Dochodowe kryptowaluty, na których zarabiam – MONx ICO OMS

Polski przełomowy projekt, który łączy kryptowaluty i ecommerce w jeden ekosystem



.

.

.

Transkrypcja nagrania

Dzisiaj kilka słów o nowym projekcie… kilka słów o nowym bardzo ciekawym tokenie… kilka słów o tym – jakby tutaj zarobić wreszcie coś na rynku kryptowalut – podczas gdy sytuacja jest wciąż niepewna i jak wszyscy doskonale wiemy… wróżenie z fusów nie zawsze wychodzi nam na zdrowie…
Osobiście nie jestem zwolennikiem wróżenia z fusów. Wolę podejmować decyzje w oparciu o analizę fundamentalną. Kiedy wiem, że moja inwestycja ma sens i ma to swoje uzasadnienie oparte o fakty, a nie tylko o działania i obliczenia spekulantów.

I właśnie coś takiego przygotowałem dla Ciebie na dziś.
Od pewnego czasu nie nagrywałem nic na temat moich nowych inwestycji w kryptowaluty. Na kanale trochę ucichło. Nawet zacząły napływać maile z pytaniami „CZEMU TAKA CISZA” i tak dalej…
Tak. Od kilku miesięcy nie zabieram głosu na ten temat, bo jak chyba wszyscy doskonale widzimy co się dzieje na rynku od kilku miesięcy… i nie będę Ci wciskać kitu, kiedy widzę, że sytuacja nie jest zbyt ciekawa i nie ma sensu pchać się w coś co właśnie się wali.
Więc nie będę namawiać Cię do inwestycji, kiedy widzę, że jest naprawdę słabo. Ja też od kilku miesięcy niczego nie kupuję. Przynajmniej niczego na pozycji długiej, niczego na hodl.

Natomiast dzisiaj chcę Ci pokazać coś – przynajmniej w moim odczuciu – wyjątkowego. I coś na co warto zwrócić swoją uwagę.
Osobiście przewiduję zwrot z inwestycji na poziomie kilka tysięcy procent. A więc każdy zainwestowany tysiąc złotych może zamienić się w kilkadziesiąt tysięcy złotych.
Oczywiście niczego nie możemy przewidzieć w 100 procentach, ale myślę, że warto obejrzeć ten materiał do końca. A potem zrobić własny research. I dopiero wtedy podjąć decyzję.
Zatem zapraszam do obejrzenia pierwszego od kilku miesięcy odninka z serii SLEEPING GIANT !!!

A więc jeśli szukasz ciekawej i dochodowej inwestycji na rynku kryptowalut… powiem Ci gdzie ja osobiście dzisiaj inwestuję.
Mówimy o tokenie MONx. Jest to token działający w oparciu o platformę TRON… Jeśli ktoś mnie obserwuje od dłuższego czasu – doskonale wie, że bardzo lubię ten projekt, mówię o nim już od dawna i inwestowałem w TRON jeszcze na giełdzie EtherDelta, kiedy prawie nikt jeszcze o nim nie słyszał…
A dzisiaj chcę powiedzieć o bardzo ciekawym tokenie, który został stworzony właśnie w oparciu o blockchain TRONa.

Token MONx.

Dzisiaj można go kupić za około 11 centów za sztukę. 11 centów za jedną monetę.
Osobiście obstawiam, że w przyszłym roku będzie kosztował kilka dolarów. Minimum 1 dolar. Oczywiście nie jest to rekomendacja inwestycyjna. Jest to moja własna analiza, ponieważ kiedy patrzę jaki potencjał rozwoju ma cały ten projekt… ogromny potencjał.

Token MONx – jedo wartość – budowana będzie poprzez to co jest najważniejsze, jeśli chodzi o utrzymanie i wzrost wartości każdego tokenu – poprzez UŻYTECZNOŚĆ.
A token MONx będzie użyteczny w projekcie One Million Group, o którym mówiłem w ostatnim filmie. Dlatego jeśli jeszcze nie widziałeś tego nagrania to zachęcam do obejrzenia – link do niego znajdziesz w opisie pod tym nagraniem.

