Kryptowaluty i altcoiny – w co dziś inwestuję – Metaverse ETP



.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Transkrypcja nagrania

Dzisiaj powiem kilka słów na temat dwóch altcoinów, które wydają się ciekawe i godne uwagi. W których być może drzemie potencjał i uśpiona siła… Zobaczymy. I razem zaraz ocenimy.

Jednak zanim na dobre się rozpędzimy, zapraszam Cię do subskrybowania naszego kanału. Jeśli interesują inwestycje i zarabianie na kryptowalutach oraz podobne tematy z tej dziedziny… to subskrybuj kanał ZarFund Polska. I naciśnij dzwonek, żeby być na bieżąco. A jeśli chcesz więcej materiałów na ten temat to daj łapę w górę.

A teraz przechodzimy do sedna.
Tak naprawdę to video powstaje bardzo spontanicznie. Nawet nie miałem w planach nagrywania na temat tych właśnie dwóch altcoinów, o których dzisiaj porozmawiamy. Nagrywam w odpowiedzi na Wasze zapytania. Dokładnie zapytania dwóch widzów, którzy zapytali o te alty… a że mnie one również interesują, to postaram się teraz krótko odpowiedzieć.

Pierwszy altcoin, o który jedna soba zapytania mnie w komentarzu, to ETP… Metaverse.
Ciekawa pozycja.
Zobaczmy.
Kapitalizacja blisko 140 milionów. Jak na mój gust to całkiem sporo, jeśli szukamy prawdziwej perełki. Metaverse wcale taki uśpiony myślę nie jest. Dzienne obroty na poziomie około 11 milionów dolarów na dzień dziesiejszy… dużo nie dużo… Jakąś tam płynność już mamy. Ale wydaje mi się, że to dzięki giełdzie Bitfinex, na której jest już dostępny ETP.
Czy cena, jaką mamy dziś, to jest dobra cena…? Niecałe 4 dolary… Zależy jak na to spojrzeć.
Po po pierwsze
4 dolary wcale nie wydaje mi się dużo, biorąc pod uwagę podaż Metaverse. Aktualnie mamy w obrocie tylko 37 milionów ETP. Docelowo będzie… Total suply… nieco ponad 56 milionów.
Jednak, jeśli ktoś lubi polować na dołki… no cóż… niewykluczone, że się spóźnił, prawdziwa promocja była we wrześniu, można było kupić tego alta za pół dolara za sztukę…
Ale może nic straconego, bitcoina też kiedyś można było kupić po pół dolara za sztukę. A ja płaciłem po 100 dolarów, potem płaciłem 300 dolarów, potem bitcoin kosztował 1000 dolarów za sztukę, a ja dalej płaciłem i kupowałem… i tak dalej.
Ha ha ha…Tak to już bywa.
Po drugie…
Zobaczmy jak rysuje się cena w parze z bitcoinem. Bo mnie akurat wykres bitcoinowy interesuje znacznie bardziej.
I tutaj widzimy, że mamy właśnie całkiem dobry moment na wejście. I kto wie czy za chwilę sam nie wymienię trochę bitcoina na Metaverse właśnie.
Tak. Jako hodler bitcoina widzę dobry moment.

ALE… i właśnie jest to ale…, bo jest jeszcze… PO TRZECIE…
Zobaczmy co to w ogóle jest to Metaverse…
Mianowicie Metaverse ma ambicję stania się takim kolejnym chińskim Ethereum. Tak. Już widzę ten przekorny uśmiech na Twojej twarzy. Wszyscy mamy teraz na myśli każdemu znany NEO, którego również jestem fanem i inwestorem.

Metaverse jest to chińskie Ethereum. Jednak na tym się to nie kończy. Wyższość Metaverse ma polegać między innymi na tym, że użytkownicy, developerzy nie będą musieli znać Solidity. Nie będzie potrzebna znajomość języka programowania Solidity, stworzonego jak wiadomo przez Vitalika Buterina i obowiązującego w przypadku programowania w oparciu o platformę Ethereum.
W przypadku Metaverse wystarczy C++, a zatem język, który jak wiadomo, znany jest i bliższy większej ilości programistów, niż Solidity.
Być może jest to pewien argument. Jednak pod tym akurat względem wygrywa Lisk, gdzie wystarczy znajomość java script.
Jako chińskie Ethereum Metaverse ma konkurencję. I to silną konkurencję. Co nie znaczy, że nie może z nią współegzystować. Jednak należy odnotować ten fakt.
Jednak na tym opowieść się nie kończy.
Bo Metaverse pragnie nam zaoferować coś więcej. Dodatkowe funkcjonalności i wydaje mi się, że jest to całkiem ciekawa oferta.
Mianowicie ma to być poniekąd połączenie tego co robi Ethereum i jednocześnie poniekąd to co oferuje Civic, a także Latoken, którego nawiasem mówiąc jestem fanem.
Czyli nie chodzi tutaj tylko o smart kontrakty, ale do jego mówimy o cyfrowej tożsamości, mówimy o weryfikacji tożsamości oraz wygodnym i przede wszystkim bezpiecznym przesyłaniu takich wrażliwych danych. Mówimy również o tokenizacji aktywów fizycznych i o tym będę prawdopodobnie mówił więcej niedługo, bo mam bardzo ciekawego moim zdaniem altcoina, o którym myślę, że będzie warto zrobić krótki materiał.
Podsumowując
To wszystko co oferuje Metaverse, odnajdujemy już dawno gdzie indziej. Dlatego pod każdym względem projekt ten ma konkurencję, a do tego można zakładać, że konkurencja ta jest bardziej doświadczona, z bardziej stabilną pozycją na rynku.
Zatem dlaczego miałoby się znaleźć miejsce na Metaverse?
Być może dlatego, że rynek się rozwija i projekt ten ma jak najbardziej szansę na zdobycie zwolenników.
Jakkolwiek żadna z koncepcji w tym projekcie nie jest niczym nowym. Natomiast nowa wartość, jaką tutaj dostrzegam to POŁĄCZNIE tych wszystkich funkcjonalności w jedną całość. Właśnie to połączenie tych koncepcji ma dla mnie sens. I na pewno jest pewnym argumentem przemawiającym na korzyść projektu.
Znalazłem gdzieś również informacje o współpracy Metaverse z Kickico oraz z CyberTrust. Mają oni ambitne plany, które chcą wspólnie zrealizować. Mianowicie planowane jest przejęcie rynku ICO w całej Rosji i całych Chinach.
Co więcej mają w planach już w tym roku przeprowadzić około 100 projektów ICO.
Także brzmi to całkiem nieźle. Ciekaw jestem jak to się zrealizuje w praktyce. Zwłaszcza w Chinach, gdzie regulacje prawne są bardzo kapryśnie w odniesieniu do rynku krypto, a zwłaszcza w odniesieniu do ICO.
Jednak jeśli okaże się to konieczne, Metaverse przewiduje możliwość przeniesienia swojej siedziby z Chin do Rosji.
To tyle tak w skrócie o tym projekcie.
Czy warto czy nie warto inwestować…?
Ja jestem na tak.
Jeśli platforma Metaverse zrealizuje to co obiecuje, zrealizuje swoje plany… to czy dzisiejsza cena jakieś 4 dolary za sztukę to dobra cena?
Odpowiedź wydaje się być oczywista.

