zaczniemy, zapraszam Cię do subskrypcji naszego kanału. Jeżeli interesuje się zarabianie na kryptowalutach to SUBKSRYBUJ kanał ZarFund Polska.
A jeśli podoba Ci się to co robimy to łapa w górę.

A teraz czas na obiecane konkrety.

Numer 1.
Viuly.
Ostatnio dużo mówiłem o projektach związanych marketingiem, biznesem, finansami… platformy do tradingu, inwestowania, crypto-bankowość, usługi dla przedsiębiorstw. I tak dalej.
Takie tematy są mi bardzo bliskie, bo sam od dawna mam swoje biznesy, wszystko przez Internet. Dlatego do życia i zarabiania wystarczy mi laptop. Mogę zarządzać swoim biznesem praktycznie z każdego miejsca na świecie. I takie projekty bardzo mnie interesują, bo po prostu mogą być bardzo pomocnym narzędziem do generowania dochodów.

Natomiast dzisiaj postanowiłem dotknąć branży medialno-rozrywkowej. Interesują mnie przede wszystkim media, nad którymi nie ma władzy żaden rząd (o manipulacji w mediach mówiłem w jednym z ostatnich filmów) i nad którymi nie ma władzy również hegemonia Google, ani Facebook i ich znana wszystkim cyniczna polityka w zakresie… choćby cenzury i pazerne czerpanie korzyści z reklamy.
Dzisiaj wszyscy korzystamy w Google. Wszyscy korzystamy z Facebooka. Wydaje się, że trudno dzisiaj byłoby w ogóle funkcjonować bez Google.
Ale czy tak będzie zawsze…?
No właśnie… o tym też porozmawiamy…

Wracając do sedna…
Viuly to zdecentralizowana platforma, na której możemy dzielić się materiałami video.
Zupełnie jak YouTube. Na pierwszy rzut oka.
Jednak YouTube nie jest zdecentralizowany. Katuje nas reklamami i w zamian nie mamy z tego nic. Oczywiście… owszem… mamy dostęp do darmowych materiałów, możemy śledzić swoich ulubionych youtuberów i tak dalej. A w rzeczywistości im więcej tutaj obejrzysz filmików, tym więcej YouTube zarabia na reklamie. I poniekąd można powiedzieć, że jest to uczciwy układ.
Ale zobaczmy jak to wygląda w przypadku Viuly…
Przynajmniej w założeniach, bo projekt jest nowy… i zobaczymy jak to się będzie rozwijać. Jednak wstępne zasady funkcjonowania bardzo mnie przekonują.
Po pierwsze i najważniejsze…
Użytkownicy będą tutaj zarabiać pieniądze za to, co na YouTube robią za darmo. Widzowie będą otrzymywać wynagrodzenie za to, że oglądają filmiki. Oczywiście nie są to duże pieniądze, ale uważam, że jest to istotna przewaga, która może zadecydować o sukcesie projektu. Jeszcze zobaczymy. Ale myśląc logicznie, to oczywiste, że zamiast oglądać na YouTube za darmo, każdy będzie wolał oglądać to samo tutaj i dostawać pieniądze.
Pieniądze… ten prosty bodziec ekonomiczny działa zawsze.
To jest jedno.

Po drugie
Autorzy materiałów video mogą zarabiać na swoich treściach w taki sposób, w jaki sami będą chcieli. Dlatego jeśli prowadzisz swój kanał na platformie Viuly to możesz włączyć sobie opłaty. Wtedy Twoi follwersi, widzowie, użytkownicy będą musieli zapłacić Ci za dostęp, aby móc zobaczyć Twoje video.
Na przykład taki kanał jak ten. Co jakiś czas tworzymy jakiś materiał na temat kryptowalut. Ja wrzucam to video na YouTube i udostępniam Ci te informacje całkowicie za darmo.
Tymczasem na platformie Viuly mogę ustawić sobie cenę i opublikować płatny kurs.
Albo mogę ustalić, że cały kanał jest płatny w postaci na przykład miesięcznej subskrypcji.
I zarabiam na tym bezpośrednio na platformie i wynagrodzenie otrzymuję w kryptowalucie. Dla twórców jest to bardzo kusząca propozycja.
Twórca może też ustalić, że jego materiały są darmowe, można je oglądać za darmo. I wówczas będą się wyświetlać reklamy, a autor będzie otrzymywać 65% tego, co zapłaci reklamodawca.
Jeśli reklam nie będzie, to pod filmem zostanie wyświetlony przycisk „Donate” i widzowie będą mogli przesyłać dotacje dla autora.
Reklamodawcy natomiast mają dostęp do statystyk, narzędzia do targetowania i identyfikacji grupy docelowej pod względem choćby wieku, płci, geolokalizacji czy zainteresowań.
Wszystko rozliczane jest bez pośredników.
Wszystkie informacje są transparentne i zapisane na blockchainie.
I wszystkie transakcje rozliczane są z użyciem tokenu Viuly, który oparty jest na Ethereum i jest tokenem ERC20.
Platforma generalnie już działa. Można zobaczyć w domenie viuly.io
Są już filmy… możemy sobie wybrać kategorię… na przykład „Travel”… coś o podróżach… podróżujemy…
albo mamy kategorię „Biznes”…
albo kategorię „Natura”…
tutaj… o tutaj grzechem byłoby nie kliknąć…
aha… czyli taka natura…
OK… nie mam nic przeciw…
tutaj mamy politykę… muzyka… sport… ale uwaga… mamy też kategorię ICO…

Podsumowując…
Idea jest bardzo dobra. Uważam, że jest bardzo dobra. Ale nie jest nowa.
Viuly ma konkurencję. I to powiedziałbym, że mocną konkurencję.
Mam na myśli kryptowalutę Steem i platformę Steemit, gdzie możemy pisać artykuły i również na tym zarabiać, ale… przede wszystkim chodzi mi o serwis d.tube…
…na platformie d.tube również możemy publikować video, oglądać video… na pierwszy rzut oka przypomina youtube… ale na przykład… jeśli twórca na youtube dostanie lajka… no to dostanie lajka… i to jest bardzo pozytywne i motywuje do rozwijania kanału i w ogóle (więc łapa do góry).
Ale tutaj… na d.tube kiedy twórca dostaje lajka… to dostaje realne pieniądze… I to są znacznie lepsze pieniądze niż dochody z reklam, jakie mają autorzy na youtube.
Na temat Steemit i d.tube nie będę się rozgadywać. Jest wiele informacji na ten temat, nawet w polskim Internecie.
Chodzi o to, że Viuly ma konkurencję. Nie jest to projekt, który wnosi coś zaskakującego, czego nie było wcześniej.
Ja zainwestowałem w Steem już dawno dawno temu, sam nie pamiętam kiedy. I trzymam do dziś. Trzymam długoterminowo, bo wierzę, że Steemit będzie się mocno rozwijać.
Natomiast Viuly… zdecydowałem się na inwestycję, ponieważ kapitalizacja na dzień dzisiejszy …te kilkanaście milionów dolarów… jeszcze jest duży potencjał do wzrostu. A poza tym, myślę, że teraz akurat jest jednak lepszy moment na inwestycję w Viuly niż Steem.
I nie jest też z resztą powiedziane, że na rynku nie będzie miejsca dla kilku podobnych projektów jednocześnie.

Dlatego porozmawiajmy o kolejnym projekcie, który przychodzi mi właśnie na myśl i który podoba mi się jeszcze bardziej…

Numer 2.
Vibe…
Jest to projekt, który ma w założeniach coś większego niż to, co ma w założeniach Viuly, czy d.tube.
Vibehub ma stać się platformą wirtualnej rzeczywistości, platformą rzeczywistości rozszerzonej.
Tutaj mamy już do czynienia z zupełnie nową jakością, ponieważ co coś więcej niż publikowanie treści.
Wyobraź sobie, że jesteś znanym muzykiem i możesz zagrać koncert dla wielu osób bez wychodzenia z domu. A każdy ma poczucie, że stoi przed Tobą osobiście. Albo odwrotnie… możesz iść na koncert i uczestniczyć w nim jakby na żywo – bez wychodzenia z domu. Albo na inne wydarzenie.
Myślę, że ta technologia odmieni oblicze komunikacji między ludźmi w Internecie. Konwersacje, czaty, randki, webinary…
Jednak myślę, że obraz wart jest więcej niż tysiąc słów, dlatego wstawię tutaj krótkie video i od razu zrozumiesz o czym rozmawiamy…

Tak. Właśnie w ten sposób możesz odwiedzić znajomego i pogawędzić przy kawie.
Jednak twórcy mają lepsze plany. Chcą zbudować cały rynek obrotu usługami wraz z bezpiecznymi transakcjami, mikropłatnościami przy użyciu tokenów Vibe. Twórcy zapowiadają ponadto, że nie będzie żadnych prowizji od transakcji między użytkownikami, a wszystkie umowy między użytkownikami oparte będą na smart contraktach.

