Bańka i Krach Na Giełdzie Kryptowalut
Co robić? Opinie i Wnioski



.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Transkrypcja nagrania

Kilka słów o rynku kryptowalut. O dzisiejszej sytuacji na rynku. Kilka wniosków i wskazówek do dzisiejszej sytuacji, ale również na przyszłość. Jak inwestować, co brać pod uwagę i w jaki sposób analizować ceny kryptowalut, aby nie dać się zwieźć i zawsze mieć obiektywną ocenę.
Tak. Chcę porozmawiać o tych wahaniach, upadkach i wzlotach na rynku. Ale nie będę mówić o polityce w Chinach, o weryfikacji kont, ani o maklerach. Chciałbym ująć ten temat w szerszej perspektywie. I wyciągnąć z ostatnich wydarzeń naukę nie tylko na dziś, ale również na przyszłość.

Jeśli interesują Cię materiały na ten temat to SUBSKRYBUJ nasz kanał. Będą się tutaj pojawiać wciąż nowe filmy o kryptowalutach. Dlatego gorąco zapraszam do subskrybowania kanału ZarFund Polska.

Ostatnimi czasy, bez względu na to co dzieje się na rynku, bez względu na nastroje, dominacja bitcoina konsekwentnie spada. I wszystko wskazuje na to, że wciąż będzie spadać. Wahania kursu, wahania samej ceny bitcoina są ogromne. Chociaż… tak wiem, przyzwyczailiśmy się już, w końcu to przecież bitcoin, sorry no przecież taka branża. Co tam jakieś 50% w górę czy w dół. My tu czekamy na tysiące procent zysku. Kto by sobie zawracał głowę jakieś tam kilkadziesiąt procent spadku. Przeczekamy i będzie dobrze.
Właśnie te absurdalne procenty są tutaj bardzo elektryzujące. Ja to rozumiem.
Dlatego można zaakceptować brak stabilności na rynku. Coś za coś.
Dlatego przeczekamy korektę. Odrobimy straty. Będziemy żyli długo i szczęśliwie.
Jak się jednak okazuje i co gołym okiem widać na wykresie… jakoś nie widzę tego „PRZECZEKAMY”.
Tłumy ludzi w panice się wyprzedają. Sprzedają na stracie w wielkim popłochu. I ciągną przez to cenę coraz niżej i niżej. Kto przeczeka ten przeczeka. To jest prawo rynku.
Ale mam do tego kilka wniosków.
Po pierwsze
Naprawdę niezwykłym fenomenem jest dla mnie, gdy dzisiaj wciąż słyszę, że bitcoin to store of value. Wiele osób trzyma bitcoina długoterminowo i głęboko wierzy, że bitcoin to store of value. I sobie to powtarza.
Ja również mam pewną ilość BTC na long term. Ale zdajmy sobie sprawę, czym jest store of value. To jest takie aktywo, taki instrument, który pozwala nam na bezpieczne przechowywanie wartości w danym okresie czasu. W taki sposób, że nasze środki utrzymują nie tylko stabilną wartość, ale ponadto chronią nasze pieniądze przed destrukcyjnym działaniem inflacji, która zjada nasze pieniądze w przypadku walut fiducjarnych.
Dlatego uciekamy do krypto i to jest uzasadnione.
Ale jak możemy nazywać store of value coś co z dnia na dzień jest gotowe spaść o kilkadziesiąt procent? Czy to ma jakiś sens? Jeśli przechowuję wartość 100 tysięcy złotych w bitcoinie. A za tydzień się budzę i widzę, że mam już tylko 50 tysięcy, to jakie store of value?

Obudźmy się. Ja jestem wielkim fanem bitcoina. Modlę się o wprowadzenie wreszcie lightning network. Modlę się o rozwiązania, które przywrócą bitcoina z powrotem do życia. I trzymam też BTC długoterminowo, jak wielu z nas.
Ale dla mnie to już nie jest store of value. Dla mnie to jest po prostu instrument, na którym spekuluję.
I jestem przekonany, że dla Ciebie również. Uważam, że nikt z nas nie trzyma bitcoina, aby przechować w nim wartość swoich pieniędzy. Trzymamy bitcoina, bo wierzymy, że jego cena będzie rosła i rosła i rosła. Osobiście ostawiam 50 tysięcy dolarów za sztukę, jeszcze w tym roku.
Jednak to nie jest żadne store of value. To jest czysta spekulacja. A to oznacza tyle, że jeśli na rynku pojawią się nastroje dla bitcoina mało przyjazne, jeśli bitcoin nie poradzi sobie z problemami technicznymi, jeśli do tego pojawią się niekorzystne regulacje prawne… to ludzie odwrócą się od bitcoina. Wystarczy, że przestaniesz wierzyć w możliwy zarobek na kursie BTC – i sprzedasz go od razu. Tak będzie. I nie będzie żadnego store of value.
I dokładnie tak samo wygląda to w przypadku altcoinów. Z tą różnicą, że wiele z nich ma wartość użytkową. Więc na tym polega ich wyższość.