Ale może pokusimy się o porównanie. Być może jest to zbyt śmiałe porównanie…
ale zobaczmy ile wynosi kapitalizacja Ethereum…?
Kapitalizacja Ethereum wynosi obecnie… niech będzie na okrągło.. 120 miliardów dolarów.
Kapitalizacja ETP wynos 13 i pół miliona dolarów.
A zatem już gołym okiem widzimy, że Ethereum jest warte prawie 1000 razy więcej niż ETP.
Bardziej dokładnie, to będzie około 888 razy więcej.
I teraz nawet jeśli weźmiemy pod uwagę, że w obrocie mamy… nie wiem… jakieś 2/3 coinów, z tego co ma być docelowo…
to możemy przyjąć, że jeśli Metaverse zajęłoby miejsce Ethereum, to jedna moneta ETP mogłaby być warta 600 razy więcej niż kosztuje dzisiaj.
A dzisiaj kosztuje około 3 i pół dolara. Chociaż wahania są takie, że jeszcze dziś, zanim zdążę ten film wrzucić na YouTube, to już będzie kosztować 4 dolary, albo 3 dolary…
Ale przyjmijmy 3 i pół dolara… to wystarczy teraz pomnożyć to razy 600… daje nam wynik 2100 dolarów za sztukę.
Czy dobrze liczymy? Bo wychodzi na to, że ETP będzie znacznie droższy od Ethereum, którego kurs wynosi dzisiaj nieco ponad 1200 dolarów…
Tak. Dobrze liczymy. Ponieważ Ethereum w obrocie mamy prawie 97 milionów sztuk. Natomiast ETP mamy 36 milionów, a cenę obliczyliśmy przyjmując założenie, że w obrocie jest już docelowa liczba 56 milionów sztuk. Dlatego przy tej samej kapitalizacji ETP wydaje się droższe.
Jednak przy takiej samej kapitalizacji dwóch dowolnych kryptowalut, ich wartość jest również taka sama. A fakt, że cena jednej monety może być jednocześnie inna, wynika z tego, że różnią się one pod względem podaży. Im mniej jednostek w obrocie, tym wyższa cena jednej jednostki.
To jest dokładnie tak, jakbyśmy mieli dużą pizzę i kroimy ją na kawałki. Możemy ją pokroić na 6 dużych kawałków albo na 12 małych kawałków. To jest nie ważne ile mamy kawałków, bo jakbyśmy tego nie pokroili to pizzy zawsze będzie tyle samo.
I właśnie tak należy to postrzegać. Kapitalizacja to łączna wartość wszystkich dostępnych sztuk danej kryptowaluty. A jedna sztuka, jeden coin to kawałek pizzy. Im więcej coinów tym niższa cena za sztukę. Jeśli mamy 100 milionów coinów w obrocie, to po prostu wartość projektu jest podzielona na 100 milionów kawałków. I tak należy analizować ceny kryptowalut.
Ale to znów dygresja, a nie temat na dziś.

Wracając do tego odważnego założenia… Czy jest to możliwe, że Metaverse przyciągnie tyle kapitału, co Ethereum na dzień dzisiejszy…?
No tak. Byłoby miło. Byłoby bardzo miło. Bo zamierzam kupić ETP. Ha ha ha…

Nawet gdyby tak się stało… to na pewno potrwa długie miesiące. Ale nawet jeśli, to i tak przypuszczam, że do tego czasu Ethereum będzie też już znacznie dalej niż jest dziś i pozostanie kilka kroków przed ETP. Taki scenariusz oczywiście zakłada, że rynek cały czas się będzie rozwijać przynajmniej w takim tempie jak dziś.
Jednak czy Metaverse dotrzyma słowa… czy uda im się zrealizować swoje ambitne plany…
Ja nie zapominam o tym, że projekt ten ma dosyć wprawdzie rozproszoną, ale jednak mocną konkurencję. Jednocześnie widzę, że na tym wciąż rozwijającym się rynku i to dynamicznie się rozwijającym, może się znaleźć miejsce również dla tego projektu.
Czy ETP osiągnie taki sukces jak ETH ??? Czy będzie kosztować 2000 dolarów? Jeśli tak to kiedy? Ethereum, wiemy jak długo pracowało na swoją dzisiejszą pozycję. I nie odda jej teraz tak łatwo.
Z drugiej strony, branża nabiera tempa. I ETP ma już poniekąd też przetarte szlaki. Jedzie prostą autostradą, podczas gdy Vitalik Buterin przedzierał się przez kolczaste krzewy. Ale to tym bardziej świadczy o sile i doświadczeniu developerów Ethereum, którzy przecież także cały czas pracują i rozwijają projekt.

Zapraszam do komentowania, co Ty myślisz na ten temat… czy warto inwestować, czy nie warto… Co w ogóle myślisz na temat tego projektu.
Ja myślę tyle… jeśli mam podsumować w kilku słowach…
Zamierzam teraz kupić ETP. I nie wydaje mi się to bardzo ryzykowne. Myślę, że w niedługiej perspektywie cena wzrośnie. I wtedy albo sprzedam z niewielkim zyskiem. A jeśli zobaczę, że projekt ładnie się rozwija, to zostawię tą inwestycję na dłużej. Bo może nawet nie 600 razy, ale 100 razy pomnożyć inwestycję… to całkiem miłe uczucie. I w przypadku Metaverse, myślę że jest to możliwe. Choć będzie wymagać czasu, to z całą pewnością. A poza tym może się to zdarzyć o ile developerzy podołają zadaniu, jeśli projekt zostanie przyjęty przez rynek, i jeśli nie zje go konkurencja.

No tak. Natomiast podsumowanie numer 2 brzmi tak, że miałem dzisiaj w zamiarze powiedzieć o dwóch altcoinach. Ale jednocześnie miałem zamiar powiedzieć krótko i zwięźle, a już widzę, że rozgadałem się i z tego wynika, że o tym drugim powiem w innym nagraniu.

Kryptowaluty – Jak 1 Milion zł z inwestycji w altcoiny zrobić w rok?



.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Transkrypcja nagrania

Ostatnio rozmawialiśmy o śpiących olbrzymach, o tym jak szukać takich kryptowalut, które przynoszą największe zyski… jednak nie wyczerpaliśmy tematu. I zgodnie z zapowiedzią, dziś będziemy kontynuować.
Dlatego jeśli nie widziałeś poprzedniego nagrania, zachęcam do obejrzenia również poprzedniej części. Link znajdziesz w opisie.

A także już na wstępie gorąco zapraszam Cię do subskrybowania naszego kanału. Subskrybuj kanał ZarFund Polska. Ponieważ materiałów o podobnej tematyce będzie tutaj w najbliższym czasie coraz więcej.
A teraz do rzeczy…

Poprzednio mówiłem o kilku parametrach, które zawsze sprawdzam, gdy szukam obiecujących altcoinów i dobrej okazji… na jakich giełdach je kupuję… i… a w zasadzie nie będziemy teraz tego powtarzać… Po prostu obejrzyj również poprzednie nagranie i będziesz mieć pełniejszy obraz tego tematu. Natomiast mówiłem również o pompowaniu cen. I na ten temat chciałbym dodać jeszcze kilka słów.
Mianowicie
Zawsze musimy na to uważać, bo to jest bardzo częsty błąd.
W naszym przypadku, w przypadku tej konkretnej strategii jest to szczególnie ważne. Jest to istotne, ponieważ mówimy tutaj o kryptowalutach z małą kapitalizacją. Jeśli obejrzysz do końca dowiesz się dokładniej o co chodzi. Zaraz będę o tym mówił. W tym miejscu dążę do tego, że altcoinami o niskiej kapitalizacji łatwo jest manipulować. A konkretniej… bardzo łatwo jest manipulować ich ceną. Dlatego zdarza się, że nawet nie duzi gracze z niewielkim kapitałem mogą windować cenę i pompować.
Dlatego trzeba bacznie uważać czy coiny, które kupujemy nie są w fazie jakiejś pompy, która absurdalnie winduje cenę.
Wiele osób ma bardzo silne skłonności do kupowania właśnie w takich niefortunnych momentach. Widzimy, że cena gwałtownie rośnie, czujesz, że tracisz okazję… i co robisz… kupujesz na górce. A potem płacz i zgrzytanie zębów. Musimy uwolnić swój umysł od FOMO. Bo emocje nie są dobrym doradcą.
Jeśli widzę pompę, to czekam i obserwuję sytuację. Jeśli było pump to zaraz będzie dump. Dlatego nic nie robię. Czekam, aż cena spadnie do takiego poziomu, jaki mnie interesuje. Przyglądam się. I przede wszystkim ŻADNEGO POŚPIECU w takiej sytuacji. Bo łatwo jest kupić bezmyślnie, a potem miesiącami mieć pozycję na spadku.
Dlatego nie ma pośpiechu. Projektów jest wiele. I wciąż powstają nowe. Jeśli z jednym coś potoczy się nie po mojej myśli to trudno. Zarobię na innym. Na giełdzie jest wiele okazji. Wszystkich i tak nie zdołasz złapać. Bo i tak brakłoby ci czasu albo kapitału… albo jednego i drugiego.

Ważne jest również to (i warto to wykorzystać), że pojawiają się niejednokrotnie obiecujące projekty, wchodzą na giełdę… I realizuje się taki scenariusz:
(EOS jest tego doskonałym przykładem)
Kryptowaluta wchodzi na giełdę. Na początku jest dużo huku, wielka pompa, a potem cena spada i spada i spada… Zespół deweloperów pracuje nad rozwojem projektu, ale na zewnątrz nic efektownego się nie dzieje. Mija jakiś czas. Ludzie tracą wiarę, tracą zainteresowanie danym projektem. Nie wierzą już, że zarobią, więc sprzedają swoje coiny. Wiele osób sprzedaje ze stratą. I cena ryje po dnie, czasem nawet przez kilka miesięcy.
I właśnie to jest rewelacyjna okazja do zakupu. Przykładem jest EOS. Widzimy tutaj wykres.
Kilka miesięcy czekałem na dobry moment, żeby go kupić. I kupiłem go w październiku. Teraz trzymam go i czekam na rozwój sytuacji. Jednak równie dobrze mogło się zdarzyć, tak, że cena poszybowałaby do góry przed moją decyzją zakupu i nie zdążyłbym kupić. Zawsze jest takie ryzyko, kiedy staramy się kupić jak najtaniej. Ale gdybym nie kupił, to i tak bym przecież nic nie stracił. Jak nie ten, to są inne okazje na rynku. Dlatego cenię sobie taką właśnie strategię.

Kolejna sprawa, która jest dla mnie bardzo istotna, kiedy decyduję się na jakąś inwestycję…

Szukam takich altcoinów, których kapitalizacja jest jeszcze niewielka. Ponieważ im mniejsza kapitalizacja tym większy potencjał do wzrostu. Oczywiście przy spełnieniu odpowiednich warunków.
Bo to nie może być pierwszy lepszy nowy altcoin tylko i wyłącznie dlatego, że jego kapitalizacja jest mała. Istnieje i wciąż powstaje również wiele scamów i śmieciowych walut o takich samych parametrach. Dlatego w tym miejscu należy zachować ostrożność.
Ponieważ ten parametr jest dla mnie, jak mówiłem, bardzo ważny i wartościowy.
…ale TYLKO I WYŁĄCZNIE właśnie przy jednoczesnym spełnieniu wszystkich innych parametrów, o których mówię w tym i w poprzednim nagraniu. A w szczególności i przede wszystkim jest to wiarygodność projektu i samych jego twórców.
W każdym razie szukam kryptowalut o kapitalizacji na poziomie kilkudziesięciu milionów dolarów.
A nawet kilkunastu milionów dolarów. Potem pokażę Ci przykłady. Z resztą na przykład TRON, o którym mówiłem – kupowałem go, gdy jego kapitalizacja była… nie pamiętam dokładnie… właśnie kilkanaście, może 20 milionów dolarów. To bardzo niewiele. Jednak zobacz co taki śpiący olbrzym potrafi. Z tysiąca złotych zrobiłem 100 tysięcy w ciągu 4 miesięcy. I oczywiście czuję, że to jeszcze nie koniec. Pomijając, że zainwestowałem tam znacznie więcej niż tysiąc złotych.
Zmierzam do tego… że kryptowaluty o wysokiej kapitalizacji, jak bitcoin, ethereum, nawet one podatne są na bardzo silne wahania kursu. Nawet bitcoinowi zdarzało się, że cena spadła o 50%, spadła o połowę w ciągu zaledwie kilku dni. Potem całkiem szybko odbiła. I właśnie o to chodzi. Wahania są ogromne. A altcoiny o małej kapitalizacji są na to podatne znacznie znacznie bardziej.
Jednak ani bitcoin, ani eth nie wyskoczy nagle o 10 tysięcy procent. Nie będzie kosztować 100 razy więcej niż dziś. Ani za miesiąc, ani za 2 miesiące. Ale takie młode perełki potrafią to zrobić.
Dlatego celuję w takie okazje. Tylko że pamiętam jednocześnie o tym, że cena równie dynamicznie może spaść w dół. I mam prosty sposób na takie sytuacje. Bo ryzyko istnieje, ale dobrze sobie z nim radzę. I będę o tym mówił w następnym albo w jednym z następnych video.

A teraz przechodzimy o najważniejszego punktu…
Jest to absolutna podstawa. I bez tego, wszystkie pozostałe parametry, o których mówię… są po prostu nic nie warte. Dlatego, być może to co powiem, będzie dla Ciebie oczywiste, ale jeśli chcesz w ten sposób zarabiać, to właśnie w tym miejscu musisz przyłożyć się ze szczególną starannością.
Mianowicie…
Projekt, w który inwestuję musi być NAPRAWDĘ DOBRY. Musi być dobry pomysł, jakaś innowacja, coś co ma szansę rozwinąć się na szeroką skalę, coś co ma potencjał osiągania w przyszłości naprawdę ogromnych obrotów w momencie gdy pomysł wypali, sprawdzi się i projekt rozwinie się na dobre. Wtedy przychodzi czas na żniwa.
Szanse na powodzenie projektu warto również przeanalizować pod kątem na przykład czy istnieje konkurencja, jeśli tak, to czy jest silna i w ogóle trzeba wówczas prześwietlić również konkurencję. Trzeba zobaczyć jaka jest sytuacja na rynku, czy rynek jest gotowy na to, aby zaadoptować daną propozycję. Dany produkt czy usługę. Na ile jest ona użyteczna, co nowego wnosi. Na ile będzie wartościowa dla potencjalnego odbiorcy…
W ten sposób możemy również w mniejszym czy większym przybliżeniu oszacować, kiedy nastąpi boom na dany wynalazek, jakieś narzędzie czy usługę i tak dalej. Bo w chwili tego boomu przyjdą najlepsze zyski i najwyższy zwrot z naszej inwestycji. A o to nam właśnie chodzi.
Noi na koniec…
Aby projekt miał szansę na sukces, muszą stać za nim odpowiedni ludzie. Musi być mocny zespół ludzi, którzy nie tylko są godni zaufania, żebyśmy wiedzieli, że nie zamierzają zawinąć pieniędzy, zamknąć projekt i zniknąć. Muszą być transparentni i wiarygodni. Ale także muszą to być ludzie kompetentni. Bo może to być zespół najbardziej uczciwych ludzi na świecie i pomysł mogą mieć również niespotykanie dobry… Ale co z tego, jeśli okaże się, że nie potrafią go zrealizować…?
Co z tego, jeśli nie są w stanie udźwignąć przedsięwzięcia, za które się zabierają.
Jest to tym bardziej ciekawe zagadnienie, bo kiedy przeglądam i analizuje różne ICO, różne projekty, rozglądam się na rynku… Widzę różne projekty, jedne nic nie wnoszą, inne są trochę innowacyjne, pomysłowe, jeszcze inne są naprawdę wizjonerskie i grubo zakrojone (z resztą takie lubię najbardziej, ale pod warunkiem, że to wszystko naprawdę trzyma się kupy). Ale zdarzają się też pomysły tak pojechane, że jednak wydają się mocno przesadzone… przynajmniej jak na nasze dzisiejsze realia.

Dobrze…
Mamy naszą strategię. Mamy upatrzoną ofiarę… Co dalej?

Gdy widzę nowego altcoina, za którym stoi solidny projekt, posiadający te wszystkie cechy, od razu zacieram ręce. I robię to na co czekałem. Kupuję.
Kupuję i czekam na rozwój sytuacji.
A co dalej konkretnie robię? O tym opowiem w kolejnym filmie, który niebawem będzie gotowy.

Teraz chciałbym jeszcze zaznaczyć, że nie jest to porada inwestycyjna. Jest to wyłącznie moja prywatna opinia. Mówię o tym, w jaki sposób ja lubię inwestować. Natomiast Ty musisz podejmować własne decyzje w oparciu o własną wiedzę i doświadczenie.
Dlatego musisz pamiętać, że inwestycje w kryptowaluty zawsze obarczone są ryzykiem utraty kapitału. A inwestycje w nowe, młode altcoiny, takie o jakich dzisiaj rozmawiamy, obarczone są podwyższonym ryzykiem. Musimy pamiętać, że to są start-up’y. To są młode projekty, które mogą odnieść sukces lub porażkę. W pierwszym przypadku jest szansa na nieprzeciętne i naprawdę potężne zwroty z inwestycji. I tego właśnie tutaj szukamy.
Jeśli jednak dany projekt nie wypali… no cóż… wtedy tracimy pieniądze.

Dlatego w drugiej części pokażę Ci mój sposób na ten problem. Pokażę Ci co konkretnie ja osobiście robię, aby zminimalizować to ryzyko i pozbyć się go do tego stopnia, że śpię bardzo spokojnie.
I śnią mi się spokojne, kolorowe sny.
Pokażę Ci również kilka konkretnych kryptowalut, którym się przyjrzałem i które właśnie kupiłem.

Krypowaluty i Altcoiny – 2 inwestycje na dziś – High Performance Blockchain HPB i Bibox Token




.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Transkrypcja nagrania

Mam na dzisiaj 2 altcoiny, które teraz zamierzam kupić. W mojej opinii są bardzo obiecujące i warto uzupełnić nimi swoje portfolio. A co więcej myślę, że jest właśnie dobry moment, żeby je kupić.
Dlatego powiemy sobie zaraz o nich kilka słów.

Na rynku dzisiaj… jedno wielkie pobojowisko…. Uhuhu…Tu czerwono… tam czerwono… Spadła bomba?
Nie spadła żadna bomba. Plotki, newsy, świat obiegły informacje o kolejnych kaprysach ze strony chińskiego rządu, w Korei też jakieś niewyraźne historie. Ban na giełdy, ban na kryptowaluty, ban na wszystko. Chińczycy niedługo będą płacić podatki za oddychanie. W ogóle niedługo odetną cały Internet w całych Chinach. I będzie tyle. Hihihi
Tak na poważnie, zwróćmy uwagę, że w ogóle, że Bloomberg w ogóle nie podał nawet żadnego źródła tych informacji. Mamy informację z powietrza, którą kopiuj wklej teraz wszystkie serwisy na świecie. I w ciągu nocy market zamienia się w cmentarz.
Mój portfel też trochę oberwał. Bo nie zdążyłem sprzedać wszystkiego. A dzisiaj akurat to już na pewno niczego nie sprzedam.
A wręcz przeciwnie. Gdy spoglądam na to pobojowisko. Mam tylko jedną refleksję. I uśmiech pojawia się na twarzy. Bo nadszedł czas na to, co tygryski lubią najbardziej. A raczej na to, co byki lubią najbardziej…
NADSZEDŁ CZAS… NA ZAKUPY !!!
Nadszedł czas na zakupy.
I na dzisiaj wybrałem 2 ciekawe alty, które za chwilę kupię. Może dziś, może jutro. Poobserwuję jeszcze chwilę tą rzeźnię i podejmę jakąś decyzję.
A zatem przed nami dzisiaj…:
Pierwszy gigant to kryptowaluta High Perfromance Blockchain
W mojej ocenie drzemie w niej siła.

High Performance Blockchain, będę mówić w skrócie HPB, jak już sama nazwa wskazuje… ma na celu stworzyć infrastrukturę o bardzo wysokiej wydajności.
Ma to być bardzo szybka i stabilna platforma dla smart kontraktów, dappsów… Ma wspierać Java, JavaScript, .NET, Ruby, Python, inne języki SDK.
I tutaj… wydaje mi się najlepsze… Silnik oparty na syntezie możliwości sprzętowych i softwarowych, równoległe przetwarzanie procesorów, kart graficznych, układów ASIC. System oparty na integracji hardwaru i softwaru…

I jestem bardzo ciekawy jak będzie się to realizować w praktyce, bo mówimy tutaj nie tylko o kodzie, nie tylko o oprogramowaniu, ale również o przyspieszeniu sprzętowym… chipy… mikroprocesory…, które ma być zintegrowane z oprogramowaniem…
Mówiąc wprost… będzie można tworzyć zdecentralizowane aplikacje, smart kontrakty, ICO… na bardzo zaawansowanej technologicznie platformie. Rozwiązania proponowane przez HPB, mają pozwolić na obsługę milionów transakcji na sekundę. I każdą transakcję potwierdzać w ciągu kilku sekund.
Każdy kolejny blok ma pojawiać się co 3 sekundy.
Przypuszczam, że rozwiązania i możliwości, jakie przyniesie ten projekt, może bardzo skutecznie zwabić i zachęcić wielu developerów do tworzenia właśnie na tej platformie. Niektórzy twierdzą, że będzie to bardzo mocna konkurencja dla EOSa. Choć mi się wydaje, że nie tylko.
Podsumowując… będzie to pierwsza taka platforma na świecie. Mamy tutaj do czynienia z pionierskim przedsięwzięciem. I to mi się podoba.
Zatem raczej można się spodziewać, że za jakiś czas projekt ten będzie odgrywał kluczową lub jedną z kluczowych ról w rozwoju technologii blockchain. Myślę, że śmiało można tak przypuszczać. A jeśli tak, to ja zamierzam mieć w swoim portfolio coiny High Performance Blockchain wtedy, gdy nadejdzie ten dzień.