Możemy więc udostępniać treść za pieniądze, ale także na przykład udzielać korepetycji, współpracować z innymi ludźmi, brać lekcje gry na gitarze albo lekcje karate czy też umówić się na randkę.
Ludzie bez wychodzenia z domu z dowolnego miejsca na świecie mogą się w ten sposób komunikować.
I osobiście widzę, że otwiera to zupełnie nowe możliwości zarówno w sferze społecznej, jak edukacyjnej, biznesowej i nie tylko.
Natomiast model zarabiania na treści również będzie oparty na modelu Steem, czyli podobnie jak na d.tube.

Na początek będzie
Vibehub Dating, czyli serwis randkowy w rzeczywistości wirtualnej… już sobie wyobrażam co się będzie działo…
Będzie Vibehub Workplace, czyli rynek wiedzy i szkoleń, jak już wspomniałem o korepetycjach. Tutaj każdy będzie mógł uczyć się i rozwijać w dowolnej dziedzinie albo zostać nauczycielem i przekazywać innym swoje umiejętności za pieniądze. Jeśli potrafisz szydełkować to zostań nauczycielem szydełkowania.
Będzie także Vibehub Gaming oraz Vibehub Music, gdzie nie tylko można udostępniać swoje utwory, ale grać koncerty na żywo, spotykać się z fanami, a także współpracować… jeśli grasz na gitarze, ale potrzebujesz wokalisty, to możesz go tutaj znaleźć.

Bardzo mi się to podoba i myślę, że masowa adopcja tej technologii to tylko kwestia czasu.
Mam na myśli koncepcję. Bo to czy Vibe ją zrealizuje… zobaczymy. Realizacja planu wybiega na koniec 2018 roku. O ile developerzy zrobią wszystko na czas.

Z punktu widzenia inwestycji i spekulacji… minusem jest dla mnie stosunkowo wysoka kapitalizacja, która wynosi teraz dobrze ponad 100 milionów dolarów. Ja kupowałem te tokeny na samym początku, ale mówię o tym również dziś, bo ten projekt pasuje do dzisiejszego odcinka. Lubię takie zwariowane, wizjonerskie projekty. I myślę, że ta koncepcja ma szansę na to, aby zadomowić się masowo i zyskać masową społeczność.

Zapraszam do komentowania, co o tym myślisz.
Najbardziej kontrowersyjny projekt chcę zostawić na koniec.
Natomiast podsumowując projekty, o których powiedziałem dotychczas… Koncepcja jak dla mnie jest świetna. Już sam model rozliczeń i zarabiania w serwisie Steemit oraz d.tube – w zasadzie na starcie całkowicie deklasuje konkurencję, jaką jest YouTube. Do tego technologia blockchain, decentralizacja, rozliczenia w kryptowalutach… Taki model… uważam, że jest to przyszłość.
Natomiast to co proponuje nam Vibehub… to jest już znacznie więcej niż sieć społecznościowa i platforma do dzielenia się treścią. Powiedziałbym… social media zupełnie nowej generacji.
Dlatego widać jasno jak dużym te projekty są zagrożeniem dla YouTube…
I pozostaje pytanie… co na to YouTube… czy będą bezradnie i bezczynnie patrzeć na to wszystko…
Oni wcale bezradni nie są. Mają potężny kapitał i potrafią bardzo dobrze zarządzać tym biznesem. To są ludzie, którzy stworzyli potęgę Google.
Zobacz… kiedy rządy chcą zrobić z nas niewolników, wprowadzają regulacje i tak dalej… wtedy bronimy się, buntujemy, narzekamy…
ale nawet nie zauważyliśmy kiedy Google zrobiło z nas niewolników… i jeszcze cieszymy się z tego.
YouTubem kierują przecież Ci sami ludzie. I wątpię, żeby chcieli oddać swoją pozycję.
Jednak YouTube z takim modelem rozliczeniowym jaki ma dzisiaj i z takim systemem reklam… raczej nie przetrwa w dłuższej perspektywie. Będzie jak lampa naftowa obok oświetlenia ledowego.
Dlatego jestem bardzo ciekawy jak to wszystko się potoczy. I w jakim kierunku ostatecznie się to rozwinie.
Jednak… faktem postaje to, że pionierzy pozostaną pionierami…

A na koniec jeszcze jeden projekt z tej kategorii… uwaga…

Vice Industry…
Będziemy mogli zarabiać prawdziwe pieniądze… oglądając brzydkie filmy 🙂
Tak. Było tylko kwestią czasu, aż taki pomysł się pojawi.
Projekt ma również korzystać z protokołu Steem. Serwis będzie oferować treści dla dorosłych i będzie płacić użytkownikom za ich konsumowanie. Zatem jeśli ktoś lubi oglądać filmy z tego gatunku… to już niedługo będzie mógł połączyć przyjemne z pożytecznym i na tym zarabiać.
Projekt na dzień dzisiejszy, choćby w kontekście wcześniej wymienionych… uważam, że nie ma tutaj nic odkrywczego. Po prostu zamiast zwykłych treści rozrywkowych, czy edukacyjnych, tutaj będą właśnie takie treści. Chociaż faktem jest, że pod tym względem jest to absolutna nowość i projekt nie ma na tą chwilę absolutnie żadnej konkurencji.
A co by było, gdyby połączyć to z serwisem randkowym Vibehub i wirtualną rzeczywistością…?
Generalnie myślę, że kiedy randki na platformie Vibehub zyskają na popularności, to kamerki odejdą w zapomnienie.
Ale teraz panie i panowie… wyobraźnię zostawmy z boku.
Projekt Vice Industry – zarabianie na oglądaniu porno, zarabiają zarówno producenci jak i widzowie. To jako dopełnienie dzisiejszego zestawu projektów.
Projekt może kontrowersyjny, może dla kogoś bulwersujący.
Ale na inwestycji w tokeny Vice Industry… jestem przekonany, że dobrze zarobię.
Aktualnie jeszcze nie kupiłem. W tym miesiącu projekt prowadzi ICO. W tej fazie nie zamierzam kupować. Nie lubię kupować w fazie ICO, ani też nie mam ochoty finansować tego typu przedsięwzięć. Ale zamierzam bacznie obserwować i zacznę polowanie zaraz po giełdowym debiucie. I kupię z całą pewnością.
W tej branży też leżą ciężkie miliardy dolarów. To jedne z najbardziej dochodowych branż w Internecie.
A dzisiaj właśnie powstaje najbardziej nowatorska platforma w tej branży.

Przypominam, że cały ten materiał to tylko moje spostrzeżenia. Tylko moja subiektywna opinia. Nie jest to porada inwestycyjna. I to Ty sam lub sama ponosisz odpowiedzialność za własne decyzje.

A już niedługo pojawią się tutaj kolejne materiały o kryptowalutach, o inwestycjach, o zarabianiu przez Internet i wiele więcej.

Kryptowaluty i nowe altcoiny – Dziś inwestuję w LAToken LOCI Sether Snovio Crypterium



.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Transkrypcja nagrania

Dzisiaj będą konkrety.
W filmach z serii sleeping giant mówiłem o poszukiwaniu śpiących olbrzymów, o tym jak dużo można na nich potencjalnie zarobić. Mówiłem jakimi zasadami ja się kieruję kiedy szukam nowych altcoinów z dużym potencjałem.
I obiecałem również, że będę mówił o konkretnych przykładach, w jakie ja konkretnie kryptowaluty inwestuję w danym czasie. Dlatego zgodnie z obietnicą… czas na konkrety.

Na wstępie mała uwaga, że nie jest to porada inwestycyjna. Ja inwestuję na własne ryzyko.
I to co mówię jest wyłącznie moją subiektywną opinią.