I wniosek numer 2 polega na tym, jak po raz kolejny widzimy cały czerwony coinmarketcap…
Jak bardzo ten rynek jest emocjonalny. Dziś jak nigdy dotąd, mamy tak ogromną liczbę nowicjuszy na rynku, ludzi, którzy nie mają pojęcia za co się zabierają, ale ładują kapitał, bo są głodni łatwych pieniędzy. Uczyć się nie chciało, to się nie rozumiemy czemu rośnie, czemu spada.
Amator zawsze będzie działać emocjonalnie. I właśnie na całym rynku kryptowalut rządzą emocje.
Emocje. I dlatego ten rynek jest nieprzewidywalny.
Dlatego jeśli pytasz dlaczego dzisiaj ceny tak mocno spadły? Nie będę Ci opowiadać o chińskich politykach, o manipulacji kursem… i tak dalej. Bo to nie dlatego. Jeśli inwestowałbyś w kryptowaluty w sposób profesjonalny, to nie byłoby żadnych emocji. Jeśli tłumy amatorów nie popadali by nieustannie raz w euforię, raz w panikę… euforia, panika, euroria, panika… i tak w kółko…
To żadne durne newsy i żadna manipulacja nie miałaby tak dużego wpływu na to, co dzieje się na giełdzie. Dlatego uważam, że to nie banksterzy, maklerzy, ale to głupota i huśtawka nastrojów u przeciętnego Janusza, jest odpowiedzialna za absurdalne wahania.

I z tego wynika trzeci wniosek…
Zastanówmy się, jaki wobec tego powinien być realny kurs danego altcoina? Jaka jest jego prawdziwa wartość?
Bo jeśli chcemy coś kupić, to warto byłoby zrobić to świadomie. A świadoma inwestycja, świadomy zakup danego waloru, instrumentu, czy dowolnego aktywa… świadoma inwestycja jest wtedy, kiedy wiemy dokładnie ile to dobro jest warte. Jeśli inwestuję na przykład w mieszkanie pod wynajem to jestem w stanie ocenić wartość rynkową mieszkania, wiem ile kosztuje taka czy inna nieruchomość.
I co wtedy robię…? Staram się kupić go w takiej właśnie cenie, albo taniej. Wiem też ile zarobię na wynajmie. Mogę obliczyć kiedy mi się to zwróci i tak dalej. Wiem co robię.

A w jaki sposób zrobić to w przypadku kryptowalut?
Moja odpowiedź brzmi… Nie da się tego zrobić. Kupujesz jakiegoś altcoina, bo widzisz w nim potencjał do wzrostu. Najczęściej w dupie masz co jakiś projekt może zrobić dla świata, jakie są tego konsekwencje, nie interesuje Cię globalny przełom technologiczny, jakiego jesteśmy świadkami. Najczęściej interesuje Cię wyłącznie to, żeby za jakiś czas sprzedać drożej. I to dużo drożej.
Dlatego kupujesz, inwestujesz swoje pieniądze… i robisz to na ślepo. Większość z nas kieruje się wiarą i nadzieją tak naprawdę. Wiara i nadzieja to wielkie cnoty. Ale nie jestem przekonany czy akurat w biznesie.
Jeśli wiele osób wierzy we wzrosty jakiegoś coina… to jego cena gwałtownie rośnie… A kiedy zaczyna tej wiary brakować, wtedy zaczyna się panika i cena gwałtownie spada. I to się nazywa pump and dump. Mówiłem już o tym w jednym z poprzednich video…