CEO, Wang Xiao Ming, szanowany w Chinach ekspert blockchain, autor książęk. Ludzie z Intela i z Huawei.
Wyczytałem również o współpracy HPB z Union Pay oraz z NEO… Projekt ma wsparcie również ze strony byłych bosów OKEx oraz Huobi.

Podsumowując…
Wszystko to wygląda jak dla mnie całkiem nieźle. I uważam, że sukces tego projektu jest bardzo prawdopodobny. Ale nie twierdzę oczywiście, że tak właśnie będzie na 100%, dlatego zaznaczam, że nie jest to porada inwestycyjna. Ja jestem na tak. Ty powinieneś zrobić własny research.

A jak to wygląda w aspekcie ekonomicznym, dla nas, jako potencjalnych inwestorów?
Total Supply… wprawdzie widzimy tutaj całkowita ilość to 100 milionów coinów. Jednak według dostępnych informacji, dowiedziałem się, że aktualnie w obiegu mamy tylko 28 milionów.
Zatem po dzisiejszym kursie na poziomie tych 7 dolarów… daje nam marketcap na poziomie około 200 milionów dolarów. A więc relatywnie dużo. I właśnie tutaj… Jeśli miałbym się dopatrywać negatywnych stron tej inwestycji, to jest właśnie to. Lubię kupować coiny o niskiej kapitalizacji.
A tutaj… taki młody projekt… I już mamy kapitalizację 200 milionów. Oczywiście nie jest to jeszcze jakaś ogromna wartość. Żeby dogonić taką konkurencję jak EOS, czy NEO… cena HPB za jedną sztukę, musiała by być kilkadziesiąt razy wyższa. Dlatego biorąc pod uwagę aspiracje twórców projektu, można przyjąć, że jednak widać tu jeszcze dużo miejsca do wzrostów. A jeśli porównać do ETH, które jakby nie patrzeć również jest platformą… HPB musiałoby być 500 razy droższe, co dałoby 50 tysięcy procent. Oczywiście nawet jeśli tak się zdarzy, to jeszcze długa droga przed tym projektem. Ale pospekulować można.
Nie będę się starał przewidywać stopy zwrotu. Po prostu zamierzam zainwestować przyjmując średnioterminową strategię, być może długoterminową. Wszystko zależy od bieżącej sytuacji na rynku.

Monety HPB dostępne są na giełdzie Bibox. I właśnie tutaj możemy aktualnie zakupić sobie coiny High Performance Blockchain.

I jednocześnie tym samym dotarliśmy do drugiego altcoina, który mi się podoba… a którym jest…
właśnie Bibox Token.
Bibox to jeszcze młoda zdecentralizowana giełda. Zespół, który za tym stoi ludzie znani z OKCoin oraz Huobi.
I widzę tutaj potencjał. Bo na pierwszy rzut oka widzimy, że Bibox to taki raczkujący Binance albo Kucoin. Zdecentralizowana giełda kryptowalut, która emituje własne tokeny…
Obecna kapitalizacja Bibox Token to około 200 milionów dolarów. Dla porównania Binance Coin to już 1 miliard 400 milionów. Niedługo zapewne przebijemy 2 miliardy… Kapitalizacja Kucoina, który goni Binance to około 1 miliard dolarów. Coiny Binance kupowałem we wrześniu czy w październiku. Tokenów Kucoin nie posiadam. To znaczy jeszcze nie posiadam. Aktualnie czekam po prostu na lepszą cenę.
I podsumowując… zarówno Binance, jak też Kucoin to dla mnie bardzo dobra inwestycja na najbliższy rok. I tak zamierzam zrobić. Jednak jeśli chodzi o Bibox Token, to tutaj widzę najwięcej miejsca do wzrostów na dzień dzisiejszy. I myślę, że mamy teraz całkiem dobrą cenę. A jeśli nastroje na rynku się niedługo odwrócą, to może być ostatnia szansa, żeby kupić je tak tanio. Przynajmniej jako taki dodatek do swojego portfolio.
Możemy się wprawdzie obawiać, że Bibox ma groźną konkurencję w postaci Binance. Ale ja osobiście uważam, że jest jeszcze miejsce na rynku dla nowego gracza. Uczestników rynku wciąż przybywa. Ostatnio duże znane giełdy nie były w stanie obsługiwać tłumu napływających klientów. Były wstrzymane rejestracje. Bitfinex nawet nałożył limity dla nowych użytkowników. A poza tym na przykład takich altcoinów jak HPB, o którym mówiliśmy wcześniej, nie ma na giełdzie Binance, nie ma na Kucoin. Ale są na Bibox. Ja sam czasem zakładałem sobie konto na jakiejś giełdzie, tylko dlatego, że chciałem kupić jakiegoś alta, którego nie można było kupić gdzie indziej.
Z resztą… można tak rozważać. Ale i tak ostateczna decyzja należy do Ciebie. Dla mnie te 2 alty są ciekawym celem na dziś. Wciąż się rozglądam, bo chcę zrobić noworoczne zakupy. Być może niedługo nagram coś o moich kolejnych inwestycjach.