A zanim zaczniemy, zapraszam Cię do subskrypcji naszego kanału. Jeżeli interesuje się zarabianie na kryptowalutach to SUBKSRYBUJ kanał ZarFund Polska.
A jeśli podoba Ci się to co robimy to łapa w górę.

A teraz wracamy do tematu.

W jednym z filmów ostatnio mówiłem, że zbliża się black friday. I sam również wykorzystałem ten czas na analizę i na robienie zakupów.
I oto kilka altcoinów, które kupowałem.

Numer 1.
LAToken.
Jest to projekt może nie taki młody, ale wciąż świeży. Na coinmarketcap notowany od listopada. I myślę, że cieszy się mniejszą popularnością niż powinien.
Projekt, który proponuje nowy sposób inwestowania w tradycyjne aktywa poprzez ich tokenizację.
Chodzi o to, aby można było tokenizować realne aktywa, takie jak złoto, nieruchomości, dzieła sztuki, a także akcje spółek. Pozwoli to na łatwy trading na takich aktywach, a co najważniejsze pozwoli to wejść na te rynki inwestorom z małym kapitałem, pozwoli na inwestycje w realne aktywa bez konieczności wychodzenia z rynku krypto, co dotychczas nie było możliwe. A ponadto dostarczy znacznie większej płynności na rynkach, gdzie jest ona stosunkowo mała. I to wszystko przy znacznej redukcji kosztów i opłat manipulacyjnych dla inwestorów.
Tak więc wizja bardzo mi się podoba. Jest to rozwiązanie problemu, który istnieje w skali globalnej.
Mitchell Manoff – dyrektor generalny Corinthian Partners i doradca LAToken – stwierdził, że dostarczenie płynności aktywom, którym jej brakuje… daje nam rynek o wartości 1 biliona dolarów.
Dziś kapitalizacja wynosi około 30 milionów dolarów. I myślę, że wciąż jest dobry moment na wejście.

Numer 2.
Moim drugim celem jest Loci.
Jest to platforma do zarządzania prawami patentowymi. Ma umożliwiać publikowanie pomysłów i własności intelektualnej w sieci blockchain.
W praktyce projekt ten rozwiązuje istotny problem, związany z tym, że procesy patentowe bywają raz że kosztowne, to również wiążą się z pewnym ryzykiem. I borykają się z tym wynalazcy i autorzy często wartościowych idei, przez co niejednokrotnie wdrożenie ich w życie jest utrudnione albo nawet nowe wynalazki po prostu są ukrywane w szufladzie przez długi czas. Taki stan rzeczy ogranicza postęp (to jedno), a jednocześnie tracą na tym zarówno inwestorzy, którzy poszukują rozwiązań, jak również ich autorzy.
Loci rozwiązuje ten problem.
Platforma umożliwia w znacznie łatwiejszy sposób chronić własności intelektualnej, publikować, sprzedawać i zarabiać na swoich pomysłach i wynalazkach. Pomaga ustalić również wartość własności intelektualnej.
A handel pomysłami możliwy będzie przy użyciu tokenów LOCIcoin…

Moim zdaniem ten projekt odniesie sukces.
Kapitalizacja: około 40 milionów dolarów. Projekt jest notowany na coinmarketcap zaledwie od 4 dni.
Jeszcze jest szansa żeby kupić w dobrym momencie. Chociaż ten wykres akurat nie odzwierciedla realnej sytuacji. Kiedy ja kupowałem Loci – tokeny dostępne były wyłącznie na giełdzie Idex…
I były 3 razy tańsze niż teraz. Z resztą zobaczmy jak to wygląda na Idex… Widać, że obroty są tutaj bardzo małe, widać też jaka była cena, jeszcze niedawno. Jednak jeśli jest to skutek pompy po wejściu na Kucoin, to całkiem możliwe, że cena jeszcze spadnie i będzie jeszcze lepszy moment. Jeśli chcesz inwestować w Loci, to cóż… ja nie doradzam, zdecyduj sam.

Numer 3
Kolejna ciekawa dla mnie pozycja to Sether.

Platforma marketingowa połączona sieciami społecznościowymi, która ma szansę, jak sądzę, stać się prawdziwym marketingowym kombajnem opartym na blockchain. Jak twierdzą twórcy, ma to być najbardziej zaawansowana platforma tego typu. Zobaczymy.
Sether chce zaoferować narzędzia, dzięki którym marketing będzie tańszy i skuteczniejszy.
Poprzez czerpanie informacji o konsumentach z sieci społecznościowych, big data… i…
co w rezultacie pozwoli na znacznie lepszą optymalizację kampanii marketingowych, obniżenie kosztów oraz precyzyjną identyfikację grup docelowych.
Koncepcja, uważam, bardzo dobra. Osobiście korzystałem nie raz z narzędzi marketingowych Google, czy Facebooka i wielu innych… I widzę doskonale, że przydałoby się coś lepszego na rynku.

Narzędzia oferowane przez Sether skierowane są zarówno dla agencji reklamowych, dla firm i przedsiębiorców, a także dla influencerów.
Możliwość tworzenia usług na blockchainie, jak programy lojalnościowe, targetowanie, programy rekomendacyjne (wszystko na smart contraktach) w połączeniu z możliwością czerpania, monitorowania i analizy informacji z sieci social media oraz technologii big data…
…w moim odczuciu może to stać się rzeczywiście potężnym narzędziem marketingowym. I w przyszłości sam najprawdopodobniej będę z tej platformy korzystać.
Nie będę rozwodził się o wszystkim przez godzinę. Po prostu mi się to bardzo podoba, inwestuję. Natomiast dla osób, które nie zajmowały się nigdy marketingiem online… rozumiem, że może być trudniej zrozumieć potencjał tego projektu. Dlatego proponuję poczytać i zgłębić temat samodzielnie. Bo myślę, że warto. Oczywiście nie jest to porada.
Na tą chwilę nie znalazłem konkurencji dla tego projektu.
Natomiast sam token… dlaczego jego cena miałaby rosnąć?
Otóż narzędzia marketingowe na platformie Sether będą komunikować z sieciami social media poprzez API. A dostęp będzie oferowany w formie subskrypcji. Noi paliwem tego kombajnu będą właśnie tokeny Sether.
Tymczasem platforma Sether jest już w fazie testów. Można się zarejestrować jako firma lub jako influencer. I przyjrzeć się z bliska.

Odnośnie inwestycji…
Na coinmarketcap nie jest jeszcze notowany… jak widać… ale jest na giełdzie IDEX. I widzimy tutaj… również aktualną cenę…
Tokeny Sether w fazie ICO można było kupić w cenie 0.003 ETH za sztukę.
Oczywiście były bonusy w zależności od etapu ICO. Jednak generalnie widać wyraźnie, że dziś tokeny Sether można kupić na giełdzie Idex taniej niż w fazie ICO.
Tyle w skrócie na temat projektu Sether, ponieważ to jeszcze nie wszystko na dziś.

Numer 4.
Crypterium.
Na temat Crypterium nagrałem niedawno osobne krótkie video. Dlatego nie będę teraz tego powtarzać. Nie będę mówić o samym projekcie. Chcę dzisiaj o nim wspomnieć ze względu na jego cenę.
Kurs wydaje się leniwie reagować na ogólną sytuację rynkową. W tamtym materiale mówiłem, że to długoterminowe przedsięwzięcie i przez jakiś czas być może niewiele się będzie działo. I dlatego cena może się powoli osuwać. Ja już wprawdzie kupiłem, ale zamierzam kupić więcej.
Myślę, że warto obserwować i czaić się na dobry moment.
Zawsze pamiętaj… Nie inwestuj całego kapitału od razu. Kupuj transzami. Bo nigdy nie wiesz, kiedy pojawi się świetna okazja, a Ty …wtedy nie będziesz mieć kapitału, żeby z niej skorzystać.
Na temat strategii zarządzania kapitałem będę jeszcze mówić, nagram osobny… przynajmniej jeden film.
Natomiast jeśli chcesz wiedzieć więcej na temat Crypterium… Na naszym kanale znajdziesz video na temat tego projektu. I zapraszam do zapoznania się z nim.

Numer 5.
Snovio.
Jest to projekt bardzo dla mnie bliski. Snovio rozwiązuje problem, który jest naprawdę palący dla wielu, wielu firm i przedsiębiorstw.
Mianowicie projekt Snovio ma pozyskiwać dla firm kontakty do potencjalnych klientów. To już drugi dzisiaj projekt, o którym mówię, który proponuje rozwiązania w obszarze marketingu.
Ta branża bardzo mi się podoba, sam działam w tej branży i wiem jakie są tutaj pieniądze.
Zastanówmy się przez chwilę. Wiele osób, być może również Ty miałeś pomysł na biznes. Świetny pomysł na biznes. Jednak nie odważyłeś się zainwestować pieniędzy, bo bałeś się, że nie wypali.
A od czego zależy… czy firma działa czy upada… Znakomita większość nowych firm upada po kilku miesiącach swojej działalności. Dlaczego? Prowadząc biznes można popełnić wiele błędów…
Ale żaden biznes nie może operować bez klientów. Żaden biznes nie może działać, istnieć i przetrwać bez klientów. W dzisiejszych realiach pozyskanie klienta jest coraz trudniejsze. Ludzie są zmęczeni reklamą i wciskaniem kolejnych treści marketingowych. Ludzie mają tego dość. Jednocześnie konkurencja rośnie.
Dlatego pozyskanie klienta jest coraz trudniejsze. I coraz bardziej kosztowne.
Sam działałem niejednokrotnie w różnych programach partnerskich.
Na przykład brokerzy forex płacą nawet półtora tysiąca złotych za pozyskanie jednego klienta.
Dobitnie to widać również w przypadku banków, funduszy leasingowych czy samochodów.
Za pozyskanie chętnego na jazdę próbną nowym samochodem potrafią zapłacić kilkadziesiąt złotych. Taki przykład. Nie za klienta, który kupuje, ale za osobę, która przyjdzie do salonu i za darmo przejedzie się autem.
Taka osoba to nie jest klient… to jest osoba, która kupi albo nie kupi. Ale wykazuje jakieś wstępne zainteresowanie. Dlatego jest jakieś prawdopodobieństwo, że kupi.
I takie osoby tworzą tak zwaną grupę docelową. Czyli to są właśnie potencjalni klienci. Tak zwane leady.
Kiedy mamy dostęp do kontaktów do tych ludzi, to nie musimy płacić za reklamę kierowaną do milionów ludzi, którzy i tak naszą reklamę traktują jak zwykły spam. To są pieniądze wyrzucone na śmietnik.
A kiedy mamy dostęp do wyselekcjonowanej grupy docelowej… możemy szybko, tanio i skutecznie dotrzeć do naszych najlepszych klientów.
Problem w tym, że bardzo mało firm i przedsiębiorstw potrafi to zrobić. I właśnie ten problem zamierza rozwiązać Snovio.
Snovio zajmie się generowaniem leadów.
Lead w marketingowym bełkocie to kontakt do osoby, która jest wstępnie zainteresowana Twoim produktem. Na przykład… jeśli masz własny salon samochodowy… to dla Ciebie lead… to jest osoba, która właśnie zamierza kupić samochód… ale na przykład jeszcze nie wie jaki… albo nowa firma transportowa… która właśnie zamierza wziąć w leasing 50 samochodów. Świetny lead.
Dlatego uważam, że usługi Snovio mogą być naprawdę bardzo wartościowe dla przedsiębiorców. A firmy zwykle lepiej płacą za usługi niż przeciętny Kowalski, któremu rozkleiły się buty i szuka szewca.

Obserwuję ten projekt już od jakiegoś czasu.
Dzisiaj kapitalizacja wynosi około 20 milionów dolarów.
Projekt wciąż jest we wczesnych fazach rozwoju. Ja już zainwestowałem.
Snovio można kupić na kilku giełdach, z których Kucoin zdecydowanie prowadzi pod względem wolumenu.
Tyle w temacie tego projektu.

Przypominam, że cały ten materiał to tylko moje spostrzeżenia. Tylko moja subiektywna opinia. Nie jest to porada inwestycyjna. I to Ty sam lub sama ponosisz odpowiedzialność za własne decyzje.

Kryptowaluty i altcoiny – inwestycje na dziś – Covesting COV



.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Transkrypcja nagrania

Sleeping Giant – kolejna odsłona. I kolejny śpiący gigant w mojej stajni.
Pokażę Ci dzisiaj nową i świeżutką kryptowalutę, w którą właśnie inwestuję. I powiem Ci dlaczego wybrałem właśnie ją. Dlatego jeśli interesują Cię dochodowe inwestycje w kryptowaluty, to koniecznie zostań z nami do końca.
W wstępnie mała uwaga, że nie jest to porada inwestycyjna. Ja inwestuję na własne ryzyko.
I to co mówię jest wyłącznie moją subiektywną opinią.

A zanim zaczniemy, zapraszam Cię do subskrypcji naszego kanału. Jeżeli tematyka kryptowalut oraz zarabiania na kryptowalutach jest dla Ciebie interesująca…
to SUBKSRYBUJ kanał ZarFund Polska, ponieważ takich właśnie materiałów będzie tutaj coraz więcej.

Tyle tytułem wstępu…
Zaczynamy.

Projekt, o którym porozmawiamy nazywa się COVESTING.
Przyglądam mu się nie od dziś i uważam, że jest to solidny projekt, tworzony przez konkretnych ludzi.

Co to jest Covesting?
Twórcy projektu planują stworzyć platformę, dzięki której będziemy mogli zarabiać na tradingu – bez żadnych umiejętności. Będziemy mogli tradować i handlować na rynku kryptowalut i zarabiać na tym. Jednak najważniejsze jest to, że nie będzie to wymagać od nas żadnej wiedzy.
Ani o tradingu, ani nawet w ogóle o kryptowalutach.
Jak to możliwe?
Mianowicie będzie można zwyczajnie kopiować strategię od ludzi, którzy na tym się znają, którzy robią to zawodowo.
Dlatego każdy będzie mógł po prostu założyć sobie konto… I robimy po prostu kopiuj wklej.
I naśladujemy to co robią profesjonalni traderzy i najlepsi fachowcy.
Na pierwszy rzut oka brzmi to bardzo atrakcyjnie. Mamy teraz na rynku całe mnóstwo osób, które o kryptowalutach coś tam usłyszały, chcieliby na tym zarobić, ale nie bardzo wiedzą, jak samodzielnie się za to zabrać.
A tutaj…
Wydaje się, że zarabianie na kryptowalutach będzie bardzo bardzo proste. No bo jeśli fachowcy i profesjonaliści na tym nie zarabiają… no to kto?
A jeśli zarabiają. I jeśli my będziemy kopiować ich transakcje, ich strategię… no to też będziemy zarabiać tak jak oni.

Super.
Przynajmniej takie są założenia.
Zobaczymy jak się to sprawdzi w praktyce.

Ale konkretnie jak to ma w ogóle działać?
Teoretycznie w bardzo prosty sposób.
Otóż platforma będzie po prostu łączyć zawodowych traderów z inwestorami.
Profesjonaliści, którzy handlują, tradują… będą udostępniać swoje strategie. A inwestorzy będą mogli śledzić każdy ich ruch.
W zamian traderzy będą otrzymywać prowizje od naszych zysków.
A więc przeciętny Kowalski może naśladować wszystko co robi zawodowy trader i na tym zarabiać.
A w zamian trader dostanie 18% z tego, co zarobi Kowalski.
10% pobiera platforma.
A Kowalski otrzyma 72%.

Jednak najlepsze jest to…
że wszystko będzie się odbywać AUTOMATYCZNIE.
Tak. Inwestujemy pieniądze i wszystko działa na automacie.
Inwestor może wybrać sobie jednego z traderów, wybrać strategię, jaka odpowiada jego potrzebom i oczekiwaniom. A potem po prostu naśladować ją na autopilocie.
Co więcej, nie musimy powierzać swoich pieniędzy traderom, ponieważ będziemy mogli działać bezpośrednio z poziomu swojego konta w Covesting.
Ponieważ projekt tworzy koncepcję zarządzania aktywami peer to peer.
I wszystko będzie oparte na technologii blockchain.

W teorii wygląda to bardzo dobrze. Natomiast w praktyce… na ten moment musimy jeszcze chwilę poczekać, żeby zobaczyć efekty.
Jednak teraz jest czas na decyzję – Inwestować czy nie inwestować…?