Dlatego jak ocenić realną wartość projektu? Jak wycenić biznes, który stoi za danym tokenem?
Dla mnie powinno wyglądać to dokładnie tak, jak w przypadku akcji danej spółki.
Jeśli zamierzam kupić akcje wybranej spółki to najpierw analizuję, jakie obroty generuje ta spółka, jakie przynosi zyski, jakie ma perspektywy na dalszy rozwój, co przełoży się potem na cenę akcji.
Jeśli ceny akcji odzwierciedlają realną wartość firmy, przedsiębiorstwa, spółki, a najlepiej nawet żeby kurs akcji był jeszcze niższy… to wtedy możemy mówić o rozsądnym zakupie.
Jeśli ceny akcji są wyższe niż wartość przedsiębiorstwa, to mówimy o pompie i omijamy to na kilometr.
Właśnie tak to powinno wyglądać, uważam, również w przypadku ICO, w przypadku tokenów, którymi obracamy na giełdach kryptowalut.
Jednak tutaj zwykle mamy za mało informacji, poruszamy się po niepewnym gruncie nowych technologii, nowych koncepcji i rozwiązań. Mówimy bardzo często o rozwiązaniach, których dotąd nie było. I niezwykle trudno ocenić zarówno obecną wartość, jak też perspektywy na bliższą czy dalszą przyszłość i potencjał wzrostu.
Doskonale obrazują to projekty w fazie ICO, gdzie ludzie inwestują, podczas gdy tak naprawdę nie ma jeszcze nic. Jest bezwartościowy token, który w przyszłości albo będzie coś wart albo nie.
Jak mówiłem. Są to inwestycje w oparciu o wiarę i nadzieję. I tylko po części jest to przewidywanie oparte na jakimś prawdopodobieństwie.

Jednak najlepsze jest to, że większość dzisiejszych inwestorów i spekulantów na rynku kryptowalut, nawet nad tym się nie zastanawia. Rynkiem rządzą emocje. I dlatego mamy teraz takie ceny na coinmarketcap, jakie mamy.
Dopóki rynkiem będą kierować emocje, tak długo będziemy obserwować na wykresach zwroty akcji jak w filmie sensacyjnym.
Euforia, panika, euforia, panika…
Bogaty Janusz, biedny Janusz, bogaty Janusz, biedny Janusz…

I w konsekwencji cena jakiegokolwiek altcoina nie ma nic wspólnego z jego realną wartością.
Kiedy na rynku panuje euforia, to ceny rosną i większość, jeśli nie wszystkie, kryptowaluty są przewartościowane. I wtedy, tak jak z tymi akcjami, wtedy nie kupujemy. Ale kto wtedy o tym myśli…? Pojawia się FOMO i potem biedny Janusz.
Kiedy na rynku panuje panika, wtedy nawet najlepsze projekty bywają niedowartościowane. Pojawia się panic sell i znowu Janusz jest biedny.

Dlatego kurs jakiegoś altcoina na giełdzie nigdy nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością. Jest wyłącznie odzwierciedleniem tego za ile ktoś inny jest w stanie Ci go sprzedać. A to jest zależne najczęściej od tego czy w jego głowie jest akurat więcej wiary czy strachu…

Zatem kiedy Janusz będzie bogaty? Otóż nigdy. Janusz zawsze będzie biedny. Bo nie chce mu się uczyć, nie ma żadnych kompetencji, dlatego nie radzi sobie finansowo i szuka łatwych rozwiązań. Jest i zawsze będzie tylko i wyłącznie dawcą kapitału dla tych, którzy kupują, kiedy od sprzedaje. I odwrotnie.

I oto mamy na giełdzie… raz absurdalnie wysokie ceny. Raz absurdalnie niskie.
Dzisiaj mamy bardzo niskie, duże spadki. Janusz się przestraszył.
Ale nie ma tego złego. Bo za jego plecami już czają się ludzie, którzy mogą znacznie więcej, którzy wiedzą co robią. I przede wszystkim, którym duże wzrosty będą bardzo na rękę.
Dlatego niedługo market się zazieleni. Zobaczymy nowe szczyty na wielu altach.
A w międzyczasie Janusz weźmie wypłatę ze swojego etatu i znowu coś kupi na górce 🙂

I żeby nie było tak pesymistycznie… Cieszmy się promocjami. Mamy właśnie black friday. Czarny piątek na giełdzie kryptowalut.
I jak mówiłem w poprzednim nagraniu… NADSZEDŁ CZAS NA ZAKUPYYYY…

Takie jest moje stanowisko i moje wnioski wynikające z obecnych spadków. Dlatego nie tylko dziś, ale pamiętajmy o tym przyszłości, również wtedy gdy na giełdzie znowu zapanuje euforia. Ja wtedy sprzedam to co kupuję dzisiaj. Pamiętaj, że jest czas kiedy siejemy. I jest czas kiedy zbieramy plony.
ALE NIGDY ODWROTNIE !!! 🙂
Jeśli Ci się to przydało i pomogło w jakiś sposób, bardzo mi miło.
A jeśli tak, to ŁAPA W GÓRĘ.
Jeśli chcesz więcej takich video jak to – to łapa w górę.

Przypuszczam, że niedługo nagram kolejne video, w którym przedstawię jakieś nowe altcoiny, w których dostrzegam uśpioną potęgę. Przyglądam się aktualnie kilku projektom. Zamierzam wybrać te najlepsze i zainwestować. Będą to prawdopodobnie bardzo mało znane nowe projekty o ponadprzeciętnym potencjale.

Tagi , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *