Bitcoin – jak zacząć – jak kupić sprzedać wypłacić jaki portfel BTC – poradnik kurs dla początkujących PL



Link do rejestracji portfela 4coins:
4coins rejestracja darmowego konta

Dowiedz się, jak łatwo możesz zacząć zarabiać na bitcoinie:
Crowdfunding – jak skutecznie zacząć zarabiać na BTC, jak zacząć otrzymywać dotacje i zarabiać pieniądze na dowolny cel… bez żadnych zobowiązań…

.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Transkrypcja nagrania

Dzisiaj będzie coś dla początkujących.
Ponieważ do naszej Grupy dołącza coraz więcej nowych osób i coraz więcej osób zarabia tutaj z nami pieniądze na bitcoinie… ale wymaga to posiadania własnego portfela bitcoin oraz podstawowej wiedzy technicznej. I wiele nowych osób, które nie mają jeszcze doświadczenia, takiej właśnie wiedzy potrzebuje…
Dlatego dzisiaj przedstawiamy instrukcję jak założyć sobie portfel bitcoin, jak kupić bitcoiny, jak sprzedać bitcoiny, odbierać i wysyłać.

Dlatego usiądź wygodnie i już za kilka minut przekonasz się, jakie to jest proste.

Na wstępie mała uwaga… że nie jest to oferta, nie jest to porada inwestycyjna. I wszystko co mówię jest wyłącznie moją prywatną opinią.

A więc przygodę z bitcoinem oczywiście zawsze zaczynamy od stworzenia własnego portfela. Taki portfel będzie nam potrzebny żeby przechowywać w nim swoje bitcoiny oraz je wysyłać lub odbierać… praktycznie na takiej samej zasadzie jak konto bankowe.
Do wyboru mamy różne rodzaje portfeli, ale jeśli dopiero zaczynasz… na początek polecam Ci portfel 4coins. Nie polecam tego typu portfeli do obracania bardzo dużymi kwotami. Ale dla bardzo początkujących… myślę, że jest to dobry wybór, ponieważ jest darmowy, bardzo przyjazny i prosty w obsłudze, wszystko mamy w języku polskim, w razie pytań mamy do dyspozycji darmową infolinię oraz jest on połączony z kantorem, dlatego możemy tutaj szybko i łatwo kupić bitcoiny za złotówki, a także łatwo i szybko również sprzedać za złotówki.

Bitcoin – jak zacząć zarabiać i inwestować w 2018 – Rejestracja BTC Poradnik

Dołącz do społeczności crowdfundingowej – otrzymuj dotacje i zarabiaj pieniądze. Rejestracja i Aktywacja Konta Na Platformie ZarFund – Poradnik Instrukcja Krok po Kroku.



Link do rejestracji z Grupie ZarFund Polska:
https://www.zarfund.com/ref/f9ceda9a26

Zobacz krótkie video z pełną prezentacją biznesu Zarfund:
Jak zarabiać na bitcoinie BTC i zdobyć kapitał na inwestycje

.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Transkrypcja nagrania

Dzisiaj przedstawię dokładną instrukcję krok po kroku…
– jak poprawnie zarejestrować swoje konto na platformie ZarFund
oraz
– jak poprawnie aktywować i skonfigurować swoje konto tak, aby wszystko działało jak należy.
I żeby jak najszybciej nasz biznes zaczął skutecznie funkcjonować.
Postaram się wyjaśnić wszystko jak najdokładniej, tak aby (nawet jeśli jesteś osobą bardzo początkującą…) zajmie Ci to dosłownie kilka… maksymalnie kilkanaście minut.

Jeśli trafiłeś tutaj przypadkiem… Dosłownie dwa zdania wyjaśnienia… co to jest ZarFund…
ZarFund jest platformą crowdfundingową, gdzie każdy może się zarejestrować i odbierać dotacje.
W skrócie jest to chyba najprostszy sposób na zarobienie pieniędzy, jaki istnieje obecnie w Internecie.
Jeśli chcesz wiedzieć więcej, koniecznie zobacz prezentację – krótkie video, z którego wszystkiego się dowiesz. Link do tej prezentacji znajdziesz pod filmem.

Na wstępie mała uwaga, że nie jest to żadna oferta, nie jest to porada inwestycyjna. I wszystko co mówię, jest wyłącznie moją subiektywną opinią.

Aby zarejestrować się w systemie ZarFund, musimy mieć specjalny link do rejestracji. Taki link możemy dostać wyłącznie od osoby, która należy już do społeczności, która ma zarejestrowane i aktywne konto w ZarFund. Taki link możesz uzyskać od osoby, która pokazała Ci ten system.
Taki link znajdziesz również pod tym nagraniem.

Jak zarabiać na bitcoinie BTC i zdobyć kapitał na inwestycje



Link do rejestracji w Grupie ZarFund Polska:
https://www.zarfund.com/ref/0b51c74dd0

Video instrukcja krok po kroku – jak zacząć w ZarFund:
Jak zacząć zarabiać pieniądze w ZarFund – jak poprawnie zarejestrować konto i zacząć otrzymywać dotacje BTC

Dla najbardziej początkujących:
Bitcoin od podstaw – jak kupić bitcoiny, jak sprzedać, wysyłać, odbierac i jak zacząć posługiwać się bitcoinem – poradnik video instrukcja krok po kroku dla początkujących

.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Transkrypcja nagrania

BTC – Jak zarabiać na bitcoinie i zdobyć kapitał na inwestycje – ZarFund PL
Dzisiaj mocno trzymamy się foteli, ponieważ są pieniądze do zarobienia i będzie konkret.

Jeżeli chcesz nauczyć się zarabiać na kryptowalutach realne pieniądze…
…jeśli chcesz zdobyć kapitał na inwestycje… lub na cokolwiek innego
…to patrz uważnie i oglądaj do końca

Zobaczysz biznes, który:
– nie wymaga ryzyka
– nie wymaga wiedzy, ani doświadczenia
– nie wymaga inwestycji…
– nie wymaga poświęcania czasu

Metoda, która jest nie tylko bardzo skuteczna, ale przede wszystkim bezpieczna, prosta, tania i sprawdzona.

Żadne hyipy, żadne revshare, żadne kopalnie… NIC Z TYCH RZECZY.

Zobaczysz coś, co nam przynosi regularne i konkretne dochody już od kilkunastu miesięcy.
Sprawdzone i zweryfikowane przeze mnie i przez wiele osób w naszej Grupie.
W Grupie ZarFund Polska.
W Grupie, która powstała właśnie po to, żeby wykorzystać te możliwości i wspólnie zarabiać konkretne pieniądze… w bardzo prosty sposób.
Bo w rzeczywistości… zarabianie pieniędzy to żadna sztuka… ciężko pracując przez pół życia…
Nam chodzi o to, żeby zarabiać bez dużego wysiłku, bez dużych nakładów…
i mieć zyski w możliwie krótkim czasie.
I można to osiągnąć, ale trzeba mieć odpowiednie informacje i odpowiednie narzędzia.

I właśnie to… w GRUPIE ZARFUND POLSKA… właśnie to jest nasza misja i cel.

Dlatego dzisiaj Tobie zdradzę co konkretnie robimy oraz w jaki sposób.
Więc dzisiaj również Ty, jeśli jeszcze nie działasz w naszej Grupie… możesz dziś dołączyć i zarabiać z nami.

Jestem pewien, że poczujesz miłe zaskoczenie, bo możliwości, które zaraz poznasz mogą okazać się szczególnie interesujące, nie tylko dla osób doświadczonych, które są już przyzwyczajone do bardzo wysokich dochodów z internetu,
ale również dla początkujących osób, które po prostu potrzebują zarobić jakieś pieniądze w stosunkowo krótkim czasie.

Na początek mała uwaga, że nie jest to żadna oferta, nie jest to porada inwestycyjna. I wszystko co mówię jest wyłącznie moją subiektywną opinią.

A teraz wyjaśniam o co dokładnie tutaj chodzi.
Wszystko jest tak proste, że mogę Ci to wytłumaczyć dosłownie w kilka minut.

Cała idea opiera się na crowdfundingu… i to takim w bardzo szczególnej wersji.
Tradycyjny crowdfunding jest to po prostu finansowanie społecznościowe. Z angielskiego…
Crowd – oznacza tłum
Funding – oznacza finansowanie
Polega to na tym, że jedna osoba przedstawia swój cel, na który zbiera fundusze. A inne osoby przesyłają jej dotacje. Przykładami naszych polskich społeczności crowdfundingowych są znane portale takie jak na przykład polakpotrafi.pl albo wpieram kropka to. Organizacje crowdfundingowe działają w bardzo prosty sposób. Każdy może przedstawić swój projekt, czyli określony cel, na który zbiera pieniądze. Członkowie społeczności przekazują na ten cel dobrowolne dotacje. A w zamian za te dotacje są w określony sposób nagradzane.

Również popularne ICO… to też jest rodzaj crowdfundingu. Twórcy ICO emitują tokeny. My kupujemy te tokeny i za nasze pieniądze twórcy rozwijają projekt. Gdy projekt zyska na wartości, wtedy my możemy sprzedać nasze tokeny znacznie drożej niż kupiliśmy. I w ten sposób zarabiamy pieniądze.
I każdy jest zadowolony. Takie są założenia ICO. A w rzeczywistości ICO zbierają w ten sposób od społeczności miliony dolarów…
Na stronie coindesk.com możemy znaleźć taką mapę ICO, które zebrały pieniądze poprzez crowdfunding.
Na przykład Tezos… zebrał od społeczności 232 miliony dolarów.
TenX… 83 miliony
Bankor… 153
Filecoin… 262 miliony
Telegram… 850 milionów dolarów!
I cała masa mniejszych, które zebrały po kilkanaście, czy po kilkadziesiąt milionów dolarów…
To jest istne szaleństwo.
Widać, że w tej branży płyną niesamowite pieniądze. I to pokazuje jak działa crowdfunding. Ale jeszcze bardziej pokazuje JAK OGROMNĄ SIŁĘ ma cała kryptowalutowa społeczność. Potężną siłę. …i ogromny kapitał.
A my jesteśmy częścią tej społeczności. I możemy to dzisiaj w prosty sposób wykorzystać…
I teraz o tym porozmawiamy.

Mianowicie pojawił się system ZarFund, który połączył crowdfundig z zupełnie nowymi rozwiązaniami. Ale jeszcze mało ludzi o tym wie.
Powstał system działający na takich zasadach, że dosłownie każdy może dołączyć, otrzymywać dotacje i zarabiać pieniądze. I mówimy o konkretnych pieniądzach.
To jest trochę tak, jakby każdy miał tutaj własne ICO, ale z tym, że tutaj nie musimy opisywać projektu, na który zbieramy pieniądze. Każdy z nas ma swoje życiowe cele… być może chcesz kupić sobie nowy samochód… albo nowe mieszkanie… może chcesz założyć firmę albo wysłać dzieci na studia… a może chcesz wreszcie raz na zawsze rzucić pracę na etacie i wybrać się w podróż dookoła świata…? Wszystko jedno.
Każdy z nas ma swoje cele. Dlatego tutaj tworzymy społeczność, gdzie każdy zwykły człowiek może realizować swoje marzenia…

Wystarczy wykonać trzy proste kroki. I zaraz powiem jakie.
Ale najpierw wyjaśnię Ci w jaki sposób to w ogóle jest możliwe…

W systemie ZarFund cały przepływ dotacji zorganizowany jest według ściśle określonej hierarchii.
Dzięki temu jest porządek i sprawiedliwy przepływ dotacji, tak aby nikt nie został pominięty. Tak, aby każdy mógł mieć zyski. Aby każdy proporcjonalnie mógł zarabiać – zgodnie ze swoją pozycją w społeczności. Bo to jest przecież najważniejsze.
Społeczność ZarFund możesz sobie wyobrazić jako pewnego rodzaju sieć. Sieć wzajemnych powiązań pomiędzy uczestnikami społeczności ZarFund. A system jasno wskazuje, kiedy komu należy się dotacja.
Najpierw my przekazujemy dotację, a następnie otrzymujemy dwa razy więcej. Potem przekazujemy większą dotację i dzięki temu możemy otrzymać 4 razy więcej…
W ten sposób rozwija się proces… etap po etapie… i dochodzimy do… naprawdę… naprawdę takich pieniędzy… że zdecydowanie warto się nad tym zastanowić…
Zaczynamy od kilkuset złotych… by następnie otrzymywać po tysiąc, potem kilka…kilkanaście tysięcy złotych… A perspektywie wraz z rozwojem społeczności… możemy otrzymywać po kilka, kilkanaście bitcoinów…
I w tym momencie to już nie są żarty kochani…
Oczywiście… dochody nie mogą rosnąć w nieskończoność. Bo jest to zwyczajnie niemożliwe. Byłoby to niezgodne z wszelkimi prawami ekonomii. Po prostu. Jednak w kolejnych etapach są zyski, które będą wystarczające i satysfakcjonujące dla wszystkich, a z całą pewnością dla większości z nas.

I tutaj właśnie ukryty jest cały fenomen tej konstrukcji, ponieważ wszyscy są tutaj równi. I każdy z nas robi bardzo mało, ale działając w coraz większej grupie wykorzystujemy efekt dźwigni i właśnie to daje nam ogromne rezultaty.
Chcesz zrozumieć jak to działa?

Zapraszam Cię do zapoznania się z samą kwintesencją tego biznesu.

Krok pierwszy:
Rejestrujemy swoje konto w systemie ZarFund.
Krok drugi:
Żeby aktywować konto przesyłamy dotację w wysokości 0.011 BTC. I to jest jedyna inwestycja w tym biznesie.
I co najważniejsze… nie ma ryzyka, ponieważ tylko od Ciebie zależy czy zaczniesz tutaj zarabiać. Tylko i wyłącznie od Ciebie. Bo jeżeli wykonasz te 3 bardzo proste kroki, to masz praktycznie pewność, że zarobisz pieniądze.

Zatem wysyłamy dotację.
W zamian masz zajętą swoją pozycję w społeczności ZarFund. I ta pozycja jest zarezerwowana dla Ciebie.
A jednocześnie już w tym momencie automatycznie otrzymujesz prawo do otrzymania dwóch dotacji po 0.011 BTC, czyli łącznie dwa razy więcej niż zainwestowałeś.

Kiedy już otrzymasz dwie pierwsze dotacje, czyli łącznie 0.022 BTC. W tym momencie możesz zrobić co chcesz. Możesz zatrzymać te pieniądze. I na tym zakończyć przygodę. Ponieważ – pamiętaj, że tutaj nie masz żadnych zobowiązań. Każda dotacja jest całkowicie dobrowolna.
Jednak chodzi nam tu raczej o bardziej konkretne dochody. Dlatego z tych pieniędzy możesz wysłać kolejną dotację w wysokości 0.021 BTC. I w ten sposób osiągnąłeś awans drugi. Dzięki temu masz prawo do otrzymania 4 dotacji – każda z nich w wysokości 0.021 BTC, czyli łącznie możesz otrzymać 0.084 BTC.
W tym momencie możesz z tych pieniędzy wysłać dotację 0.04 BTC, aby przejść do trzeciego etapu.
Już w tym momencie zarobiłeś na czysto 0.044 BTC, bo właśnie tyle pozostało Ci w kieszeni po opłaceniu aktywacji etapu trzeciego. I to jest Twój czysty zysk.
A jednocześnie masz już aktywny awans trzeci i masz prawo do otrzymywania 8 dotacji po 0.04 BTC, czyli łącznie możesz dostać nawet 0.32 BTC już na etapie trzecim. A kiedy z tych pieniędzy opłacisz sobie etap czwarty, masz w kieszeni czysty zysk w wysokości 0.22 BTC.

I osiągnąłeś jednocześnie awans czwarty, gdzie masz do wzięcia nawet 1.4 bitcoina czystego zysku.
I dokładnie tak samo to działa na każdym kolejnym poziomie…

Najbardziej podoba mi się to, że te pieniądze płyną między nami. Tak jak to widzisz na tej ilustracji. Członkowie społeczności przesyłają pieniądze bezpośrednio między sobą. Marek przesyła Dorocie, Monika wysyła do Pawła… Bez pośredników! Zarobione pieniądze mamy od razu na naszym prywatnym portfelu i żadna firma, żaden pośrednik nie ma do nich dostępu. Dlatego nie ma sytuacji, że ZarFund zbankrutuje albo ucieknie z naszymi pieniędzmi. Nie ucieknie, bo nie ma naszych pieniędzy. I to jest najlepsza gwarancja tego, że ten biznes jest uczciwy i bezpieczny. I może tak działać praktycznie w nieskończoność.

Oczywiście to nie jest tak, że zostaniesz milionerem tutaj w tydzień, czy w miesiąc. Żeby nie było, że ja Ci tutaj obiecuję niestworzone rzeczy. Ja Ci niczego nie obiecuję, ale w świecie kryptowalut naprawdę są możliwości. Po prostu musimy myśleć rozsądnie, jak dorośli ludzie. Nie ma magicznego sposobu na miliony w jedną noc. Jednak tutaj mamy przemyślany plan.
A ja pokazuję Ci drogę, ogromną szansę i możliwości.
Już na etapie trzecim mamy do wzięcia 0.22 bitcoina na czysto. Gdzie etap trzeci niektórzy robią w ciągu tygodnia. Bo to jest proste do osiągnięcia. A to dopiero trzeci etap.
A kolejne etapy… myślę, że przyznasz mi rację, że kolejne kwoty robią wrażenie… Robią… a matematyki oszukać się nie da.

Te wszystkie dotacje otrzymujemy od innych członków społeczności. Być może zapytasz dlaczego chcieliby oni wysyłać Ci tyle pieniędzy? Odpowiedź jest prosta. Z tego samego powodu, dla którego Ty również chcesz wysyłać dotacje innym. Wysyłasz komuś dotacje, bo chcesz otworzyć sobie kolejny awans. I w tym momencie ktoś dostaje od Ciebie pieniądze, a jednocześnie Ty możesz dzięki temu zarabiać więcej. Potem wysyłasz komuś jeszcze więcej pieniędzy i następna osoba zarabia, a Ty masz otwarty następny awans i dzięki temu możesz zarobić jeszcze więcej. Inne osoby też chcą zarabiać coraz więcej (to oczywiste tak?) i dlatego też muszą wysyłać komuś kolejne dotacje, żeby otwierać swoje kolejne etapy i żeby też móc zarabiać. I te osoby będą wysyłać dotacje między innymi do Ciebie.

I dlatego uważam, że ten system jest bardzo uczciwy. Genialnie przemyślany i jednocześnie bardzo prosty.
I właśnie dlatego społeczność rośnie, bo to jest szansa dla każdego zwykłego człowieka.
Taki boom jakim są kryptowaluty dziś, z bitcoinem na czele… To jest szansa, która prawdopodobnie się już nie powtórzy.

Jedyne co musisz zrobić… są to trzy proste kroki…
Krok pierwszy: Zarejestruj sobie konto
Krok drugi: Wyślij dotację 0.011 BTC
Jeśli chodzi o kwestie techniczne, mamy bardzo szczegółowe instrukcje video. Dlatego z łatwością poradzi sobie każda nawet najbardziej początkująca osoba.
Jeśli chodzi o to, gdzie masz wysłać tą dotację – wysyłasz ją do innej osoby, która ma już aktywne konto. I system automatycznie pokazuje Ci tą osobę.
Gdy już zalogujesz się do swojego konta wygląda to tak… klikamy „Upgrade to next stage”…
I tutaj widzimy konkretną osobę i adres portfela bitcoinowego, na który trzeba przesłać dotację.
Dokładnie tak samo inni będą widzieli potem adres Twojego portfela i automatycznie będą wiedzieli, że powinni właśnie Tobie przekazać pieniądze. I do tego wszystkiego również mamy bardzo dokładną instrukcję video, gdzie wszystko jest szczegółowo wyjaśnione.

3. I ostatni trzeci krok…
Należy przekazać tą informację dwóm osobom, które w ten sposób dzięki Tobie również będą mogły w ten sposób zarabiać pieniądze. A więc trzeba zaprosić 2 osoby, które dołączą do naszej społeczności, również wykonają te 3 proste kroki… i zaczną zarabiać w ZarFund tak jak my.

I teraz uważnie posłuchaj.
Być może myślisz teraz czy uda Ci się zaprosić te 2 osoby…?
Dlatego mam dla Ciebie bardzo dobrą wiadomość. Bo mamy na to gotowy system.
Po pierwsze, otrzymasz od nas własną stronę www. I ta strona prawie wszystko zrobi za Ciebie.
Na takiej stronie będą gotowe materiały video… Wygląda to tak jak tutaj widzimy…
Jest cała prezentacja (ta sama, którą właśnie oglądasz), są szczegółowe instrukcje krok po kroku, dla nowych osób… jak założyć konto, zrobić aktywację, nawet jak założyć portfel bitcoinowy, jak kupić i wysłać bitcoiny. Wszystko, wszystko co potrzebne. Dlatego nie musisz nic nikomu samodzielnie tłumaczyć. Wystarczy pokazać tą stronę ludziom. Ktoś wejdzie na stronę, obejrzy video. I załatwione. I będzie wiedział co ma robić. Wszystko jest gotowe.
Na Twojej stronie będzie oczywiście wyłącznie Twój link polecający oraz wyłącznie Twój adres email.
To wszystko otrzymasz całkowicie za darmo.
Ponieważ ja muszę mieć pewność, że każdy z łatwością wykona wszystkie 3 kroki. I w ten sposób nasza Grupa się rozwija, rozwija się społeczność ZarFund. Im więcej ludzi w społeczności tym większe przepływy finansowe i tym więcej dotacji dla każdego z nas.
Dlatego kiedy będziesz mieć już swoje aktywne konto w ZarFund, od razu skontaktuj się z nami. I od razu otrzymasz taką stronę.
Potem możesz po prostu wysyłać mailem link do Twojej strony do znajomych lub do kogo chcesz. Możesz umieszczać ten link w Internecie… na forach, na youtube, na steemit, na facebooku, na różnych grupach, czy w innych serwisach społecznościowych. Możliwości jest wiele.
A Ty potrzebujesz tylko 2 osób. Tylko 2 osoby raz w życiu. To wszystko. Dlatego sprawa jest prosta.
Bardzo wiele osób cały krok trzeci wykonuje w ciągu jednego dnia. Zaprasza 2 osoby, a nawet więcej wysyłając po prostu jednego maila do swoich znajomych. Albo wrzucając gdzieś posty czy komentarze z linkiem do swojej strony.
A osoby, które zaprosisz, również z łatwością zrobią te 3 proste kroki, ponieważ one również dostaną taką stronę. Dokładnie każda osoba w naszej Grupie będzie mieć własną indywidualną stronę www do budowania swojego biznesu. Całkowicie za darmo. Wystarczy do nas napisać.
Dlatego, jak widzisz… to naprawdę jest proste.
I to musi być proste, bo jak powiedziałem na wstępie… ten system jest stworzony tak, aby zarabiać mógł dosłownie każdy… Każdy zwykły, prosty człowiek, który nie ma wiedzy, ani doświadczenia, nie ma dużego kapitału, nie ma czasu na żadne dodatkowe zajęcie… Tutaj każdy może skutecznie wystartować i coś osiągnąć…
Dlatego pomyśl… Każdy chce zarobić w prosty sposób, jeśli ma taką możliwość…
A ZarFund jest właśnie taką szansą dla każdego.

Pamiętam, kiedy zaczynaliśmy działać w ZarFund… wtedy trzeba było ludziom tłumaczyć co to w ogóle jest bitcoin. Teraz ludzie wiedzą o co chodzi… i sami się garną, sami przychodzą i dopytują. Ludzie zaczęli rozumieć…
Z resztą… I to nic dziwnego… kiedy ktoś zaczyna działać w ZarFund… po miesiącu ma tysiąc złotych… dwa… trzy… Różnie…, ale …ludzie to widzą…
…ludzie to widzą i to ich przekonuje, bo widzą wreszcie jakiś konkret.

To jest właśnie geniusz tej prostoty… Tutaj nie stresujesz się tak jak na giełdzie, że ceny skaczą do góry i na dół. Tutaj po prostu patrzysz jak płyną do Ciebie dotacje, płyną bitcoiny.

Branża kryptowalut jest nieobliczalna. I trzeba to maksymalnie wykorzystać właśnie TERAZ.
Ja na rynku kryptowalut zamierzam zbudować kapitał na resztę życia i na emeryturę.
I mówię to bardzo poważnie. Takiego szaleństwa chyba jeszcze nie było w historii. Dlatego… jeśli nie teraz to nigdy. Właśnie teraz jest idealny czas.
Po naszej stronie jest właśnie tak bardzo silny trend, tak ogromna siła rosnącej społeczności w świecie kryptowalut… i ta siła teraz jest po naszej stronie. I widzę, że to dopiero początek, widzę co nadchodzi…

Trzy proste kroki:
Rejestracja – przesłanie dotacji – zaproszenie dwóch osób…
Te osoby robią to samo. Każdy wykonuje 3 proste kroki.. Wtedy ten biznes idzie jak burza. A dla Ciebie rozpoczyna się proces etap po etapie… droga do coraz wyższych dotacji…
Bo jak mówiłem… Nie sztuką jest zarabiać pieniądze. Chodzi o to, aby zarabiać bez dużego wysiłku, bez dużych nakładów… i żeby zyski mieć w kieszeni w możliwie krótkim czasie.

W opisie pod tym nagraniem znajdziesz link do szczegółowej instrukcji video – jak zacząć i jak postawić pierwsze kroki.

Jeśli masz jakiekolwiek pytania – śmiało do nas pisz.
I działaj. Przede wszystkim zacznij działać teraz. Wykorzystajmy ten czas.
Otrzymujesz tutaj gotowy system, od nas otrzymujesz narzędzia, stronę internetową, tworzymy dla Ciebie materiały. Bo chcemy pomagać, pracujemy zespołowo i mamy wspólny cel. I chcemy, abyś osiągnął sukces jak najszybciej…
Nie chodzi o to, żebyś osiągnął sukces. Chodzi o to żebyś osiągnął sukces… jak najszybciej.
Tak jak my wszyscy.

Kryptowaluty – Jak szukać najbardziej dochodowych altcoinów 1



.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Transkrypcja nagrania

Jak sam tytuł zdradza dzisiejszy temat. Porozmawiamy dzisiaj o tym, jak złowić piekielnie dochodową kryptowalutę. Jak znaleźć i wybrać takie altcoiny, które mogą nam przynieść nieprzyzwoicie potężne zyski. Tak aby z tysiąca złotych zrobić nawet kilkaset tysięcy złotych. Bo to jest możliwe. Może nie w tydzień, ale jest. Bo istnieją możliwości znacznie lepsze niż tradowanie na Ethereum czy Litecoinie i robienie tego co wszyscy.
Mało tego. Pokażę Ci również kilka konkretnych przykładów. Kilka konkretnych kryptowalut, które moim zdaniem pewnego dnia wystrzelą na orbitę i poszybują w kosmos szybciej niż światło.

Już na wstępie gorąco zapraszam Cię do subskrybowania naszego kanału. Subskrybuj kanał ZarFund Polska. Ponieważ materiałów o podobnej tematyce będzie tutaj w najbliższym czasie coraz więcej.
A teraz do rzeczy…

Zobacz…
Jak wygląda rynek…
Tego, że bitcoin kosztował kiedyś 1 dolara, a nawet kilka centów… Tego nie trzeba już nikomu powtarzać. Z jednego tysiąca złotych zrobilibyśmy 15 milionów złotych! Nie ma o czym mówić. Za późno. Za późno? Niekoniecznie.
To nie koniec.
Na Ethereum, które jest wszystkim znane można było z tysiąca złotych zrobić milion. Wspominałem o tym w jednym z poprzednich filmów. Takich altcoinów jest więcej. Można tak wymieniać. Ale nie o to chodzi.
W ostatnich miesiącach sprawy zaczynają nabierać tempa. Branża się rozwija. Przed nami niezwykła technologia, która rozwija się coraz szybciej.
…i za którą stoją potężne pieniądze.

Dlatego warto się rozejrzeć za taką inwestycją, która ma szansę na tysiące procent zwrotu. Taką, która swoje prawdziwe 5 minut ma jeszcze przed sobą.
Zatem jaką kryptowalutę kupić? Jak ją znaleźć i jak ją rozpoznać…?
Skąd wiadomo, że przyniesie taki ogromny zysk?
Na te pytania postaramy się dzisiaj odpowiedzieć.

Jeśli trzymasz bitcoiny, ethereum, czy ogólnie różne kryptowaluty z pierwszej dwudziestki… to moim zdaniem dobrze robisz. Ja również trzymam dużą część mojego kapitału w bitcoinie. Posiadam również sporo altcoinów z czołówki, które są stabilne i dobrze rokują na przyszłość…
Jednak pomyśl…
Czy bitcoin ma szansę, żeby od obecnej ceny urosnąć jeszcze 500 razy? W takim wypadku kosztowałby 7 i pół miliona dolarów za sztukę… Chciałbym, żeby tak się stało… ale raczej nie opierałbym swojej strategii inwestycyjnej na takim założeniu.
Podobnie ethereum… i inne najważniejsze altcoiny, które mają kapitalizację tak już dużą, że windowanie ich ceny w kosmos nie jest już takie proste.

Jednak istnieją jeszcze takie perełki, które potrafią nieźle zaskoczyć. Ostatnio… zobaczmy co w tym miesiącu zrobił Verge (XVG).
12 grudnia kosztował 1 cent, nawet mniej niż jeden cent. Zaraz potem, tutaj na szczycie, to był 25 grudzień mamy 28 centów. Mamy 2800% w ciągu jednego tygodnia. To taki tylko przykład, bo naprawdę bardzo trudno trafić idealnie w takim moment. Nie chodzi o to.
Zobacz na cały wykres. Długo nic. I nagle taki wystrzał.
Chodzi o to, że jeśli posiadasz kryptowalutę z potencjałem to może nic się nie wydarzyć przez miesiąc, dwa, trzy. Nie mówię o daytradingu. Ale w końcu nadchodzi taki dzień i mamy nasze 5 minut.

Jak więc rozpoznać takiego altcoina, który z tysiąca złotych może zrobić nam 100 tysięcy? Może to być choćby 50 tysięcy, ale równie dobrze może to być pół miliona, a nawet więcej… Może tak się zdarzyć? Myślę, że tak. Myślę, że w ciągu następnych 12 miesięcy będziemy świadkami takich sytuacji i to nie raz. Pytanie tylko czy będziemy we właściwym czasie i we właściwym miejscu?

Dlatego powiem Ci teraz jak ja to robię…

Po pierwsze
Szukam nowych projektów. Nie chodzi mi o projekty w fazie ICO. Absolutnie NIE.
Szukam projektów, które są już na giełdach, ale stosunkowo od niedawna. Badam jak przebiegał debiut na giełdzie (wszystko z resztą widać na wykresach). Czekam jakiś czas, miesiąc czy dwa. W tym czasie patrzę jak kształtuje się cena i obserwuję aktywność deweloperów, obserwuję jak projekt został przyjęty przez społeczność. I wbrew temu czego uczy wielu kryptowalutowych tak zwanych guru, wcale nie chcę i nie oczekuję żeby społeczność była duża, setki obserwujących na twiterze i tak dalej… Taka sytuacja we wczesnej fazie rozwoju może prowadzić do zawyżenia ceny, pompowania.
I niejednokrotnie może okazać się, że rynek zdyskontował już realną wartość projektu zanim na dobre się on rozwinął. I inwestycja w takim momencie może nie przynieść oczekiwanego dochodu.
Bogata i aktywna społeczność istniejąca wokół danej kryptowaluty, wokół danego projektu oznacza, że jest on rozpoznawalny, budzi zainteresowanie, może być to również pewnym wyznacznikiem wiarygodności projektu, tego że jest on wartościowy – a jeśli tak, to inwestycja w niego będzie relatywnie bezpieczna.
Jednak jednocześnie oznacza to, że z dużym prawdopodobieństwem cena takiego altcoina jest już dość wysoka, a niejednokrotnie może być wręcz napompowana, czasem nawet bardzo.

Weźmy na przykład NEO, który dobrze się wpasowuje w to, co chcę powiedzieć.
NEO mniej więcej rok temu był takim śpiącym olbrzymem, o jakich rozmawiamy. Właśnie takim, jakich lubię szukać. Od tamtego czasu dobrze dał nam zarobić. Ale zobaczmy co widać na wykresie.
Długo, długo nic. A nagle taki wzrost. Bo ludzie zaczęli wierzyć w projekt. Czy NEO zrobił jakąś rewolucję w tym momencie? Nie. Był rebranding. Kupa huku i rozgłosu. Dla mnie zwykła pompa wynikająca z działań marketingowych. I widać to wyraźnie. Pojawiła się aktywna społeczność. Cena gwałtownie zareagowała. I była jak na tamten moment nieracjonalnie wysoka. Pompka się skończyła. Cena zaczęła spadać i mocno spadła. Potem jakieś odbicie i znowu spadła. Teraz wprawdzie mamy ładne wzrosty. Ale teraz NEO ma realny produkt. Zaczęło funkcjonować coś realnego i namacalnego. Coś co ma prawdziwą wartość, a nie tylko spekulacyjną. I dlatego dalsze wzrosty ceny będą jak najbardziej uzasadnione. I na to właśnie czekaliśmy.
Ale to w marcu był czas na zakupy. Wtedy był moment na wejście. Kupowaliśmy NEO po kilkanaście czy 20 centów za sztukę.
Jeśli ktoś nie zdążył, jeśli ktoś kupował po 5 czy po 10 dolarów… też na tym zarobił. OK.
…ale to już nie to samo… Zgadza się…?

I trzeba na to uważać, bo na giełdach kryptowalut ten problem często się zdarza, że dana waluta jest przewartościowana, a cena danego tokenu jest po prostu nieracjonalnie wysoka. I tylko po części wynika ona z realnej wartości projektu, natomiast w dużej części również ze zwykłej spekulacji i pompowania.

A także – i to właśnie warto w tym miejscu podkreślić – cena niejednokrotnie wynika również z wiary społeczności w dany projekt. Ludzie potrafią zapłacić za coiny wysoką cenę nawet jeśli dany projekt jeszcze tak naprawdę nie ruszył z miejsca. Płacą i pompują cenę tylko dlatego… bo po prostu wierzą w to, że dany projekt się rozwinie.
I właśnie ten fakt jest dla mnie tutaj bardzo istotny. Bo właśnie o tym tutaj mówię. Właśnie o tym, aby inwestować w młode projekty, które jeszcze nie rozwinęły skrzydeł. A założenie jest takie, że cena poszybuje w kosmos, dopiero gdy projekt na dobre wejdzie na rynek. Jednak w moim podejściu różnica jest zasadnicza.
Bo ja szukam takich altcoinów, w które jeszcze nikt nie wierzy, które wciąż pozostają niezauważone. Nikt nie pompuje ceny, a wartość samego projektu jest bardzo niska. Właśnie wtedy cena jest najlepsza.

Druga sprawa… to same giełdy kryptowalutowe. Prawdopodobnie o tym wiesz, ale dla bardzo początkujących warto o tym wspomnieć…
Gdy szukam mojego śpiącego olbrzyma, zawsze bardzo zwracam uwagę na jakich giełdach jest obecny. Mianowicie… po prostu zależy mi, aby nie było go na żadnej dużej giełdzie. I ma to poniekąd również związek z tym co powiedzieliśmy dotychczas. Często zdarza się, że kurs danego coina gwałtownie rośnie zaraz po wejściu na dużą giełdę. Jest to po części efekt marketingowy, ale często również nawet techniczny. Może nie będę tego rozwijać w tym momencie… Ale tak czy inaczej cena rośnie… noi co… Noi jest już za późno na dobre wejście.
Dlatego najlepiej, gdy dany altcoin jest tylko na jakichś małych giełdach. Ja osobiście bardzo lubię robić zakupy na giełdzie Etherdelta. Nie jest ona tak bardzo znana. Frustruje mnie i męczy obsługa tej giełdy. Jest strasznie toporna i przynajmniej dla początkujących użytkowników nie jest to przyjazne narzędzie. Ale właśnie dzięki tej giełdzie zarobiłem wiele razy naprawdę solidne pieniądze. Dlaczego?
Tutaj dobrym przykładem będzie choćby TRON. Tylko na tej jednej transakcji zarobiłem 10 tysięcy procent. Czyli mam 100 razy więcej niż zainwestowałem w tego coina.
Kiedy kupowałem TRONa – wtedy był on dostępny chyba tylko i wyłącznie właśnie na giełdzie Etherdelta. Tylko tam go można było wtedy kupić. To było we wrześniu albo październiku, nie pamiętam dokładnie.
Dlatego polecam Ci – jeśli chcesz polować na sleeping giant – zdecydowanie warto zapoznać się z giełdą Etherdelta. Bo po prostu właśnie tam można kupić tokeny ERC20 wielu różnych bardzo obiecujących projektów.

To tyle na początek w temacie polowania na sleeping giant. Oczywiście to nie wszystko. Dalsze informacje ukażą się już niedługo w następnym odcinku. Będziemy kontynuować temat. Będziemy szukać okazji inwestycyjnych z jak największym potencjałem.

Bitcoin Cena – Ciekawy moment na wykresie



Bitcoin Cena 2018 – Czy jeszcze warto inwestować w kryptowaluty ???