Dlatego po pierwsze…
Jakie szanse na sukces ma ten projekt?
Myślę, że ma duże szanse. Po prostu myślę, że to jak najbardziej będzie działać.
Stoją za tym ludzie z Saxo bank, Citi Bank, JPMorgan i tak dalej. To już mówi poniekąd samo za siebie.
Natomiast sama koncepcja… wydaje się być oczywiste, że istnieje zapotrzebowanie na takie usługi. Już dziś wiele osób chętnie skorzystałoby z takiej platformy. A w przyszłości… Uważam, że za jakiś czas handlowanie kryptowalutami będzie coraz trudniejsze. W ciągu ostatniego roku tak naprawdę wystarczyło kupić i trzymać, żeby zarobić na tym pieniądze. Ale nie wydaje mi się, że tak będzie zawsze.
Poza tym… Widziałem nawet raport z informacją o tym, że już w fazie ICO – ponad 300 profesjonalnych traderów zadeklarowało chęć współpracy z Covesting i złożyło wnioski.

Sama technologia blockchain, już na starcie jak sądzę, daje tej platformie przewagę… skalowalność, bezpieczeństwo, transparentność… i tak dalej. I przewagę daje tutaj właśnie zarządzanie peer to peer.
W mojej opinii, jak z resztą, zdradziłem już na wstępie… Ja inwestuję.
Noi teraz… co najważniejsze dla spekulantów… no właśnie…
Dlatego po drugie…
No dobra… ale ile ja na tym zarobię (nos)…? Ile zarobię? Noi ile? Ile ile ile…

Ile możemy potencjalnie zarobić na inwestycji w Covesting?

Aktualnie mamy w obrocie 17 i pół miliona tokenów. Docelowo ma być 20 milionów.
Według dzisiejszego kursu daje nam to kapitalizację na poziomie około 30 milionów dolarów.
Tokeny Covesting będą niezbędne do tego, żeby korzystać z platformy. Zatem klienci będą musieli je zakupić albo na platformie Covesting… albo na zewnętrznej giełdzie. Dlatego za tymi tokenami stoi realny produkt. Jeśli będzie zapotrzebowanie na usługi platformy, to będzie zapotrzebowanie na tokeny…
a wtedy… wszyscy się już domyślamy co się będzie działo z kursem, jak to wpłynie na cenę tej monety.
Ale to jeszcze nie wszystko. Bo prawdziwą wisienką na torcie jest to, że twórcy projektu będą połowę dochodu platformy przeznaczać na palenie tokenów…! (jeśli ktoś nie wie… palenie oznacza po prostu niszczenie i bezpowrotne usuwanie części coinów z obiegu).
A więc systematycznie będzie palona jakaś część monet. I będzie ich w obiegu coraz mniej.
Tak zapowiadają twórcy projektu. I w oczywisty sposób… zachęca to do inwestycji w te coiny i trzymania ich na long term.
Jeśli wszystkie te wnioski się sprawdzą, to mamy przed sobą dobry instrument do spekulacji, który przyniesie sensowne profity… myślę, że jeszcze w tym roku.
I tego właśnie życzę wszystkim osobom, które w to zainwestują. Jak również sobie, ponieważ już zakupy zrobiłem.
W fazie ICO, w przedsprzedaży można było otrzymać od 520 do 800 tokenów Covesting za 1 Ethereum.
Po aktualnym kursie Ethereum, około 1150 dolarów (w momencie gdy to nagrywam) daje nam to cenę w fazie ICO… pomiędzy 1 dolar 43 centy, a 2 dolary 20 centów…
Dziś kosztuje ponad półtora dolara, a więc mamy na giełdzie taką cenę, jakbyśmy kupowali we wczesnych etapach przedsprzedaży. Miałem nadzieję, że bardziej spadnie. Może jeszcze spadnie, wtedy dokupię więcej. Jednak już na to nie czekałem, kupiłem wczoraj, bo patrząc na roadmap widzę, że ekipa nie zamierza się ociągać. I nie chciałem, żeby cena mi przypadkiem zbytnio nie uciekła.

19 stycznia Coversting zawitał na giełdzie Yobit, a 23 stycznia zadebiutował na OKEX. Jest też dostępny na Etherdelta, IDEX oraz Livecoin.

…to oczywiście w wielkim skrócie na temat projektu Covesting. Jest jeszcze trochę ciekawych informacji, ale… Nie sposób wszystkiego powiedzieć w ciągu kilku minut… sam whitepaper ma 41 stron. Informacje o tym projekcie znajdziesz na stronie covesting.io

Już niedługo pojawią się tutaj kolejne materiały o kryptowalutach, o inwestycjach, zarabianiu i coraz więcej nowych informacji na ten temat.

Kryptowaluty i altcoiny – co teraz kupuję i inwestuję – EOS IOTA district0x Walton



.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Transkrypcja nagrania

Zgodnie z obietnicą przedstawię kilka przykładów tak zwanego śpiącego olbrzyma. Pokażę Ci kilka kryptowalut, w które zainwestowałem oraz kilka, takich, w które zamierzam zainwestować w najbliższych dniach.
Dzisiejszy odcinek planowałem poświęcić mojej metodzie eliminacji ryzyka, jakie wiąże się z inwestowaniem w młode, mało znane projekty. Żeby pokazać Ci co takiego robię i dlaczego nie muszę przejmować się, gdy ceny moich altcoinów spadają.
Jednak otrzymałem ostatnio wiele zapytań, w jakie konkretnie krytpowaluty, w jakie alty, ja osobiście teraz inwestuję. I ze względu na to, dziś pokażę Ci, kilka przykładów takich altcoinów, którym się przyjrzałem i zainwestowałem w nie, ponieważ dostrzegam w nich szanse na bardzo wysoki zwrot z inwestycji.
Wybrałem kilka altcoinów, które ostatnio kupiłem i będzie krótko kilka słów o każdej z nich.

Zanim zaczniemy, zapraszam Cię do subskrybowania naszego kanału. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami o kryptowalutach, jakie tutaj będziemy regularnie zamieszczać, jak również o kryptowalutowych biznesach i o tym, jak Internet można zamieniać w źródło pieniędzy…
to SUBSKRYBUJ kanał ZarFund Polska.

A teraz zaczynamy dzisiejszy temat.

Przykład numer 1.
EOS.
Wspominałem już o nim chyba kilka razy w poprzednich filmach. Lubię ten projekt.
Wprawdzie trafił on już do czołówki kryptowalut notowanych na coinmarketcap. Aktualnie jest już na czternastym miejscu. Jednak kiedy go kupowałem, był znaaacznie znacznie niżej. Kosztował wtedy kilkadziesiąt centów. Czekałem na ten moment kilka miesięcy.
Dziś kosztuje ponad 9 dolarów. Przez chwilę kurs przekroczył nawet 12 i pół dolara. Wprawdzie nie sprzedałem go na tej górce… wciąż go trzmam… ale i tak mam na tym około 2000%. I to w 2 miesiące. Może 2 i pół miesiąca.
Wprawdzie EOS nie jest już tak do końca śpiącym olbrzymem. Lecz raczej drzemiącym. Jest widoczny, cieszy się zainteresowaniem. Nie trzeba go już nikomu przedstawiać. Ale jeszcze nie tak dawno, był on przykładem właśnie tego o czym mówię w ostatnich nagraniach.
Myślę, że będzie się jeszcze tutaj działo. Myślę, że bez problemu wycisnę z tej inwestycji 20 tysięcy % od początkowej ceny, gdy go kupowałem. A docelowo myślę o jakichś100 tysiącach procent.
Natomiast czy jest teraz dobry tutaj moment na wejście? Osobiście gdybym chciał dokupić jeszcze więcej EOSa, z pewnością nie robiłbym tego dziś. Poczekałbym na ewentualną głębszą korektę. Na jakieś spadki. Jeśli nastąpią to może dokupie. A jeśli nie, to zainwestuję te pieniądze w innego alta.
I tyle w temacie EOSa.