Przede wszystkim warto podkreślić, że jest to projekt, który posiada już gotowy produkt. Mało tego. Posiada już kilka produktów.
Po pierwsze mamy tutaj PIERWSZY NA ŚWIECIE marketplace, gdzie możemy handlować dosłownie wszystkim za kryptowaluty. To jest przełom. I mówiłem o tym w poprzednim nagraniu.
Platforma handlowa, gdzie każdy może wystawiać (jak na Allegro) i sprzedawać swoje produkty za bitcoina, za kryptowaluty. Ta platforma właśnie teraz na naszych oczach odmienia oblicze handlu w Internecie. Samochody, odkurzacze, meble, elektronika, helikoptery… Możesz tutaj sprzedawać wszystko. I zdobyć ogromną liczbę zupełnie nowych klientów na całym świecie – klientów, którzy płacą kryptowalutami.
I do korzystania z tej platformy będzie potrzebny token MONx.

Kolejny produkt – wewnętrzny kantor. Dzięki niemu sprzedawcy mogą sprzedawać swoje produkty i usługi i przyjmować płatność w kryptowalutach. Ale w ogóle nie muszą się na tym znać. Nie muszą w ogóle dotykać kryptowalut, ponieważ pieniądze są automatycznie przeliczane. Dlatego Ty jeśli chcesz zapłacić bitcoinem, to płacisz bitcoinem… ale sprzedawca automatycznie otrzymuje dolary, złotówki lub taką walutę, jaką będzie chciał.

Kolejny produkt – oprogramowanie i narzędzia do tradingu, inwestowania, pomnażania kapitału, które pozwalają osiągać dochody na poziomie średnio 5% miesięcznie. Jest to również świetny temat… chociaż w świecie kryptowalut kilka procent miesięcznie to być może komuś wydaje się niezbyt dużo…, ale musimy pamiętać… wszyscy wiemy, jak bardzo ryzykowne jest inwestowanie w kryptowaluty, jak bardzo niestabilny jest to rynek.
Dlatego jeśli rozmawiamy o BEZPIECZNEJ inwestycji… kilka procent miesięcznie to jest bardzo dużo. I myślę, że zdajemy sobie z tego sprawę. I tutaj również będziemy potrzebować tokenów MONx, na przykład po to, żeby mieć niższą prowizję itd.

To jest cały ekosystem, który łączy różne platformy, różne narzędzia, różne usługi – w jedną całość.
I są to produkty, które już istnieją, działają i cały czas się rozwijają.
Zobaczmy teraz krótkie video…

I cała ta konstrukcja będzie napędzać wartość tokenu MONx.
Platforma handlowa już posiada wiele produktów i klientów, chociaż tak naprawdę nie było jeszcze żadnego marketingu. To pokazuje jak duże jest zapotrzebowanie na coś takiego.
I nie chodzi też o to, żeby nakręcać cenę krzykliwym marketingiem. Chodzi o to, żeby budować realną wartość MONixa poprzez rozwijanie projektu i budowanie realnej użyteczności MONixa. Takie jest założenie projektu.
Dlatego cena tokenu nie będzie mogła nagle spaść… z powodu negatywnych newsów ze świata kryptowalut, z powodu spekulacji i tak dalej… ponieważ będzie oparta na czymś realnym, potrzebnym i użytecznym… ponieważ marketplace i wszystkie te usługi będą miały określoną liczbę użytkowników, którzy cały czas z tego korzystają. Użytkowników, którzy posiadają swoje MONixy, trzymają je i hodlują, ponieważ chcą dodawać ogłoszenia na platformie, wystawiać i sprzedawać swoje produkty, bo chcą mieć na przykład niższą prowizję w systemie do tradowania i pomnażania kapitału, bo po prostu chcą korzystać z usług i z różnych dodatkowych funkcjonalności.

To jest tak, jakby na przykład Facebook nagle stracił połowę swoich dochodów z reklamy… Tak jakby Allegro nagle straciło połowę swoich klientów… Rozumiemy, że to jest niemożliwe. I tak samo cały ten system One Million Gruop będzie się rozwijać. I będzie napędzać wartość i cenę tokenów MONx.
Dokładnie tak to widzę…

Całkowita ilość tokenów MONx, jakie będą dostępne na rynku to 34 i pół miliona sztuk.
To nie jest dużo. Wystarczy, że kapitalizacja osiągnie 34 i pół miliona dolarów… i już wtedy za jednego monixa będzie trzeba zapłacić 1 dolara… albo będzie można go sprzedać za 2 dolara.
I teraz musimy uświadomić sobie jak niewiele trzeba żeby działający produkt, dobry produkt osiągnął taką kapitalizację.
Dla przykładu… porównałbym token MONx do tokenu Binance Coin. Jak wiemy, Binance to giełda kryptowalut. A token Binance Coin jest nam potrzebny na przykład do tego, że dzięki jego posiadaniu możemy płacić niższe prowizje za transakcje na tej giełdzie.
I dzisiaj kapitalizacja tokenu Binance Coin wynosi 630 milionów dolarów. Mimo tego, że na rynku mamy bessę. Mimo tych spadków… mamy 630 milionów dolarów.
Dlatego dla porównania… kiedy kapitalizacja MONx wyniesie tyle samo… czyli 630 milionów dolarów… to 1 token MONx będzie kosztować około 18 dolarów za sztukę.
Czy tak się stanie? Tego nie wiem… Ale widzę, że jest to bardzo możliwe i całkiem realne. Zauważmy, że na giełdzie Binance możemy tylko i wyłącznie wymieniać kryptowaluty. Natomiast na platformie One Million możemy kupować i sprzedawać dosłownie wszystko. I to jest ta różnica.

A kiedy tak się stanie… możemy sobie bardzo łatwo obliczyć…
Jeśli dziś kupimy tokeny MONx po 10 centów za sztukę, a potem sprzedamy po 18 dolarów za sztukę… to pomnożymy zainwestowany kapitał 180 razy…
Czyli kupujemy MONixy za 1000 złotych… a sprzedajemy za 180 tysięcy złotych.
Brzmi niewiarygodnie, ale nie takie wzrosty widzieliśmy już niejednokrotnie na rynku kryptowalut… Podczas gdy MONx jako jedna z bardzo nielicznych na całym tym rynku… posiada już działający produkt. I to nie tylko działający, ale przełomowy – nie tylko technologicznie, ale również przełomowy dla całego rynku ecommerce i całej sprzedaży internetowej na całym świecie.
Rewolucja właśnie trwa… i odbywa się właśnie na naszych oczach… Po prostu trzeba sobie to wreszcie uświadomić.

Ja jestem bardzo podekscytowany. Inwestuję i obserwuję projekt, bo inicjatywa bardzo mi się podoba. Od lat czekam na to, żeby można było wszystko kupować za kryptowaluty. Aż wreszcie pojawił się projekt, który oferuje znacznie… znacznie więcej…
Już nie wspominając o tym, że jest to kolejny genialny projekt, który jest tworzony przez Polaków!

Jeśli chcesz kupić tokeny MONx lub jeśli chcesz więcej informacji na ten temat… wszystko znajdziesz w opisie pod tym filmem.

Jeśli podobał Ci się ten materiał – to łapa w górę.
Jeśli chcesz obserwować moje nowe odkrycia i sposoby zarabiania na kryptowalutach – to obowiązkowo subskrybuj kanał ZarFund Polska.
I napisz w komentarzu – jaką Ty masz opinię i co myślisz o całym tym projekcie oraz jaka według Ciebie może być cena tokenu MONx kiedy cały projekt rozwinie się na dobre…

Bitcoin Cena 2018 – Czy jeszcze warto inwestować w kryptowaluty ???




.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Transkrypcja nagrania

Zastanowimy się dzisiaj… co się dzieje z ceną bitcoina… i dokąd zmierza ta sytuacja. Jaka będzie cena bitcoina za miesiąc, za dwa miesiące, za pół roku…
Rynek ewoluuje, sytuacja jest dynamiczna, a teraz dosyć napięta. Dlatego czy wciąż wystarczy powiedzieć: „kup i zapomnij”? Obawiam się, że nie do końca… aczkolwiek… to w zasadzie zależy jaki punkt widzenia przyjmiemy analizując rynek i interpretując kolejne zdarzenia.

W wstępnie mała uwaga, że nie jest to porada inwestycyjna. Ja inwestuję na własne ryzyko.
I to co mówię jest wyłącznie moją subiektywną opinią.

A zanim zaczniemy, zapraszam Cię do subskrypcji naszego kanału. Jeżeli interesuje się zarabianie na kryptowalutach to SUBKSRYBUJ kanał ZarFund Polska.
A jeśli podoba Ci się to co robimy to łapa w górę.

A teraz wracamy do tematu.

Cena bitcoina.
Bitcoin spadł z 20 tysięcy dolarów do około 6 tysięcy dolarów. Popłynęła rzeka krwi.
Nagonka medialna była niesamowita. Sygnały ze strony rządów w różnych krajach popłynęły bardzo wyraziste. Polska też nie zabłysnęła w tym tle.
A wykres wygląda tak jak wygląda.
Czy nadejdzie kiedyś taki dzień, kiedy ludzie zaczną być sobą?
Oglądasz telewizję, słuchasz radia… I nieustannie ktoś wtłacza Ci takie informacje, jakie chce. A ty słuchasz tego i myślisz to, co ktoś inny chce żebyś myślał. Czujesz to co ktoś z góry zaplanował, że będziesz to czuć… A ostatnio komuś bardzo zależało na tym, żebyśmy się przestraszyli. Żebyśmy się bali.

Zobaczmy tutaj…
Kapitalizacja rynku krypto jeszcze niedawno… ponad 800 miliardów dolarów.
…Kilka dni temu… poniżej 300 miliardów.
Wartość, nie tylko bitcoina, ale całego rynku spadła o 60 czy 70 procent. Spadła o 500 miliardów dolarów.
W ciągu jednego miesiąca.
I to jest właśnie cena strachu. Właśnie tyle jest wart ludzki strach. Ludzie kupili kryptowaluty na górce. A potem odkupili własny strach za 500 miliardów dolarów.
Ludzie, którzy handlują emocjami mają teraz uśmiechnięte twarze.
A my zastanawiamy się co dalej…?

No właśnie…?

Myślę, że wszyscy zdaliśmy sobie już sprawę, z tego, że teraz ten rynek nie będzie już taki sam. Dotychczas mieliśmy prawdziwe eldorado. Zarabianie na kryptowalutach przez ostatni rok było po prostu dziecinnie łatwe.
Teraz w obliczu regulacji, które są nieuchronne, przepisów, podatków, KYC z jednej strony…
i w obliczu kontraktów terminowych, z drugiej strony… a z czasem jestem przekonany, że będą pojawiać się kolejne instrumenty oparte na kryptowalutach, które pozwolą maklerom i bankierom zarabiać tutaj jeszcze więcej…
W obliczu tych wszystkich zmian… musimy nauczyć się działać w nowych realiach.
Ale uważam, że nie ma powodu do rozpaczy. I myślę, że jest jeszcze sporo pieniędzy do zarobienia na tym rynku.
Przecież to, że na rynek wjechali gracze w bardzo dużym kapitałem… oczywiste, że będzie manipulacja, że będą wahania kursu i zmienią się zasady gry…
ale… to nie tylko na tym polega…
Widzę przynajmniej trzy aspekty tego, czego musimy mieć świadomość, aby rozumieć co może mieć wpływ na cenę bitcoina i tego co będzie się działo z całym rynkiem…
Po pierwsze…
Oczywiście duży kapitał bezpośrednio na rynku… Ktoś nagle dużo kupuje, ktoś nagle dużo sprzedaje… raz pompuje, raz zbija kurs. I to wszystko bardzo gwałtownie. To wszyscy rozumiemy.
Jednak to, uważam, to jest dopiero wierzchołek góry lodowej…
bo… po drugie…
Jest takie powiedzenie, że pieniądze to nie wszystko… Tak. To znaczy są potrzebne. Jednak tutaj… chodzi o coś znacznie bardziej groźnego i destrukcyjnego…
Chodzi mi o wpływy i władzę. Są na świecie wpływowi ludzie, którzy mają władzę nad mediami. To oni decydują o tym jaki będziesz mieć nastrój jutro rano, kiedy się obudzisz i przy śniadaniu włączysz sobie radio albo telewizor. Przekazują nam informacje takie jakie chcą. A przeciętny Janusz kupuje albo sprzedaje bitcoiny właśnie w oparciu o te informacje. Przeciętny Janusz cieszy się albo płacze wtedy kiedy oni tego chcą. Kupuje, sprzedaje, bierze kredyty i traci pieniądze.
Jeśli masz władzę nad mediami to nie musisz nawet angażować własnego kapitału na giełdzie kryptowalut. Możesz sterować kursami sterując informacją i opinią publiczną. A resztę społeczeństwo samo zrobi za Ciebie. Bo zrobi to co im powiesz.

Mało kto zauważył natomiast pozytywne informacje, dobre newsy, które również miały miejsce w czasie spadków.
Wystarczy nawet pobieżnie przejrzeć…
Na przykład…
12 styczeń…
W Kanadzie KFC wprowadza płatność bitcoinem. Wprowadza do menu tak zwany Bitcoin Bucket, za który klienci będą mogli kupić wyłącznie za bitcoina.
A więc mamy kolejny dowód rosnącej adopcji.
Z Korei pojawiały się pogłoski, że jednak nie będzie tam zakazu handlowania kryptowalutami.
Australia jest bardzo otwarta na krypto. 25 styczeń… Powstanie pierwsze kryptowalutowe lotnisko.
Dalej…
1 lutego czytam, że największy rosyjski bank państwowy… co robi…? Otwiera giełdę kryptowalut.
Po co miałby otwierać skoro będzie przecież krach, bańka pęknie i wszystko upadnie…?
Square Cash App udostępnia opcję handlu bitcoinem. Po co to wszystko, skoro bitcoin jest niewydajny, opodatkowany i w ogóle będzie niedługo wyklęty i zakazany?
W tym samym czasie w serwisie Cryptonews czytam, że Samsung zaczyna produkcję czipów ASIC.
A więc będziemy mieli od Samsunga nowe koparki do kopania bitcoina.
2 lutego czytam news o tym, że firma UPS planuje stworzyć punkty odbioru akceptujące bitcoin.
6 luty… japońskie linie lotnicze będą przyjmować płatności w bitcoinie.

I tak dalej…
Więc co będzie z bitcoinem…? Nie wróżę z fusów. Patrzę na fakty. I widzę, że raz po raz kolejna wielka firma inwestuje w infrastrukturę i zaczyna przyjaźnić się z bitcoinem. To są często wielkie korporacje, które mają swoich analityków, ekspertów i można z dużym prawdopodobieństwem zakładać, że wiedzą co robią. Bo tak dużych pieniędzy nie inwestuje się na ślepo. A z pewnością nie robią tego korporacje.
I te wszystkie informacje pojawiały się na przestrzeni ostatniego miesiąca, właśnie wtedy gdy kurs gwałtownie spadał. Świat reagował wyłącznie na negatywne newsy. A potem to już w ogóle, wydawało się, że na nic nikt nie reagował. Rynek był zdominowany przez panikę i liczyło się tylko to co było na wykresie.
Najlepsze jest to, że podczas tej bessy miały miejsce pierwsze transakcje na bitcoinie z zastosowaniem LIGHTNING NETWORK. Przecież to fantastyczna informacja. Bo kiedy skończą się problemy z wydajnością sieci, przyspieszą transkacje i spadną opłaty transakcyjne to bitcoin na dobre wraca do gry.
Przecież bitcoin cały czas ma za sobą potężny zespół developerów, którzy wciąż pracują nad protokołem.
Między innymi z tych powodów uważam, że bitcoin wciąż rośnie w siłę, o czym już mówiłem nie raz.
Najlepsze jest jeszcze przed nami.
I że jego wartość rośnie. Chociaż wartość to jedno, a cena to drugie… i za chwilę o tym powiem.

A teraz zobaczmy jaką cenę dla bitcoina przewidują ostatnio eksperci…

5 luty… CNBC…
Bitcoin na koniec 2018 osiągnie wartość 50 tysięcy dolarów. Można było się o tym dowiedzieć na Twitterze.
Dalej…
Jamie Burke powiedział:
Wierzymy, że po lutym rynek najprawdopodobniej osiągnie wynik porównywalny, jeśli nie większy niż przed rokiem, potencjalnie osiągając nawet bilion dolarów.

Następnie… Thomas Glucksmann wyraża opinię, że:
Nie ma powodu, dla którego nie mielibyśmy zobaczyć, jak bitcoin osiaga wartość około 50 000 USD do grudnia bieżącego roku.

Równie optymistyczne nastawienie wyrażają bracia Winklevoss, którzy twierdzą, że bitcoin ma potencjał, aby wzrosnąć jeszcze 30-krotnie.

Ktoś może mi dzisiaj zarzucić, że ten materiał nie jest obiektywny, bo pokazuję tylko pozytywne informacje i przedstawiam wszystko na siłę w kolorowych barwach.
Odpowiem, że po ostatniej fali pesymizmu i nagłaśniania samych negatywnych informacji, istnieje potrzeba, żeby… dla równowagi porozmawiać o realnej sytuacji również w obliczu faktów, które bitcoinowi jak najbardziej sprzyjają.

Słyszymy, że będą przepisy, ustawy i tak dalej. No będą. To kwestia czasu. Jednak czy musimy się tego bać?
Ja osobiście postrzegam to na dwóch różnych płaszczyznach.
Z jednej strony to bardzo dobrze, że będą regulacje, ponieważ sytuacja stanie się bardziej przejrzysta. Będziemy posługiwać się instrumentami, których status jest dla każdego jasny i zrozumiały.
Co więcej… już sam fakt, że władze zamierzają regulować rynek kryptowalut… to już kolejny dowód na to, że adopcja kryptowalut rośnie, a przed nami dalszy rozwój.
A z drugiej strony…
Te wszystkie ruchy ze strony rządu takiego czy innego… Jak dotąd to raczej nie robią rzeczywistej krzywdy kryptowalutom jako takim, ale przede wszystkim wywołują po prostu panikę wśród tłumu.

A wracając do instrumentów pochodnych… Jeśli spekulujemy na cenie bitcoina z dźwignią… wtedy sytuacja jest jeszcze bardziej ciekawa. Bo jeśli możemy władować ciężkie miliony dolarów na giełdę i kupujemy bitcoiny… wtedy pompujemy nagle kurs… ludzie łapią FOMO i też zaczynają kupować… cena rośnie rośnie rośnie… a my od samego początku mamy kontrakt z dźwignią 1:10, dlatego nie ważne, że na zakupie samych bitcoinów stracimy… choćby nawet połowę… to jest nie ważne, bo na kontraktach 1:10 i tak zarobimy dzięki temu 10 razy więcej.
Tak to działa, gdy wchodzą gracze, którzy dużo mogą i posiadają odpowiedni kapitał.
I raczej będziemy musieli się przyzwyczaić do tego, że takie właśnie mechanizmy również staną się ważnym elementem, który ma wpływ na cenę.

Dlatego właśnie pytając o cenę bitcoina w przyszłości musimy mieć te kwestie na uwadze.
I osobiście obstawiam, że bitcoin BĘDZIE kosztować te 50 tysięcy dolarów jeszcze w tym roku.
Ale zanim to nastąpi może zdarzyć się niejeden taki huragan na rynku. I ogólnie… będzie ciekawie.

Cena bitcoina to jedno…
a prawdziwa realna wartość bitcoina to zupełnie co innego… niestety…
Ja osobiście uważam, że wraz z rosnącą adopcją i wraz z rozwojem protokołu, prawdziwa wartość bitcoina cały czas rośnie na naszych oczach. Bitcoin jest coraz lepszy, jest coraz bardziej popularny, coraz bardziej powszechny, pożądany przez coraz większą liczbę ludzi. Dlatego uważam, że bitcoin wciąż rośnie w siłę.
Jednak jeśli spróbujemy realnie wycenić wartość bitcoina dziś – w złotówkach czy w dolarach… – to już jest zupełnie coś innego.
Bo realna wartość REALNIE to jest na przykład 5 tysięcy dolarów za sztukę…? Kilka miesięcy temu. Dziś niech to będzie 7 tysięcy za sztukę. Urosło bardzo.
Ale cena…? Cena nie odzwierciedla prawdziwej wartości, bo jest napompowana. Kosztował 20 tysięcy, spadł i kosztuje 8 tysięcy. I wszyscy płaczą, bo tak bardzo spadło.
Jak już mówiłem na wstępie… to jest CENA STRACHU. A nie cena bitcoina.