.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Transkrypcja nagrania

Zastanowimy się dzisiaj… co się dzieje z ceną bitcoina… i dokąd zmierza ta sytuacja. Jaka będzie cena bitcoina za miesiąc, za dwa miesiące, za pół roku…
Rynek ewoluuje, sytuacja jest dynamiczna, a teraz dosyć napięta. Dlatego czy wciąż wystarczy powiedzieć: „kup i zapomnij”? Obawiam się, że nie do końca… aczkolwiek… to w zasadzie zależy jaki punkt widzenia przyjmiemy analizując rynek i interpretując kolejne zdarzenia.

W wstępnie mała uwaga, że nie jest to porada inwestycyjna. Ja inwestuję na własne ryzyko.
I to co mówię jest wyłącznie moją subiektywną opinią.

A zanim zaczniemy, zapraszam Cię do subskrypcji naszego kanału. Jeżeli interesuje się zarabianie na kryptowalutach to SUBKSRYBUJ kanał ZarFund Polska.
A jeśli podoba Ci się to co robimy to łapa w górę.

A teraz wracamy do tematu.

Cena bitcoina.
Bitcoin spadł z 20 tysięcy dolarów do około 6 tysięcy dolarów. Popłynęła rzeka krwi.
Nagonka medialna była niesamowita. Sygnały ze strony rządów w różnych krajach popłynęły bardzo wyraziste. Polska też nie zabłysnęła w tym tle.
A wykres wygląda tak jak wygląda.
Czy nadejdzie kiedyś taki dzień, kiedy ludzie zaczną być sobą?
Oglądasz telewizję, słuchasz radia… I nieustannie ktoś wtłacza Ci takie informacje, jakie chce. A ty słuchasz tego i myślisz to, co ktoś inny chce żebyś myślał. Czujesz to co ktoś z góry zaplanował, że będziesz to czuć… A ostatnio komuś bardzo zależało na tym, żebyśmy się przestraszyli. Żebyśmy się bali.

Zobaczmy tutaj…
Kapitalizacja rynku krypto jeszcze niedawno… ponad 800 miliardów dolarów.
…Kilka dni temu… poniżej 300 miliardów.
Wartość, nie tylko bitcoina, ale całego rynku spadła o 60 czy 70 procent. Spadła o 500 miliardów dolarów.
W ciągu jednego miesiąca.
I to jest właśnie cena strachu. Właśnie tyle jest wart ludzki strach. Ludzie kupili kryptowaluty na górce. A potem odkupili własny strach za 500 miliardów dolarów.
Ludzie, którzy handlują emocjami mają teraz uśmiechnięte twarze.
A my zastanawiamy się co dalej…?

No właśnie…?

Myślę, że wszyscy zdaliśmy sobie już sprawę, z tego, że teraz ten rynek nie będzie już taki sam. Dotychczas mieliśmy prawdziwe eldorado. Zarabianie na kryptowalutach przez ostatni rok było po prostu dziecinnie łatwe.
Teraz w obliczu regulacji, które są nieuchronne, przepisów, podatków, KYC z jednej strony…
i w obliczu kontraktów terminowych, z drugiej strony… a z czasem jestem przekonany, że będą pojawiać się kolejne instrumenty oparte na kryptowalutach, które pozwolą maklerom i bankierom zarabiać tutaj jeszcze więcej…
W obliczu tych wszystkich zmian… musimy nauczyć się działać w nowych realiach.
Ale uważam, że nie ma powodu do rozpaczy. I myślę, że jest jeszcze sporo pieniędzy do zarobienia na tym rynku.
Przecież to, że na rynek wjechali gracze w bardzo dużym kapitałem… oczywiste, że będzie manipulacja, że będą wahania kursu i zmienią się zasady gry…
ale… to nie tylko na tym polega…
Widzę przynajmniej trzy aspekty tego, czego musimy mieć świadomość, aby rozumieć co może mieć wpływ na cenę bitcoina i tego co będzie się działo z całym rynkiem…
Po pierwsze…
Oczywiście duży kapitał bezpośrednio na rynku… Ktoś nagle dużo kupuje, ktoś nagle dużo sprzedaje… raz pompuje, raz zbija kurs. I to wszystko bardzo gwałtownie. To wszyscy rozumiemy.
Jednak to, uważam, to jest dopiero wierzchołek góry lodowej…
bo… po drugie…
Jest takie powiedzenie, że pieniądze to nie wszystko… Tak. To znaczy są potrzebne. Jednak tutaj… chodzi o coś znacznie bardziej groźnego i destrukcyjnego…
Chodzi mi o wpływy i władzę. Są na świecie wpływowi ludzie, którzy mają władzę nad mediami. To oni decydują o tym jaki będziesz mieć nastrój jutro rano, kiedy się obudzisz i przy śniadaniu włączysz sobie radio albo telewizor. Przekazują nam informacje takie jakie chcą. A przeciętny Janusz kupuje albo sprzedaje bitcoiny właśnie w oparciu o te informacje. Przeciętny Janusz cieszy się albo płacze wtedy kiedy oni tego chcą. Kupuje, sprzedaje, bierze kredyty i traci pieniądze.
Jeśli masz władzę nad mediami to nie musisz nawet angażować własnego kapitału na giełdzie kryptowalut. Możesz sterować kursami sterując informacją i opinią publiczną. A resztę społeczeństwo samo zrobi za Ciebie. Bo zrobi to co im powiesz.

Mało kto zauważył natomiast pozytywne informacje, dobre newsy, które również miały miejsce w czasie spadków.
Wystarczy nawet pobieżnie przejrzeć…
Na przykład…
12 styczeń…
W Kanadzie KFC wprowadza płatność bitcoinem. Wprowadza do menu tak zwany Bitcoin Bucket, za który klienci będą mogli kupić wyłącznie za bitcoina.
A więc mamy kolejny dowód rosnącej adopcji.
Z Korei pojawiały się pogłoski, że jednak nie będzie tam zakazu handlowania kryptowalutami.
Australia jest bardzo otwarta na krypto. 25 styczeń… Powstanie pierwsze kryptowalutowe lotnisko.
Dalej…
1 lutego czytam, że największy rosyjski bank państwowy… co robi…? Otwiera giełdę kryptowalut.
Po co miałby otwierać skoro będzie przecież krach, bańka pęknie i wszystko upadnie…?
Square Cash App udostępnia opcję handlu bitcoinem. Po co to wszystko, skoro bitcoin jest niewydajny, opodatkowany i w ogóle będzie niedługo wyklęty i zakazany?
W tym samym czasie w serwisie Cryptonews czytam, że Samsung zaczyna produkcję czipów ASIC.
A więc będziemy mieli od Samsunga nowe koparki do kopania bitcoina.
2 lutego czytam news o tym, że firma UPS planuje stworzyć punkty odbioru akceptujące bitcoin.
6 luty… japońskie linie lotnicze będą przyjmować płatności w bitcoinie.

I tak dalej…
Więc co będzie z bitcoinem…? Nie wróżę z fusów. Patrzę na fakty. I widzę, że raz po raz kolejna wielka firma inwestuje w infrastrukturę i zaczyna przyjaźnić się z bitcoinem. To są często wielkie korporacje, które mają swoich analityków, ekspertów i można z dużym prawdopodobieństwem zakładać, że wiedzą co robią. Bo tak dużych pieniędzy nie inwestuje się na ślepo. A z pewnością nie robią tego korporacje.
I te wszystkie informacje pojawiały się na przestrzeni ostatniego miesiąca, właśnie wtedy gdy kurs gwałtownie spadał. Świat reagował wyłącznie na negatywne newsy. A potem to już w ogóle, wydawało się, że na nic nikt nie reagował. Rynek był zdominowany przez panikę i liczyło się tylko to co było na wykresie.
Najlepsze jest to, że podczas tej bessy miały miejsce pierwsze transakcje na bitcoinie z zastosowaniem LIGHTNING NETWORK. Przecież to fantastyczna informacja. Bo kiedy skończą się problemy z wydajnością sieci, przyspieszą transkacje i spadną opłaty transakcyjne to bitcoin na dobre wraca do gry.
Przecież bitcoin cały czas ma za sobą potężny zespół developerów, którzy wciąż pracują nad protokołem.
Między innymi z tych powodów uważam, że bitcoin wciąż rośnie w siłę, o czym już mówiłem nie raz.
Najlepsze jest jeszcze przed nami.
I że jego wartość rośnie. Chociaż wartość to jedno, a cena to drugie… i za chwilę o tym powiem.

A teraz zobaczmy jaką cenę dla bitcoina przewidują ostatnio eksperci…

5 luty… CNBC…
Bitcoin na koniec 2018 osiągnie wartość 50 tysięcy dolarów. Można było się o tym dowiedzieć na Twitterze.
Dalej…
Jamie Burke powiedział:
Wierzymy, że po lutym rynek najprawdopodobniej osiągnie wynik porównywalny, jeśli nie większy niż przed rokiem, potencjalnie osiągając nawet bilion dolarów.

Następnie… Thomas Glucksmann wyraża opinię, że:
Nie ma powodu, dla którego nie mielibyśmy zobaczyć, jak bitcoin osiaga wartość około 50 000 USD do grudnia bieżącego roku.

Równie optymistyczne nastawienie wyrażają bracia Winklevoss, którzy twierdzą, że bitcoin ma potencjał, aby wzrosnąć jeszcze 30-krotnie.

Ktoś może mi dzisiaj zarzucić, że ten materiał nie jest obiektywny, bo pokazuję tylko pozytywne informacje i przedstawiam wszystko na siłę w kolorowych barwach.
Odpowiem, że po ostatniej fali pesymizmu i nagłaśniania samych negatywnych informacji, istnieje potrzeba, żeby… dla równowagi porozmawiać o realnej sytuacji również w obliczu faktów, które bitcoinowi jak najbardziej sprzyjają.

Słyszymy, że będą przepisy, ustawy i tak dalej. No będą. To kwestia czasu. Jednak czy musimy się tego bać?
Ja osobiście postrzegam to na dwóch różnych płaszczyznach.
Z jednej strony to bardzo dobrze, że będą regulacje, ponieważ sytuacja stanie się bardziej przejrzysta. Będziemy posługiwać się instrumentami, których status jest dla każdego jasny i zrozumiały.
Co więcej… już sam fakt, że władze zamierzają regulować rynek kryptowalut… to już kolejny dowód na to, że adopcja kryptowalut rośnie, a przed nami dalszy rozwój.
A z drugiej strony…
Te wszystkie ruchy ze strony rządu takiego czy innego… Jak dotąd to raczej nie robią rzeczywistej krzywdy kryptowalutom jako takim, ale przede wszystkim wywołują po prostu panikę wśród tłumu.

A wracając do instrumentów pochodnych… Jeśli spekulujemy na cenie bitcoina z dźwignią… wtedy sytuacja jest jeszcze bardziej ciekawa. Bo jeśli możemy władować ciężkie miliony dolarów na giełdę i kupujemy bitcoiny… wtedy pompujemy nagle kurs… ludzie łapią FOMO i też zaczynają kupować… cena rośnie rośnie rośnie… a my od samego początku mamy kontrakt z dźwignią 1:10, dlatego nie ważne, że na zakupie samych bitcoinów stracimy… choćby nawet połowę… to jest nie ważne, bo na kontraktach 1:10 i tak zarobimy dzięki temu 10 razy więcej.
Tak to działa, gdy wchodzą gracze, którzy dużo mogą i posiadają odpowiedni kapitał.
I raczej będziemy musieli się przyzwyczaić do tego, że takie właśnie mechanizmy również staną się ważnym elementem, który ma wpływ na cenę.

Dlatego właśnie pytając o cenę bitcoina w przyszłości musimy mieć te kwestie na uwadze.
I osobiście obstawiam, że bitcoin BĘDZIE kosztować te 50 tysięcy dolarów jeszcze w tym roku.
Ale zanim to nastąpi może zdarzyć się niejeden taki huragan na rynku. I ogólnie… będzie ciekawie.

Cena bitcoina to jedno…
a prawdziwa realna wartość bitcoina to zupełnie co innego… niestety…
Ja osobiście uważam, że wraz z rosnącą adopcją i wraz z rozwojem protokołu, prawdziwa wartość bitcoina cały czas rośnie na naszych oczach. Bitcoin jest coraz lepszy, jest coraz bardziej popularny, coraz bardziej powszechny, pożądany przez coraz większą liczbę ludzi. Dlatego uważam, że bitcoin wciąż rośnie w siłę.
Jednak jeśli spróbujemy realnie wycenić wartość bitcoina dziś – w złotówkach czy w dolarach… – to już jest zupełnie coś innego.
Bo realna wartość REALNIE to jest na przykład 5 tysięcy dolarów za sztukę…? Kilka miesięcy temu. Dziś niech to będzie 7 tysięcy za sztukę. Urosło bardzo.
Ale cena…? Cena nie odzwierciedla prawdziwej wartości, bo jest napompowana. Kosztował 20 tysięcy, spadł i kosztuje 8 tysięcy. I wszyscy płaczą, bo tak bardzo spadło.
Jak już mówiłem na wstępie… to jest CENA STRACHU. A nie cena bitcoina.