Przykład numer 2.
IOTA
W sumie to żadne odkrycie. Nie tylko ja uważam, że to bardzo obiecujący projekt, który może nieźle namieszać, a przy okazji hojnie wypchać portfele osobom, które zainwestowały.
IOTA wprawdzie nie powinna znaleźć się w tym zestawieniu, ponieważ nie spełnia jednego parametru, o których mówiłem w pierwszej części tego cyklu.
Mianowicie posiada stosunkowo wysoką kapitalizację. Noi jest to projekt, który stoi już w pełnym świetle reflektorów. Ale jeszcze niedawno była znakomitym przykładem sleeping giant. Teraz już raczej nie zdarzy się okazja, żeby kupić IOTA za 30 czy 40 centów, jak jeszcze w listopadzie.
Ostatnio właśnie sprzedałem ją na tej górce. Sprzedałem prawie wszystko. I teraz właśnie planuję… pytacie co teraz kupuję… no właśnie teraz konkretnie dokładnie teraz zamierzam kupić IOTE. Zamierzam odkupić jeszcze więcej niż miałem.
I powiem więcej… spodziewam dalszych wzrostów przynajmniej kolejne 1000% od obecnej ceny. Co dałoby mi łącznie 10 tysięcy procent. A więc to jest to, o czym mówiłem w ostatnich filmach, żeby z każdego tysiąca złotych zrobić 100 tysięcy złotych na jednej inwestycji.
Jak to się dalej potoczy… zobaczymy.
Celowo pomijam analizę techniczną, ponieważ w strategii, o której dzisiaj mówimy, analiza techniczna nie wiele tutaj do gadania. To jest polowanie na olbrzymy i kluczową rolę odgrywa tutaj analiza fundamentalna. Natomiast analiza techniczna przydatna żeby w miarę precyzyjnie wejść w pozycję. Choć to i tak raz się uda, raz nie.
Czasami bawię się w daytrading, analizuję wykresy, zajmuję pozycje na bitrexie albo na bitmex. Jednak tylko w ramach rozrywki i żeby nie wyjść w wprawy. Bo traktowanie daytradingu na krypto jako źródło dochodu to jest dla mnie po prostu nieporozumienie. Chyba że ktoś naprawdę lubi spędzać przed komputerem wiele długich żmudnych godzin każdego dnia. Może kiedyś nagram jakiś materiał o tradingu na altach…
Ale generalnie, uważam, że nie jest to dobry sposób… ani na duże pieniądze, ani szczęśliwe życie.
Oczywiście ja też przesiaduję przed komputerem. Wybrałem życie laptop life, ale buduję źródła dochodów, które same potem pracują. Dlatego gdybym sobie teraz zrobił 12 miesięcy wakacji, to i tak będę zarabiać. W życiu daytradera raczej trudno o taką sytuację. I na tym polega różnica. Bo teraz wszyscy się zafascynowali jakie są wahania na krypto… i ile można zarobić na tej zmienności…
Tak można zarobić. Ale nie tylko pieniądze są ważne, ale przede wszystkim to, żebyśmy nie byli niewolnikami tych pieniędzy, niewolnikami swojej pracy.
No… ale… pojawiła się jakoś nieplanowana dygresja… heh

Wracamy do tematu.

Przykład numer 3.
District0x
District0x jest jeszcze stosunkowo mało znany. Jest notowany na 155 miejscu w marketcap. Z kapitalizacją już ponad 160 milionów dolarów. Podoba mi się.
Kupiłem go wprawdzie jeszcze we wrześniu. Pospieszyłem się, bo liczę na ten projekt, nie chciałem żeby mi cena przypadkiem odjechała. Potem jeszcze spadł i to dość dużo. To gdzieś tam w listopadzie dokupiłem jeszcze dużo więcej.
Tak więc zdążyłem już zarobić na tym kilkaset %, jeśli popatrzymy na wykres w parze z dolarem. Jednak w ostatnich dniach wiele coinów miało ostatnio ciekawe wzrosty. Jeszcze za wcześnie na euforię.
Podsumowując, myślę że to dobra pozycja. Planuję pozostać przy niej minimum kilka miesięcy. Może dłużej, w zależności od tego jak sytuacja się będzie rozwijać.
Obiecujący projekt, który jeszcze pokaże światu co potrafi. Uważam, że wciąż jest bardzo dobry moment na wejście. Może nie dziś. Być może warto poczekać jeszcze na pogłębienie tej korekty.
Teraz bitcoin w korekcie ciągnie za sobą cały market. Kapitalizacja rynku spadła właśnie o całe 100 miliardów dolarów.
Zobaczmy jak to wygląda… no właśnie, nawet więcej… mamy już poniżej 700 miliardów.
Zatem musimy być czujni.

A teraz pozycja numer 4…:

Walton
Na temat Waltona mogę powiedzieć w zasadzie to samo co na temat poprzednika, na temat District0x. Z tym tylko, że Walton ma prawie 3 razy większą kapitalizację.
450 milionów dolarów.
Dlatego District0x teoretycznie ma więcej miejsca do wzrostów. Mówię „teoretycznie”, bo w praktyce… jak wszyscy wiemy, bywa różnie. Kiedy go kupowałem, nie było go jeszcze w pierwszej setce. Dziś jest na 80 miejscu.
Uważam, że projekt ma przyszłość. I jeśli wszystko pójdzie w dobrym kierunku, to cena może nieźle poszybować. Ile dokładnie? Nie mam zwyczaju wróżyć z fusów. Wielu już takich wróżbitów jest na youtube. Po prostu nie wiem. Ale spodziewam się, ze sporo. Jeśli będzie to 10 tysięcy procent… no to świetnie. Realnie oczekuję przynajmniej 5 tysięcy procent w średnim terminie.
Ja już mam na tym już jakieś kilkaset procent. I myślę po prostu, że to dopiero początek. Kompletnie nie obawiam się, że na nim stracę. I myślę, że można jeszcze śmiało wsiadać do pociągu. Gdy tylko pojawi się jakaś promocyjna cena, jakieś odreagowanie, bo na dolarowym wykresie widzimy właśnie nowe ATH.
Warto go obserwować.

No dobrze to tyle na dzisiaj, jeśli chodzi o moje ostatnie inwestycje. Jakkolwiek na temat EOS i iIOTA, myślę, że wszystko jest zwyczajnie oczywiste. Natomiast na temat Waltona oraz district0x przydałoby się poświęcić trochę więcej, żeby powiedzieć kilka słów o tych projektach. Jednak dzisiaj już nie chcę przedłużać. W jeśli czas na to pozwoli, to może po prostu nagram na ich temat niedługo osobny film.

Kryptowaluty – Jak szukać najbardziej dochodowych altcoinów 1



.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Transkrypcja nagrania

Jak sam tytuł zdradza dzisiejszy temat. Porozmawiamy dzisiaj o tym, jak złowić piekielnie dochodową kryptowalutę. Jak znaleźć i wybrać takie altcoiny, które mogą nam przynieść nieprzyzwoicie potężne zyski. Tak aby z tysiąca złotych zrobić nawet kilkaset tysięcy złotych. Bo to jest możliwe. Może nie w tydzień, ale jest. Bo istnieją możliwości znacznie lepsze niż tradowanie na Ethereum czy Litecoinie i robienie tego co wszyscy.
Mało tego. Pokażę Ci również kilka konkretnych przykładów. Kilka konkretnych kryptowalut, które moim zdaniem pewnego dnia wystrzelą na orbitę i poszybują w kosmos szybciej niż światło.

Już na wstępie gorąco zapraszam Cię do subskrybowania naszego kanału. Subskrybuj kanał ZarFund Polska. Ponieważ materiałów o podobnej tematyce będzie tutaj w najbliższym czasie coraz więcej.
A teraz do rzeczy…

Zobacz…
Jak wygląda rynek…
Tego, że bitcoin kosztował kiedyś 1 dolara, a nawet kilka centów… Tego nie trzeba już nikomu powtarzać. Z jednego tysiąca złotych zrobilibyśmy 15 milionów złotych! Nie ma o czym mówić. Za późno. Za późno? Niekoniecznie.
To nie koniec.
Na Ethereum, które jest wszystkim znane można było z tysiąca złotych zrobić milion. Wspominałem o tym w jednym z poprzednich filmów. Takich altcoinów jest więcej. Można tak wymieniać. Ale nie o to chodzi.
W ostatnich miesiącach sprawy zaczynają nabierać tempa. Branża się rozwija. Przed nami niezwykła technologia, która rozwija się coraz szybciej.
…i za którą stoją potężne pieniądze.

Dlatego warto się rozejrzeć za taką inwestycją, która ma szansę na tysiące procent zwrotu. Taką, która swoje prawdziwe 5 minut ma jeszcze przed sobą.
Zatem jaką kryptowalutę kupić? Jak ją znaleźć i jak ją rozpoznać…?
Skąd wiadomo, że przyniesie taki ogromny zysk?
Na te pytania postaramy się dzisiaj odpowiedzieć.

Jeśli trzymasz bitcoiny, ethereum, czy ogólnie różne kryptowaluty z pierwszej dwudziestki… to moim zdaniem dobrze robisz. Ja również trzymam dużą część mojego kapitału w bitcoinie. Posiadam również sporo altcoinów z czołówki, które są stabilne i dobrze rokują na przyszłość…
Jednak pomyśl…
Czy bitcoin ma szansę, żeby od obecnej ceny urosnąć jeszcze 500 razy? W takim wypadku kosztowałby 7 i pół miliona dolarów za sztukę… Chciałbym, żeby tak się stało… ale raczej nie opierałbym swojej strategii inwestycyjnej na takim założeniu.
Podobnie ethereum… i inne najważniejsze altcoiny, które mają kapitalizację tak już dużą, że windowanie ich ceny w kosmos nie jest już takie proste.

Jednak istnieją jeszcze takie perełki, które potrafią nieźle zaskoczyć. Ostatnio… zobaczmy co w tym miesiącu zrobił Verge (XVG).
12 grudnia kosztował 1 cent, nawet mniej niż jeden cent. Zaraz potem, tutaj na szczycie, to był 25 grudzień mamy 28 centów. Mamy 2800% w ciągu jednego tygodnia. To taki tylko przykład, bo naprawdę bardzo trudno trafić idealnie w takim moment. Nie chodzi o to.
Zobacz na cały wykres. Długo nic. I nagle taki wystrzał.
Chodzi o to, że jeśli posiadasz kryptowalutę z potencjałem to może nic się nie wydarzyć przez miesiąc, dwa, trzy. Nie mówię o daytradingu. Ale w końcu nadchodzi taki dzień i mamy nasze 5 minut.

Jak więc rozpoznać takiego altcoina, który z tysiąca złotych może zrobić nam 100 tysięcy? Może to być choćby 50 tysięcy, ale równie dobrze może to być pół miliona, a nawet więcej… Może tak się zdarzyć? Myślę, że tak. Myślę, że w ciągu następnych 12 miesięcy będziemy świadkami takich sytuacji i to nie raz. Pytanie tylko czy będziemy we właściwym czasie i we właściwym miejscu?

Dlatego powiem Ci teraz jak ja to robię…

Po pierwsze
Szukam nowych projektów. Nie chodzi mi o projekty w fazie ICO. Absolutnie NIE.
Szukam projektów, które są już na giełdach, ale stosunkowo od niedawna. Badam jak przebiegał debiut na giełdzie (wszystko z resztą widać na wykresach). Czekam jakiś czas, miesiąc czy dwa. W tym czasie patrzę jak kształtuje się cena i obserwuję aktywność deweloperów, obserwuję jak projekt został przyjęty przez społeczność. I wbrew temu czego uczy wielu kryptowalutowych tak zwanych guru, wcale nie chcę i nie oczekuję żeby społeczność była duża, setki obserwujących na twiterze i tak dalej… Taka sytuacja we wczesnej fazie rozwoju może prowadzić do zawyżenia ceny, pompowania.
I niejednokrotnie może okazać się, że rynek zdyskontował już realną wartość projektu zanim na dobre się on rozwinął. I inwestycja w takim momencie może nie przynieść oczekiwanego dochodu.
Bogata i aktywna społeczność istniejąca wokół danej kryptowaluty, wokół danego projektu oznacza, że jest on rozpoznawalny, budzi zainteresowanie, może być to również pewnym wyznacznikiem wiarygodności projektu, tego że jest on wartościowy – a jeśli tak, to inwestycja w niego będzie relatywnie bezpieczna.
Jednak jednocześnie oznacza to, że z dużym prawdopodobieństwem cena takiego altcoina jest już dość wysoka, a niejednokrotnie może być wręcz napompowana, czasem nawet bardzo.

Weźmy na przykład NEO, który dobrze się wpasowuje w to, co chcę powiedzieć.
NEO mniej więcej rok temu był takim śpiącym olbrzymem, o jakich rozmawiamy. Właśnie takim, jakich lubię szukać. Od tamtego czasu dobrze dał nam zarobić. Ale zobaczmy co widać na wykresie.
Długo, długo nic. A nagle taki wzrost. Bo ludzie zaczęli wierzyć w projekt. Czy NEO zrobił jakąś rewolucję w tym momencie? Nie. Był rebranding. Kupa huku i rozgłosu. Dla mnie zwykła pompa wynikająca z działań marketingowych. I widać to wyraźnie. Pojawiła się aktywna społeczność. Cena gwałtownie zareagowała. I była jak na tamten moment nieracjonalnie wysoka. Pompka się skończyła. Cena zaczęła spadać i mocno spadła. Potem jakieś odbicie i znowu spadła. Teraz wprawdzie mamy ładne wzrosty. Ale teraz NEO ma realny produkt. Zaczęło funkcjonować coś realnego i namacalnego. Coś co ma prawdziwą wartość, a nie tylko spekulacyjną. I dlatego dalsze wzrosty ceny będą jak najbardziej uzasadnione. I na to właśnie czekaliśmy.
Ale to w marcu był czas na zakupy. Wtedy był moment na wejście. Kupowaliśmy NEO po kilkanaście czy 20 centów za sztukę.
Jeśli ktoś nie zdążył, jeśli ktoś kupował po 5 czy po 10 dolarów… też na tym zarobił. OK.
…ale to już nie to samo… Zgadza się…?

I trzeba na to uważać, bo na giełdach kryptowalut ten problem często się zdarza, że dana waluta jest przewartościowana, a cena danego tokenu jest po prostu nieracjonalnie wysoka. I tylko po części wynika ona z realnej wartości projektu, natomiast w dużej części również ze zwykłej spekulacji i pompowania.

A także – i to właśnie warto w tym miejscu podkreślić – cena niejednokrotnie wynika również z wiary społeczności w dany projekt. Ludzie potrafią zapłacić za coiny wysoką cenę nawet jeśli dany projekt jeszcze tak naprawdę nie ruszył z miejsca. Płacą i pompują cenę tylko dlatego… bo po prostu wierzą w to, że dany projekt się rozwinie.
I właśnie ten fakt jest dla mnie tutaj bardzo istotny. Bo właśnie o tym tutaj mówię. Właśnie o tym, aby inwestować w młode projekty, które jeszcze nie rozwinęły skrzydeł. A założenie jest takie, że cena poszybuje w kosmos, dopiero gdy projekt na dobre wejdzie na rynek. Jednak w moim podejściu różnica jest zasadnicza.
Bo ja szukam takich altcoinów, w które jeszcze nikt nie wierzy, które wciąż pozostają niezauważone. Nikt nie pompuje ceny, a wartość samego projektu jest bardzo niska. Właśnie wtedy cena jest najlepsza.

Druga sprawa… to same giełdy kryptowalutowe. Prawdopodobnie o tym wiesz, ale dla bardzo początkujących warto o tym wspomnieć…
Gdy szukam mojego śpiącego olbrzyma, zawsze bardzo zwracam uwagę na jakich giełdach jest obecny. Mianowicie… po prostu zależy mi, aby nie było go na żadnej dużej giełdzie. I ma to poniekąd również związek z tym co powiedzieliśmy dotychczas. Często zdarza się, że kurs danego coina gwałtownie rośnie zaraz po wejściu na dużą giełdę. Jest to po części efekt marketingowy, ale często również nawet techniczny. Może nie będę tego rozwijać w tym momencie… Ale tak czy inaczej cena rośnie… noi co… Noi jest już za późno na dobre wejście.
Dlatego najlepiej, gdy dany altcoin jest tylko na jakichś małych giełdach. Ja osobiście bardzo lubię robić zakupy na giełdzie Etherdelta. Nie jest ona tak bardzo znana. Frustruje mnie i męczy obsługa tej giełdy. Jest strasznie toporna i przynajmniej dla początkujących użytkowników nie jest to przyjazne narzędzie. Ale właśnie dzięki tej giełdzie zarobiłem wiele razy naprawdę solidne pieniądze. Dlaczego?
Tutaj dobrym przykładem będzie choćby TRON. Tylko na tej jednej transakcji zarobiłem 10 tysięcy procent. Czyli mam 100 razy więcej niż zainwestowałem w tego coina.
Kiedy kupowałem TRONa – wtedy był on dostępny chyba tylko i wyłącznie właśnie na giełdzie Etherdelta. Tylko tam go można było wtedy kupić. To było we wrześniu albo październiku, nie pamiętam dokładnie.
Dlatego polecam Ci – jeśli chcesz polować na sleeping giant – zdecydowanie warto zapoznać się z giełdą Etherdelta. Bo po prostu właśnie tam można kupić tokeny ERC20 wielu różnych bardzo obiecujących projektów.

