Kryptowaluty i altcoiny – inwestycje na dziś – Covesting COV



.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Transkrypcja nagrania

Sleeping Giant – kolejna odsłona. I kolejny śpiący gigant w mojej stajni.
Pokażę Ci dzisiaj nową i świeżutką kryptowalutę, w którą właśnie inwestuję. I powiem Ci dlaczego wybrałem właśnie ją. Dlatego jeśli interesują Cię dochodowe inwestycje w kryptowaluty, to koniecznie zostań z nami do końca.
W wstępnie mała uwaga, że nie jest to porada inwestycyjna. Ja inwestuję na własne ryzyko.
I to co mówię jest wyłącznie moją subiektywną opinią.

A zanim zaczniemy, zapraszam Cię do subskrypcji naszego kanału. Jeżeli tematyka kryptowalut oraz zarabiania na kryptowalutach jest dla Ciebie interesująca…
to SUBKSRYBUJ kanał ZarFund Polska, ponieważ takich właśnie materiałów będzie tutaj coraz więcej.

Tyle tytułem wstępu…
Zaczynamy.

Projekt, o którym porozmawiamy nazywa się COVESTING.
Przyglądam mu się nie od dziś i uważam, że jest to solidny projekt, tworzony przez konkretnych ludzi.

Co to jest Covesting?
Twórcy projektu planują stworzyć platformę, dzięki której będziemy mogli zarabiać na tradingu – bez żadnych umiejętności. Będziemy mogli tradować i handlować na rynku kryptowalut i zarabiać na tym. Jednak najważniejsze jest to, że nie będzie to wymagać od nas żadnej wiedzy.
Ani o tradingu, ani nawet w ogóle o kryptowalutach.
Jak to możliwe?
Mianowicie będzie można zwyczajnie kopiować strategię od ludzi, którzy na tym się znają, którzy robią to zawodowo.
Dlatego każdy będzie mógł po prostu założyć sobie konto… I robimy po prostu kopiuj wklej.
I naśladujemy to co robią profesjonalni traderzy i najlepsi fachowcy.
Na pierwszy rzut oka brzmi to bardzo atrakcyjnie. Mamy teraz na rynku całe mnóstwo osób, które o kryptowalutach coś tam usłyszały, chcieliby na tym zarobić, ale nie bardzo wiedzą, jak samodzielnie się za to zabrać.
A tutaj…
Wydaje się, że zarabianie na kryptowalutach będzie bardzo bardzo proste. No bo jeśli fachowcy i profesjonaliści na tym nie zarabiają… no to kto?
A jeśli zarabiają. I jeśli my będziemy kopiować ich transakcje, ich strategię… no to też będziemy zarabiać tak jak oni.

Super.
Przynajmniej takie są założenia.
Zobaczymy jak się to sprawdzi w praktyce.

Ale konkretnie jak to ma w ogóle działać?
Teoretycznie w bardzo prosty sposób.
Otóż platforma będzie po prostu łączyć zawodowych traderów z inwestorami.
Profesjonaliści, którzy handlują, tradują… będą udostępniać swoje strategie. A inwestorzy będą mogli śledzić każdy ich ruch.
W zamian traderzy będą otrzymywać prowizje od naszych zysków.
A więc przeciętny Kowalski może naśladować wszystko co robi zawodowy trader i na tym zarabiać.
A w zamian trader dostanie 18% z tego, co zarobi Kowalski.
10% pobiera platforma.
A Kowalski otrzyma 72%.

Jednak najlepsze jest to…
że wszystko będzie się odbywać AUTOMATYCZNIE.
Tak. Inwestujemy pieniądze i wszystko działa na automacie.
Inwestor może wybrać sobie jednego z traderów, wybrać strategię, jaka odpowiada jego potrzebom i oczekiwaniom. A potem po prostu naśladować ją na autopilocie.
Co więcej, nie musimy powierzać swoich pieniędzy traderom, ponieważ będziemy mogli działać bezpośrednio z poziomu swojego konta w Covesting.
Ponieważ projekt tworzy koncepcję zarządzania aktywami peer to peer.
I wszystko będzie oparte na technologii blockchain.

W teorii wygląda to bardzo dobrze. Natomiast w praktyce… na ten moment musimy jeszcze chwilę poczekać, żeby zobaczyć efekty.
Jednak teraz jest czas na decyzję – Inwestować czy nie inwestować…?

Dlatego po pierwsze…
Jakie szanse na sukces ma ten projekt?
Myślę, że ma duże szanse. Po prostu myślę, że to jak najbardziej będzie działać.
Stoją za tym ludzie z Saxo bank, Citi Bank, JPMorgan i tak dalej. To już mówi poniekąd samo za siebie.
Natomiast sama koncepcja… wydaje się być oczywiste, że istnieje zapotrzebowanie na takie usługi. Już dziś wiele osób chętnie skorzystałoby z takiej platformy. A w przyszłości… Uważam, że za jakiś czas handlowanie kryptowalutami będzie coraz trudniejsze. W ciągu ostatniego roku tak naprawdę wystarczyło kupić i trzymać, żeby zarobić na tym pieniądze. Ale nie wydaje mi się, że tak będzie zawsze.
Poza tym… Widziałem nawet raport z informacją o tym, że już w fazie ICO – ponad 300 profesjonalnych traderów zadeklarowało chęć współpracy z Covesting i złożyło wnioski.

Sama technologia blockchain, już na starcie jak sądzę, daje tej platformie przewagę… skalowalność, bezpieczeństwo, transparentność… i tak dalej. I przewagę daje tutaj właśnie zarządzanie peer to peer.
W mojej opinii, jak z resztą, zdradziłem już na wstępie… Ja inwestuję.
Noi teraz… co najważniejsze dla spekulantów… no właśnie…
Dlatego po drugie…
No dobra… ale ile ja na tym zarobię (nos)…? Ile zarobię? Noi ile? Ile ile ile…

Ile możemy potencjalnie zarobić na inwestycji w Covesting?

Aktualnie mamy w obrocie 17 i pół miliona tokenów. Docelowo ma być 20 milionów.
Według dzisiejszego kursu daje nam to kapitalizację na poziomie około 30 milionów dolarów.
Tokeny Covesting będą niezbędne do tego, żeby korzystać z platformy. Zatem klienci będą musieli je zakupić albo na platformie Covesting… albo na zewnętrznej giełdzie. Dlatego za tymi tokenami stoi realny produkt. Jeśli będzie zapotrzebowanie na usługi platformy, to będzie zapotrzebowanie na tokeny…
a wtedy… wszyscy się już domyślamy co się będzie działo z kursem, jak to wpłynie na cenę tej monety.
Ale to jeszcze nie wszystko. Bo prawdziwą wisienką na torcie jest to, że twórcy projektu będą połowę dochodu platformy przeznaczać na palenie tokenów…! (jeśli ktoś nie wie… palenie oznacza po prostu niszczenie i bezpowrotne usuwanie części coinów z obiegu).
A więc systematycznie będzie palona jakaś część monet. I będzie ich w obiegu coraz mniej.
Tak zapowiadają twórcy projektu. I w oczywisty sposób… zachęca to do inwestycji w te coiny i trzymania ich na long term.
Jeśli wszystkie te wnioski się sprawdzą, to mamy przed sobą dobry instrument do spekulacji, który przyniesie sensowne profity… myślę, że jeszcze w tym roku.
I tego właśnie życzę wszystkim osobom, które w to zainwestują. Jak również sobie, ponieważ już zakupy zrobiłem.
W fazie ICO, w przedsprzedaży można było otrzymać od 520 do 800 tokenów Covesting za 1 Ethereum.
Po aktualnym kursie Ethereum, około 1150 dolarów (w momencie gdy to nagrywam) daje nam to cenę w fazie ICO… pomiędzy 1 dolar 43 centy, a 2 dolary 20 centów…
Dziś kosztuje ponad półtora dolara, a więc mamy na giełdzie taką cenę, jakbyśmy kupowali we wczesnych etapach przedsprzedaży. Miałem nadzieję, że bardziej spadnie. Może jeszcze spadnie, wtedy dokupię więcej. Jednak już na to nie czekałem, kupiłem wczoraj, bo patrząc na roadmap widzę, że ekipa nie zamierza się ociągać. I nie chciałem, żeby cena mi przypadkiem zbytnio nie uciekła.

19 stycznia Coversting zawitał na giełdzie Yobit, a 23 stycznia zadebiutował na OKEX. Jest też dostępny na Etherdelta, IDEX oraz Livecoin.

…to oczywiście w wielkim skrócie na temat projektu Covesting. Jest jeszcze trochę ciekawych informacji, ale… Nie sposób wszystkiego powiedzieć w ciągu kilku minut… sam whitepaper ma 41 stron. Informacje o tym projekcie znajdziesz na stronie covesting.io

Już niedługo pojawią się tutaj kolejne materiały o kryptowalutach, o inwestycjach, zarabianiu i coraz więcej nowych informacji na ten temat.

Kryptowaluty i Altcoiny – Inwestycja na dziś – Crypterium CRPT



.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

.
.

Transkrypcja nagrania

Chcę dzisiaj przedstawić bardzo ciekawy i obiecujący (moim zdaniem) projekt, w którym widzę potencjał i szansę na bardzo duże zyski. Jest to kryptowaluta, którą sam właśnie kupiłem.
W mojej opinii jest to śpiący olbrzym. I zaraz porozmawiamy o tym, dlaczego tak uważam.

Zanim rozkręcimy się na dobre, zapraszam Cię do subskrypcji naszego kanału. Jeżeli tematyka kryptowalut oraz kryptowalutowych biznesów jest dla Ciebie interesująca…
to SUBKSRYBUJ kanał ZarFund Polska, ponieważ takich właśnie materiałów będzie tutaj coraz więcej.

A teraz przechodzimy do dzisiejszego tematu…

Projekt, o którym mowa to Crypterium.
Uprzedzam również, że nie jest to porada inwestycyjna, lecz tylko i wyłącznie moja subiektywna opinia.

Co to jest Crypterium.
Crypterium ma w swoich założeniach stać się bankiem, który jest całkowicie wolny i niezależny od tradycyjnej bankowości.
Wielu z nas nie lubi banków, nie lubi banksterów… Ludzie gardzą wręcz tym, co reprezentują banki… Przynajmniej funkcjonujące w taki sposób, jaki widzimy dzisiaj. Jest to zrozumiałe.
Z drugiej strony powstają różne kryptowaluty, projekty, które starają się rozwiązać problemy związane z płatnościami, pracują nad wprowadzeniem kart płatniczych i tak dalej. Są różne rozwiązania, ale każde z nich ostatecznie kończy się na przewalutowaniu. Nasze kryptowaluty wymieniane są na pieniądze fiducjarne i to i tak ostatecznie właśnie nimi płacimy.
Dlatego uważam, że rozwiązania takie być może są potrzebne, być może są pożyteczne, ale nie wyczerpują tematu. I nie uwalniają nas tak naprawdę od bankowości i pośredników.

No właśnie.
I tutaj pojawia się Crypterium. Projekt z ambicją stworzenia systemu, który pozwoli nam całkowicie uniezależnić się od tradycyjnej bankowości.
W moich oczach jest to projekt z wizją. Przyglądałem mu się przez jakiś czas. Czekałem aż skończy się ICO. I właśnie zdecydowałem, że wchodzę w inwestycję.

Jeśli chodzi o potencjał zysku – …fachowcy i analitycy prognozują, że do 2025 roku przychody kryptowalutowych banków sięgną 500 miliardów dolarów.
Podczas gdy wizja Crypterium obejmuje przestrzeń międzybankową, pożyczki, kredyty, fundusz gwarancyjny i wieloaspektową działalność w tym obszarze. A docelowo oczywiście całkowite przeniesienie bankowości do strefy blockchain.
Jest to poważne przedsięwzięcie, wizjonerskie i przede wszystkim pionierskie, co ma dla mnie znaczenie jako dla inwestora, ponieważ dzięki temu moje przyszłe dochody z tej inwestycji mogą być naprawdę przyjemne.
…oczywiście jeśli projekt zostanie zgodnie z planem zrealizowany.

Crypterium ma w zamiarze wprowadzić model płatności nawet bez konieczności używania kart płatniczych, nie będzie potrzeby zamawiania kart, czekania na przesyłkę i tak dalej.
Bo będzie to po prostu aplikacja na smartfona, zintegrowana z chipem NFC w naszych telefonach.
I w rezultacie będziemy mogli płacić bezpośrednio kryptowalutami zbliżeniowo naszym telefonem.
Docelowo projekt ma wprowadzić kryptobankowość do punków handlowych, sklepów tradycyjnych, sklepów internetowych, restauracje, opłaty parkingowe, aż po stoisko z ziemniakami na wiejskim bazarku.
I to z pominięciem VISA czy MasterCard. I bardzo mi się to podoba. Zwłaszcza biorąc pod uwagę na przykład problemy, z jakimi boryka się ostatnio projekt TenX.
Zobaczymy jak to się będzie realizować w rzeczywistości. Ale kiedy zacznie to funkcjonować, to PayPal będzie piaskownicą, zarówno z technologicznego jak również funkcjonalnego punktu widzenia, w porównaniu z Crypterium.