Spójrzmy jednak konkretnie…
ile ten bitcoin ma kosztować…
Analiza techniczna…
Na wykresie jak dla mnie nie wygląda to zbyt dobrze. To znaczy lepiej niż jeszcze tydzień temu… ale
wciąż nie budzi to we mnie euforii. Kiedy patrzę na wykres… najczęściej spoglądam na dzienne świeczki i cóż… mamy tutaj odbicie, rodzi się nowa nadzieja… na h4 wygląda to jeszcze lepiej… ma to sens.
Na tygodniowych świeczkach… tutaj wygląda to już naprawdę BARZDZO DOBRZE. Zaczyna nam się rysować piękny młotek z długim dolnym cieniem. Taka świeca może rzeczywiście zapoczątkować nowe wspaniałe wzrosty. Co tym bardziej po tych kilku tygodniach rozpaczy miałby sens.

Ale dla każdego inny interwał będzie interesujący. Dla daytradera tygodniówki nie mają takiego znaczenia jak na przykład dla mnie.
Mnie interesuje dłuższy termin. Nie dzień, ale tygodnie, a nawet miesiące… i długoterminowy trend…

Dlatego dla siebie widzę tutaj duże szanse na wzrosty.
Jednak ten tydzień się jeszcze nie skończył. I nie wiadomo jak będzie to wyglądać za kilka dni. Potencjalne sygnały są. Potrzebują jednak dobrego potwierdzenia.

Patrząc na ten wykres i na to odbicie… no właśnie niektórzy nie rozumieją dlaczego to odbicie nastąpiło właśnie w tym miejscu…? No dlaczego? Spadło kilka krwawych noży, które tu widzimy…
i nagle przystanek…
Czy to po prostu taniej ludzie już nie chcą sprzedawać swojego strachu…?
Czy to może politykom zabrakło argumentów…?
Czy media straciły wątek i chwilowo już nie mają o czym gadać…?
A może to wielcy tego świata po prostu skaszowali właśnie swoje bitcoiny i teraz przestało im zależeć na dalszych spadkach…?
Jak to jest?
Skąd ten zwrot akcji…?

Z punktu widzenia analizy technicznej wiadomo było, że pomiędzy 5 a 6 tysięcy może nastąpić zwrot akcji. Niektórzy twierdzili, że to będzie tuż poniżej siedmiu tysięcy.
Sytuacja zrobiła się napięta. Wielu graczy weszło z wyprzedzeniem. I popchnęli kurs.
A na wykresie przecież było to widać, co może nastąpić. Na tygodniówkach było to do przewidzenia.

Zobaczmy na miesięcznym interwale…
Noi właśnie… tutaj jeszcze niedawno wyglądało to dramatycznie… byli tacy, co głosili, że cena bitcoina może spaść prawie że do zera…
…a ja wtedy nagrywałem filmy na przykład na temat projektu Covesting i szukałem innych, w które warto zainwestować.
…zamiast tracić czas na wnikliwe doszukiwanie się sygnałów na wykresie…
A dziś świeca miesięczna zaczyna znowu przypominać piękny młotek z dużym dolnym cieniem.
A jeśli tak się zamknie (a może nawet na zielono), to będzie nam wróżyć kolejne wspaniałe wzrosty na bitcoinie.

…I nagle nastroje chwilowo się poprawiły. Mamy dobre humory. Bitcoin odbił i cena zmieniła kierunek…
HURRRAAAA….
Cieszymy się…

…ale to tylko analiza techniczna… tutaj to… z resztą już mówiłem jak to bywa z analizą techniczną na rynku kryptowalut…

Tygodniówki wyglądają dobrze… miesięczny też obiecująco…
ale te świeczki się jeszcze nie zamknęły… minie trochę czasu… wszystko może się zdarzyć i sytuacja odwrócić o 180 stopni…
Tym bardziej, że kiedy patrzę na wolumen, nie jest to takie bardzo przekonujące…

Inwestycje w kryptowaluty – korekta i wahania to nie koniec świata




.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Transkrypcja nagrania

Pomówimy dzisiaj o aktualnej sytuacji na rynku kryptowalut. O ekscytującej zabawie dla zawodników o mocnych nerwach. O ostatnich wydarzeniach oraz o… pamperscoinie. Tak. Dobrze słyszałeś…
o pamperscoinie.

Zanim zaczniemy… pamiętaj, aby zasubskrybować nasz kanał. Jeśli chcesz być na bieżąco w temacie kryptowalut to SUBSKRYBUJ kanał ZarFund Polska. Naciśnij dzwonek – aby niczego nie przegapić.
I oczywiście daj łapę w górę, jeśli podoba Ci się to co tutaj robimy.

A teraz wracamy na coinmarketcap. Włos się jeży na głowie. Może lepiej na to nie patrzeć…?
A może właśnie WARTO popatrzeć… i dobrze zapamiętać na przyszłość.
Rynek nie szczędzi nam emocji. Skrajnych emocji. Jak mówiłem bawimy się tutaj w grę dla ludzi o silnej psychice i mocnych nerwach.
Co tu się dzieje…? Płacz i zgrzytanie zębów…
(płacz dziecka)
Co teraz robić? Kupować? Sprzedawać?
…powiem Ci zrobić…
albo wyłącz komputer i idź na długi spacer. Albo załóż sobie pampersa zanim wejdziesz na giełdę. Całkiem prawdopodobne, że Ci się przyda. Bo emocje dzisiaj wprawdzie sięgają zenitu, ale ostatecznie lądują do pieluchy.
Bo jak wspominałem w poprzednim filmie, teraz Janusz puka się w czoło… i co na narobiłem, co ja najlepszego narobiłem.

Dla wielu z nas, którzy mamy teraz kapitał na rynku, ostatni czas nie był zbyt łaskawy. Taką opinię ma większość uczestników rynku. Jednak ja się z tym nie zgodzę. No tak. Znów się z czymś oczywistym nie zgodzę i będę się czepiał.
Tak, bo ostatnie spadki są w dużej mierze bardzo zdrowe. Dzięki temu napompowany rynek trochę wróci do normy. A do tego my teraz mamy okazję żeby pospekulować, żeby zrobić zakupy. Bo kiedy będziemy kupować? Na górce? Teraz jest na to czas. Moim skromnym zdaniem oczywiście.

Jednak nie w tym problem. Problem w tym, że mamy kapitał zamrożony. I co teraz. No chyba TYLKO pampers.
Nasze zyski właśnie topnieją z godziny na godzinę jak wiosenny śnieg. Jeśli ktoś ulepił tej zimy wielkiego krypto bałwana… Wszyscy znamy ten widok, co się z tym bałwanem dzieje, gdy przychodzi wiosna… Smutny widok. Nasze zyski znikają. I co zrobisz z tym fantem? Co zrobisz?
W zasadzie to też zależy czy sam nie jesteś bałwanem.
Oczywiście kolejny durny żart. Nie chcę nikogo oceniać, ani tym bardziej potępiać. Bo po pierwsze nikt nie jest upoważniony, uważam, do tego aby oceniać innych. A po drugie tutaj każdy ma swoją indywidualną sytuację. I każdy musi podejmować własne decyzje.
Jeśli Twoje zyski teraz topnieją, to możesz zamknąć pozycję i spokojnie wyjść z rynku, bo i tak jesteś na plusie. Albo możesz czekać. Bo teraz i tak wszystko jest w dołku. A sprzedawanie w dołku lubi nie wyjść na zdrowie.
Jednak wiele osób jest w gorszej sytuacji. Ludzie, którzy nie mieli zysków. Oni nie patrzą teraz jak zyski maleją. Oni patrzą jak rosną ich straty. Tracą pieniądze i patrzą jak z godziny na godzinę mają ich coraz mniej.
I wszystko przez głupi kaprys rynku…? Nie. Wszystko przez to, że kupili w złym momencie.
I to jest dopiero rzeka zużytych pampersów.

I co teraz możemy zrobić? Jak leczyć rany po tej bitwie? Zaraz o tym powiem i powiem co ja konkretnie robię.
Ale najpierw… przychodzi mi na myśl…
Jeśli ktoś nie zdążył zrealizować zysków, jeśli notuje coraz większe straty… Ja dostaję teraz maile od ludzi, którzy narobili do pieluchy… Co robić… co robić…
Nie długo powstanie PAMPERS COIN.
Właśnie to jest to czego teraz potrzebujemy. Pampers coin uleczy całe zło.
Powinna powstać taka kryptowaluta, której kurs rośnie zawsze wtedy, kiedy wszystko spada.
I odwrotnie tak samo. Kiedy bitcoin spada, kiedy wszystkie altcoiny spadają, to właśnie wtedy cena Pampers Coina gwałtownie rośnie. Po co uciekać z rynku na czas korekty, wystarczy powymieniać wszystkie alty na PampersCoina i zarabiamy dalej.
Nawiasem mówiąc, to by było niezłe narzędzie do hedżowania pozycji. Może warto zrobić ICO i stworzyć PampersCoina? Wystarczy, że większość uzna jego rolę i funkcję za obligatoryjną i to by się mogło sprawdzić. Przynajmniej przez jakiś czas.
Heh, tak z przymróżeniem oka…
Ale idąc tym tokiem… to w zasadzie mamy na rynku tylko dwie kryptowaluty, a biorąc pod uwagę bardzo mocno spekulacyjny charakter dzisiejszego rynku… to nawet nie ma co nazywać tego kryptowalutami, to są zwykłe tokeny. Zupełnie tak jak żetony w kasynie.
I mamy tylko dwa tokeny. Na każdej giełdzie. Tylko dwa. Jak to możliwe…? Skoro na coinmarketcap widzimy około półtora tysiąca kryptowalut i tokenów…?
No tak. Ale mamy ich tylko dwa rodzaje…
Mianowicie są to:
PUMPERS COIN oraz DUMPERS COIN.
Jeśli znamy zjawisko pump and dump… Czyli to o czym mówiłem już kilkukrotnie w poprzednich nagraniach…
Nieustannie mamy jakieś alty mocno pompowane w danym czasie… I to są wtedy PUMPERS COINY. Zaraz potem są one dampowane, wyprzedawane i ich cena jest wręcz zrzucana z przepaści… I to są wtedy DUMPERS COINY. Ot i cała tajemnica. Kupujemy pampersy, sprzedajemy dampersy.
Gotowa recepta na sukces.

A tak na poważnie… Sorry, ale w taki dzień jaki widzimy teraz, nie będę kolejną osobą, która płacze, że spadki, że straty, że krach… i koniec świata.
Może trochę sarkastycznie o recepcie na sukces, ale ja już od jakiegoś czasu mówię o mojej strategii, mówię jak ja to robię, jak inwestuję w kryptowaluty i jestem zawsze na powierzchni.
…podczas gdy ciągle dostaję maile i pytania, co byś dzisiaj kupił, co polecasz na ten miesiąc…
Ja w zasadzie nigdy nie polecam niczego na dziś, niczego na ten miesiąc. Kiedy ja kupuję altcoina, takiego czy innego, robię to ze świadomością, że być może zamrożę kapitał na kilka miesięcy, na rok… Nie wiem na jak długo. Bo niejednokrotnie prawdziwe zyski przychodzą po miesiącach. Ale są to potężne zyski, po kilka, a nawet kilkadziesiąt tysięcy procent. Jednak czasem w międzyczasie dzieją się rzeczy, których nikt nie może przewidzieć. I wtedy reaguję według zaistniałej sytuacji.

I co robię teraz, gdy widzę aktualne spadki…?
To proste. Część moich coinów sprzedałem na górce. Kiedy był na to czas. Tronixa sprzedałem powyżej 20 centów za sztukę. Potem odkupiłem i trzymam. Na temat TRONA mówiłem już kilka razy. IOTĘ sprzedałem około 5 dolarów, potem odkupiłem powyżej 3 dolarów, potem jeszcze spadła… trudno… i tak dobrze zarobiłem.
Ostatniego sprzedałem NEO… trochę za późno… gdzieś po 150 dolarów za sztukę, potem odkupiłem po stówie… I jestem zadowolony.
I tak dalej… sporo tego było, ale minęło, więc bez znaczenia. Tak więc sporo sprzedałem i część już odkupiłem w dołku, część jeszcze odkupię. Ale nie wszystko zdążyłem sprzedać. I teraz patrzę, jak zarobiłem na części altów, których nie zdążyłem sprzedać, a potem te zyski diabli wzięli.
Noi tyle w temacie. Musimy rozumieć, że nie można mieć wszystkiego. Nie można wszystkiego przewidzieć, a czasem nawet technicznie możemy nie zdążyć zrealizować jakiegoś zlecenia… otwarcia czy zamknięcia pozycji.
Moje akurat portfolio to z reguły kilkadziesiąt, sto i więcej różnych altcoinów. Nie da się tego monitorować dzień w dzień, bo to jest po prostu zbyt wiele informacji do przetworzenia. Zbyt czasochłonne.
Dlatego cieszę się z tych transakcji i zysków, które zrealizowałem na czas.
A te, które zostały… tracą od kilku dni, odchudzają mój portfel. A ja na to nawet nie patrzę. Nie sprawdzam codziennie kursu. Zakładam, że to tymczasowe. I zapominam o tych pozycjach na jakiś czas. To wszystko.
To co ja konkretnie teraz robię… patrzę co nowego warto w tym momencie kupić.
Bo jeśli czegoś nie zdążyłem sprzedać w dobrym momencie to przecież nie cofnę czasu. Trudno. Ten moment minął i kiedyś prawdopodobnie wróci. I zamiast marnować na to emocje… Teraz jest dla mnie czas na zakupy, a nie na cięcie ewentualnych strat.

A jakie konkretnie altcoiny kupuję…?
O kilku z nich mówiłem z ostatnich filmach. Trochę już kupiłem, trochę jeszcze może dokupię, gdy ceny będą jeszcze lepsze. I w kolejnych filmach będę mówił o altach, które właśnie kupuję lub którym się przyglądam.
Natomiast będę również poświęcać sporo miejsca nie tylko dla prostych gołych zimnych informacji…
że teraz kup to i to… i będziesz bogaty… Osoby początkujące tego właśnie oczekują. Widzą, że na kryptowalutach można zarobić bardzo dużo i bardzo szybko. Chcą kupić tu i teraz. Chcą kupić jak najszybciej, żeby jak najszybciej zarobić.
To właśnie jest pułapka. Bo to dobrze, że chcesz szybko zarobić. Ja też chcę… I zarabiam. Ale często jest tak, że nie tylko chcesz zarobić dużo i szybko… ale Ty chcesz zarobić ZBYT szybko… i dlatego popełniasz całą masę błędów. Mówiłem o tym w poprzednich nagraniach dość dokładnie.
Właśnie tutaj jest problem. Chcesz kupić jak najszybciej, ale nie wiedziesz co kupić. Ludzie pytają i czekają na gotową receptę. To tak jakby ktoś pytał o to, jakie jutro wypadną numery w totolotku.
To jest dokładnie takie właśnie podejście.
Nie ma gotowej recepty…
…Ale jest strategia, która działa. Tylko że wymaga dojrzałego podejścia do sprawy.
Owszem. Niektórzy grają na przykład na newsach. Czasem to działa. Często jednak widzę, jak ludzie kupują na newsach w momencie, gdy rynek dawno już daną informację zdyskontował. Wtedy kupujesz, a tu nagle korekta, bo pompa właśnie się skończyła… i strata…
…i różne tego typu sytuacje… gdzie mamy już po kwiatkach i pozostaje nam wsteczna analiza, gdzie patrzymy na wykres w lewą stronę… i wtedy każdy jest mądry… to była fala pierwsza… to BYŁA fala druga i taka dalej… ale co będzie… co będzie jutro, pojutrze… Ja wiem co było wczoraj. Wszyscy wiemy. Ale nie zarobimy już na tym co było.
Dlatego ja mogę powiedzieć co dzisiaj dokładnie kupuję, w co inwestuję i dlaczego to robię.
Ale ta informacja nie wystarczy Ci do sukcesu.
Ponieważ do sukcesu potrzebna Ci jest strategia. Przemyślana i sensowna strategia, dzięki której będziesz mógł mądrze budować swoje inwestycyjne portfolio i nie tylko skutecznie zarabiać pieniądze, ale również będziesz mógł bezpiecznie przetrwać w takich okresach, jak obecne spadki. Jak widzisz, większość jęczy, a ja się tym kompletnie nie przejmuję. Część mojego portfela stopniała.
Ja teraz kupuję nowe alty, które dadzą mi lawinę zysków w przyszłości. Bilans jest zawsze dodatni.
I właśnie o strategii mówiłem już wielokrotnie, o tym jak dobieram moje inwestycje, jak szukam ciekawych altcoinów… i tak dalej. I będę o tym jeszcze z pewnością mówić wiele razy. I uwierz mi, są to o wiele cenniejsze informacje, niż goła informacja, że dziś kup Pampers Coina, a jutro sprzedaj Dumpers Coina.
Jeśli będziesz mieć strategię i odpowiednio skonstruowane portfolio, to zawsze przetrwasz, nauczysz się minimalizować ryzyko, akceptować spadki… czekać na zyski… I będziesz na powierzchni.

Bańka i Krach Na Giełdzie Kryptowalut
Co robić? Opinie i Wnioski



.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Transkrypcja nagrania

Kilka słów o rynku kryptowalut. O dzisiejszej sytuacji na rynku. Kilka wniosków i wskazówek do dzisiejszej sytuacji, ale również na przyszłość. Jak inwestować, co brać pod uwagę i w jaki sposób analizować ceny kryptowalut, aby nie dać się zwieźć i zawsze mieć obiektywną ocenę.
Tak. Chcę porozmawiać o tych wahaniach, upadkach i wzlotach na rynku. Ale nie będę mówić o polityce w Chinach, o weryfikacji kont, ani o maklerach. Chciałbym ująć ten temat w szerszej perspektywie. I wyciągnąć z ostatnich wydarzeń naukę nie tylko na dziś, ale również na przyszłość.

Jeśli interesują Cię materiały na ten temat to SUBSKRYBUJ nasz kanał. Będą się tutaj pojawiać wciąż nowe filmy o kryptowalutach. Dlatego gorąco zapraszam do subskrybowania kanału ZarFund Polska.

Ostatnimi czasy, bez względu na to co dzieje się na rynku, bez względu na nastroje, dominacja bitcoina konsekwentnie spada. I wszystko wskazuje na to, że wciąż będzie spadać. Wahania kursu, wahania samej ceny bitcoina są ogromne. Chociaż… tak wiem, przyzwyczailiśmy się już, w końcu to przecież bitcoin, sorry no przecież taka branża. Co tam jakieś 50% w górę czy w dół. My tu czekamy na tysiące procent zysku. Kto by sobie zawracał głowę jakieś tam kilkadziesiąt procent spadku. Przeczekamy i będzie dobrze.
Właśnie te absurdalne procenty są tutaj bardzo elektryzujące. Ja to rozumiem.
Dlatego można zaakceptować brak stabilności na rynku. Coś za coś.
Dlatego przeczekamy korektę. Odrobimy straty. Będziemy żyli długo i szczęśliwie.
Jak się jednak okazuje i co gołym okiem widać na wykresie… jakoś nie widzę tego „PRZECZEKAMY”.
Tłumy ludzi w panice się wyprzedają. Sprzedają na stracie w wielkim popłochu. I ciągną przez to cenę coraz niżej i niżej. Kto przeczeka ten przeczeka. To jest prawo rynku.
Ale mam do tego kilka wniosków.
Po pierwsze
Naprawdę niezwykłym fenomenem jest dla mnie, gdy dzisiaj wciąż słyszę, że bitcoin to store of value. Wiele osób trzyma bitcoina długoterminowo i głęboko wierzy, że bitcoin to store of value. I sobie to powtarza.
Ja również mam pewną ilość BTC na long term. Ale zdajmy sobie sprawę, czym jest store of value. To jest takie aktywo, taki instrument, który pozwala nam na bezpieczne przechowywanie wartości w danym okresie czasu. W taki sposób, że nasze środki utrzymują nie tylko stabilną wartość, ale ponadto chronią nasze pieniądze przed destrukcyjnym działaniem inflacji, która zjada nasze pieniądze w przypadku walut fiducjarnych.
Dlatego uciekamy do krypto i to jest uzasadnione.
Ale jak możemy nazywać store of value coś co z dnia na dzień jest gotowe spaść o kilkadziesiąt procent? Czy to ma jakiś sens? Jeśli przechowuję wartość 100 tysięcy złotych w bitcoinie. A za tydzień się budzę i widzę, że mam już tylko 50 tysięcy, to jakie store of value?

Obudźmy się. Ja jestem wielkim fanem bitcoina. Modlę się o wprowadzenie wreszcie lightning network. Modlę się o rozwiązania, które przywrócą bitcoina z powrotem do życia. I trzymam też BTC długoterminowo, jak wielu z nas.
Ale dla mnie to już nie jest store of value. Dla mnie to jest po prostu instrument, na którym spekuluję.
I jestem przekonany, że dla Ciebie również. Uważam, że nikt z nas nie trzyma bitcoina, aby przechować w nim wartość swoich pieniędzy. Trzymamy bitcoina, bo wierzymy, że jego cena będzie rosła i rosła i rosła. Osobiście ostawiam 50 tysięcy dolarów za sztukę, jeszcze w tym roku.
Jednak to nie jest żadne store of value. To jest czysta spekulacja. A to oznacza tyle, że jeśli na rynku pojawią się nastroje dla bitcoina mało przyjazne, jeśli bitcoin nie poradzi sobie z problemami technicznymi, jeśli do tego pojawią się niekorzystne regulacje prawne… to ludzie odwrócą się od bitcoina. Wystarczy, że przestaniesz wierzyć w możliwy zarobek na kursie BTC – i sprzedasz go od razu. Tak będzie. I nie będzie żadnego store of value.
I dokładnie tak samo wygląda to w przypadku altcoinów. Z tą różnicą, że wiele z nich ma wartość użytkową. Więc na tym polega ich wyższość.

I wniosek numer 2 polega na tym, jak po raz kolejny widzimy cały czerwony coinmarketcap…
Jak bardzo ten rynek jest emocjonalny. Dziś jak nigdy dotąd, mamy tak ogromną liczbę nowicjuszy na rynku, ludzi, którzy nie mają pojęcia za co się zabierają, ale ładują kapitał, bo są głodni łatwych pieniędzy. Uczyć się nie chciało, to się nie rozumiemy czemu rośnie, czemu spada.
Amator zawsze będzie działać emocjonalnie. I właśnie na całym rynku kryptowalut rządzą emocje.
Emocje. I dlatego ten rynek jest nieprzewidywalny.
Dlatego jeśli pytasz dlaczego dzisiaj ceny tak mocno spadły? Nie będę Ci opowiadać o chińskich politykach, o manipulacji kursem… i tak dalej. Bo to nie dlatego. Jeśli inwestowałbyś w kryptowaluty w sposób profesjonalny, to nie byłoby żadnych emocji. Jeśli tłumy amatorów nie popadali by nieustannie raz w euforię, raz w panikę… euforia, panika, euroria, panika… i tak w kółko…
To żadne durne newsy i żadna manipulacja nie miałaby tak dużego wpływu na to, co dzieje się na giełdzie. Dlatego uważam, że to nie banksterzy, maklerzy, ale to głupota i huśtawka nastrojów u przeciętnego Janusza, jest odpowiedzialna za absurdalne wahania.

I z tego wynika trzeci wniosek…
Zastanówmy się, jaki wobec tego powinien być realny kurs danego altcoina? Jaka jest jego prawdziwa wartość?
Bo jeśli chcemy coś kupić, to warto byłoby zrobić to świadomie. A świadoma inwestycja, świadomy zakup danego waloru, instrumentu, czy dowolnego aktywa… świadoma inwestycja jest wtedy, kiedy wiemy dokładnie ile to dobro jest warte. Jeśli inwestuję na przykład w mieszkanie pod wynajem to jestem w stanie ocenić wartość rynkową mieszkania, wiem ile kosztuje taka czy inna nieruchomość.
I co wtedy robię…? Staram się kupić go w takiej właśnie cenie, albo taniej. Wiem też ile zarobię na wynajmie. Mogę obliczyć kiedy mi się to zwróci i tak dalej. Wiem co robię.

A w jaki sposób zrobić to w przypadku kryptowalut?
Moja odpowiedź brzmi… Nie da się tego zrobić. Kupujesz jakiegoś altcoina, bo widzisz w nim potencjał do wzrostu. Najczęściej w dupie masz co jakiś projekt może zrobić dla świata, jakie są tego konsekwencje, nie interesuje Cię globalny przełom technologiczny, jakiego jesteśmy świadkami. Najczęściej interesuje Cię wyłącznie to, żeby za jakiś czas sprzedać drożej. I to dużo drożej.
Dlatego kupujesz, inwestujesz swoje pieniądze… i robisz to na ślepo. Większość z nas kieruje się wiarą i nadzieją tak naprawdę. Wiara i nadzieja to wielkie cnoty. Ale nie jestem przekonany czy akurat w biznesie.
Jeśli wiele osób wierzy we wzrosty jakiegoś coina… to jego cena gwałtownie rośnie… A kiedy zaczyna tej wiary brakować, wtedy zaczyna się panika i cena gwałtownie spada. I to się nazywa pump and dump. Mówiłem już o tym w jednym z poprzednich video…

Dlatego jak ocenić realną wartość projektu? Jak wycenić biznes, który stoi za danym tokenem?
Dla mnie powinno wyglądać to dokładnie tak, jak w przypadku akcji danej spółki.
Jeśli zamierzam kupić akcje wybranej spółki to najpierw analizuję, jakie obroty generuje ta spółka, jakie przynosi zyski, jakie ma perspektywy na dalszy rozwój, co przełoży się potem na cenę akcji.
Jeśli ceny akcji odzwierciedlają realną wartość firmy, przedsiębiorstwa, spółki, a najlepiej nawet żeby kurs akcji był jeszcze niższy… to wtedy możemy mówić o rozsądnym zakupie.
Jeśli ceny akcji są wyższe niż wartość przedsiębiorstwa, to mówimy o pompie i omijamy to na kilometr.
Właśnie tak to powinno wyglądać, uważam, również w przypadku ICO, w przypadku tokenów, którymi obracamy na giełdach kryptowalut.
Jednak tutaj zwykle mamy za mało informacji, poruszamy się po niepewnym gruncie nowych technologii, nowych koncepcji i rozwiązań. Mówimy bardzo często o rozwiązaniach, których dotąd nie było. I niezwykle trudno ocenić zarówno obecną wartość, jak też perspektywy na bliższą czy dalszą przyszłość i potencjał wzrostu.
Doskonale obrazują to projekty w fazie ICO, gdzie ludzie inwestują, podczas gdy tak naprawdę nie ma jeszcze nic. Jest bezwartościowy token, który w przyszłości albo będzie coś wart albo nie.
Jak mówiłem. Są to inwestycje w oparciu o wiarę i nadzieję. I tylko po części jest to przewidywanie oparte na jakimś prawdopodobieństwie.

Jednak najlepsze jest to, że większość dzisiejszych inwestorów i spekulantów na rynku kryptowalut, nawet nad tym się nie zastanawia. Rynkiem rządzą emocje. I dlatego mamy teraz takie ceny na coinmarketcap, jakie mamy.
Dopóki rynkiem będą kierować emocje, tak długo będziemy obserwować na wykresach zwroty akcji jak w filmie sensacyjnym.
Euforia, panika, euforia, panika…
Bogaty Janusz, biedny Janusz, bogaty Janusz, biedny Janusz…

I w konsekwencji cena jakiegokolwiek altcoina nie ma nic wspólnego z jego realną wartością.
Kiedy na rynku panuje euforia, to ceny rosną i większość, jeśli nie wszystkie, kryptowaluty są przewartościowane. I wtedy, tak jak z tymi akcjami, wtedy nie kupujemy. Ale kto wtedy o tym myśli…? Pojawia się FOMO i potem biedny Janusz.
Kiedy na rynku panuje panika, wtedy nawet najlepsze projekty bywają niedowartościowane. Pojawia się panic sell i znowu Janusz jest biedny.

Dlatego kurs jakiegoś altcoina na giełdzie nigdy nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością. Jest wyłącznie odzwierciedleniem tego za ile ktoś inny jest w stanie Ci go sprzedać. A to jest zależne najczęściej od tego czy w jego głowie jest akurat więcej wiary czy strachu…

Zatem kiedy Janusz będzie bogaty? Otóż nigdy. Janusz zawsze będzie biedny. Bo nie chce mu się uczyć, nie ma żadnych kompetencji, dlatego nie radzi sobie finansowo i szuka łatwych rozwiązań. Jest i zawsze będzie tylko i wyłącznie dawcą kapitału dla tych, którzy kupują, kiedy od sprzedaje. I odwrotnie.

I oto mamy na giełdzie… raz absurdalnie wysokie ceny. Raz absurdalnie niskie.
Dzisiaj mamy bardzo niskie, duże spadki. Janusz się przestraszył.
Ale nie ma tego złego. Bo za jego plecami już czają się ludzie, którzy mogą znacznie więcej, którzy wiedzą co robią. I przede wszystkim, którym duże wzrosty będą bardzo na rękę.
Dlatego niedługo market się zazieleni. Zobaczymy nowe szczyty na wielu altach.
A w międzyczasie Janusz weźmie wypłatę ze swojego etatu i znowu coś kupi na górce 🙂

I żeby nie było tak pesymistycznie… Cieszmy się promocjami. Mamy właśnie black friday. Czarny piątek na giełdzie kryptowalut.
I jak mówiłem w poprzednim nagraniu… NADSZEDŁ CZAS NA ZAKUPYYYY…

Takie jest moje stanowisko i moje wnioski wynikające z obecnych spadków. Dlatego nie tylko dziś, ale pamiętajmy o tym przyszłości, również wtedy gdy na giełdzie znowu zapanuje euforia. Ja wtedy sprzedam to co kupuję dzisiaj. Pamiętaj, że jest czas kiedy siejemy. I jest czas kiedy zbieramy plony.
ALE NIGDY ODWROTNIE !!! 🙂
Jeśli Ci się to przydało i pomogło w jakiś sposób, bardzo mi miło.
A jeśli tak, to ŁAPA W GÓRĘ.
Jeśli chcesz więcej takich video jak to – to łapa w górę.

Przypuszczam, że niedługo nagram kolejne video, w którym przedstawię jakieś nowe altcoiny, w których dostrzegam uśpioną potęgę. Przyglądam się aktualnie kilku projektom. Zamierzam wybrać te najlepsze i zainwestować. Będą to prawdopodobnie bardzo mało znane nowe projekty o ponadprzeciętnym potencjale.

Krypowaluty i Altcoiny – 2 inwestycje na dziś – High Performance Blockchain HPB i Bibox Token




.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Transkrypcja nagrania

Mam na dzisiaj 2 altcoiny, które teraz zamierzam kupić. W mojej opinii są bardzo obiecujące i warto uzupełnić nimi swoje portfolio. A co więcej myślę, że jest właśnie dobry moment, żeby je kupić.
Dlatego powiemy sobie zaraz o nich kilka słów.

Na rynku dzisiaj… jedno wielkie pobojowisko…. Uhuhu…Tu czerwono… tam czerwono… Spadła bomba?
Nie spadła żadna bomba. Plotki, newsy, świat obiegły informacje o kolejnych kaprysach ze strony chińskiego rządu, w Korei też jakieś niewyraźne historie. Ban na giełdy, ban na kryptowaluty, ban na wszystko. Chińczycy niedługo będą płacić podatki za oddychanie. W ogóle niedługo odetną cały Internet w całych Chinach. I będzie tyle. Hihihi
Tak na poważnie, zwróćmy uwagę, że w ogóle, że Bloomberg w ogóle nie podał nawet żadnego źródła tych informacji. Mamy informację z powietrza, którą kopiuj wklej teraz wszystkie serwisy na świecie. I w ciągu nocy market zamienia się w cmentarz.
Mój portfel też trochę oberwał. Bo nie zdążyłem sprzedać wszystkiego. A dzisiaj akurat to już na pewno niczego nie sprzedam.
A wręcz przeciwnie. Gdy spoglądam na to pobojowisko. Mam tylko jedną refleksję. I uśmiech pojawia się na twarzy. Bo nadszedł czas na to, co tygryski lubią najbardziej. A raczej na to, co byki lubią najbardziej…
NADSZEDŁ CZAS… NA ZAKUPY !!!
Nadszedł czas na zakupy.
I na dzisiaj wybrałem 2 ciekawe alty, które za chwilę kupię. Może dziś, może jutro. Poobserwuję jeszcze chwilę tą rzeźnię i podejmę jakąś decyzję.
A zatem przed nami dzisiaj…:
Pierwszy gigant to kryptowaluta High Perfromance Blockchain
W mojej ocenie drzemie w niej siła.

High Performance Blockchain, będę mówić w skrócie HPB, jak już sama nazwa wskazuje… ma na celu stworzyć infrastrukturę o bardzo wysokiej wydajności.
Ma to być bardzo szybka i stabilna platforma dla smart kontraktów, dappsów… Ma wspierać Java, JavaScript, .NET, Ruby, Python, inne języki SDK.
I tutaj… wydaje mi się najlepsze… Silnik oparty na syntezie możliwości sprzętowych i softwarowych, równoległe przetwarzanie procesorów, kart graficznych, układów ASIC. System oparty na integracji hardwaru i softwaru…

I jestem bardzo ciekawy jak będzie się to realizować w praktyce, bo mówimy tutaj nie tylko o kodzie, nie tylko o oprogramowaniu, ale również o przyspieszeniu sprzętowym… chipy… mikroprocesory…, które ma być zintegrowane z oprogramowaniem…
Mówiąc wprost… będzie można tworzyć zdecentralizowane aplikacje, smart kontrakty, ICO… na bardzo zaawansowanej technologicznie platformie. Rozwiązania proponowane przez HPB, mają pozwolić na obsługę milionów transakcji na sekundę. I każdą transakcję potwierdzać w ciągu kilku sekund.
Każdy kolejny blok ma pojawiać się co 3 sekundy.
Przypuszczam, że rozwiązania i możliwości, jakie przyniesie ten projekt, może bardzo skutecznie zwabić i zachęcić wielu developerów do tworzenia właśnie na tej platformie. Niektórzy twierdzą, że będzie to bardzo mocna konkurencja dla EOSa. Choć mi się wydaje, że nie tylko.
Podsumowując… będzie to pierwsza taka platforma na świecie. Mamy tutaj do czynienia z pionierskim przedsięwzięciem. I to mi się podoba.
Zatem raczej można się spodziewać, że za jakiś czas projekt ten będzie odgrywał kluczową lub jedną z kluczowych ról w rozwoju technologii blockchain. Myślę, że śmiało można tak przypuszczać. A jeśli tak, to ja zamierzam mieć w swoim portfolio coiny High Performance Blockchain wtedy, gdy nadejdzie ten dzień.

CEO, Wang Xiao Ming, szanowany w Chinach ekspert blockchain, autor książęk. Ludzie z Intela i z Huawei.
Wyczytałem również o współpracy HPB z Union Pay oraz z NEO… Projekt ma wsparcie również ze strony byłych bosów OKEx oraz Huobi.

Podsumowując…
Wszystko to wygląda jak dla mnie całkiem nieźle. I uważam, że sukces tego projektu jest bardzo prawdopodobny. Ale nie twierdzę oczywiście, że tak właśnie będzie na 100%, dlatego zaznaczam, że nie jest to porada inwestycyjna. Ja jestem na tak. Ty powinieneś zrobić własny research.

A jak to wygląda w aspekcie ekonomicznym, dla nas, jako potencjalnych inwestorów?
Total Supply… wprawdzie widzimy tutaj całkowita ilość to 100 milionów coinów. Jednak według dostępnych informacji, dowiedziałem się, że aktualnie w obiegu mamy tylko 28 milionów.
Zatem po dzisiejszym kursie na poziomie tych 7 dolarów… daje nam marketcap na poziomie około 200 milionów dolarów. A więc relatywnie dużo. I właśnie tutaj… Jeśli miałbym się dopatrywać negatywnych stron tej inwestycji, to jest właśnie to. Lubię kupować coiny o niskiej kapitalizacji.
A tutaj… taki młody projekt… I już mamy kapitalizację 200 milionów. Oczywiście nie jest to jeszcze jakaś ogromna wartość. Żeby dogonić taką konkurencję jak EOS, czy NEO… cena HPB za jedną sztukę, musiała by być kilkadziesiąt razy wyższa. Dlatego biorąc pod uwagę aspiracje twórców projektu, można przyjąć, że jednak widać tu jeszcze dużo miejsca do wzrostów. A jeśli porównać do ETH, które jakby nie patrzeć również jest platformą… HPB musiałoby być 500 razy droższe, co dałoby 50 tysięcy procent. Oczywiście nawet jeśli tak się zdarzy, to jeszcze długa droga przed tym projektem. Ale pospekulować można.
Nie będę się starał przewidywać stopy zwrotu. Po prostu zamierzam zainwestować przyjmując średnioterminową strategię, być może długoterminową. Wszystko zależy od bieżącej sytuacji na rynku.