Spójrzmy jednak konkretnie…
ile ten bitcoin ma kosztować…
Analiza techniczna…
Na wykresie jak dla mnie nie wygląda to zbyt dobrze. To znaczy lepiej niż jeszcze tydzień temu… ale
wciąż nie budzi to we mnie euforii. Kiedy patrzę na wykres… najczęściej spoglądam na dzienne świeczki i cóż… mamy tutaj odbicie, rodzi się nowa nadzieja… na h4 wygląda to jeszcze lepiej… ma to sens.
Na tygodniowych świeczkach… tutaj wygląda to już naprawdę BARZDZO DOBRZE. Zaczyna nam się rysować piękny młotek z długim dolnym cieniem. Taka świeca może rzeczywiście zapoczątkować nowe wspaniałe wzrosty. Co tym bardziej po tych kilku tygodniach rozpaczy miałby sens.

Ale dla każdego inny interwał będzie interesujący. Dla daytradera tygodniówki nie mają takiego znaczenia jak na przykład dla mnie.
Mnie interesuje dłuższy termin. Nie dzień, ale tygodnie, a nawet miesiące… i długoterminowy trend…

Dlatego dla siebie widzę tutaj duże szanse na wzrosty.
Jednak ten tydzień się jeszcze nie skończył. I nie wiadomo jak będzie to wyglądać za kilka dni. Potencjalne sygnały są. Potrzebują jednak dobrego potwierdzenia.

Patrząc na ten wykres i na to odbicie… no właśnie niektórzy nie rozumieją dlaczego to odbicie nastąpiło właśnie w tym miejscu…? No dlaczego? Spadło kilka krwawych noży, które tu widzimy…
i nagle przystanek…
Czy to po prostu taniej ludzie już nie chcą sprzedawać swojego strachu…?
Czy to może politykom zabrakło argumentów…?
Czy media straciły wątek i chwilowo już nie mają o czym gadać…?
A może to wielcy tego świata po prostu skaszowali właśnie swoje bitcoiny i teraz przestało im zależeć na dalszych spadkach…?
Jak to jest?
Skąd ten zwrot akcji…?

Z punktu widzenia analizy technicznej wiadomo było, że pomiędzy 5 a 6 tysięcy może nastąpić zwrot akcji. Niektórzy twierdzili, że to będzie tuż poniżej siedmiu tysięcy.
Sytuacja zrobiła się napięta. Wielu graczy weszło z wyprzedzeniem. I popchnęli kurs.
A na wykresie przecież było to widać, co może nastąpić. Na tygodniówkach było to do przewidzenia.

Zobaczmy na miesięcznym interwale…
Noi właśnie… tutaj jeszcze niedawno wyglądało to dramatycznie… byli tacy, co głosili, że cena bitcoina może spaść prawie że do zera…
…a ja wtedy nagrywałem filmy na przykład na temat projektu Covesting i szukałem innych, w które warto zainwestować.
…zamiast tracić czas na wnikliwe doszukiwanie się sygnałów na wykresie…
A dziś świeca miesięczna zaczyna znowu przypominać piękny młotek z dużym dolnym cieniem.
A jeśli tak się zamknie (a może nawet na zielono), to będzie nam wróżyć kolejne wspaniałe wzrosty na bitcoinie.

…I nagle nastroje chwilowo się poprawiły. Mamy dobre humory. Bitcoin odbił i cena zmieniła kierunek…
HURRRAAAA….
Cieszymy się…

…ale to tylko analiza techniczna… tutaj to… z resztą już mówiłem jak to bywa z analizą techniczną na rynku kryptowalut…

Tygodniówki wyglądają dobrze… miesięczny też obiecująco…
ale te świeczki się jeszcze nie zamknęły… minie trochę czasu… wszystko może się zdarzyć i sytuacja odwrócić o 180 stopni…
Tym bardziej, że kiedy patrzę na wolumen, nie jest to takie bardzo przekonujące…