Cena Crypterium w przyszłości. Jaki będzie kurs?
Oprócz tego wszystkiego o czym już sobie powiedzieliśmy… Są znajduję jeszcze dwa powody, dla których cena może rosnąć…
Mianowicie będziemy mieć ograniczoną podaż. Będzie stała ilość tokenów, jaka zostanie wyemitowana. I co więcej, będzie ich w obrocie coraz mniej. Ponieważ przy każdej transakcji jakaś mała część będzie spalana.
A więc będzie ich w obrocie coraz mniej i tym samym będą bardziej pożądane. I coraz droższe.

A gdyby tego było mało, twórcy zapowiadają, że 30% dochodów platformy będzie przeznaczone na zwrotne odkupowanie coinów Crypterium z giełd.
I te skupowane w ten sposób tokeny będą wykorzystywane na przykład na cashbacki dla użytkowników, na programy lojalnościowe… Co dodatkowo zachęci ludzi do tego, aby zaczęli na stałe płacić za pomocą Crypterium.
Jeśli skojarzymy te fakty, widzimy, że można się spodziewać dużej płynności w obrocie tą kryptowalutą i rosnącego popytu. Z jednoczesną malejącą podażą.
To wszystko może sprawić, że cena tej monety może pewnego dnia bardzo mile nas zaskoczyć.
I dlatego inwestuję w Crypterium.

Jeśli chodzi o team… zespół ludzi, którzy stoją za tym projektem… Widać, że nie są to ludzie z łapanki. Z resztą są tutaj informacje, które i tak… z którymi należy się zapoznać… jeśli chcesz inwestować świadomie i podjąć najlepszą dla siebie decyzję.
Informacje z pierwszej ręki znajdziesz na stronie projektu…
crypterium.io
A ode mnie dzisiaj wprowadzenie do tego tematu. Streszczenie o co chodzi.
Jak również informacja, pytasz w co inwestuję… odpowiadam. Inwestuję między innymi w Crypterium.

A minusy… ? Co może pójść nie tak, jak byśmy tego chcieli?

Minusy…? Minusy minusy minuuuuusyyyy… i Negatywy…? Negatywy poproszę. Wszystkie negatywy, kupę negatywów. Tak żebym się popłakał…
Łeeeeee

Żeby nie było za pięknie, żeby nie było zbyt różowo…

Co może pójść nie tak?
Otóż wszystko może pójść nie tak.
Mamy tutaj przed sobą projekt, który ma aspirację do tego, aby zmienić oblicze dzisiejszej bankowości. Chociaż może inaczej… ma ambicje sięgające stworzenia zupełnie nowej bankowości… Bankowości na blockchainowych fundamentach. I poniekąd wydaje się, że jest to nieunikniona przyszłość. I kto dzisiaj to zauważy, jutro bardzo na tym skorzysta.
Ale jest to projekt grubo zakrojony. Potencjalnie można na tym zarobić potężne pieniądze, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem. Jednak wiemy, że w międzyczasie diabeł nie śpi.
Z jednej strony regulacje prawne… tutaj bym się bardzo nie obawiał w tym przypadku, ale kto wie czy nie pojawi się silniejsza konkurencja… Branża cyfrowej bankowości, jak również krypto bankowości rozwija się i wciąż przynosi i będzie przynosić nam i proponować wciąż to nowe rozwiązania.
Technologia się rozwija. Co będzie jutro? Może jeszcze nie raz będziemy zaskoczeni.
Jednak Crypterium na tym polu jest jednym z pionierów. I tutaj szacunek. I ma bardzo, uważam, duże szanse na to, aby stać sie mocnym graczem na tym polu.

Inny być może minus, to fakt, że konkretne dochody z tej inwestycji być może nie przyjdą zbyt szybko. Ja osobiście kupiłem i zapominam. Co potem zrobię? Zobaczymy za pół roku, może za rok, może za dwa.
Będę śledzić rozwój projektu, rozwój branży, rozwój sytuacji.
Bo być może w jakimś momencie będzie warto zamknąć pozycję. Sprzedać i przenieść ten kapitał gdzie indziej.
To wszystko dzieje się tak szybko, że nie wiemy jakie decyzje będą dla nas najlepsze za kilka miesięcy.
Na dziś patrzę na ten projekt jako na inwestycję średnio lub długoterminową. Kiedy to wypali to kurs może poszybować. Ale biorąc pod uwagę zasięg marketingowy i sytuację wokół projektu, można się z dużym prawdopodobieństwem spodziewać niezłej pompy dużo wcześniej. Zobaczymy.

Tego typu projekt może również rozwijać się długo, założenia są ambitne, to wszystko efektownie brzmi… Tak? Tak.
Ale żeby to zrealizować, trzeba czasu. Dlatego też może się okazać, że przez jakiś czas będzie cisza, a w takich sytuacjach kurs zacznie staczać się powoli. Ludzie będą stopniowo się wyprzedawać. Będzie stagnacja przez jakiś czas.
Może tak być.
Jednak osobiście widzę większe prawdopodobieństwo, że kurs wzrośnie w wyniku zwykłej spekulacji. A potem… wiadomo, że będą wahania, ale już na wyższym poziomie.
I finalnie wraz z rozwojem cena będzie się umacniać.
Jeśli nic tego nie zje po drodze, to uważam, że tak właśnie będzie. A z tego co widzę, projekt ma dobre fundamenty.
Ja postanowiłem zaryzykować tutaj swoje pieniądze. Ty musisz podjąć własną decyzję.

Oczywiście, jeśli szukasz mojej porady… To inwestuj w Crypterium, albo nie inwestuj.
To tylko jeden projekt spośród wielu.
Jednak moim zdaniem… najlepiej dla Ciebie… nie inwestuj całego kapitału w jeden projekt.
To bardzo ryzykowne, nawet jeśli jakiś projekt jest bardzo obiecujący i nie wiem jak bardzo dobrze rokuje.
Ja mam zazwyczaj około 100 różnych altcoinów jednocześnie. Jedne sprzedaję, inne kupuję, zmieniam proporcje. I tak dalej.
…Bo wybór konkretnego alta to jedno. A budowa całego porfolio to drugie.

…ale to już temat na zupełnie inny film. Całkiem sporo na temat mojej strategii inwestowania w kryptowaluty mówiłem w różnych poprzednich materiałach, które są dostępne na naszym kanale.
Z całą pewnością będę o tym jeszcze mówić dużo i szczegółowo w następnych nagraniach.
Będę również mówić na temat innych kryptowalut, które kupuję, w które inwestuję, które sprzedaję…
…i w ogóle o zarabianiu na kryptowalutach i kryptowalutowych biznesach…, bo nasze krypto eldorado jeszcze trwa…
ja z tego korzystam, inwestuję, zarabiam, pomnażam kapitał i czerpię całymi garściami… więc pragnę również tego, abyś mógł lub mogła czerpać z tego niezwykłego trendu… również Ty.

Kryptowaluty – Jak szukać najbardziej dochodowych altcoinów 1



.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Transkrypcja nagrania

Jak sam tytuł zdradza dzisiejszy temat. Porozmawiamy dzisiaj o tym, jak złowić piekielnie dochodową kryptowalutę. Jak znaleźć i wybrać takie altcoiny, które mogą nam przynieść nieprzyzwoicie potężne zyski. Tak aby z tysiąca złotych zrobić nawet kilkaset tysięcy złotych. Bo to jest możliwe. Może nie w tydzień, ale jest. Bo istnieją możliwości znacznie lepsze niż tradowanie na Ethereum czy Litecoinie i robienie tego co wszyscy.
Mało tego. Pokażę Ci również kilka konkretnych przykładów. Kilka konkretnych kryptowalut, które moim zdaniem pewnego dnia wystrzelą na orbitę i poszybują w kosmos szybciej niż światło.

Już na wstępie gorąco zapraszam Cię do subskrybowania naszego kanału. Subskrybuj kanał ZarFund Polska. Ponieważ materiałów o podobnej tematyce będzie tutaj w najbliższym czasie coraz więcej.
A teraz do rzeczy…

Zobacz…
Jak wygląda rynek…
Tego, że bitcoin kosztował kiedyś 1 dolara, a nawet kilka centów… Tego nie trzeba już nikomu powtarzać. Z jednego tysiąca złotych zrobilibyśmy 15 milionów złotych! Nie ma o czym mówić. Za późno. Za późno? Niekoniecznie.
To nie koniec.
Na Ethereum, które jest wszystkim znane można było z tysiąca złotych zrobić milion. Wspominałem o tym w jednym z poprzednich filmów. Takich altcoinów jest więcej. Można tak wymieniać. Ale nie o to chodzi.
W ostatnich miesiącach sprawy zaczynają nabierać tempa. Branża się rozwija. Przed nami niezwykła technologia, która rozwija się coraz szybciej.
…i za którą stoją potężne pieniądze.

Dlatego warto się rozejrzeć za taką inwestycją, która ma szansę na tysiące procent zwrotu. Taką, która swoje prawdziwe 5 minut ma jeszcze przed sobą.
Zatem jaką kryptowalutę kupić? Jak ją znaleźć i jak ją rozpoznać…?
Skąd wiadomo, że przyniesie taki ogromny zysk?
Na te pytania postaramy się dzisiaj odpowiedzieć.

Jeśli trzymasz bitcoiny, ethereum, czy ogólnie różne kryptowaluty z pierwszej dwudziestki… to moim zdaniem dobrze robisz. Ja również trzymam dużą część mojego kapitału w bitcoinie. Posiadam również sporo altcoinów z czołówki, które są stabilne i dobrze rokują na przyszłość…
Jednak pomyśl…
Czy bitcoin ma szansę, żeby od obecnej ceny urosnąć jeszcze 500 razy? W takim wypadku kosztowałby 7 i pół miliona dolarów za sztukę… Chciałbym, żeby tak się stało… ale raczej nie opierałbym swojej strategii inwestycyjnej na takim założeniu.
Podobnie ethereum… i inne najważniejsze altcoiny, które mają kapitalizację tak już dużą, że windowanie ich ceny w kosmos nie jest już takie proste.

Jednak istnieją jeszcze takie perełki, które potrafią nieźle zaskoczyć. Ostatnio… zobaczmy co w tym miesiącu zrobił Verge (XVG).
12 grudnia kosztował 1 cent, nawet mniej niż jeden cent. Zaraz potem, tutaj na szczycie, to był 25 grudzień mamy 28 centów. Mamy 2800% w ciągu jednego tygodnia. To taki tylko przykład, bo naprawdę bardzo trudno trafić idealnie w takim moment. Nie chodzi o to.
Zobacz na cały wykres. Długo nic. I nagle taki wystrzał.
Chodzi o to, że jeśli posiadasz kryptowalutę z potencjałem to może nic się nie wydarzyć przez miesiąc, dwa, trzy. Nie mówię o daytradingu. Ale w końcu nadchodzi taki dzień i mamy nasze 5 minut.

Jak więc rozpoznać takiego altcoina, który z tysiąca złotych może zrobić nam 100 tysięcy? Może to być choćby 50 tysięcy, ale równie dobrze może to być pół miliona, a nawet więcej… Może tak się zdarzyć? Myślę, że tak. Myślę, że w ciągu następnych 12 miesięcy będziemy świadkami takich sytuacji i to nie raz. Pytanie tylko czy będziemy we właściwym czasie i we właściwym miejscu?

Dlatego powiem Ci teraz jak ja to robię…

Po pierwsze
Szukam nowych projektów. Nie chodzi mi o projekty w fazie ICO. Absolutnie NIE.
Szukam projektów, które są już na giełdach, ale stosunkowo od niedawna. Badam jak przebiegał debiut na giełdzie (wszystko z resztą widać na wykresach). Czekam jakiś czas, miesiąc czy dwa. W tym czasie patrzę jak kształtuje się cena i obserwuję aktywność deweloperów, obserwuję jak projekt został przyjęty przez społeczność. I wbrew temu czego uczy wielu kryptowalutowych tak zwanych guru, wcale nie chcę i nie oczekuję żeby społeczność była duża, setki obserwujących na twiterze i tak dalej… Taka sytuacja we wczesnej fazie rozwoju może prowadzić do zawyżenia ceny, pompowania.
I niejednokrotnie może okazać się, że rynek zdyskontował już realną wartość projektu zanim na dobre się on rozwinął. I inwestycja w takim momencie może nie przynieść oczekiwanego dochodu.
Bogata i aktywna społeczność istniejąca wokół danej kryptowaluty, wokół danego projektu oznacza, że jest on rozpoznawalny, budzi zainteresowanie, może być to również pewnym wyznacznikiem wiarygodności projektu, tego że jest on wartościowy – a jeśli tak, to inwestycja w niego będzie relatywnie bezpieczna.
Jednak jednocześnie oznacza to, że z dużym prawdopodobieństwem cena takiego altcoina jest już dość wysoka, a niejednokrotnie może być wręcz napompowana, czasem nawet bardzo.