Monety HPB dostępne są na giełdzie Bibox. I właśnie tutaj możemy aktualnie zakupić sobie coiny High Performance Blockchain.

I jednocześnie tym samym dotarliśmy do drugiego altcoina, który mi się podoba… a którym jest…
właśnie Bibox Token.
Bibox to jeszcze młoda zdecentralizowana giełda. Zespół, który za tym stoi ludzie znani z OKCoin oraz Huobi.
I widzę tutaj potencjał. Bo na pierwszy rzut oka widzimy, że Bibox to taki raczkujący Binance albo Kucoin. Zdecentralizowana giełda kryptowalut, która emituje własne tokeny…
Obecna kapitalizacja Bibox Token to około 200 milionów dolarów. Dla porównania Binance Coin to już 1 miliard 400 milionów. Niedługo zapewne przebijemy 2 miliardy… Kapitalizacja Kucoina, który goni Binance to około 1 miliard dolarów. Coiny Binance kupowałem we wrześniu czy w październiku. Tokenów Kucoin nie posiadam. To znaczy jeszcze nie posiadam. Aktualnie czekam po prostu na lepszą cenę.
I podsumowując… zarówno Binance, jak też Kucoin to dla mnie bardzo dobra inwestycja na najbliższy rok. I tak zamierzam zrobić. Jednak jeśli chodzi o Bibox Token, to tutaj widzę najwięcej miejsca do wzrostów na dzień dzisiejszy. I myślę, że mamy teraz całkiem dobrą cenę. A jeśli nastroje na rynku się niedługo odwrócą, to może być ostatnia szansa, żeby kupić je tak tanio. Przynajmniej jako taki dodatek do swojego portfolio.
Możemy się wprawdzie obawiać, że Bibox ma groźną konkurencję w postaci Binance. Ale ja osobiście uważam, że jest jeszcze miejsce na rynku dla nowego gracza. Uczestników rynku wciąż przybywa. Ostatnio duże znane giełdy nie były w stanie obsługiwać tłumu napływających klientów. Były wstrzymane rejestracje. Bitfinex nawet nałożył limity dla nowych użytkowników. A poza tym na przykład takich altcoinów jak HPB, o którym mówiliśmy wcześniej, nie ma na giełdzie Binance, nie ma na Kucoin. Ale są na Bibox. Ja sam czasem zakładałem sobie konto na jakiejś giełdzie, tylko dlatego, że chciałem kupić jakiegoś alta, którego nie można było kupić gdzie indziej.
Z resztą… można tak rozważać. Ale i tak ostateczna decyzja należy do Ciebie. Dla mnie te 2 alty są ciekawym celem na dziś. Wciąż się rozglądam, bo chcę zrobić noworoczne zakupy. Być może niedługo nagram coś o moich kolejnych inwestycjach.

Inwestycje w kryptowaluty – 4 tragiczne błędy na giełdzie kryptowalut



.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Transkrypcja nagrania

W poprzednim nagraniu rozmawialiśmy o podstawowych zasadach, jakich warto przestrzegać gdy inwestujemy w kryptowaluty, aby ograniczyć ryzyko i móc zacząć skutecznie działać, inwestować i mieć z tego jak największe zyski. Ja przy każdej inwestycji pamiętam o każdej z nich. Zatem jeśli jeszcze nie widziałeś lub nie widziałaś tego nagrania – to zachęcam do obejrzenia – link znajdziesz w opisie.
A dzisiaj przedstawię Ci kolejne 4 wskazówki, które pomogą Ci efektywnie i relatywnie bezpiecznie pomnażać swój kapitał na giełdzie kryptowalut.

Zanim zaczniemy, zapraszam Cię do subskrypcji naszego kanału. Jeżeli tematyka kryptowalut oraz kryptowalutowych biznesów jest dla Ciebie interesująca…
to SUBKSRYBUJ kanał ZarFund Polska, ponieważ takich właśnie materiałów będzie tutaj coraz więcej.

A teraz – żeby nie przedłużać wstępu – przechodzimy do dzisiejszego tematu…

Poprzednio były 4 wskazówki. A zatem zaczynamy od piątej…:

Zasada numer 5
Nigdy nie kupuj tak zwanych shitcoinów.
Nie kupuj tokenów, kryptowalut, które mają wartość wyłącznie spekulacyjną. Na takich coinach owszem czasem można zarobić, ale ma to krótkie nogi. Kiedy pompka się skończy i cena spadnie, możesz bezpowrotnie stracić swój kapitał i pozostać z coinami, które są zwyczajnie bezwartościowe.
Na rynku mamy setki altcoinów. Coinmarketcap notuje ich ponad tysiąc. Jest w czym wybierać.
Dlatego wybieraj kryptowaluty, za którymi stoją solidne obiecujące projekty, które dobrze rokują na przyszłość. Kryptowaluty, za którymi stoją wiarygodni ludzie i tacy, którzy wiedzą co robią.
Wybieraj kryptowaluty, które mają stabilną pozycję na rynku.
Wówczas, nawet jeśli wartość Twojej spadnie, to istnieje znacznie większa szansa na to, że za jakiś czas ją odzyska i wtedy zarobisz pieniądze.

Zasada numer 6
Nie inwestuj zbyt dużo. Wiem, że to banalna porada, ale raz po raz widzę kolejne osoby, które popełniają ten błąd. W obliczu możliwości osiągnięcia tak pokaźnych zysków, każdy ma pokusę, żeby zainwestować więcej. Żeby zarobić jak najwięcej. Zapominamy o ryzyku. Ale ryzyko o nas nie zapomina. Dlatego inwestuj tylko i wyłącznie taką sumę pieniędzy, której ewentualna utrata nie będzie dla Ciebie zbyt bolesna.

Zasada numer 7
Staraj się nie inwestować w ICO. Od jakiegoś czasu jest to prawdziwa epidemia. Kolejne ICO rosną jak grzyby po deszczu. Zbierają miliony dolarów. A inwestorzy bardzo często tracą pieniądze. Nie będę tutaj mówił o tym co to jest ICO. Nagram o tym osobne video.
Tutaj wspomnę tylko, że ICO to po prostu start-up, który wykorzystuje crowdfundingowy model pozyskiwania funduszy na rozwój nowego projektu. W praktyce zwykle wygląda to tak, że ludzie inwestują w tokeny ICO, bo chcą po prostu sprzedać je potem na giełdzie z ogromnym zyskiem i to zaraz po wejściu danego tokenu na giełdę.
Musimy pamiętać jednak, że projektów ICO jest cała masa. Nie każdy z nich wypali. Może nawet większość z nich nie wypali…
I wtedy stracisz pieniądze.
Po drugie, niejednokrotnie bywa tak, że tokeny danego ICO po ich wejściu na giełdę można kupić znacznie taniej niż podczas przedsprzedaży. Nie jest to reguła. Jeśli jednak chcesz inwestować w ICO – to przynajmniej zadaj sobie trochę trudu, aby je starannie selekcjonować. A jeśli wciąż nie jesteś pewien tego co robisz, to lepiej po prostu sobie odpuść.

Zasada numer 8
Nie panikuj. Jeśli już zainwestowałeś w wybranego altcoina – to zachowaj zimną krew. I bez względu na sytuację, wystrzegaj się zbędnych emocji. Kupiłeś – cena spadła… Trudno, stało się. Ale nie panikuj. Bo to właśnie panika często doprowadza inwestorów do ruiny. Zamiast tego spokojnie oceń sytuację i na chłodno podejmij decyzję, czy lepiej przeczekać korektę, czy może lepiej sprzedać ze stratą.
Dlatego jeśli będziesz przestrzegać pozostałych zasad, o których tutaj mówimy, nie będziesz musiał panikować. Jeśli przed zakupem dobrze przemyślisz co kupujesz, poczekasz na dobry moment wejścia i oczywiście jeśli zainwestujesz tyle ile możesz stracić. To nie będziesz mieć tego problemu.

Podsumowując wszystko, o czym mówiliśmy w obydwu nagraniach:

Omijaj shitcoiny szerokim łukiem. Kupuj tylko wartościowe i wiarygodne altcoiny.
Wobec giełd stosuj zasadę ograniczonego zaufania. Nie trzymaj niepotrzebnie na giełdach zbyt dużych kwot. A kapitał, którym obracasz na bieżąco, podziel na kilka różnych giełd.
ICO traktuj z dystansem i rozwagą. Nie zawsze mają uczciwych organizatorów, a cena tokenów w przedsprzedaży może się niejednokrotnie okazać wcale nie taka atrakcyjna.
Nie trać czasu i energii na daytrading. No chyba, że naprawdę czujesz w tym swoją pasję. Jednak średnio i długoteminowe inwestycje dadzą Ci takie same albo lepsze rezultaty.
Nie panikuj, gdy widzisz duże wahania cen. Na rynku kryptowalut duże wahania co naturalne zjawisko. Musisz je po prostu zaakceptować.
Nie inwestuj pieniędzy, na których utratę nie możesz sobie pozwolić. Inwestuj kwoty, z którymi czujesz się bezpiecznie i komfortowo.
Nie przeceniaj analizy technicznej. Analiza techniczna jest bardzo pomocna, ale sama w sobie nie jest wystarczająca. Zawsze opieraj swoje decyzje również na analizie fundamentalnej.
Nie bądź pazerny. Kontroluj emocje i ćwicz cierpliwość. To są podstawowe cechy profesjonalnego inwestora.

Zdaję sobie sprawę, że przynajmniej niektóre ze wspomnianych tutaj kwestii, wydają Ci się oczywiste i banalne. I po części masz rację. Ale tylko po części, bo…
być może te zasady są wręcz zbyt oczywiste… tak bardzo oczywiste, że wciąż bardzo wiele osób o nich zapomina… i przez to zaczyna popełniać błędy… i tracić swoje pieniądze. Przez właśnie takie banalne błędy. I to dotyczy nie tylko nowicjuszy. Nawet doświadczeni traderzy popełniają takie błędy. Może to jest kwestia rutyny, zbyt dużej pewności siebie… i tak dalej…
Ale myślę, że przede wszystkim jest to kwestia emocji i braku samodyscypliny.
Dlatego myślę, że warto o tym mówić. I przypominać nawet dzień w dzień. I powtarzać do znudzenia.
Dlatego jeśli czujesz, że tego potrzebujesz, to oglądaj ten film jeszcze raz i jeszcze raz…
I za każdym razem zanim dokonasz jakiejkolwiek inwestycji na rynku kryptowalut, najpierw przypomnij sobie te zasady, zanim władujesz gdzieś swoje pieniądze.

Oczywiście nie chciałbym też, aby zabrzmiało to jakoś dramatycznie, jakie te kryptowaluty niebezpieczne, jak to strasznie trzeba uważać, żeby nie dać się zjeść…
Nie. Nic podobnego. Uważam, że inwestycje w kryptowaluty wcale nie są niebezpieczne. Osobiście zarabiam już na tym rynku od dłuższego czasu. I to zarabiam dobrze. I nie stała mi się żadna krzywda.
Po prostu trzeba to robić mądrze, trzeba wiedzieć co się robi. Trzeba zachować zdrowy rozsądek, poświęcić trochę czasu, żeby zdobyć rzetelną wiedzę. I wtedy przychodzą efekty. I przychodzą zyski.

Na koniec… jeszcze jedna, ostatnia już dzisiaj porada, która być może zainteresuje Cię najbardziej…

Mianowicie mówimy tutaj przecież cały czas o inwestycjach w kryptowaluty. Ale co robić, jeśli nie mamy kapitału… jeśli nie mamy pieniędzy na inwestycje…? Co wtedy możemy zrobić…?
Przecież żeby pomnażać kapitał, to trzeba mieć co pomnażać…

Zatem zdradzę Ci tajemnicę…
Jest na to sposób. Jest na to metoda, którą sam stosuję od ponad roku. Ja nie kupuję bitcoinów, ani kryptowalut za gotówkę. Mam system, dzięki któremu bitcoiny spływają do mnie zupełnie za darmo.
Nie muszę ich kupować, bo istnieją dzisiaj takie możliwości… wystarczy mieć oczy otwarte… i wystarczy chcieć.
Jeśli chcesz wiedzieć więcej, napisz do nas. A kto wie, może jeszcze dziś będziemy działać razem.