Kryptowaluty – jak zacząć i przetrwać – inwestycje i zarabianie na altcoinach




.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Transkrypcja nagrania

Chciałbym dzisiaj powiedzieć kilka szczerych i konkretnych słów na temat inwestycji i zarabiania na kryptowalutach. O tym, że kryptowaluty nie gryzą. O możliwościach jakie tutaj mamy. Oczywiście o ryzyku też. Ale w zdrowy konstruktywny sposób. Bo wszędzie jest jakieś ryzyko. Dosłownie wszędzie. Więc dlaczego tutaj miałoby go nie być. Ja zarabiam na tym bardzo dobrze. A teraz chcę abyś zarabiał lub zarabiała również Ty.
Być może będzie to nawet pierwszy odcinek całego cyklu szkoleniowego na ten temat. Jeśli tylko czas mi na to pozwoli to z przyjemnością przygotuję całe szkolenie, bo temat jest naprawdę fascynujący. A nowy rok zapowiada się dla całej branży po prostu szampańsko.
Zaczynamy.
Czy inwestując w kryptowaluty można zarobić bardzo dużo, bardzo szybko i bardzo łatwo?
Tak. No może bez tego „bardzo łatwo”.
Ale oczywiście można zarobić bardzo dużo pieniędzy w stosunkowo krótkim czasie. Brzmi niewiarygodnie? Czy to brzmi jak naiwne marzenia małej dziewczynki?
Właśnie tak to brzmi. Ale tak w rzeczywistości właśnie jest.
Jednak zanim porozmawiamy o tym jak inwestować i zarabiać na kryptowalutach najpierw poruszymy kwestię znacznie bardziej istotną – mianowicie przede wszystkim zanim zaczniesz… musisz poznać ryzyko i zagrożenia z tym związane.
Musisz wiedzieć co robić, a czego nie robić, aby umieć ochronić swoje pieniądze i zanim zaczniesz konkretnie zarabiać, żeby w międzyczasie nie stracić swojego kapitału.

Zaraz przedstawię Ci najważniejsze zasady, których warto się trzymać. Dzięki którym może nie zbankrutujesz przy pierwszej lepszej inwestycji.
Powiem Ci też jak możesz zdobyć kapitał na inwestycje, abyś mógł lub mogła jeszcze szybciej i skuteczniej budować swoje kryptowalutowe imperium.
ale najpierw…
Zobacz…
Spójrzmy na wykresy i zobaczmy o czym tutaj konkretnie rozmawiamy.
Jeszcze w styczniu tego roku kurs Ethereum wahał się w granicach 10 dolarów za sztukę. Dziś cena Ethereum wynosi prawie 700 dolarów. A więc około 70 razy więcej. Gdybyś w styczniu zainwestował marny 1000 złotych w tą kryptowalutę, dziś miałbyś prawie 70 000 złotych!
Miałbyś 70 razy więcej w niecały rok!

Idziemy dalej…
Ripple. Cena za jedną monetę jeszcze końcem lutego wynosiła około PÓŁ CENTA.
Dziś kosztuje 1 dolar 36 centów.
To jest jakieś 270 razy więcej. Gdybyś wtedy kupił ripple za 1000 złotych, teraz miałbyś 270 000 złotych. Miałbyś 270 razy więcej w ciągu zaledwie 9 czy 10 miesięcy!

Dalej…
NEO. Cena NEO początkiem marca można było kupić w cenie około 12 centów za sztukę. Dziś kosztuje 60 dolarów. Jeśli kupiłbyś w marcu jednego coina za 12 centów – to dziś mógłbyś go sprzedać za 60 dolarów. To jest ponad 500 razy więcej. Dlatego jeśli ktoś zainwestował w marcu choćby marne 1000 złotych w tą kryptowalutę, to dzisiaj ma z tego okrągłe pół miliona złotych.
Gdybyś zainwestował 2000 zł… zostałbyś milionerem w ciągu kilku miesięcy…

A zatem…
czy jest możliwe szybkie zarabianie dużych pieniędzy?
Wystarczy kupić. Poczekać. A potem sprzedać. Kilkoma kliknięciami ludzie zarabiają fortuny.

I właśnie to przyciąga tutaj wielu nowicjuszy, którzy widzą potężne zyski i chcą wziąć w tym udział.
Branża kryptowalut otoczona jest całym tłumem ludzi, którzy nie mają żadnej wiedzy o kryptowalutach, ludzi którzy pragną jedynie łatwych pieniędzy.
Dlatego po pierwsze i przede wszystkim… pamiętaj, że inwestycje i zarabianie na kryptowalutach, zarabianie na altcoinach jest łatwe tylko z pozoru, gdy patrzysz na to z boku, gdy oglądasz wykresy, wtedy wydaje Ci się to łatwe.
I masz rację, ale tylko w połowie. Bo to jest łatwe, ale tylko w teorii.
Dobrze wiemy, że TEORETYCZNIE, gdybyś kilka miesięcy temu, czy rok temu, gdybyś wtedy kupił takie czy inne altcoiny, to mógłbyś zarobić mnóstwo pieniędzy.
Ale w rzeczywistości, w praktyce, nawet gdybyś rok temu postanowił zainwestować w kryptowaluty, gdybyś rok temu zalogował się na giełdzie i wypatrywał okazji, to i tak najprawdopodobniej nie wiedziałbyś jakie altcoiny kupić. Nie miałbyś pojęcia jak bardzo może wzrosnąć cena tej czy innej kryptowaluty. Bo tego się po prostu nie da przewidzieć.
Jeżeli znasz ten rynek, jeśli masz już jakieś doświadczenie, to pewne rzeczy oczywiście jesteś w stanie przewidzieć. A raczej jesteś w stanie ocenić pewne prawdopodobieństwo.
Jednak rynek kryptowalut jest jeszcze stosunkowo młody, niedojrzały i niestabilny. Zachowania kursu bywają nieobliczalne i bardzo gwałtowne. I często bywa tak, że cena jakiegoś altcoina tak jak szybko poszybowała do góry, tak szybko zaraz potem spada z hukiem na samo dno.
Dlatego musimy mieć świadomość tego ryzyka, ponieważ jest ono całkiem spore.