Weźmy na przykład NEO, który dobrze się wpasowuje w to, co chcę powiedzieć.
NEO mniej więcej rok temu był takim śpiącym olbrzymem, o jakich rozmawiamy. Właśnie takim, jakich lubię szukać. Od tamtego czasu dobrze dał nam zarobić. Ale zobaczmy co widać na wykresie.
Długo, długo nic. A nagle taki wzrost. Bo ludzie zaczęli wierzyć w projekt. Czy NEO zrobił jakąś rewolucję w tym momencie? Nie. Był rebranding. Kupa huku i rozgłosu. Dla mnie zwykła pompa wynikająca z działań marketingowych. I widać to wyraźnie. Pojawiła się aktywna społeczność. Cena gwałtownie zareagowała. I była jak na tamten moment nieracjonalnie wysoka. Pompka się skończyła. Cena zaczęła spadać i mocno spadła. Potem jakieś odbicie i znowu spadła. Teraz wprawdzie mamy ładne wzrosty. Ale teraz NEO ma realny produkt. Zaczęło funkcjonować coś realnego i namacalnego. Coś co ma prawdziwą wartość, a nie tylko spekulacyjną. I dlatego dalsze wzrosty ceny będą jak najbardziej uzasadnione. I na to właśnie czekaliśmy.
Ale to w marcu był czas na zakupy. Wtedy był moment na wejście. Kupowaliśmy NEO po kilkanaście czy 20 centów za sztukę.
Jeśli ktoś nie zdążył, jeśli ktoś kupował po 5 czy po 10 dolarów… też na tym zarobił. OK.
…ale to już nie to samo… Zgadza się…?

I trzeba na to uważać, bo na giełdach kryptowalut ten problem często się zdarza, że dana waluta jest przewartościowana, a cena danego tokenu jest po prostu nieracjonalnie wysoka. I tylko po części wynika ona z realnej wartości projektu, natomiast w dużej części również ze zwykłej spekulacji i pompowania.

A także – i to właśnie warto w tym miejscu podkreślić – cena niejednokrotnie wynika również z wiary społeczności w dany projekt. Ludzie potrafią zapłacić za coiny wysoką cenę nawet jeśli dany projekt jeszcze tak naprawdę nie ruszył z miejsca. Płacą i pompują cenę tylko dlatego… bo po prostu wierzą w to, że dany projekt się rozwinie.
I właśnie ten fakt jest dla mnie tutaj bardzo istotny. Bo właśnie o tym tutaj mówię. Właśnie o tym, aby inwestować w młode projekty, które jeszcze nie rozwinęły skrzydeł. A założenie jest takie, że cena poszybuje w kosmos, dopiero gdy projekt na dobre wejdzie na rynek. Jednak w moim podejściu różnica jest zasadnicza.
Bo ja szukam takich altcoinów, w które jeszcze nikt nie wierzy, które wciąż pozostają niezauważone. Nikt nie pompuje ceny, a wartość samego projektu jest bardzo niska. Właśnie wtedy cena jest najlepsza.

Druga sprawa… to same giełdy kryptowalutowe. Prawdopodobnie o tym wiesz, ale dla bardzo początkujących warto o tym wspomnieć…
Gdy szukam mojego śpiącego olbrzyma, zawsze bardzo zwracam uwagę na jakich giełdach jest obecny. Mianowicie… po prostu zależy mi, aby nie było go na żadnej dużej giełdzie. I ma to poniekąd również związek z tym co powiedzieliśmy dotychczas. Często zdarza się, że kurs danego coina gwałtownie rośnie zaraz po wejściu na dużą giełdę. Jest to po części efekt marketingowy, ale często również nawet techniczny. Może nie będę tego rozwijać w tym momencie… Ale tak czy inaczej cena rośnie… noi co… Noi jest już za późno na dobre wejście.
Dlatego najlepiej, gdy dany altcoin jest tylko na jakichś małych giełdach. Ja osobiście bardzo lubię robić zakupy na giełdzie Etherdelta. Nie jest ona tak bardzo znana. Frustruje mnie i męczy obsługa tej giełdy. Jest strasznie toporna i przynajmniej dla początkujących użytkowników nie jest to przyjazne narzędzie. Ale właśnie dzięki tej giełdzie zarobiłem wiele razy naprawdę solidne pieniądze. Dlaczego?
Tutaj dobrym przykładem będzie choćby TRON. Tylko na tej jednej transakcji zarobiłem 10 tysięcy procent. Czyli mam 100 razy więcej niż zainwestowałem w tego coina.
Kiedy kupowałem TRONa – wtedy był on dostępny chyba tylko i wyłącznie właśnie na giełdzie Etherdelta. Tylko tam go można było wtedy kupić. To było we wrześniu albo październiku, nie pamiętam dokładnie.
Dlatego polecam Ci – jeśli chcesz polować na sleeping giant – zdecydowanie warto zapoznać się z giełdą Etherdelta. Bo po prostu właśnie tam można kupić tokeny ERC20 wielu różnych bardzo obiecujących projektów.

To tyle na początek w temacie polowania na sleeping giant. Oczywiście to nie wszystko. Dalsze informacje ukażą się już niedługo w następnym odcinku. Będziemy kontynuować temat. Będziemy szukać okazji inwestycyjnych z jak największym potencjałem.

Bitcoin Cena – Ciekawy moment na wykresie



Bitcoin Cena 2018 – Czy jeszcze warto inwestować w kryptowaluty ???




.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Transkrypcja nagrania

Zastanowimy się dzisiaj… co się dzieje z ceną bitcoina… i dokąd zmierza ta sytuacja. Jaka będzie cena bitcoina za miesiąc, za dwa miesiące, za pół roku…
Rynek ewoluuje, sytuacja jest dynamiczna, a teraz dosyć napięta. Dlatego czy wciąż wystarczy powiedzieć: „kup i zapomnij”? Obawiam się, że nie do końca… aczkolwiek… to w zasadzie zależy jaki punkt widzenia przyjmiemy analizując rynek i interpretując kolejne zdarzenia.

W wstępnie mała uwaga, że nie jest to porada inwestycyjna. Ja inwestuję na własne ryzyko.
I to co mówię jest wyłącznie moją subiektywną opinią.

A zanim zaczniemy, zapraszam Cię do subskrypcji naszego kanału. Jeżeli interesuje się zarabianie na kryptowalutach to SUBKSRYBUJ kanał ZarFund Polska.
A jeśli podoba Ci się to co robimy to łapa w górę.

A teraz wracamy do tematu.

Cena bitcoina.
Bitcoin spadł z 20 tysięcy dolarów do około 6 tysięcy dolarów. Popłynęła rzeka krwi.
Nagonka medialna była niesamowita. Sygnały ze strony rządów w różnych krajach popłynęły bardzo wyraziste. Polska też nie zabłysnęła w tym tle.
A wykres wygląda tak jak wygląda.
Czy nadejdzie kiedyś taki dzień, kiedy ludzie zaczną być sobą?
Oglądasz telewizję, słuchasz radia… I nieustannie ktoś wtłacza Ci takie informacje, jakie chce. A ty słuchasz tego i myślisz to, co ktoś inny chce żebyś myślał. Czujesz to co ktoś z góry zaplanował, że będziesz to czuć… A ostatnio komuś bardzo zależało na tym, żebyśmy się przestraszyli. Żebyśmy się bali.

Zobaczmy tutaj…
Kapitalizacja rynku krypto jeszcze niedawno… ponad 800 miliardów dolarów.
…Kilka dni temu… poniżej 300 miliardów.
Wartość, nie tylko bitcoina, ale całego rynku spadła o 60 czy 70 procent. Spadła o 500 miliardów dolarów.
W ciągu jednego miesiąca.
I to jest właśnie cena strachu. Właśnie tyle jest wart ludzki strach. Ludzie kupili kryptowaluty na górce. A potem odkupili własny strach za 500 miliardów dolarów.
Ludzie, którzy handlują emocjami mają teraz uśmiechnięte twarze.
A my zastanawiamy się co dalej…?

No właśnie…?

Myślę, że wszyscy zdaliśmy sobie już sprawę, z tego, że teraz ten rynek nie będzie już taki sam. Dotychczas mieliśmy prawdziwe eldorado. Zarabianie na kryptowalutach przez ostatni rok było po prostu dziecinnie łatwe.
Teraz w obliczu regulacji, które są nieuchronne, przepisów, podatków, KYC z jednej strony…
i w obliczu kontraktów terminowych, z drugiej strony… a z czasem jestem przekonany, że będą pojawiać się kolejne instrumenty oparte na kryptowalutach, które pozwolą maklerom i bankierom zarabiać tutaj jeszcze więcej…
W obliczu tych wszystkich zmian… musimy nauczyć się działać w nowych realiach.
Ale uważam, że nie ma powodu do rozpaczy. I myślę, że jest jeszcze sporo pieniędzy do zarobienia na tym rynku.
Przecież to, że na rynek wjechali gracze w bardzo dużym kapitałem… oczywiste, że będzie manipulacja, że będą wahania kursu i zmienią się zasady gry…
ale… to nie tylko na tym polega…
Widzę przynajmniej trzy aspekty tego, czego musimy mieć świadomość, aby rozumieć co może mieć wpływ na cenę bitcoina i tego co będzie się działo z całym rynkiem…
Po pierwsze…
Oczywiście duży kapitał bezpośrednio na rynku… Ktoś nagle dużo kupuje, ktoś nagle dużo sprzedaje… raz pompuje, raz zbija kurs. I to wszystko bardzo gwałtownie. To wszyscy rozumiemy.
Jednak to, uważam, to jest dopiero wierzchołek góry lodowej…
bo… po drugie…
Jest takie powiedzenie, że pieniądze to nie wszystko… Tak. To znaczy są potrzebne. Jednak tutaj… chodzi o coś znacznie bardziej groźnego i destrukcyjnego…
Chodzi mi o wpływy i władzę. Są na świecie wpływowi ludzie, którzy mają władzę nad mediami. To oni decydują o tym jaki będziesz mieć nastrój jutro rano, kiedy się obudzisz i przy śniadaniu włączysz sobie radio albo telewizor. Przekazują nam informacje takie jakie chcą. A przeciętny Janusz kupuje albo sprzedaje bitcoiny właśnie w oparciu o te informacje. Przeciętny Janusz cieszy się albo płacze wtedy kiedy oni tego chcą. Kupuje, sprzedaje, bierze kredyty i traci pieniądze.
Jeśli masz władzę nad mediami to nie musisz nawet angażować własnego kapitału na giełdzie kryptowalut. Możesz sterować kursami sterując informacją i opinią publiczną. A resztę społeczeństwo samo zrobi za Ciebie. Bo zrobi to co im powiesz.

Mało kto zauważył natomiast pozytywne informacje, dobre newsy, które również miały miejsce w czasie spadków.
Wystarczy nawet pobieżnie przejrzeć…
Na przykład…
12 styczeń…
W Kanadzie KFC wprowadza płatność bitcoinem. Wprowadza do menu tak zwany Bitcoin Bucket, za który klienci będą mogli kupić wyłącznie za bitcoina.
A więc mamy kolejny dowód rosnącej adopcji.
Z Korei pojawiały się pogłoski, że jednak nie będzie tam zakazu handlowania kryptowalutami.
Australia jest bardzo otwarta na krypto. 25 styczeń… Powstanie pierwsze kryptowalutowe lotnisko.
Dalej…
1 lutego czytam, że największy rosyjski bank państwowy… co robi…? Otwiera giełdę kryptowalut.
Po co miałby otwierać skoro będzie przecież krach, bańka pęknie i wszystko upadnie…?
Square Cash App udostępnia opcję handlu bitcoinem. Po co to wszystko, skoro bitcoin jest niewydajny, opodatkowany i w ogóle będzie niedługo wyklęty i zakazany?
W tym samym czasie w serwisie Cryptonews czytam, że Samsung zaczyna produkcję czipów ASIC.
A więc będziemy mieli od Samsunga nowe koparki do kopania bitcoina.
2 lutego czytam news o tym, że firma UPS planuje stworzyć punkty odbioru akceptujące bitcoin.
6 luty… japońskie linie lotnicze będą przyjmować płatności w bitcoinie.