To tyle na początek w temacie polowania na sleeping giant. Oczywiście to nie wszystko. Dalsze informacje ukażą się już niedługo w następnym odcinku. Będziemy kontynuować temat. Będziemy szukać okazji inwestycyjnych z jak największym potencjałem.

Kryptowaluty – Jak z 1000zł zrobić Milion – Sleeping Giant



.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Transkrypcja nagrania

Porozmawiamy dzisiaj na temat, który bardzo lubię. Będzie to coś, co ja osobiście od dawna z sukcesami stosuję, aby zarabiać jak najwięcej na moich inwestycjach w kryptowaluty.

Zatem jeśli interesuje Cię skuteczne i efektywne zarabianie na kryptowalutach, to jest to materiał właśnie dla Ciebie. Serdecznie zapraszam. I koniecznie pozostań z nami do końca.

Już na wstępie gorąco zapraszam Cię do subskrybowania naszego kanału. Subskrybuj kanał ZarFund Polska. Ponieważ materiałów o podobnej tematyce będzie tutaj w najbliższym czasie coraz więcej.
A teraz do rzeczy…

Co to jest SLEEPING GIANT?

Jeśli przetłumaczymy to z języka angielskiego na polski, sleeping giant to nic innego jak śpiący olbrzym.
Śpiący olbrzym.
Zatem już teraz możemy domyślać się o co chodzi i jak to działa.
Sleeping giant jest czymś co ukrywa w sobie niezwykły potencjał, ogromną siłę. Ale jest to siła jeszcze niewidoczna gołym okiem, ukryta i uśpiona.
Śpiący olbrzym jest jak taki Kopciuszek, który na naszych oczach zmienia się w księżniczkę. Jest jak larwa, z której dopiero za jakiś czas powstanie motyl.
Jednak zwykle jest tak, że sleeping giant potrzebuje czasu, aby rozwinąć skrzydła i pokazać światu, co potrafi. I niestety zanim to nastąpi, gdy siła olbrzyma jest jeszcze uśpiona, wtedy nikt go nie docenia, olbrzym pozostaje lekceważony… a nawet w ogóle niezauważony i zapomniany.

I co z tego wynika. Co to oznacza dla nas…?
W świecie kryptowalut, jak już każdy się domyśla, sleeping giant to taka kryptowaluta, taki altcoin, o którym większość ludzi jeszcze nawet nie słyszała. Mało kto wspomina o nim w ogóle na youtube, ani w ogóle w Internecie. Mało kto inwestuje w takiego altcoina. Nikt nie dostrzega tego, że stoi za nim być może świetny zespół developerów i bardzo mocny projekt. Projekt, który gdy wejdzie na rynek i rozwinie skrzydła, wówczas zacznie generować potężne obroty, może nawet swoją innowacyjnością zrewolucjonizuje jakąś branżę…
A wtedy… i do tego właśnie zmierzam… wtedy… jego cena poszybuje na orbitę.
A posiadacze coinów tego dnia zarobią nieprzyzwoicie ogromne pieniądze.
I jak to zwykle bywa…najwięcej zarobią ci, którzy zobaczyli ten potencjał i tą właśnie uśpioną siłę olbrzyma, wtedy, gdy jeszcze wszyscy w niego wątpili lub zwyczajnie nie rozumieli, zlekceważyli…

I właśnie na tym polega ten fenomen.
Cała sztuka polega na tym, abyśmy potrafili zobaczyć to, czego nie widzi nikt inny.
I dzięki temu będziemy mogli zdążyć przed innymi… i kupić, gdy cena coinów tarza się jeszcze po dnie.

Teraz, gdy bitcoin zrobił olśniewającą karierę… gdy wiele się mówi o bitcoinie…
Tak. Bitcoin stał się olbrzymem i pokazał swoje pazury. Inwestowanie w bitcoina dziś nie jest żadnym odkryciem… wszystkie te powiedzenia…: „trzymaj bitcoina”, „nie shortuj bitcoina”, „kup i zapomnij” i tak dalej…
I wprawdzie głęboko wierzę w dalsze wzrosty (myślę, że nagram materiał na temat bańki), to jednak dziś jest już trochę za późno na wymyślanie koła po raz kolejny… Dziś bitcoin jest bardzo frustrującą walutą… dla ludzi, którzy go nie kupili, kiedy był na to czas.
Ale bitcoin był śpiącym olbrzymem. Dostrzegali to tylko nieliczni. Kiedyś ludzie śmiali się z bitcoina, że co to w ogóle jest… jakiś wirtualny żeton…? Potem bitcoin zaczął się rozwijać, nie miał łatwo, przecierał szlaki… Kiedy cena spadła z ponad 1000 dolarów o 90% w dół… Znowu ludzie zwątpili w bitcoina…
A dzisiaj gazety rozpisują się raz po raz, opisują coraz to kolejne historie ludzi, którzy dzięki bitcoinowi stali się milionerami.

Dzisiaj również istnieją śpiące olbrzymy. Kryptowaluty, których nazwy nawet nie słyszałeś. Projekty, które dopiero raczkują, w które nikt nie inwestuje, cena spada czasem nawet całymi miesiącami…
po to… aby nagle eksplodować i olśnić całą widownię.
Są takie perełki. I nie chodzi tutaj o to, żeby zrobić 50 czy 100% w kilka dni.
Mówimy o projektach, gdzie prace nad ich realizacją potrzebują tygodni i miesięcy.
Ale gdy już nasz śpiący olbrzym obudzi się, pojawi się na rynku i zacznie realnie funkcjonować… to niejednokrotnie możemy spodziewać się, cena wzrośnie 100 razy, 200, czy 500 razy…
Na przykład znane wszystkim Ethereum. Kosztowało kiedyś kilkadziesiąt centów, powiedzmy pół dolara… i czekaliśmy… nie pamiętam… dwa czy dwa i pół roku wprawdzie… ale dziś kosztuje 1000
a nawet ponad 1000 razy więcej. A więc inwestując wtedy 1000 złotych, miałbyś dzisiaj okrągły milion złotych. I to się dzieje na naszych oczach.

Tajemnica tkwi również w tym, że wiele kryptowalut jakie pojawiają się na marketcap, to nie są jakieś tokeny, na których się spekuluje… i… w zasadzie wyłącznie na tym polega ich wartość. Chodzi między innymi o to, aby takich właśnie bezwartościowych tokenów się wystrzegać. I omijać je na kilometr. Musimy umieć to rozróżniać.

Na giełdzie widzisz tylko cyferki… widzisz nazwę danego altcoina, widzisz wykres, patrzysz jak cena rośnie, spada, rośnie, spada… Ale z czego wynika ta cena? Ze spekulacji, z jakiejś pompki…?
Czy z realnej wartości projektu?
No właśnie…
Kiedy mówię o śpiących olbrzymach, mówię o start-upach. A wiele z nich to bardzo dobre projekty, innowacyjne koncepcje, rozwój technologiczny… I duży potencjał ponadprzeciętnej stopy zwrotu.

I właśnie takich śpiących olbrzymów będziemy szukać. W następnym video pokażę Ci jak ja osobiście robię moje polowanie na sleeping giant. Jakimi zasadami się kieruję, aby je rozpoznać, selekcjonować z rozwagą i wybierać te najlepsze.
To będzie cykl kilku filmów, może 4, może pięć.
Będziemy mówić nie tylko jak szukać i wybierać śpiące olbrzymy. Będziemy również mówić o ryzyku inwestycyjnym, co robić, aby to ryzyko zminimalizować jak tylko się da. Pokażę Ci mój na to sposób, który jak dotychczas przynajmniej u mnie zawsze się sprawdzał. Pokażę Ci też przykłady konkretnych kryptowalut, w które ja inwestuję, jak również pokażę ci co nowego znalazłem, jakim altcoinom się przyglądam i które zamierzam kupić w najbliższych dniach.