Bo jeśli w praktyce moglibyśmy się bogacić w tak prosty sposób…
to dlaczego większość inwestorów traci pieniądze?
Kupić taniej, sprzedać drożej, dwa kliknięcia i gotowe. Fabryka milionerów.
Jeśli to takie proste, to dlaczego większość ludzi traci swoje pieniądze na giełdzie kryptowalut?

Rynek kryptowalut jest fascynujący i niesie wspaniałe możliwości. Ale wchodząc w ten świat, zawsze podejmujesz ryzyko, że stracisz swój kapitał.
Oczywiście… żebyśmy się dobrze zrozumieli… Absolutnie nie chcę Cię zniechęcać. Przeciwnie ja sam inwestuję w kryptowaluty i mam przekonanie, że warto inwestować. Tym bardziej, że sam nieustannie na tym zarabiam. Dlatego nie traktuj tego również jako porada inwestycyjna, bo to nie jest porada inwestycyjna. Po prostu moje zdanie jest takie, że są tutaj konkretne zyski do wzięcia. I dlatego warto podjąć to ryzyko. Ale musisz to ryzyko znać. I musisz umieć tym ryzykiem zarządzać.
A to nie zawsze jest takie proste.

Zobacz jeszcze jeden przykład:

Kryptowaluta EOS. Taki przykład.
Jeszcze niedawno cena sięgała około 5 dolarów za jedną monetę. Zaraz potem cena gwałtownie spadła. A następnie kurs konsekwentnie stacza się coraz niżej i niżej. Od kilku miesięcy cena nieustanie spada. W tym miejscu kosztował niecałego dolara. A nawet mniej niż pół dolara.
Wyobraź sobie, że zainwestowałeś w tym miejscu… zainwestowałeś… niech będzie ten okrągły 1000 złotych. Teraz pozostałoby Ci z tego zaledwie 100 złotych.
90% straty na jednej niefortunnej inwestycji.
A takich sytuacji byśmy nie chcieli.
W tym akurat przypadku cena nam ładnie odbiła. I była okazja odrobić straty, jeśli ktoś kupił w złym momencie.
Tak to wygląda na Bitfinexie. Tutaj mamy kurs w stosunku do bitcoina. Tutaj do dolara. Do bitcoina wzrost akurat nie jest tak bardzo spektakularny, bo bitcoin w tym okresie również notował bardzo duże wzrosty.
Trzeba było przeczekać. Ale skąd wiadomo kiedy przeczekać, a kiedy lepiej szybko sprzedać, nawet ze stratą. W takiej sytuacji często nie wiesz co zrobić.
Po fakcie każdy jest mądry. Kiedy patrzymy na wykres, patrzymy na to co już było. Ale jak można przewidzieć co będzie? Kiedy trwa rozgrywka, niepewność tego jak rozwinie się sytuacja… Wtedy często wygrywają emocje. Zaczynamy podejmować złe decyzje. Popełniamy błędy. I tracimy pieniądze.

Zobacz inny przykład:
TenX. Lubię go. Jest to ciekawy, uważam, dobry projekt. Może to być obiecująca waluta. Jednak mimo to jej cena od sierpnia nieustannie spada. Spada, odrobinę się podnosi, potem spada jeszcze niżej…
I tak od prawie czterech miesięcy przez cały czas. Kosztował ponad 5 dolarów, teraz kosztuje połowę mniej.
Gdy się okazało, że kupiłeś w tym miejscu, nie byłbyś teraz z tego zadowolony.

Przykłady można by tutaj mnożyć w nieskończoność. Wielkie upadki. Wielkie wzrosty.
Jest ryzyko – jest zabawa. I potężne pieniądze niejednokrotnie są również do wzięcia. Jednak żeby stało się to naprawdę możliwe, trzeba odpowiednio się za to zabrać.

Rok 2017 to był fantastyczny czas. Branża zaczęła naprawdę żyć. Przypłynął kapitał. Sam bitcoin pokazał wreszcie co potrafi. Dochody mieliśmy niezwykłe. Bitcoinowi milionerzy, bitcoinowi multimilionerzy chodzą po tej ziemi. A to dopiero początek.
I powiem Ci co myślę. Z tego co widzę, następny rok będzie jeszcze lepszy. Dlatego uważam, że dla nikogo jeszcze nie jest za późno. Jeśli nie zarobiłeś w tym roku, to trudno. Ale możesz wynieść z tego naukę. Jesteś bogatszy o doświadczenia, doświadczenia nas wszystkich, jakie wynieśliśmy z wydarzeń ostatnich miesięcy.
I teraz dopiero nadchodzi czas, aby te doświadczenia wreszcie wykorzystać. Bo oczekuję, że dopiero teraz, w roku 2018 będzie naprawdę grubo. I czeka nas prawdziwa lawina. To będzie bardzo dobry rok dla bitcoina i innych kryptowalut.

Co zatem zrobić, żeby móc skutecznie powalczyć o kawałek tego tortu? I co zrobić, aby przy tym nie zbankrutować?
To jest już temat na cały osobny film. A raczej na całą serię materiałów szkoleniowych.
I właśnie planuję przygotować coś w rodzaju kursu, szkolenia, nagrać przynajmniej kilka filmów na ten temat.
Powiem Ci w jaki sposób ja osobiście szukam dobrych inwestycji na tym rynku. Powiem Ci co robię, żeby nie tracić, żeby eliminować ryzyko i chronić kapitał.
Powiem Ci więcej. Bo ja już od miesięcy nie kupuję bitcoinów za własne pieniądze. A mam ich coraz więcej. Płyną do mnie, a ja je gromadzę. I powiem Ci jak to robię. To żadna magia, żadna wiedza tajemna. Pokażę Ci to zupełnie za darmo. I dzięki temu zarobimy wszyscy. I będziesz zdumiony, gdy zobaczysz jakie to wszystko jest proste.