I tak dalej…
Więc co będzie z bitcoinem…? Nie wróżę z fusów. Patrzę na fakty. I widzę, że raz po raz kolejna wielka firma inwestuje w infrastrukturę i zaczyna przyjaźnić się z bitcoinem. To są często wielkie korporacje, które mają swoich analityków, ekspertów i można z dużym prawdopodobieństwem zakładać, że wiedzą co robią. Bo tak dużych pieniędzy nie inwestuje się na ślepo. A z pewnością nie robią tego korporacje.
I te wszystkie informacje pojawiały się na przestrzeni ostatniego miesiąca, właśnie wtedy gdy kurs gwałtownie spadał. Świat reagował wyłącznie na negatywne newsy. A potem to już w ogóle, wydawało się, że na nic nikt nie reagował. Rynek był zdominowany przez panikę i liczyło się tylko to co było na wykresie.
Najlepsze jest to, że podczas tej bessy miały miejsce pierwsze transakcje na bitcoinie z zastosowaniem LIGHTNING NETWORK. Przecież to fantastyczna informacja. Bo kiedy skończą się problemy z wydajnością sieci, przyspieszą transkacje i spadną opłaty transakcyjne to bitcoin na dobre wraca do gry.
Przecież bitcoin cały czas ma za sobą potężny zespół developerów, którzy wciąż pracują nad protokołem.
Między innymi z tych powodów uważam, że bitcoin wciąż rośnie w siłę, o czym już mówiłem nie raz.
Najlepsze jest jeszcze przed nami.
I że jego wartość rośnie. Chociaż wartość to jedno, a cena to drugie… i za chwilę o tym powiem.

A teraz zobaczmy jaką cenę dla bitcoina przewidują ostatnio eksperci…

5 luty… CNBC…
Bitcoin na koniec 2018 osiągnie wartość 50 tysięcy dolarów. Można było się o tym dowiedzieć na Twitterze.
Dalej…
Jamie Burke powiedział:
Wierzymy, że po lutym rynek najprawdopodobniej osiągnie wynik porównywalny, jeśli nie większy niż przed rokiem, potencjalnie osiągając nawet bilion dolarów.

Następnie… Thomas Glucksmann wyraża opinię, że:
Nie ma powodu, dla którego nie mielibyśmy zobaczyć, jak bitcoin osiaga wartość około 50 000 USD do grudnia bieżącego roku.

Równie optymistyczne nastawienie wyrażają bracia Winklevoss, którzy twierdzą, że bitcoin ma potencjał, aby wzrosnąć jeszcze 30-krotnie.

Ktoś może mi dzisiaj zarzucić, że ten materiał nie jest obiektywny, bo pokazuję tylko pozytywne informacje i przedstawiam wszystko na siłę w kolorowych barwach.
Odpowiem, że po ostatniej fali pesymizmu i nagłaśniania samych negatywnych informacji, istnieje potrzeba, żeby… dla równowagi porozmawiać o realnej sytuacji również w obliczu faktów, które bitcoinowi jak najbardziej sprzyjają.

Słyszymy, że będą przepisy, ustawy i tak dalej. No będą. To kwestia czasu. Jednak czy musimy się tego bać?
Ja osobiście postrzegam to na dwóch różnych płaszczyznach.
Z jednej strony to bardzo dobrze, że będą regulacje, ponieważ sytuacja stanie się bardziej przejrzysta. Będziemy posługiwać się instrumentami, których status jest dla każdego jasny i zrozumiały.
Co więcej… już sam fakt, że władze zamierzają regulować rynek kryptowalut… to już kolejny dowód na to, że adopcja kryptowalut rośnie, a przed nami dalszy rozwój.
A z drugiej strony…
Te wszystkie ruchy ze strony rządu takiego czy innego… Jak dotąd to raczej nie robią rzeczywistej krzywdy kryptowalutom jako takim, ale przede wszystkim wywołują po prostu panikę wśród tłumu.

A wracając do instrumentów pochodnych… Jeśli spekulujemy na cenie bitcoina z dźwignią… wtedy sytuacja jest jeszcze bardziej ciekawa. Bo jeśli możemy władować ciężkie miliony dolarów na giełdę i kupujemy bitcoiny… wtedy pompujemy nagle kurs… ludzie łapią FOMO i też zaczynają kupować… cena rośnie rośnie rośnie… a my od samego początku mamy kontrakt z dźwignią 1:10, dlatego nie ważne, że na zakupie samych bitcoinów stracimy… choćby nawet połowę… to jest nie ważne, bo na kontraktach 1:10 i tak zarobimy dzięki temu 10 razy więcej.
Tak to działa, gdy wchodzą gracze, którzy dużo mogą i posiadają odpowiedni kapitał.
I raczej będziemy musieli się przyzwyczaić do tego, że takie właśnie mechanizmy również staną się ważnym elementem, który ma wpływ na cenę.

Dlatego właśnie pytając o cenę bitcoina w przyszłości musimy mieć te kwestie na uwadze.
I osobiście obstawiam, że bitcoin BĘDZIE kosztować te 50 tysięcy dolarów jeszcze w tym roku.
Ale zanim to nastąpi może zdarzyć się niejeden taki huragan na rynku. I ogólnie… będzie ciekawie.

Cena bitcoina to jedno…
a prawdziwa realna wartość bitcoina to zupełnie co innego… niestety…
Ja osobiście uważam, że wraz z rosnącą adopcją i wraz z rozwojem protokołu, prawdziwa wartość bitcoina cały czas rośnie na naszych oczach. Bitcoin jest coraz lepszy, jest coraz bardziej popularny, coraz bardziej powszechny, pożądany przez coraz większą liczbę ludzi. Dlatego uważam, że bitcoin wciąż rośnie w siłę.
Jednak jeśli spróbujemy realnie wycenić wartość bitcoina dziś – w złotówkach czy w dolarach… – to już jest zupełnie coś innego.
Bo realna wartość REALNIE to jest na przykład 5 tysięcy dolarów za sztukę…? Kilka miesięcy temu. Dziś niech to będzie 7 tysięcy za sztukę. Urosło bardzo.
Ale cena…? Cena nie odzwierciedla prawdziwej wartości, bo jest napompowana. Kosztował 20 tysięcy, spadł i kosztuje 8 tysięcy. I wszyscy płaczą, bo tak bardzo spadło.
Jak już mówiłem na wstępie… to jest CENA STRACHU. A nie cena bitcoina.

Spójrzmy jednak konkretnie…
ile ten bitcoin ma kosztować…
Analiza techniczna…
Na wykresie jak dla mnie nie wygląda to zbyt dobrze. To znaczy lepiej niż jeszcze tydzień temu… ale
wciąż nie budzi to we mnie euforii. Kiedy patrzę na wykres… najczęściej spoglądam na dzienne świeczki i cóż… mamy tutaj odbicie, rodzi się nowa nadzieja… na h4 wygląda to jeszcze lepiej… ma to sens.
Na tygodniowych świeczkach… tutaj wygląda to już naprawdę BARZDZO DOBRZE. Zaczyna nam się rysować piękny młotek z długim dolnym cieniem. Taka świeca może rzeczywiście zapoczątkować nowe wspaniałe wzrosty. Co tym bardziej po tych kilku tygodniach rozpaczy miałby sens.

Ale dla każdego inny interwał będzie interesujący. Dla daytradera tygodniówki nie mają takiego znaczenia jak na przykład dla mnie.
Mnie interesuje dłuższy termin. Nie dzień, ale tygodnie, a nawet miesiące… i długoterminowy trend…

Dlatego dla siebie widzę tutaj duże szanse na wzrosty.
Jednak ten tydzień się jeszcze nie skończył. I nie wiadomo jak będzie to wyglądać za kilka dni. Potencjalne sygnały są. Potrzebują jednak dobrego potwierdzenia.

Patrząc na ten wykres i na to odbicie… no właśnie niektórzy nie rozumieją dlaczego to odbicie nastąpiło właśnie w tym miejscu…? No dlaczego? Spadło kilka krwawych noży, które tu widzimy…
i nagle przystanek…
Czy to po prostu taniej ludzie już nie chcą sprzedawać swojego strachu…?
Czy to może politykom zabrakło argumentów…?
Czy media straciły wątek i chwilowo już nie mają o czym gadać…?
A może to wielcy tego świata po prostu skaszowali właśnie swoje bitcoiny i teraz przestało im zależeć na dalszych spadkach…?
Jak to jest?
Skąd ten zwrot akcji…?

Z punktu widzenia analizy technicznej wiadomo było, że pomiędzy 5 a 6 tysięcy może nastąpić zwrot akcji. Niektórzy twierdzili, że to będzie tuż poniżej siedmiu tysięcy.
Sytuacja zrobiła się napięta. Wielu graczy weszło z wyprzedzeniem. I popchnęli kurs.
A na wykresie przecież było to widać, co może nastąpić. Na tygodniówkach było to do przewidzenia.

Zobaczmy na miesięcznym interwale…
Noi właśnie… tutaj jeszcze niedawno wyglądało to dramatycznie… byli tacy, co głosili, że cena bitcoina może spaść prawie że do zera…
…a ja wtedy nagrywałem filmy na przykład na temat projektu Covesting i szukałem innych, w które warto zainwestować.
…zamiast tracić czas na wnikliwe doszukiwanie się sygnałów na wykresie…
A dziś świeca miesięczna zaczyna znowu przypominać piękny młotek z dużym dolnym cieniem.
A jeśli tak się zamknie (a może nawet na zielono), to będzie nam wróżyć kolejne wspaniałe wzrosty na bitcoinie.

…I nagle nastroje chwilowo się poprawiły. Mamy dobre humory. Bitcoin odbił i cena zmieniła kierunek…
HURRRAAAA….
Cieszymy się…

…ale to tylko analiza techniczna… tutaj to… z resztą już mówiłem jak to bywa z analizą techniczną na rynku kryptowalut…

Tygodniówki wyglądają dobrze… miesięczny też obiecująco…
ale te świeczki się jeszcze nie zamknęły… minie trochę czasu… wszystko może się zdarzyć i sytuacja odwrócić o 180 stopni…
Tym bardziej, że kiedy patrzę na wolumen, nie jest to takie bardzo przekonujące…

Inwestycje w kryptowaluty – korekta i wahania to nie koniec świata




.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Transkrypcja nagrania

Pomówimy dzisiaj o aktualnej sytuacji na rynku kryptowalut. O ekscytującej zabawie dla zawodników o mocnych nerwach. O ostatnich wydarzeniach oraz o… pamperscoinie. Tak. Dobrze słyszałeś…
o pamperscoinie.

Zanim zaczniemy… pamiętaj, aby zasubskrybować nasz kanał. Jeśli chcesz być na bieżąco w temacie kryptowalut to SUBSKRYBUJ kanał ZarFund Polska. Naciśnij dzwonek – aby niczego nie przegapić.
I oczywiście daj łapę w górę, jeśli podoba Ci się to co tutaj robimy.

A teraz wracamy na coinmarketcap. Włos się jeży na głowie. Może lepiej na to nie patrzeć…?
A może właśnie WARTO popatrzeć… i dobrze zapamiętać na przyszłość.
Rynek nie szczędzi nam emocji. Skrajnych emocji. Jak mówiłem bawimy się tutaj w grę dla ludzi o silnej psychice i mocnych nerwach.
Co tu się dzieje…? Płacz i zgrzytanie zębów…
(płacz dziecka)
Co teraz robić? Kupować? Sprzedawać?
…powiem Ci zrobić…
albo wyłącz komputer i idź na długi spacer. Albo załóż sobie pampersa zanim wejdziesz na giełdę. Całkiem prawdopodobne, że Ci się przyda. Bo emocje dzisiaj wprawdzie sięgają zenitu, ale ostatecznie lądują do pieluchy.
Bo jak wspominałem w poprzednim filmie, teraz Janusz puka się w czoło… i co na narobiłem, co ja najlepszego narobiłem.

Dla wielu z nas, którzy mamy teraz kapitał na rynku, ostatni czas nie był zbyt łaskawy. Taką opinię ma większość uczestników rynku. Jednak ja się z tym nie zgodzę. No tak. Znów się z czymś oczywistym nie zgodzę i będę się czepiał.
Tak, bo ostatnie spadki są w dużej mierze bardzo zdrowe. Dzięki temu napompowany rynek trochę wróci do normy. A do tego my teraz mamy okazję żeby pospekulować, żeby zrobić zakupy. Bo kiedy będziemy kupować? Na górce? Teraz jest na to czas. Moim skromnym zdaniem oczywiście.

Jednak nie w tym problem. Problem w tym, że mamy kapitał zamrożony. I co teraz. No chyba TYLKO pampers.
Nasze zyski właśnie topnieją z godziny na godzinę jak wiosenny śnieg. Jeśli ktoś ulepił tej zimy wielkiego krypto bałwana… Wszyscy znamy ten widok, co się z tym bałwanem dzieje, gdy przychodzi wiosna… Smutny widok. Nasze zyski znikają. I co zrobisz z tym fantem? Co zrobisz?
W zasadzie to też zależy czy sam nie jesteś bałwanem.
Oczywiście kolejny durny żart. Nie chcę nikogo oceniać, ani tym bardziej potępiać. Bo po pierwsze nikt nie jest upoważniony, uważam, do tego aby oceniać innych. A po drugie tutaj każdy ma swoją indywidualną sytuację. I każdy musi podejmować własne decyzje.
Jeśli Twoje zyski teraz topnieją, to możesz zamknąć pozycję i spokojnie wyjść z rynku, bo i tak jesteś na plusie. Albo możesz czekać. Bo teraz i tak wszystko jest w dołku. A sprzedawanie w dołku lubi nie wyjść na zdrowie.
Jednak wiele osób jest w gorszej sytuacji. Ludzie, którzy nie mieli zysków. Oni nie patrzą teraz jak zyski maleją. Oni patrzą jak rosną ich straty. Tracą pieniądze i patrzą jak z godziny na godzinę mają ich coraz mniej.
I wszystko przez głupi kaprys rynku…? Nie. Wszystko przez to, że kupili w złym momencie.
I to jest dopiero rzeka zużytych pampersów.

I co teraz możemy zrobić? Jak leczyć rany po tej bitwie? Zaraz o tym powiem i powiem co ja konkretnie robię.
Ale najpierw… przychodzi mi na myśl…
Jeśli ktoś nie zdążył zrealizować zysków, jeśli notuje coraz większe straty… Ja dostaję teraz maile od ludzi, którzy narobili do pieluchy… Co robić… co robić…
Nie długo powstanie PAMPERS COIN.
Właśnie to jest to czego teraz potrzebujemy. Pampers coin uleczy całe zło.
Powinna powstać taka kryptowaluta, której kurs rośnie zawsze wtedy, kiedy wszystko spada.
I odwrotnie tak samo. Kiedy bitcoin spada, kiedy wszystkie altcoiny spadają, to właśnie wtedy cena Pampers Coina gwałtownie rośnie. Po co uciekać z rynku na czas korekty, wystarczy powymieniać wszystkie alty na PampersCoina i zarabiamy dalej.
Nawiasem mówiąc, to by było niezłe narzędzie do hedżowania pozycji. Może warto zrobić ICO i stworzyć PampersCoina? Wystarczy, że większość uzna jego rolę i funkcję za obligatoryjną i to by się mogło sprawdzić. Przynajmniej przez jakiś czas.
Heh, tak z przymróżeniem oka…
Ale idąc tym tokiem… to w zasadzie mamy na rynku tylko dwie kryptowaluty, a biorąc pod uwagę bardzo mocno spekulacyjny charakter dzisiejszego rynku… to nawet nie ma co nazywać tego kryptowalutami, to są zwykłe tokeny. Zupełnie tak jak żetony w kasynie.
I mamy tylko dwa tokeny. Na każdej giełdzie. Tylko dwa. Jak to możliwe…? Skoro na coinmarketcap widzimy około półtora tysiąca kryptowalut i tokenów…?
No tak. Ale mamy ich tylko dwa rodzaje…
Mianowicie są to:
PUMPERS COIN oraz DUMPERS COIN.
Jeśli znamy zjawisko pump and dump… Czyli to o czym mówiłem już kilkukrotnie w poprzednich nagraniach…
Nieustannie mamy jakieś alty mocno pompowane w danym czasie… I to są wtedy PUMPERS COINY. Zaraz potem są one dampowane, wyprzedawane i ich cena jest wręcz zrzucana z przepaści… I to są wtedy DUMPERS COINY. Ot i cała tajemnica. Kupujemy pampersy, sprzedajemy dampersy.
Gotowa recepta na sukces.

A tak na poważnie… Sorry, ale w taki dzień jaki widzimy teraz, nie będę kolejną osobą, która płacze, że spadki, że straty, że krach… i koniec świata.
Może trochę sarkastycznie o recepcie na sukces, ale ja już od jakiegoś czasu mówię o mojej strategii, mówię jak ja to robię, jak inwestuję w kryptowaluty i jestem zawsze na powierzchni.
…podczas gdy ciągle dostaję maile i pytania, co byś dzisiaj kupił, co polecasz na ten miesiąc…
Ja w zasadzie nigdy nie polecam niczego na dziś, niczego na ten miesiąc. Kiedy ja kupuję altcoina, takiego czy innego, robię to ze świadomością, że być może zamrożę kapitał na kilka miesięcy, na rok… Nie wiem na jak długo. Bo niejednokrotnie prawdziwe zyski przychodzą po miesiącach. Ale są to potężne zyski, po kilka, a nawet kilkadziesiąt tysięcy procent. Jednak czasem w międzyczasie dzieją się rzeczy, których nikt nie może przewidzieć. I wtedy reaguję według zaistniałej sytuacji.

I co robię teraz, gdy widzę aktualne spadki…?
To proste. Część moich coinów sprzedałem na górce. Kiedy był na to czas. Tronixa sprzedałem powyżej 20 centów za sztukę. Potem odkupiłem i trzymam. Na temat TRONA mówiłem już kilka razy. IOTĘ sprzedałem około 5 dolarów, potem odkupiłem powyżej 3 dolarów, potem jeszcze spadła… trudno… i tak dobrze zarobiłem.
Ostatniego sprzedałem NEO… trochę za późno… gdzieś po 150 dolarów za sztukę, potem odkupiłem po stówie… I jestem zadowolony.
I tak dalej… sporo tego było, ale minęło, więc bez znaczenia. Tak więc sporo sprzedałem i część już odkupiłem w dołku, część jeszcze odkupię. Ale nie wszystko zdążyłem sprzedać. I teraz patrzę, jak zarobiłem na części altów, których nie zdążyłem sprzedać, a potem te zyski diabli wzięli.
Noi tyle w temacie. Musimy rozumieć, że nie można mieć wszystkiego. Nie można wszystkiego przewidzieć, a czasem nawet technicznie możemy nie zdążyć zrealizować jakiegoś zlecenia… otwarcia czy zamknięcia pozycji.
Moje akurat portfolio to z reguły kilkadziesiąt, sto i więcej różnych altcoinów. Nie da się tego monitorować dzień w dzień, bo to jest po prostu zbyt wiele informacji do przetworzenia. Zbyt czasochłonne.
Dlatego cieszę się z tych transakcji i zysków, które zrealizowałem na czas.
A te, które zostały… tracą od kilku dni, odchudzają mój portfel. A ja na to nawet nie patrzę. Nie sprawdzam codziennie kursu. Zakładam, że to tymczasowe. I zapominam o tych pozycjach na jakiś czas. To wszystko.
To co ja konkretnie teraz robię… patrzę co nowego warto w tym momencie kupić.
Bo jeśli czegoś nie zdążyłem sprzedać w dobrym momencie to przecież nie cofnę czasu. Trudno. Ten moment minął i kiedyś prawdopodobnie wróci. I zamiast marnować na to emocje… Teraz jest dla mnie czas na zakupy, a nie na cięcie ewentualnych strat.

A jakie konkretnie altcoiny kupuję…?
O kilku z nich mówiłem z ostatnich filmach. Trochę już kupiłem, trochę jeszcze może dokupię, gdy ceny będą jeszcze lepsze. I w kolejnych filmach będę mówił o altach, które właśnie kupuję lub którym się przyglądam.
Natomiast będę również poświęcać sporo miejsca nie tylko dla prostych gołych zimnych informacji…
że teraz kup to i to… i będziesz bogaty… Osoby początkujące tego właśnie oczekują. Widzą, że na kryptowalutach można zarobić bardzo dużo i bardzo szybko. Chcą kupić tu i teraz. Chcą kupić jak najszybciej, żeby jak najszybciej zarobić.
To właśnie jest pułapka. Bo to dobrze, że chcesz szybko zarobić. Ja też chcę… I zarabiam. Ale często jest tak, że nie tylko chcesz zarobić dużo i szybko… ale Ty chcesz zarobić ZBYT szybko… i dlatego popełniasz całą masę błędów. Mówiłem o tym w poprzednich nagraniach dość dokładnie.
Właśnie tutaj jest problem. Chcesz kupić jak najszybciej, ale nie wiedziesz co kupić. Ludzie pytają i czekają na gotową receptę. To tak jakby ktoś pytał o to, jakie jutro wypadną numery w totolotku.
To jest dokładnie takie właśnie podejście.
Nie ma gotowej recepty…
…Ale jest strategia, która działa. Tylko że wymaga dojrzałego podejścia do sprawy.
Owszem. Niektórzy grają na przykład na newsach. Czasem to działa. Często jednak widzę, jak ludzie kupują na newsach w momencie, gdy rynek dawno już daną informację zdyskontował. Wtedy kupujesz, a tu nagle korekta, bo pompa właśnie się skończyła… i strata…
…i różne tego typu sytuacje… gdzie mamy już po kwiatkach i pozostaje nam wsteczna analiza, gdzie patrzymy na wykres w lewą stronę… i wtedy każdy jest mądry… to była fala pierwsza… to BYŁA fala druga i taka dalej… ale co będzie… co będzie jutro, pojutrze… Ja wiem co było wczoraj. Wszyscy wiemy. Ale nie zarobimy już na tym co było.
Dlatego ja mogę powiedzieć co dzisiaj dokładnie kupuję, w co inwestuję i dlaczego to robię.
Ale ta informacja nie wystarczy Ci do sukcesu.
Ponieważ do sukcesu potrzebna Ci jest strategia. Przemyślana i sensowna strategia, dzięki której będziesz mógł mądrze budować swoje inwestycyjne portfolio i nie tylko skutecznie zarabiać pieniądze, ale również będziesz mógł bezpiecznie przetrwać w takich okresach, jak obecne spadki. Jak widzisz, większość jęczy, a ja się tym kompletnie nie przejmuję. Część mojego portfela stopniała.
Ja teraz kupuję nowe alty, które dadzą mi lawinę zysków w przyszłości. Bilans jest zawsze dodatni.
I właśnie o strategii mówiłem już wielokrotnie, o tym jak dobieram moje inwestycje, jak szukam ciekawych altcoinów… i tak dalej. I będę o tym jeszcze z pewnością mówić wiele razy. I uwierz mi, są to o wiele cenniejsze informacje, niż goła informacja, że dziś kup Pampers Coina, a jutro sprzedaj Dumpers Coina.
Jeśli będziesz mieć strategię i odpowiednio skonstruowane portfolio, to zawsze przetrwasz, nauczysz się minimalizować ryzyko, akceptować spadki… czekać na zyski… I będziesz na powierzchni.

Krypowaluty i Altcoiny – 2 inwestycje na dziś – High Performance Blockchain HPB i Bibox Token




.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Transkrypcja nagrania

Mam na dzisiaj 2 altcoiny, które teraz zamierzam kupić. W mojej opinii są bardzo obiecujące i warto uzupełnić nimi swoje portfolio. A co więcej myślę, że jest właśnie dobry moment, żeby je kupić.
Dlatego powiemy sobie zaraz o nich kilka słów.

Na rynku dzisiaj… jedno wielkie pobojowisko…. Uhuhu…Tu czerwono… tam czerwono… Spadła bomba?
Nie spadła żadna bomba. Plotki, newsy, świat obiegły informacje o kolejnych kaprysach ze strony chińskiego rządu, w Korei też jakieś niewyraźne historie. Ban na giełdy, ban na kryptowaluty, ban na wszystko. Chińczycy niedługo będą płacić podatki za oddychanie. W ogóle niedługo odetną cały Internet w całych Chinach. I będzie tyle. Hihihi
Tak na poważnie, zwróćmy uwagę, że w ogóle, że Bloomberg w ogóle nie podał nawet żadnego źródła tych informacji. Mamy informację z powietrza, którą kopiuj wklej teraz wszystkie serwisy na świecie. I w ciągu nocy market zamienia się w cmentarz.
Mój portfel też trochę oberwał. Bo nie zdążyłem sprzedać wszystkiego. A dzisiaj akurat to już na pewno niczego nie sprzedam.
A wręcz przeciwnie. Gdy spoglądam na to pobojowisko. Mam tylko jedną refleksję. I uśmiech pojawia się na twarzy. Bo nadszedł czas na to, co tygryski lubią najbardziej. A raczej na to, co byki lubią najbardziej…
NADSZEDŁ CZAS… NA ZAKUPY !!!
Nadszedł czas na zakupy.
I na dzisiaj wybrałem 2 ciekawe alty, które za chwilę kupię. Może dziś, może jutro. Poobserwuję jeszcze chwilę tą rzeźnię i podejmę jakąś decyzję.
A zatem przed nami dzisiaj…:
Pierwszy gigant to kryptowaluta High Perfromance Blockchain
W mojej ocenie drzemie w niej siła.

High Performance Blockchain, będę mówić w skrócie HPB, jak już sama nazwa wskazuje… ma na celu stworzyć infrastrukturę o bardzo wysokiej wydajności.
Ma to być bardzo szybka i stabilna platforma dla smart kontraktów, dappsów… Ma wspierać Java, JavaScript, .NET, Ruby, Python, inne języki SDK.
I tutaj… wydaje mi się najlepsze… Silnik oparty na syntezie możliwości sprzętowych i softwarowych, równoległe przetwarzanie procesorów, kart graficznych, układów ASIC. System oparty na integracji hardwaru i softwaru…

I jestem bardzo ciekawy jak będzie się to realizować w praktyce, bo mówimy tutaj nie tylko o kodzie, nie tylko o oprogramowaniu, ale również o przyspieszeniu sprzętowym… chipy… mikroprocesory…, które ma być zintegrowane z oprogramowaniem…
Mówiąc wprost… będzie można tworzyć zdecentralizowane aplikacje, smart kontrakty, ICO… na bardzo zaawansowanej technologicznie platformie. Rozwiązania proponowane przez HPB, mają pozwolić na obsługę milionów transakcji na sekundę. I każdą transakcję potwierdzać w ciągu kilku sekund.
Każdy kolejny blok ma pojawiać się co 3 sekundy.
Przypuszczam, że rozwiązania i możliwości, jakie przyniesie ten projekt, może bardzo skutecznie zwabić i zachęcić wielu developerów do tworzenia właśnie na tej platformie. Niektórzy twierdzą, że będzie to bardzo mocna konkurencja dla EOSa. Choć mi się wydaje, że nie tylko.
Podsumowując… będzie to pierwsza taka platforma na świecie. Mamy tutaj do czynienia z pionierskim przedsięwzięciem. I to mi się podoba.
Zatem raczej można się spodziewać, że za jakiś czas projekt ten będzie odgrywał kluczową lub jedną z kluczowych ról w rozwoju technologii blockchain. Myślę, że śmiało można tak przypuszczać. A jeśli tak, to ja zamierzam mieć w swoim portfolio coiny High Performance Blockchain wtedy, gdy nadejdzie ten dzień.

CEO, Wang Xiao Ming, szanowany w Chinach ekspert blockchain, autor książęk. Ludzie z Intela i z Huawei.
Wyczytałem również o współpracy HPB z Union Pay oraz z NEO… Projekt ma wsparcie również ze strony byłych bosów OKEx oraz Huobi.

Podsumowując…
Wszystko to wygląda jak dla mnie całkiem nieźle. I uważam, że sukces tego projektu jest bardzo prawdopodobny. Ale nie twierdzę oczywiście, że tak właśnie będzie na 100%, dlatego zaznaczam, że nie jest to porada inwestycyjna. Ja jestem na tak. Ty powinieneś zrobić własny research.

A jak to wygląda w aspekcie ekonomicznym, dla nas, jako potencjalnych inwestorów?
Total Supply… wprawdzie widzimy tutaj całkowita ilość to 100 milionów coinów. Jednak według dostępnych informacji, dowiedziałem się, że aktualnie w obiegu mamy tylko 28 milionów.
Zatem po dzisiejszym kursie na poziomie tych 7 dolarów… daje nam marketcap na poziomie około 200 milionów dolarów. A więc relatywnie dużo. I właśnie tutaj… Jeśli miałbym się dopatrywać negatywnych stron tej inwestycji, to jest właśnie to. Lubię kupować coiny o niskiej kapitalizacji.
A tutaj… taki młody projekt… I już mamy kapitalizację 200 milionów. Oczywiście nie jest to jeszcze jakaś ogromna wartość. Żeby dogonić taką konkurencję jak EOS, czy NEO… cena HPB za jedną sztukę, musiała by być kilkadziesiąt razy wyższa. Dlatego biorąc pod uwagę aspiracje twórców projektu, można przyjąć, że jednak widać tu jeszcze dużo miejsca do wzrostów. A jeśli porównać do ETH, które jakby nie patrzeć również jest platformą… HPB musiałoby być 500 razy droższe, co dałoby 50 tysięcy procent. Oczywiście nawet jeśli tak się zdarzy, to jeszcze długa droga przed tym projektem. Ale pospekulować można.
Nie będę się starał przewidywać stopy zwrotu. Po prostu zamierzam zainwestować przyjmując średnioterminową strategię, być może długoterminową. Wszystko zależy od bieżącej sytuacji na rynku.

Monety HPB dostępne są na giełdzie Bibox. I właśnie tutaj możemy aktualnie zakupić sobie coiny High Performance Blockchain.

I jednocześnie tym samym dotarliśmy do drugiego altcoina, który mi się podoba… a którym jest…
właśnie Bibox Token.
Bibox to jeszcze młoda zdecentralizowana giełda. Zespół, który za tym stoi ludzie znani z OKCoin oraz Huobi.
I widzę tutaj potencjał. Bo na pierwszy rzut oka widzimy, że Bibox to taki raczkujący Binance albo Kucoin. Zdecentralizowana giełda kryptowalut, która emituje własne tokeny…
Obecna kapitalizacja Bibox Token to około 200 milionów dolarów. Dla porównania Binance Coin to już 1 miliard 400 milionów. Niedługo zapewne przebijemy 2 miliardy… Kapitalizacja Kucoina, który goni Binance to około 1 miliard dolarów. Coiny Binance kupowałem we wrześniu czy w październiku. Tokenów Kucoin nie posiadam. To znaczy jeszcze nie posiadam. Aktualnie czekam po prostu na lepszą cenę.
I podsumowując… zarówno Binance, jak też Kucoin to dla mnie bardzo dobra inwestycja na najbliższy rok. I tak zamierzam zrobić. Jednak jeśli chodzi o Bibox Token, to tutaj widzę najwięcej miejsca do wzrostów na dzień dzisiejszy. I myślę, że mamy teraz całkiem dobrą cenę. A jeśli nastroje na rynku się niedługo odwrócą, to może być ostatnia szansa, żeby kupić je tak tanio. Przynajmniej jako taki dodatek do swojego portfolio.
Możemy się wprawdzie obawiać, że Bibox ma groźną konkurencję w postaci Binance. Ale ja osobiście uważam, że jest jeszcze miejsce na rynku dla nowego gracza. Uczestników rynku wciąż przybywa. Ostatnio duże znane giełdy nie były w stanie obsługiwać tłumu napływających klientów. Były wstrzymane rejestracje. Bitfinex nawet nałożył limity dla nowych użytkowników. A poza tym na przykład takich altcoinów jak HPB, o którym mówiliśmy wcześniej, nie ma na giełdzie Binance, nie ma na Kucoin. Ale są na Bibox. Ja sam czasem zakładałem sobie konto na jakiejś giełdzie, tylko dlatego, że chciałem kupić jakiegoś alta, którego nie można było kupić gdzie indziej.
Z resztą… można tak rozważać. Ale i tak ostateczna decyzja należy do Ciebie. Dla mnie te 2 alty są ciekawym celem na dziś. Wciąż się rozglądam, bo chcę zrobić noworoczne zakupy. Być może niedługo nagram coś o moich kolejnych inwestycjach.

Inwestycje w kryptowaluty – 4 tragiczne błędy na giełdzie kryptowalut



.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Transkrypcja nagrania

W poprzednim nagraniu rozmawialiśmy o podstawowych zasadach, jakich warto przestrzegać gdy inwestujemy w kryptowaluty, aby ograniczyć ryzyko i móc zacząć skutecznie działać, inwestować i mieć z tego jak największe zyski. Ja przy każdej inwestycji pamiętam o każdej z nich. Zatem jeśli jeszcze nie widziałeś lub nie widziałaś tego nagrania – to zachęcam do obejrzenia – link znajdziesz w opisie.
A dzisiaj przedstawię Ci kolejne 4 wskazówki, które pomogą Ci efektywnie i relatywnie bezpiecznie pomnażać swój kapitał na giełdzie kryptowalut.

Zanim zaczniemy, zapraszam Cię do subskrypcji naszego kanału. Jeżeli tematyka kryptowalut oraz kryptowalutowych biznesów jest dla Ciebie interesująca…
to SUBKSRYBUJ kanał ZarFund Polska, ponieważ takich właśnie materiałów będzie tutaj coraz więcej.

A teraz – żeby nie przedłużać wstępu – przechodzimy do dzisiejszego tematu…

Poprzednio były 4 wskazówki. A zatem zaczynamy od piątej…:

Zasada numer 5
Nigdy nie kupuj tak zwanych shitcoinów.
Nie kupuj tokenów, kryptowalut, które mają wartość wyłącznie spekulacyjną. Na takich coinach owszem czasem można zarobić, ale ma to krótkie nogi. Kiedy pompka się skończy i cena spadnie, możesz bezpowrotnie stracić swój kapitał i pozostać z coinami, które są zwyczajnie bezwartościowe.
Na rynku mamy setki altcoinów. Coinmarketcap notuje ich ponad tysiąc. Jest w czym wybierać.
Dlatego wybieraj kryptowaluty, za którymi stoją solidne obiecujące projekty, które dobrze rokują na przyszłość. Kryptowaluty, za którymi stoją wiarygodni ludzie i tacy, którzy wiedzą co robią.
Wybieraj kryptowaluty, które mają stabilną pozycję na rynku.
Wówczas, nawet jeśli wartość Twojej spadnie, to istnieje znacznie większa szansa na to, że za jakiś czas ją odzyska i wtedy zarobisz pieniądze.

Zasada numer 6
Nie inwestuj zbyt dużo. Wiem, że to banalna porada, ale raz po raz widzę kolejne osoby, które popełniają ten błąd. W obliczu możliwości osiągnięcia tak pokaźnych zysków, każdy ma pokusę, żeby zainwestować więcej. Żeby zarobić jak najwięcej. Zapominamy o ryzyku. Ale ryzyko o nas nie zapomina. Dlatego inwestuj tylko i wyłącznie taką sumę pieniędzy, której ewentualna utrata nie będzie dla Ciebie zbyt bolesna.

Zasada numer 7
Staraj się nie inwestować w ICO. Od jakiegoś czasu jest to prawdziwa epidemia. Kolejne ICO rosną jak grzyby po deszczu. Zbierają miliony dolarów. A inwestorzy bardzo często tracą pieniądze. Nie będę tutaj mówił o tym co to jest ICO. Nagram o tym osobne video.
Tutaj wspomnę tylko, że ICO to po prostu start-up, który wykorzystuje crowdfundingowy model pozyskiwania funduszy na rozwój nowego projektu. W praktyce zwykle wygląda to tak, że ludzie inwestują w tokeny ICO, bo chcą po prostu sprzedać je potem na giełdzie z ogromnym zyskiem i to zaraz po wejściu danego tokenu na giełdę.
Musimy pamiętać jednak, że projektów ICO jest cała masa. Nie każdy z nich wypali. Może nawet większość z nich nie wypali…
I wtedy stracisz pieniądze.
Po drugie, niejednokrotnie bywa tak, że tokeny danego ICO po ich wejściu na giełdę można kupić znacznie taniej niż podczas przedsprzedaży. Nie jest to reguła. Jeśli jednak chcesz inwestować w ICO – to przynajmniej zadaj sobie trochę trudu, aby je starannie selekcjonować. A jeśli wciąż nie jesteś pewien tego co robisz, to lepiej po prostu sobie odpuść.

Zasada numer 8
Nie panikuj. Jeśli już zainwestowałeś w wybranego altcoina – to zachowaj zimną krew. I bez względu na sytuację, wystrzegaj się zbędnych emocji. Kupiłeś – cena spadła… Trudno, stało się. Ale nie panikuj. Bo to właśnie panika często doprowadza inwestorów do ruiny. Zamiast tego spokojnie oceń sytuację i na chłodno podejmij decyzję, czy lepiej przeczekać korektę, czy może lepiej sprzedać ze stratą.
Dlatego jeśli będziesz przestrzegać pozostałych zasad, o których tutaj mówimy, nie będziesz musiał panikować. Jeśli przed zakupem dobrze przemyślisz co kupujesz, poczekasz na dobry moment wejścia i oczywiście jeśli zainwestujesz tyle ile możesz stracić. To nie będziesz mieć tego problemu.

Podsumowując wszystko, o czym mówiliśmy w obydwu nagraniach:

Omijaj shitcoiny szerokim łukiem. Kupuj tylko wartościowe i wiarygodne altcoiny.
Wobec giełd stosuj zasadę ograniczonego zaufania. Nie trzymaj niepotrzebnie na giełdach zbyt dużych kwot. A kapitał, którym obracasz na bieżąco, podziel na kilka różnych giełd.
ICO traktuj z dystansem i rozwagą. Nie zawsze mają uczciwych organizatorów, a cena tokenów w przedsprzedaży może się niejednokrotnie okazać wcale nie taka atrakcyjna.
Nie trać czasu i energii na daytrading. No chyba, że naprawdę czujesz w tym swoją pasję. Jednak średnio i długoteminowe inwestycje dadzą Ci takie same albo lepsze rezultaty.
Nie panikuj, gdy widzisz duże wahania cen. Na rynku kryptowalut duże wahania co naturalne zjawisko. Musisz je po prostu zaakceptować.
Nie inwestuj pieniędzy, na których utratę nie możesz sobie pozwolić. Inwestuj kwoty, z którymi czujesz się bezpiecznie i komfortowo.
Nie przeceniaj analizy technicznej. Analiza techniczna jest bardzo pomocna, ale sama w sobie nie jest wystarczająca. Zawsze opieraj swoje decyzje również na analizie fundamentalnej.
Nie bądź pazerny. Kontroluj emocje i ćwicz cierpliwość. To są podstawowe cechy profesjonalnego inwestora.

Zdaję sobie sprawę, że przynajmniej niektóre ze wspomnianych tutaj kwestii, wydają Ci się oczywiste i banalne. I po części masz rację. Ale tylko po części, bo…
być może te zasady są wręcz zbyt oczywiste… tak bardzo oczywiste, że wciąż bardzo wiele osób o nich zapomina… i przez to zaczyna popełniać błędy… i tracić swoje pieniądze. Przez właśnie takie banalne błędy. I to dotyczy nie tylko nowicjuszy. Nawet doświadczeni traderzy popełniają takie błędy. Może to jest kwestia rutyny, zbyt dużej pewności siebie… i tak dalej…
Ale myślę, że przede wszystkim jest to kwestia emocji i braku samodyscypliny.
Dlatego myślę, że warto o tym mówić. I przypominać nawet dzień w dzień. I powtarzać do znudzenia.
Dlatego jeśli czujesz, że tego potrzebujesz, to oglądaj ten film jeszcze raz i jeszcze raz…
I za każdym razem zanim dokonasz jakiejkolwiek inwestycji na rynku kryptowalut, najpierw przypomnij sobie te zasady, zanim władujesz gdzieś swoje pieniądze.

Oczywiście nie chciałbym też, aby zabrzmiało to jakoś dramatycznie, jakie te kryptowaluty niebezpieczne, jak to strasznie trzeba uważać, żeby nie dać się zjeść…
Nie. Nic podobnego. Uważam, że inwestycje w kryptowaluty wcale nie są niebezpieczne. Osobiście zarabiam już na tym rynku od dłuższego czasu. I to zarabiam dobrze. I nie stała mi się żadna krzywda.
Po prostu trzeba to robić mądrze, trzeba wiedzieć co się robi. Trzeba zachować zdrowy rozsądek, poświęcić trochę czasu, żeby zdobyć rzetelną wiedzę. I wtedy przychodzą efekty. I przychodzą zyski.

Na koniec… jeszcze jedna, ostatnia już dzisiaj porada, która być może zainteresuje Cię najbardziej…

Mianowicie mówimy tutaj przecież cały czas o inwestycjach w kryptowaluty. Ale co robić, jeśli nie mamy kapitału… jeśli nie mamy pieniędzy na inwestycje…? Co wtedy możemy zrobić…?
Przecież żeby pomnażać kapitał, to trzeba mieć co pomnażać…

Zatem zdradzę Ci tajemnicę…
Jest na to sposób. Jest na to metoda, którą sam stosuję od ponad roku. Ja nie kupuję bitcoinów, ani kryptowalut za gotówkę. Mam system, dzięki któremu bitcoiny spływają do mnie zupełnie za darmo.
Nie muszę ich kupować, bo istnieją dzisiaj takie możliwości… wystarczy mieć oczy otwarte… i wystarczy chcieć.
Jeśli chcesz wiedzieć więcej, napisz do nas. A kto wie, może jeszcze dziś będziemy działać razem.

Bitcoin Kryptowaluty Altcoiny – jak inwestować żeby nie zbankrutować




.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Transkrypcja nagrania

Dzisiejszy materiał będzie kontynuacją poprzedniego nagrania, w którym rozmawialiśmy na temat inwestycji w kryptowaluty. Poruszyliśmy tam kilka podstawowych kwestii, dlatego jeśli nie widziałeś lub nie widziałaś jeszcze tego video, to polecam Ci zacząć od niego. Link znajdziesz w opisie.
Natomiast dzisiaj omówimy kilka bardzo ważnych zasad, których warto przestrzegać, gdy inwestujemy w kryptowaluty. Zwłaszcza jeżeli jesteś osobą początkującą. Ponieważ pomogą Ci one ustrzec się niepotrzebnych błędów. Pomogą Ci zacząć zarabiać i nie tracić kapitału z powodu zawierania nieprzemyślanych transakcji.

Zanim rozkręcimy się na dobre, zapraszam Cię do subskrypcji naszego kanału. Jeżeli tematyka kryptowalut oraz kryptowalutowych biznesów jest dla Ciebie interesująca…
to SUBKSRYBUJ kanał ZarFund Polska, ponieważ takich właśnie materiałów będzie tutaj coraz więcej.

A teraz przechodzimy do dzisiejszego tematu…
Co robić, aby bezpiecznie poruszać się po rynku kryptowalut i skutecznie na tym zarabiać…?

Zasada numer 1
Nie bądź pazerny. Zachowaj zdrowy rozsądek i bądź cierpliwy.
Czasami można zarobić kilkadziesiąt procent w ciągu jednej nocy. Ale nie każdej nocy zdarza się taka okazja. Oprócz odpowiedniej wiedzy i umiejętności podejmowania właściwych decyzji, musisz mieć cierpliwość. Patrzysz na wykres i czujesz niepohamowaną chęć zajęcia pozycji. Chcesz zarobić już… tu i teraz…
Weź głęboki oddech i czekaj na dobry moment. Jeśli trzeba to czekaj nawet cały dzień, tydzień, miesiąc. Zawsze czekaj na jakąś korektę.
Osobiście zdarzało mi się czekać czasami nawet kilka miesięcy na dobry moment, na dobrą cenę…
I było warto.

Zasada numer 2
Analiza techniczna to tylko wierzchołek góry lodowej.
Nie tylko w świecie kryptowalut ale i forex spotykamy najróżniejszych fachowców, którzy przedstawiają nam swoje analizy techniczne, pokazują wykresy i wzniosłe teorie… Ale jakoś nie pokazują nam swoich wyników, swoich tradów i statmentów. Żadnych konkretów, tylko gadanie, że teraz mamy taką albo taką formację, tutaj jest linia trendu, a tutaj poziom wsparcia i tak dalej. I dlatego teraz cena pójdzie na przykład do góry i warto otworzyć pozycję. Ale… ale jeżeli jednak cena nie pójdzie do góry to pójdzie w dół.
Nie twierdzę, że analiza techniczna jest niepotrzebna. Ale sam wykres, bez analizy fundamentalnej jest jak wróżenie z fusów. Jest jak wróżenie z fusów po kawie z biedronki.
Dla mnie podstawą jest analiza fundamentalna. Konkretne fakty, które mówią mi ile i kiedy mogę zarobić na danym altcoinie.
Dopiero następnym krokiem jest analiza techniczna, która pozwala mi z większą precyzją wybrać dokładny moment wejścia w inwestycję, jak również dobry moment na zamknięcie pozycji i realizację zysków.
I jeśli trzymasz się tej zasady, to nawet gdy analiza techniczna zawiedzie, to zawsze realna wartość kryptowaluty, w którą zainwestowałeś w dłuższym terminie ochroni Twój kapitał.

Zasada numer 3
Nie ufaj giełdom. Z pewnością już to słyszałeś. I nie bez powodu. Z giełdami kryptowalut bywa różnie. Są narażone na ataki hakerskie. Albo czasami zapadają się pod ziemię wraz z naszymi pieniędzmi. Wpłacając swoje bitcoiny na giełdę – pamiętaj, że wtedy powierzasz je osobom trzecim. I jest to oparte w zasadzie tylko na zaufaniu. Dlatego nie trzymaj swoich kryptowalut na giełdzie.
Oczywiście nie jest możliwe, aby w 100% przestrzegać tej zasady. Przecież jeśli tradujesz, handlujesz, to musimy mieć na giełdzie środki.
Dlatego na giełdzie trzymaj tylko takie kwoty, jakimi na bieżąco obracasz, a resztę zawsze przelewaj sobie na jakiś bezpieczny portfel.
Dodatkowo ja osobiście dzielę pieniądze, którymi handluję i trzymam je na kilku różnych giełdach. Dlatego nawet jeśli jakaś giełda by upadła, to nie stracę tylko niewielką część moich środków. Tobie również polecam takie rozwiązanie.

Zasada numer 4
Nie baw się w daytradera. Tej zasady możesz trzymać się lub nie. Twój wybór.
Jednak w mojej opinii daytrading przynosi zbyt małe dochody, a jednocześnie zabiera zbyt wiele czasu. I do tego jest zbyt ryzykowny. Taka jest moja opinia.
Wiele osób czuje ogromną ekscytację i nie mogą się doczekać, byle zalogować się na giełdzie i łapczywie się naklikać.
Chcesz jak najszybciej coś kupić, coś sprzedać, zarobić już dziś, już teraz…
A w wyobraźni jedziesz już jakimś luksusowym samochodem do swojego apartamentu za 5 milionów dolarów… Tak?
Teraz, jak już mówiłem… weź głęboki oddech… I pomyśl…
Daytrading to nic innego jak spekulacja na giełdzie, polegająca na tym, że w tym samym dniu otwierasz pozycję i tego samego dnia ją zamykasz. Raz z zyskiem, raz ze stratą. Nawet najlepszy ekspert nigdy nie wie kiedy przegra. Czasem otwierasz wiele transakcji w ciągu jednego dnia.
Siedzisz przed monitorem, patrzysz w ekran, wyczekujesz, wypatrujesz okazji, kupujesz, sprzedajesz. I za każdym razem ryzykujesz. Tracisz czas, tracisz nerwy. I raz zarobisz, raz jesteś do tyłu. I tak w kółko.
Nie wiem czy dla Ciebie to jest przepis na sukces w życiu… Dla mnie nie…

Powiem Ci jak ja to robię.
Jak już mówiłem, dla mnie podstawą jest analiza fundamentalna. Najpierw wypatruję altcoina, w którego moim zdaniem warto jest zainwestować. Takiego, który ma szanse na duże wzrosty przez najbliższe miesiące, może nawet całe lata. Potem czekam na dobry moment, żeby kupić go po jak najniżej cenie.
A potem zapominam o tym na pół roku. Oczywiście w cudzysłowiu zapominam, bo regularnie śledzę sytuację. Ale nie muszę gapić się w ekran dzień w dzień. Po prostu spokojnie czekam, że za jakiś czas ta moneta przyniesie mi sensowny dochód. I wtedy ją sprzedam. Jeśli nie za tydzień to za miesiąc. Jeśli nie za miesiąc to za dwa.
I w ten sposób mam spokój, mam zyski… i mam dużo wolnego czasu. Nie stresuję się bez sensu, gdy kurs nagle zawróci. Bo jestem wtedy na wczasach, na basenie, na siłowni… albo nagrywam dla Ciebie kolejne video… Robię to co chcę. A tokeny, które kupiłem, same dla mnie pracują.

W następnym nagraniu przedstawię Ci kolejne 4 wskazówki, o których należy pamiętać, podczas inwestycji na giełdzie kryptowalut. A teraz chciałbym jeszcze poruszyć kilka istotnych spraw…

Jeśli dopiero zaczynasz swoją krypto-przygodę i nie masz pewności, w co zainwestować – na początek skup się na bitcoinie. W ten sposób aktywnie wejdziesz w świat kryptowalut, a jednocześnie dasz sobie więcej czasu na to, by zgłębiać ten rynek, wszystkiego się nauczyć.
Pewien analityk powiedział, że każda cena za bitcoina poniżej 100 tysięcy dolarów jest dobra.
Ja osobiście, chociaż inwestuję w różne altcoiny, to znaczną część kapitału trzymam właśnie w bitcoinie. Czuję się z tym bezpiecznie. Oczywiście monitoruję sytuację na bieżąco. Ale wierzę, że jego wartość za jakiś czas znacznie wzrośnie. Dlatego gromadzę nie tylko altcoiny, ale w dużej mierze bitcoina również.

A co robię, aby mieć ich jak najwięcej…?
Kiedyś kupowałem za gotówkę. Czekałem na spadki, na dobry moment i po prostu kupowałem.
Jednak już od dłuższego czasu nie kupuję bitcoinów. Mam inne źródło, z którego bitcoiny spływają mi za darmo niemalże każdego dnia. Kompletnie za darmo. Jest to bardzo dobry projekt, do którego każdy może dołączyć. Ja dołączyłem już ponad rok temu i z miesiąca na miesiąc mam coraz więcej bitcoinów, które sobie gromadzę.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat, to napisz do nas. I kto wie… może jeszcze dzisiaj zaczniemy działać razem!

Kryptowaluty – jak zacząć i przetrwać – inwestycje i zarabianie na altcoinach




.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Transkrypcja nagrania

Chciałbym dzisiaj powiedzieć kilka szczerych i konkretnych słów na temat inwestycji i zarabiania na kryptowalutach. O tym, że kryptowaluty nie gryzą. O możliwościach jakie tutaj mamy. Oczywiście o ryzyku też. Ale w zdrowy konstruktywny sposób. Bo wszędzie jest jakieś ryzyko. Dosłownie wszędzie. Więc dlaczego tutaj miałoby go nie być. Ja zarabiam na tym bardzo dobrze. A teraz chcę abyś zarabiał lub zarabiała również Ty.
Być może będzie to nawet pierwszy odcinek całego cyklu szkoleniowego na ten temat. Jeśli tylko czas mi na to pozwoli to z przyjemnością przygotuję całe szkolenie, bo temat jest naprawdę fascynujący. A nowy rok zapowiada się dla całej branży po prostu szampańsko.
Zaczynamy.
Czy inwestując w kryptowaluty można zarobić bardzo dużo, bardzo szybko i bardzo łatwo?
Tak. No może bez tego „bardzo łatwo”.
Ale oczywiście można zarobić bardzo dużo pieniędzy w stosunkowo krótkim czasie. Brzmi niewiarygodnie? Czy to brzmi jak naiwne marzenia małej dziewczynki?
Właśnie tak to brzmi. Ale tak w rzeczywistości właśnie jest.
Jednak zanim porozmawiamy o tym jak inwestować i zarabiać na kryptowalutach najpierw poruszymy kwestię znacznie bardziej istotną – mianowicie przede wszystkim zanim zaczniesz… musisz poznać ryzyko i zagrożenia z tym związane.
Musisz wiedzieć co robić, a czego nie robić, aby umieć ochronić swoje pieniądze i zanim zaczniesz konkretnie zarabiać, żeby w międzyczasie nie stracić swojego kapitału.

Zaraz przedstawię Ci najważniejsze zasady, których warto się trzymać. Dzięki którym może nie zbankrutujesz przy pierwszej lepszej inwestycji.
Powiem Ci też jak możesz zdobyć kapitał na inwestycje, abyś mógł lub mogła jeszcze szybciej i skuteczniej budować swoje kryptowalutowe imperium.
ale najpierw…
Zobacz…
Spójrzmy na wykresy i zobaczmy o czym tutaj konkretnie rozmawiamy.
Jeszcze w styczniu tego roku kurs Ethereum wahał się w granicach 10 dolarów za sztukę. Dziś cena Ethereum wynosi prawie 700 dolarów. A więc około 70 razy więcej. Gdybyś w styczniu zainwestował marny 1000 złotych w tą kryptowalutę, dziś miałbyś prawie 70 000 złotych!
Miałbyś 70 razy więcej w niecały rok!

Idziemy dalej…
Ripple. Cena za jedną monetę jeszcze końcem lutego wynosiła około PÓŁ CENTA.
Dziś kosztuje 1 dolar 36 centów.
To jest jakieś 270 razy więcej. Gdybyś wtedy kupił ripple za 1000 złotych, teraz miałbyś 270 000 złotych. Miałbyś 270 razy więcej w ciągu zaledwie 9 czy 10 miesięcy!

Dalej…
NEO. Cena NEO początkiem marca można było kupić w cenie około 12 centów za sztukę. Dziś kosztuje 60 dolarów. Jeśli kupiłbyś w marcu jednego coina za 12 centów – to dziś mógłbyś go sprzedać za 60 dolarów. To jest ponad 500 razy więcej. Dlatego jeśli ktoś zainwestował w marcu choćby marne 1000 złotych w tą kryptowalutę, to dzisiaj ma z tego okrągłe pół miliona złotych.
Gdybyś zainwestował 2000 zł… zostałbyś milionerem w ciągu kilku miesięcy…

A zatem…
czy jest możliwe szybkie zarabianie dużych pieniędzy?
Wystarczy kupić. Poczekać. A potem sprzedać. Kilkoma kliknięciami ludzie zarabiają fortuny.

I właśnie to przyciąga tutaj wielu nowicjuszy, którzy widzą potężne zyski i chcą wziąć w tym udział.
Branża kryptowalut otoczona jest całym tłumem ludzi, którzy nie mają żadnej wiedzy o kryptowalutach, ludzi którzy pragną jedynie łatwych pieniędzy.
Dlatego po pierwsze i przede wszystkim… pamiętaj, że inwestycje i zarabianie na kryptowalutach, zarabianie na altcoinach jest łatwe tylko z pozoru, gdy patrzysz na to z boku, gdy oglądasz wykresy, wtedy wydaje Ci się to łatwe.
I masz rację, ale tylko w połowie. Bo to jest łatwe, ale tylko w teorii.
Dobrze wiemy, że TEORETYCZNIE, gdybyś kilka miesięcy temu, czy rok temu, gdybyś wtedy kupił takie czy inne altcoiny, to mógłbyś zarobić mnóstwo pieniędzy.
Ale w rzeczywistości, w praktyce, nawet gdybyś rok temu postanowił zainwestować w kryptowaluty, gdybyś rok temu zalogował się na giełdzie i wypatrywał okazji, to i tak najprawdopodobniej nie wiedziałbyś jakie altcoiny kupić. Nie miałbyś pojęcia jak bardzo może wzrosnąć cena tej czy innej kryptowaluty. Bo tego się po prostu nie da przewidzieć.
Jeżeli znasz ten rynek, jeśli masz już jakieś doświadczenie, to pewne rzeczy oczywiście jesteś w stanie przewidzieć. A raczej jesteś w stanie ocenić pewne prawdopodobieństwo.
Jednak rynek kryptowalut jest jeszcze stosunkowo młody, niedojrzały i niestabilny. Zachowania kursu bywają nieobliczalne i bardzo gwałtowne. I często bywa tak, że cena jakiegoś altcoina tak jak szybko poszybowała do góry, tak szybko zaraz potem spada z hukiem na samo dno.
Dlatego musimy mieć świadomość tego ryzyka, ponieważ jest ono całkiem spore.

Bo jeśli w praktyce moglibyśmy się bogacić w tak prosty sposób…
to dlaczego większość inwestorów traci pieniądze?
Kupić taniej, sprzedać drożej, dwa kliknięcia i gotowe. Fabryka milionerów.
Jeśli to takie proste, to dlaczego większość ludzi traci swoje pieniądze na giełdzie kryptowalut?

Rynek kryptowalut jest fascynujący i niesie wspaniałe możliwości. Ale wchodząc w ten świat, zawsze podejmujesz ryzyko, że stracisz swój kapitał.
Oczywiście… żebyśmy się dobrze zrozumieli… Absolutnie nie chcę Cię zniechęcać. Przeciwnie ja sam inwestuję w kryptowaluty i mam przekonanie, że warto inwestować. Tym bardziej, że sam nieustannie na tym zarabiam. Dlatego nie traktuj tego również jako porada inwestycyjna, bo to nie jest porada inwestycyjna. Po prostu moje zdanie jest takie, że są tutaj konkretne zyski do wzięcia. I dlatego warto podjąć to ryzyko. Ale musisz to ryzyko znać. I musisz umieć tym ryzykiem zarządzać.
A to nie zawsze jest takie proste.

Zobacz jeszcze jeden przykład:

Kryptowaluta EOS. Taki przykład.
Jeszcze niedawno cena sięgała około 5 dolarów za jedną monetę. Zaraz potem cena gwałtownie spadła. A następnie kurs konsekwentnie stacza się coraz niżej i niżej. Od kilku miesięcy cena nieustanie spada. W tym miejscu kosztował niecałego dolara. A nawet mniej niż pół dolara.
Wyobraź sobie, że zainwestowałeś w tym miejscu… zainwestowałeś… niech będzie ten okrągły 1000 złotych. Teraz pozostałoby Ci z tego zaledwie 100 złotych.
90% straty na jednej niefortunnej inwestycji.
A takich sytuacji byśmy nie chcieli.
W tym akurat przypadku cena nam ładnie odbiła. I była okazja odrobić straty, jeśli ktoś kupił w złym momencie.
Tak to wygląda na Bitfinexie. Tutaj mamy kurs w stosunku do bitcoina. Tutaj do dolara. Do bitcoina wzrost akurat nie jest tak bardzo spektakularny, bo bitcoin w tym okresie również notował bardzo duże wzrosty.
Trzeba było przeczekać. Ale skąd wiadomo kiedy przeczekać, a kiedy lepiej szybko sprzedać, nawet ze stratą. W takiej sytuacji często nie wiesz co zrobić.
Po fakcie każdy jest mądry. Kiedy patrzymy na wykres, patrzymy na to co już było. Ale jak można przewidzieć co będzie? Kiedy trwa rozgrywka, niepewność tego jak rozwinie się sytuacja… Wtedy często wygrywają emocje. Zaczynamy podejmować złe decyzje. Popełniamy błędy. I tracimy pieniądze.

Zobacz inny przykład:
TenX. Lubię go. Jest to ciekawy, uważam, dobry projekt. Może to być obiecująca waluta. Jednak mimo to jej cena od sierpnia nieustannie spada. Spada, odrobinę się podnosi, potem spada jeszcze niżej…
I tak od prawie czterech miesięcy przez cały czas. Kosztował ponad 5 dolarów, teraz kosztuje połowę mniej.
Gdy się okazało, że kupiłeś w tym miejscu, nie byłbyś teraz z tego zadowolony.

Przykłady można by tutaj mnożyć w nieskończoność. Wielkie upadki. Wielkie wzrosty.
Jest ryzyko – jest zabawa. I potężne pieniądze niejednokrotnie są również do wzięcia. Jednak żeby stało się to naprawdę możliwe, trzeba odpowiednio się za to zabrać.

Rok 2017 to był fantastyczny czas. Branża zaczęła naprawdę żyć. Przypłynął kapitał. Sam bitcoin pokazał wreszcie co potrafi. Dochody mieliśmy niezwykłe. Bitcoinowi milionerzy, bitcoinowi multimilionerzy chodzą po tej ziemi. A to dopiero początek.
I powiem Ci co myślę. Z tego co widzę, następny rok będzie jeszcze lepszy. Dlatego uważam, że dla nikogo jeszcze nie jest za późno. Jeśli nie zarobiłeś w tym roku, to trudno. Ale możesz wynieść z tego naukę. Jesteś bogatszy o doświadczenia, doświadczenia nas wszystkich, jakie wynieśliśmy z wydarzeń ostatnich miesięcy.
I teraz dopiero nadchodzi czas, aby te doświadczenia wreszcie wykorzystać. Bo oczekuję, że dopiero teraz, w roku 2018 będzie naprawdę grubo. I czeka nas prawdziwa lawina. To będzie bardzo dobry rok dla bitcoina i innych kryptowalut.

Co zatem zrobić, żeby móc skutecznie powalczyć o kawałek tego tortu? I co zrobić, aby przy tym nie zbankrutować?
To jest już temat na cały osobny film. A raczej na całą serię materiałów szkoleniowych.
I właśnie planuję przygotować coś w rodzaju kursu, szkolenia, nagrać przynajmniej kilka filmów na ten temat.
Powiem Ci w jaki sposób ja osobiście szukam dobrych inwestycji na tym rynku. Powiem Ci co robię, żeby nie tracić, żeby eliminować ryzyko i chronić kapitał.
Powiem Ci więcej. Bo ja już od miesięcy nie kupuję bitcoinów za własne pieniądze. A mam ich coraz więcej. Płyną do mnie, a ja je gromadzę. I powiem Ci jak to robię. To żadna magia, żadna wiedza tajemna. Pokażę Ci to zupełnie za darmo. I dzięki temu zarobimy wszyscy. I będziesz zdumiony, gdy zobaczysz jakie to wszystko jest proste.